Dodaj do ulubionych

Krynicki poeta milczący

09.11.09, 07:59
Cenię Krynickiego i mam kilka jego książek.
Uwielbiałem historię o Harasymowiczu, ktremu cenzura chciała
zdjąć "antyradzieckie" strofy z bieszczadzkich wierszy:
- Na zachodzie jasnowłose Madonny, a na wschodzie czarne anioły...
Plotka mówiła, iż postraszył cenzorów, iż zrobi im seminarium, gdzie
krótko, najwyżej w tydzień, wyjaśni czemu postacie na ikonach są
śniade, nie zaś rubensowskimi pięknościami. Także z przykładem Matki
Boskiej Częstochowskiej...
Ale cenię też Krzysztofa Gąsiorowskiego. Pierwszy jego tomik kupiłem
w "młodych" latach siedemdziesiątych, przeglądając książki w
księgarni. Najbardziej spodobała mi się "Moja stara, naga maszyna do
pisania".
Uważam, iż obrzydliwie jest cenzurowanie go przez GW i jej akolitów.
Przemilczenie jego książki o Norwidzie (Nagroda Ministra Kultury).
Fascynąca praca. Mimo zaawansowanego wieku kolejną serię książek
poetyckich i esejów wydał. Recenzenci GW, dawni jego znajomi,
domagali się by zwrócił jakiś order, bo był likwidatorem ZLP. Nic
nie pomogły jego wyjaśnienia, że żadnych funkcji w Związku Literatów
Polskich nie pełnił wtedy. Po prostu jego sprostowania nie
wydrukowano. Wredne !
Facet za bezdurno kilkadziesiąt lat organizuje Warszawskie Jesienie
Poezji - by nie siebie promować, lecz poezję. Największy i
za "wolnością" będący dziennik w Polsce skutecznie stara się to
przemiczeć.
Nie należę do ZLP, SPP, Pen Clubu itd. Jestem tylko "konsumentem"
kultury. Kiedyś jakiś chiński komunista oświadczył, iż nie ważne,
czy kot czarny, ważne czy myszy łapie. Jestem myszą złapaną na wiele
słów, wierszy, prozy przez was przemiczanego poety.
W dodatku w przeciwieństwie do różnych "pryszczatych"
mało "zaczadzenie komunizmem" przeszedł. Nie musiał odszczekiwać
elegii na śmierć Stalina.
Krynickiemu nic nie chcę zabierać. Czemu wy zabieracie innemu
cennemu dla polskiej kultury poecie?
Za rok czy dziesięć GW odmówi nawet druku nekrologu. Ja jednak pójdę
na cmentarz, potem sięgnę do jego mądrych książek, bez wrogości do
innych ludzi pisanych. Wspomnę parę spotkań, choćby jak "noce
poetów" - w jednej poetessie z Kielc niemal zakochałem się.
Jak czytałem (jako redaktor, nie cenzor z Mysiej czy z Czerskiej!)
teksty poetów z róznych stron świata przysłane na Jesień Poezji,
gdzie straszyli mcdonaldyzacją kultury - a nagle 11 września
zobaczyłem w tv "mcterroryzm" - i coś o nim napisałem.
Krzysztofie - dla niektórych nie jesteś milczeniem !!!

Obserwuj wątek
    • japolak Krynicki poeta milczący 12.11.09, 08:42
      O naszej "kurturarności" świadczy, iż nie ma uwag ani w sprawie
      Krynickiego, ani Gąsiorowskiego. Ani za, ani przeciw.
      Za przeproszeniem o byle "dupie Maryni" setki wypowiedzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka