Gość: bezportek
IP: *.unassigned.ntelos.net
14.10.09, 23:48
Smieszne jest i zasmucajace jednoczesnie, jak bardzo skrzywione
zostaje widzenie swiata z wnetrza terrarium. Zaklamane spoleczenstwo
postindustrialnej Europy w znacznej mierze wychowane zostalo pod
kloszem zabobonu zgody na wszystko dla swietego spokoju, obawy przed
czlowieczenstwem i kompromisu z chamstwem. Samo postawienie pytania
o zabijaniu to dowod na nieznajomosc podstaw biologii.
Tak, zabijanie to czynnosc ludzka, codzienna i niezbedna.
W gwarze "postepowej" uzywa sie zaklecia "naturalna". Kazdy
czlowiek, kazdej plci i wyznania (nawet metroseks ateista) zdolny
jest i powinien zabic w sytuacji zagrozenia. Na przyklad, zagrozenia
terroryzmem czy seksualnymi zapedami zboczenca sadysty. I w dodatku,
nie tylko zagrozenia wlasnej skory, ale tez innego czlowieka, nota
bene blizniego swego. Wiem, uzycie chrzescijanskiej terminologii
zamiast belkotu o multi-kulti i swiadomej samorealizacji, to obraza
uczuc pomiotu tchorzliwych kapitulantow przed hitlerem, klozetowych
wyznawcow stalinizmu i piewcow szczescia dla wszystkich od zaraz,
najdalej w czwartek. Frankly, my dear, I don't give a damn.