Gość: Mewa
IP: *.chello.pl
05.12.05, 19:36
Trans-fuzja uderzyła po raz drugi! Akcja odbyła się 2 grudnia pod teatrem
Ateneum. Zmarznięci transfuzjowicze przybijali gwoździami do tablicy
nieobecne w teatrze Ateneum wartości. Czego zabrakło w teatrze, który szczyci
się 50 tys. publicznością? Zabrakło wyrazistości, ambicji, zespołowości,
zaangażowania społecznego, ryzyka twórczego, szacunku do odbiorcy... Niestety
nie jest tak dobrze jakby tego chciał szacowny dyrektor teatru Ateneum, który
nie omieszkał przywitać naszą miłą gromadkę. Na wstępie powiedział nam, że
nie ma się o co awanturować, bowiem teatr Ateneum działa bardzo prężnie,
zatrudnił nawet dwóch młodych reżyserów. A jakich to reżyserów?- spytaliśmy
nierozważnie. Tego niestety dyrektor nie był w stanie powiedzieć: W tej
chwili nie pamiętam - powiedział nam - ale za to ich pensje teatr Ateneum
pokryje samodzielnie, bez udziału Akademii Teatralnej!
Nie skomentowaliśmy tej wypowiedzi. Za to serdecznie zaprosiliśmy szacownego
dyrektora do dalszej rozmowy. Mimo wszystko to miło, że potraktował nas
poważnie.
Czego niestety nie można powiedzieć o Januszu Majcherku, profesorze Akademii
Teatralnej, który jest ponad to redaktorem naczelnym miesięcznika „Teatr”. Ja
nie jestem studentką tej Akademii, więc z p. Majcherkiem spotkałam się po raz
pierwszy.. Przyszedł na naszą akcję mocno wstawiony, alkoholowe upojenie
uniemożliwiło mu pełne wygwizdanie nas - niestety usta odmówiły mu
posłuszeństwa. Pozostały więc tylko wyzwiska. Nie omieszkał więc nawyzywać
nas od gó..arzy, z którymi nie warto rozmawiać - i zrobił to do kamery,
która filmowała naszą akcję. Rumieńców całej sprawie dodaje fakt, że akcja
się JESZCZE NIE ZACZĘŁA. W związku z czym prof. Majcherek nie mógł wiedzieć
co zamierzamy. Obraził więc nie nasze działania, ale nas personalnie.
Podkreślam, że mnie nie zna i tym bardziej czuję się dotknięta. Od moich
przyjaciół z Trans-fuzji, którzy mają nieszczęście być studentami prof.
Majcherka, dowiedziałam się, że zarzucał on im niedawno brak moralności i
nieznajomość podstawowych zasad etyki zawodowej. Co należało by powiedzieć o
zachowaniu samego Janusza Majcherka?
Niemniej panu Majcherkowi jesteśmy wdzięczni. Potwierdził tylko nasze
przekonanie, że należy działać. Zresztą musi chyba w głębi duszy mocno się z
nami zgadzać, skoro działania jakiejś nędznej grupki nic nie znaczących
gó..arzy tak mocno go poruszyły. Jesteśmy teraz tym bardziej pewni, że
musimy działać! Co o tym myślicie kochani forumowicze?