Dodaj do ulubionych

Kłótnia o Marqueza w Meksyku

IP: *.dynamic.mnet-online.de 04.11.09, 06:57
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • Gość: sprawdźciesobie Jak się nazywa Lydia Cacho IP: 89.72.55.* 04.11.09, 12:32
      Czy przypadkiem nazwisko tej meksykańskiej idiotki - Lydia Cacho - to nie
      pseudonim jakiejś rodzimej pani Szczuka (o której celnie napisał kiedyś
      Wildstein) czy innej myname`sLuka, o gwiazdach dziennikarstwa z
      "wysokich obciachów" nie wspominając...
      • brytnej Lidia Ciacho 04.11.09, 13:50
        Sadze, ze to raczej chodzi o Ciacho. Lidia Ciacho.
        Patrz: www.ciacha.net
      • Gość: adam.de Re: Jak się nazywa Lydia Cacho IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 18:01
        Ty natomiast robiąc sobie żarty z Meksykanki (bo jest feministką) opowiadasz się
        za pedofilami. Nie mówię tu o jej sądach na temat książki Marqueza (nie czytałem
        jej, nie wiem, co jest tam napisane, zaś "nieletnia dziewica" to może być
        również 17-latka, chociaż pewnie to już bardzo rzadkie zjawisko w tym wieku),
        ale generalnie o tym, co mówi o pornografii dziecięcej i handlu kobietami.
        Gratuluję towarzystwa.
        • Gość: mizio Re: tylko pedofil nie jest feministką ? IP: 89.72.55.* 06.11.09, 07:42
          Jak nazywam idiotką feministkę, to jestem pedofilem, tak ?
          To mi właśnie przypomina opisany świetnie (co prawda, to prawda, choć go nie
          cierpię) przez Wildsteina sposób myślenia tej mitycznej pani Szczuki... I
          skłania mnie do wątpliwości, czy ty Adamie.de jesteś w ogóle Adamem, a nie
          jakąś de.?
          Mógłbym nawet rzucić jakimiś podejrzewanymi nazwiskami, ale wiem,
          z lektury lesbijsko-feministycznych forumów, że dyskusje w ich gronie niezwykle
          eskalują... Podejrzewam, że to forma kompensacji niewyżycia tych pań (to nie
          Marquez lecz Vonegut pisał o "zapachu jałowego lesbijskiego seksu")
          W każdym razie to żenada, że się wypowiadasz nie czytając tych Marqueza
          "smutnych kurew". Może zraziłaś się jego opisami, na czym piwo nosili?
          Ale dziś normalka wszyscy pchają się do pisania, a nikt - włącznie z
          żurnalistami - do czytania. Jeśli cię od czytania głowa boli, to - jak właśnie
          słyszę w radiu - niekoniecznie musi być wina książek...
    • bushevik prosze napiszcie o wojnie narkotyk. w Mexyku 04.11.09, 14:23
      tam 50,000 zolnierzy zostalo wyslanych na ulice aby walczyc z
      kartelami narkotykowymi, 5,000 ludzi jak dotad zostalo zabitych - to
      straty wyzsze niz w wojnie w Iraku i Afganistanie.
      Napiszcie cos i tym.
      • Gość: bezportek Mexico, ukochany obiekt tolerancji IP: *.unassigned.ntelos.net 04.11.09, 17:47
        Dla szumowin obamstwa i eurochamstwa, latynoskie obyczaje podpadaja
        pod zboczenie, ergo sa swietym przedmiotem dogmatu mutli-kulti.
        Cpanie, kopcenie, chlanie i pedofilia to tradycyjne, uswiecone
        obyczaje ziomkow rasistki sotomayor, zadna dewotka politpoprawnosci
        nie zawraca sobie nimi pustej glowy.
        Walczac z glownym wrogiem, cywilizacja bialego czlowieka, wyznawcy
        lewej nogawki olewaja drobiazgi w rodzaju niewolniczej doli kobiet i
        dzieci w islamie, meksyku czy rosji. To nic wobec niedopuszczalnej
        awersji do brudu i lenistwa, najokropniejszej zbrodni okropnej
        Ameryki (sorry, AmeryKKKi), Busha oraz chrzescijanstwa.
        Skupione na zwierzecej nienawisci do kultury z ktorej zyje, lewactwo
        nie traci ani sekundy na trywialne i niepotrzebne myslenie,
        zastanawianie sie czy podcieranie zadka. Byle glosno, glupio i
        jadowicie, byle zaistniec na chwile, zanim obled globociepu,
        utopijny socjalizm, demencja zapatero i tepota hillary zaskutkuja
        wywaleniem tego smiecia na kupe kompostu.
        Historia niczego nie nauczyla zabobonnych ciemniakow, bo i jak,
        kiedy samo pojecie uczenia sie jest lewusom obce i nienawistne.
        Tak malpom bywa.
        • Gość: adam.de Re: Mexico, ukochany obiekt tolerancji IP: *.adsl.inetia.pl 04.11.09, 18:08
          Gdybyś używał mniej bełkotliwego języka, to może bym Ci przyznał rację w kilku
          kwestiach, mimo że mam lewicowe poglądy. Przemyśl swoją wypowiedź i wtedy
          jeszcze raz napisz.
          (PS. Często prawicowi politycy i publicyści mówią, że język lewicy jest pełen
          łatek przyklejanych przeciwnikom w dyskusji. Czym zaś jest Twoje "obamstwo" i
          "eurochamstwo" i tym podobne sformułowania?)
    • pawel_zielinski80 Kłótnia o Marqueza w Meksyku 05.11.09, 11:45
      O ile pamietam tytul tej ksiazki zostal ocenzurowany przez polskiego tlumacza
      i w orginalnej tranlacji powienien brzmiec "Rzecz o mych smutnych k...ach"

      A pedofilie on promuje mniej wiecej w takim stopniu jak wiele lat temu robil
      to film "Leon zawodowiec" z Jeanem Reno. Po prostu opowiada o narodzinach
      uczucia miedzy starym mezczyzna i mloda kobieta choc poczatkowo mial to byc
      tylko handel.

      Wielbicielom tropienia pedofilii i pedofili wszedzie gdzie sie to da zycze by
      zajeli sie wreszcie wlasnymi kompleksami i wlasnym zyciem. Z kozyscia dla
      siebie i innych.
    • Gość: DR WWW Kłótnia o Marqueza w Meksyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.09, 06:47
      KOMUCH I PEDOFIL?!



      REWOLUCJA
      KULTURALNA

      ZAPANUJE SPRAWIEDLIWOŚĆ
      GDY POECI
      BĘDĄ ZARABIAĆ
      TYLE
      CO EKONOMIŚCI


      GOOGLE BOOKS...
      SKANOWAĆ I ROZPOWSZECHNIAĆ.
      ZDYCHAJĄ PAPIEROWE KSIĄŻKI, NIECH ŻYJE INTERNET!
      wwwiercioch.blog.onet.pl/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka