Gość: zdolowany
IP: *.centertel.pl
14.08.09, 18:05
Kultura jazdy walbrzyskich i polskich kierowcow jest na poziomie 5
metrowego szamba i 2 metrowego mulu na dnie. Ja rozumiem, ze nie
jestesmy nauczeni zjezdzac na prawo, kiedy ktos chce nas wyprzedzic,
ale jak wytlumaczycie mi sytuacje, kiedy baba zastawia droge swoja
terenowka, bo jej sie nie chce z parkingu kwiatkow odstawiac do
domu. Nie jestem w stanie przejechac ulicy, musze poczekac, az
hrabianka zalatwi swoje sprawy i probujac wdac sie w konwersacje,
zostaje obrzucony bluzgami przez jego synalka, ktory laskawie
stwierdza, ze przeciez nie czekam 1 godziny....Skad sie bierze takie
chamstwo i holota na drodze. Czemu w innych krajach ludzie potrafia
byc uprzejmi, usmiechac sie, prawic komplementy, a u nas obrzucaja
sie nawzajem blotem z byle powodu. Tylko nie piszcie mi, ze jesli
nie podoba mi sie w tym kraju, to mam wyjezdzac, bo to nie jest
prosta i latwa sprawa zostawic jednak swoja zasrana ojczyzne, gdzie
jakis marginalny sentyment jednak do miejsca urodzenia pozostal.
Dziwi mnie tylko te chamstwo i buractwo, nie tylko za kolkiem, ale
wszedzie, na kazdym kroku, w kazdej dziedzinie zycia.