Dodaj do ulubionych

Kowalewski przechodzi do RMF FM

IP: 172.16.3.* 21.01.04, 13:42
Jak donosi RADIONEWSLETTER:

"Michał Kowalewski, w Trójce od marca 2002 jako autor i prowadzący
popołudniowe 'Zapraszamy ...' z dniem 1 marca odchodzi do RMF FM, gdzie
będzie autorem serwisów informacyjnych.
Na pytanie, co skłoniło go do przejścia powiedział, że były to przede
wszystkim dwie rzeczy: wielkie możliwości realizowania pomysłów na zawartość
serwisów oraz możliwość przygotowywania informacji w ogólnopolskim medium,
bez patrzenia z perspektywy Warszawy. 'Sądzę, że po dwunastu latach pracy w
warszawskich mediach ogólnopolskich będzie to cenne doświadczenie'.
Wcześniej, przez dziesięć lat (luty 1991 - luty 2001) Michał był autorem
serwisów informacyjnych w Radiu Zet i przez ostatnie dwa lata tej pracy
także szefem depeszowców. W międzyczasie współpracował z TVN i TVN24 jako
producent i wydawca Faktów."

Ciekawe kto go zastąpi ??
Obserwuj wątek
    • un1 Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 21.01.04, 14:12
      Gość portalu: Jakub napisał(a):

      > Jak donosi RADIONEWSLETTER:
      >
      > "Michał Kowalewski, w Trójce od marca 2002 jako autor i prowadzący
      > popołudniowe 'Zapraszamy ...' z dniem 1 marca odchodzi do RMF FM, gdzie
      > będzie autorem serwisów informacyjnych.
      > Na pytanie, co skłoniło go do przejścia powiedział, że były to przede
      > wszystkim dwie rzeczy: wielkie możliwości realizowania pomysłów na zawartość
      > serwisów oraz możliwość przygotowywania informacji w ogólnopolskim medium,
      > bez patrzenia z perspektywy Warszawy. 'Sądzę, że po dwunastu latach pracy w
      > warszawskich mediach ogólnopolskich będzie to cenne doświadczenie'.
      > Wcześniej, przez dziesięć lat (luty 1991 - luty 2001) Michał był autorem
      > serwisów informacyjnych w Radiu Zet i przez ostatnie dwa lata tej pracy
      > także szefem depeszowców. W międzyczasie współpracował z TVN i TVN24 jako
      > producent i wydawca Faktów."
      >
      > Ciekawe kto go zastąpi ??

      No to szkoda, jeżeli prawda. To był pozytywny rodzynek w nowej, badziewiastej
      3. Żal.
      • viking73 A pamiętacie forumową powieść;-))) 21.01.04, 14:46
        No to może zacytuję fragment:
        ***
        viking73 03.12.2003 13:16 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Kawa już dawno zdążyła wystygnąć i właśnie wtedy rozległ się dzwonek telefonu.
        - Kowalewski, słucham - powiedział do słuchawki.
        - Dzień dobry, Michale. Mówi Stanisław Tyczyński. Pewnie słyszałeś, ale wczoraj
        uruchomiliśmy stację RMF CLASSIC..
        - Nie dało się tego nie słyszeć - odparł z uśmiechem Michał.
        - No właśnie. I ja w tej sprawie - w słuchawce słychać było odgłos
        przegryzanych buraczków.
        - Tak słucham - powiedział z zaciekawieniem Michał.
        - Mam dla ciebie pewną propozycję... - głos Tyczyńskiego wyraźnie się ożywił...

        - Słucham w napięciu - Michał dyskretnie zamknął drzwi do pokoju.
        - Wiesz Michale, stacja dopiero się rodzi, potrzebujemy dziennikarzy, którzy
        przyciągnęliby do niej inteligentną publiczność - Tyczyński postawił jasno
        sprawę - Na razie to pełna prowizorka, zupełnie nie mam kim robić. W desperacji
        już jedno z pasm oddałem twojemu dawnemu koledze redakcyjnemu Kzysztofowi
        Żurkowi, ale ta sytuacja nie potrwa wiecznie. Potrzebuję inteligentnych
        facetów, a nie tępych wyrobników o plastikowym głosie... - Tyczyński zawiesił
        głos.
        -Hmmm... - pomyślał Michał - to może być interesująca propozycja, ale nie wiem
        jak Franciszek zniósłby przeprowadzkę w zupełnie inne miejsce. Często na
        skwerku spotykał się z zaprzyjaźnioną suczką Poziomką i mógłby ciężko przeżyć
        rozstanie z nią. Muszę przecież dbać o życie uczuciowe mojego psa - uświadomił
        sobie Michał. Z zamyślenia wyrwał go głos Tyczyńskiego.
        - Michale, mieszkanie przy ul. Krowoderskich Zuchów, z widokiem na Urząd
        Skarbowy czeka. Resztę szczegółów jeszcze zdążymy uzgodnić.
        - Oddzwonię do pana jutro - powiedział Michał i odłożył słuchawkę.



        • Re: itd cd -
        viking73 04.12.2003 12:32 odpowiedz na list odpowiedz cytując


        Michał właśnie oddzwania. Niestety treść rozmów została objęta klauzulą
        tajne/poufne i nie może, przynajmniej na razie, zostać opublikowana w
        niniejszej powieści;-)

        ***
        No tak - Żurek już nie pracuje w RMFie, Michał Kowalewski wprawdzie nie do RMF
        CLASSIC, tylko do zwykłego RMFu ma przejść. Chyba się przebranżowię na
        wróżbitę:-)))
        • to.ya Do Vikinga- Wróża ;-))) 21.01.04, 15:22
          Chyba się przebranżowię na
          > wróżbitę:-)))

          "(...)A wróżka chucha w szklaną kulę i mówi do mnie czule:
          Przed tobą (...) Wspaniałe płyty (...)"

          Będzie tak?? Powiedz, że tak!!
          Że wreszcie normalne dźwieki o normalnej porze dnia będę z głośników radia
          słyszeć... NAJchętniej z Programu III...
        • Gość: kass Re: A pamiętacie forumową powieść;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 18:33
          Z M.K. to przegiąłeś, nie mogłeś wybrać kogoś innego, Wróżbito:-)
        • m.kowalewski Re: A pamiętacie forumową powieść;-))) 24.01.04, 15:47
          > No tak - Żurek już nie pracuje w RMFie, Michał Kowalewski wprawdzie nie do RMF
          > CLASSIC, tylko do zwykłego RMFu ma przejść. Chyba się przebranżowię na
          > wróżbitę:-)))

          Moze Pan tylko sobie wyobrazic, jak szeroki byl moj usmiech,
          kiedy w trakcie negocjacji przeczytalem fragmenty powiesci
          w odcinkach :)))
          Pozdrawiam,
          MK
          • Gość: koliber Re: A pamiętacie forumową powieść;-))) IP: 149.156.12.* 24.01.04, 16:39
            Szkoda, że nie odpowiada Pan na maile.
            A 3 jako trampolina.....
            Mam nadzieję, że po odejściu uchyli Pan rąbka tajemnicy o bagnie w 3 (które
            zastąpiło dawną wspaniałą atmosferę)
            Mimo wszystko pozdrawiam i życzę sukcesów.
            Koliber
            P.S.
            Tylko trochę więcej pokory.
        • Gość: koliber Re: A pamiętacie forumową powieść;-))) IP: 149.156.12.* 24.01.04, 16:37
          Napisz coś Vikingu73 o Rokosie, tylko kto by go chciał.
          A Laskowski, Fijałkowski, Banch i Smolar na Marsa.
    • poziomk Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 21.01.04, 14:50
      Gość portalu: Jakub napisa3(a):

      > Ciekawe kto go zastąpi ??

      nikt go nie zastapi, a po co?
      WIECEJ MUZYKI i TYLKO MUZYKI pzeciez takie gadane radio nikomu nie
      potrzebne, kultura ? - po co? ..... HIP HOP, RAP, MUZA DE BEST !!!

      Kazde radio gra MUZE POP i TYLKO POP po cholere inaczej......




      (szlag by trafil)
    • Gość: Greg F. Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 16:00
      To RMF z pewnością zyska na wartości :-).
      Już wiadomo, kto zastąpi Kowalewskiego w popołudniowym ZD3? Swoich kandydatur
      na wszelki wypadek nie podam, aby dyrekcja nie zachowała się przekornie ;-).
    • Gość: Wuj Stefan Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.acn.pl 21.01.04, 19:23
      No jak to kto zastapi ? Wielką znawczynię radia Tuhankę ściągną coby
      przeciagnęła tłumy do radiodbiorników, hehe!
      • r.e.d.a.k.t.o.r Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 21.01.04, 20:58
        Gość portalu: Wuj Stefan napisał(a):

        > No jak to kto zastapi ? Wielką znawczynię radia Tuhankę ściągną coby
        > przeciagnęła tłumy do radiodbiorników, hehe!

        Szczury uciekają z tonącego okrętu, radiowy plankton w osobie Wuja-Cioci i
        innego bisa wpadł w nerwowy nastrój i miota się po forach. Źle się dzieje w
        państwie laskowskim. Czyżby to już koniec męki.
    • Gość: Jurand Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 20:23
      Rzeczywiście, Michał Kowalewski, to wielce pozytywna postać „nowej” kadry
      Trójki. Wielka szkoda, bowiem, powoli radio przeżywało swój renesans po
      drastycznych, dla wielu wiernych słuchaczy, zmianach ramówki programu
      radiowego. Konkurs filmowy „Fajny film wczoraj widziałem”, czy próby konkursów
      z udziałem SMS’ów i medium 0700- były swego rodzaju „ostatnim kuszeniem
      Chrystusa”. Do głosu Michała Kowalewskiego zdążyłem się już pozytywnie
      przyzwyczaić. Jest (był) konkretny, niezależny, inteligentny przy tym na swój
      sposób „trójkowy”. Szkoda, wielka szkoda, zwłaszcza, że są jeszcze miejsca w
      aktualnej ramówce, gdzie właśnie raczej tam należałoby zastanowić się nad
      zmianami. Piątkowe nocne audycje Hirka Wrony wprawiają mnie w zażenowanie i
      każą zastanowić się, co jeszcze będziemy musieli przeżyć. Całe szczęście, że
      istnieją jeszcze audycje Kaczkowskiego czy Piotra Kosińskiego. Piękna muzyka w
      pięknym wydaniu na poziomie Programu Trzeciego.. Ach, można by pisać bez końca..
      • Gość: koliber Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: 149.156.12.* 24.01.04, 12:01
        Co do HIRKA JURANDZIE NIE ZGADZAM SIĘ. W 3 potrzebna była audycja hip-hopowo-
        rapowa, nigdy takiej (poza Radiem Chwast w nieodżałowanej sobotniej ZD3) nie
        było. Chociaż za taką "muzą" nie przepadam, uważam udycje Hirka za doskonałe a
        sam pomysł powstania "czarnego Piątku" jest strzałem w 10-tkę. Jest też tam
        trochę czarnej klasyki.
    • Gość: Janusz Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.zabki.net.pl / *.zabki.net.pl 21.01.04, 21:54
      Niesamowite. Pan Kowalewski po dwóch latach usilnego bycia „nową nadzieją”
      TrUjki odchodzi. Szczególnie interesujące są jednak powody które podaje,
      szczególnie pierwszy : „możliwości realizowania pomysłów na zawartość
      serwisów” . Wydawać by się mogło, że możliwość realizowania pomysłów na
      zawartość dwugodzinnego magazynu informacyjnego, w również ogólnopolskim radiu,
      jest czymś więcej, czymś bardziej prestiżowym niż robienie zwykłych serwisów.
      Wydawało się, że awans z szefa serwisów Zetki na prowadzącego ZD3 jest dla Pana
      Kowalewskiego kolejnym krokiem w rozwoju kariery. I nagle Pan Kowalewski wraca
      do tego co robił dawniej, do redagowania serwisów w komercyjnym radiu.
      Może powinien powrócić temat „ręcznego sterowania” informacjami w TrUjce,
      czyżby Kowalewski nie miał wpływu na pomysły realizowane w jego audycji ?
      Pan Kowalewski bardzo negatywnie ocenił fakt ujawnienia przez Mariusza
      Kujawskiego powodów swojego odejścia z Trójki, może by ujawnił faktyczne swoje
      powody, dla dobra publicznych mediów, które za chwilę będzie atakował z pozycji
      dziennikarza RMFu.


    • obserwator17 Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 22.01.04, 00:23
      > od marca 2002

      Literówka czy rzecz przeterminowana o dwa lata?

      > Na pytanie, co skłoniło go do przejścia powiedział,
      > że były to przede wszystkim dwie rzeczy: wielkie
      > możliwości realizowania pomysłów na zawartość
      > serwisów oraz możliwość przygotowywania informacji
      > w ogólnopolskim medium,
      > bez patrzenia z perspektywy Warszawy.

      Trzy rzeczy ("nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji"). Bo nie
      uwierzę, że Pan Michał Kowaleski podjął tę decyzję bez patrzenia na kasę, która
      mu zaproponowano. I nie uwierzę, że zaproponowowano mu mniej niż w trUjce. Do
      dyskusji pozostaje problem, co było najpierw: kasa czy te dyrdymały o
      możliwościach, ale to już nie mój problem, tylko Pana Kowalewskiego.
      Na wszelki wypadek: nie potępiam zmiany barw dla pieniędzy. Tylko szkoda, że
      sie udaje, iż tego tematu nie ma. Bo jest i to jest bardzo ważny.

      A już całkiem prywatnie: Panie Michale, ma Pan rację. Siedzieć w trUjce? W
      takim radyjku bez poziomu, za to ze słuchaczami pokroju Dawida i innych
      forumowych... "takie niedomówienie". :-) Szkoda by Pana było. Tam się Pan nie
      rozwinie.
      Niech się Panu wiedzie na nowym. I za więcej. :-))
      • Gość: Lesiek Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 07:57
        > > od marca 2002
        >
        > Literówka czy rzecz przeterminowana o dwa lata?

        Zaraz, przecież pisze, że "od marca 2002" pracuje w Zd3.

        > Trzy rzeczy ("nikt nie spodziewał się hiszpańskiej inkwizycji"). Bo nie
        > uwierzę, że Pan Michał Kowaleski podjął tę decyzję bez patrzenia na kasę,
        która
        >
        > mu zaproponowano. I nie uwierzę, że zaproponowowano mu mniej niż w trUjce. Do
        > dyskusji pozostaje problem, co było najpierw: kasa czy te dyrdymały o
        > możliwościach, ale to już nie mój problem, tylko Pana Kowalewskiego.
        > Na wszelki wypadek: nie potępiam zmiany barw dla pieniędzy. Tylko szkoda, że
        > sie udaje, iż tego tematu nie ma. Bo jest i to jest bardzo ważny.

        Ale może nie zaglądajmy do kieszeni innym?
        Wiadomo, że większość ludzi zmienia pracę, żeby lepiej zarabiać - i wiadomo
        też, że jako przyczyny podają "rozwój zawodowy", "możliwość robienia czegoś
        nowego" itp. Jest to bardzo typowe zjawisko - dlaczego więc czepiasz się w tym
        momencie MK?

        Za to inne pytanie mnie nurtuje: ile osób pracowało we wszystkich trzech
        głównych firmach radiowych w Polsce? Bo "na szybko" nie potrafię sobie nikogo
        takiego przypomnieć.
        • Gość: Greg F. Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 09:58
          Najlepiej, żeby w jego ślady poszli jeszcze inni eks-zetkowcy - Rokos i
          Sławoń ;-).
        • obserwator17 Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 22.01.04, 10:57
          > > > od marca 2002
          > > Literówka czy rzecz przeterminowana o dwa lata?
          > Zaraz, przecież pisze, że "od marca 2002" pracuje w Zd3

          Ooops! Tak się kończy czytanie po nocy :-) Doczytałem się, że od 2002
          przechodzi do RMF. Mój błąd.

          > Ale może nie zaglądajmy do kieszeni innym?

          Bo? Na razie pracuje jeszcze na państwowym (czyli ja mu płacę). Poza tym, co to
          za dziwny obyczaj udawania, że pieniądze nie istnieją, podczas, gdy istnieją i
          zazwyczaj są głównym powodem takich zmian. Zachód ma te kwestie czyste i
          otwarte, tylko u nas wszyscy - od piłkarza po dziennikarza udają idealistów,
          którzy dla honoru, dla splendoru, żadnych pieniędzy. Tylko jakoś tak sie potem
          składa, że u nas skandal i afera w zwiazku z tymi pieniędzmi, jaieś "lewe"
          interesy, lewe kasy...
          Nie bądźmy hipokrytami

          Najważniejsza rzecz - nie pytam _ile_ dostał. Nie interesuje mnie to, w kieszeń
          mu nie zaglądam. Pytam, dlaczego się wstydzi mówić o pieniądzach, a zamkiast
          tego wciska jakieś rzewne kity. Nie pytam o kwotę.
          Zresztą... nawet nie pytam - stawiam problem. Ogólny.



          > Wiadomo, że większość ludzi zmienia pracę, żeby lepiej zarabiać
          > - i wiadomo też, że jako przyczyny podają "rozwój zawodowy",
          > "możliwość robienia czegoś nowego" itp. Jest to bardzo typowe
          > zjawisko -

          Typowe są także inne zjawiska. Typowe jest, że gorszy pieniądz wypiera lepszy,
          a chłam w radiu - dobre audycje. Typowe jest to, że w polityce sa afery itd.
          I co z tego? Zapytać nie wolno? A w razie czego, nawet powiedzieć, że mi się
          nie podoba?
          Coś Ty w proteście trójkowym robił? Trzeba sobie było powiedzieć: "no, przecież
          to typowe" :-))
          To wyżej, to był żart. To tak na wszelki wypadek :-))

          > dlaczego więc czepiasz się w tym momencie MK?

          Bo ten wątek nie dotyczy ulubionej potrawy Wojciecha Manna, tylko zmiany "barw
          klubowych" przez Michała Kowalewskiego i powodów tejże. Przypominam, bo może Ci
          to umknęło.

          I nie "czepiam się" tylko zastanawiam się nad problemem czynienia z pieniędzy
          rzeczy nieistniejącej, ukrywanej wstydliwie, podczas gdy najczęściej są one
          _decydujące_
          A samemu Michałowi Kowalewskiemu życzę akurat jak najlepiej. Poza trUjką, bo
          tam go szkoda, tam by się zmarnował.
          • Gość: astat Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 13:07

            obserwator17 napisał:

            > za dziwny obyczaj udawania, że pieniądze nie istnieją, podczas, gdy istnieją
            i
            > zazwyczaj są głównym powodem takich zmian.

            No właśnie - zazwyczaj. Nie zawsze. Nie upraszczaj, Obserwatorze.

            >
            > Pytam, dlaczego się wstydzi mówić o pieniądzach, a zamkiast
            > tego wciska jakieś rzewne kity. Nie pytam o kwotę.
            > Zresztą... nawet nie pytam - stawiam problem. Ogólny.


            > I nie "czepiam się" tylko zastanawiam się nad problemem czynienia z pieniędzy
            > rzeczy nieistniejącej, ukrywanej wstydliwie, podczas gdy najczęściej są one
            > _decydujące_

            Najczęściej - być może, nie zawsze. I _żaden_ headhunter nie weźmie poważnie
            pod uwagę człowieka, ktory zmienia pracę ze względu na pieniądze.

            Czy wiesz, że w rozmowach kwalifikacyjnych o pieniądzach rozmawia się na samym
            końcu, kiedy dwie strony już dogadają się odnośnie właśnie tych 'rzewnych
            kitów', możliwości rozwoju, awansu, współpracy w zespole, samodzielności,
            odpowiedzialności, szkoleń, perspektyw, stabilności, atmosfery w pracy,
            wprowadzania własnej inicjatywy, odnośnie ubezpieczeń zdrowotnych, oczekiwań co
            do zwierzchnika, oczekiwań co do podwładnych itd.itp. I bardzo często, jeśli
            tamte warunki są uzgodnione, to nawet niższa płaca jest akceptowalna. Czasami
            dużo niższa.

            Postawiłeś 'problem ogólny', więc i ja ogólnie odpowiadam, abstrahując
            całkowicie od pana MK, bo to kompletnie nie moja sprawa.

            > A samemu Michałowi Kowalewskiemu życzę akurat jak najlepiej. Poza trUjką, bo
            > tam go szkoda, tam by się zmarnował.
            A tu się podpisuję.
            • Gość: Lesiek Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.04, 14:57
              > Najczęściej - być może, nie zawsze. I _żaden_ headhunter nie weźmie poważnie
              > pod uwagę człowieka, ktory zmienia pracę ze względu na pieniądze.
              > Czy wiesz, że w rozmowach kwalifikacyjnych o pieniądzach rozmawia się na
              samym końcu [...] I bardzo często, jeśli
              > tamte warunki są uzgodnione, to nawet niższa płaca jest akceptowalna. Czasami
              > dużo niższa.

              Astat, nie wiem, jakie doświadczenia masz z rynku pracy, czy sama jesteś
              headhunterką, czy przeprowadzasz rozmowy, czy w nich uczestniczysz, czy tylko o
              nich czytasz. Dla mnie, jako potencjalnego pracobiorcy, kryterium jest
              maksymalizacja użyteczności z pracy. Na tę użyteczność składa się wiele różnych
              czynników - nie mam zamiaru tego negować. Ale - obecne i potencjalne przyszłe
              zarobki są jednym z najważniejszych czynników. Podejrzewam, że _zdecydowana_
              większość ludzi zmienia pracę, żeby lepiej zarabiać. Sam też właśnie jestem w
              trakcie zmiany pracy. I jakoś dziwnie pracownik firmy headhunterskiej wziął
              mnie pod uwagę, co niniejszym obala Twoją tezę. Notabene, kwestia możliwości
              rozwoju i awansu, stabilności itp. - to też jest kwestia związana z poziomem
              wynagrodzenia, tyle że nie teraz, a w jakiejś perspektywie.

              Że pytanie o zarobki pojawia się na końcu rozmowy? Tak, bo najpierw rekrutujący
              musi wyrobić sobie obraz danej osoby i sprawdzić, czy ona się do pracy nadaje.
              Poza tym - na większości stanowisk wynagrodzeń przy przyjmowaniu do pracy nie
              ustala się w toku indywidualnych negocjacji - raczej firma ma określoną
              maksymalną kwotę wynagrodzenia i wybiera najlepszego z tych, którzy się w niej
              mieszczą.
              • viking73 Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 22.01.04, 15:12
                Leśku, mam nadzieję, że w nowej pracy będziesz miał "własny" komputer ze stałym
                dostępem do internetu;-)
                Pozdrawiam i powodzenia:-)
            • obserwator17 Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 22.01.04, 16:01
              > Najczęściej - być może, nie zawsze.

              Napisałem "najczęściej"? To znaczy, że nie twierdzę, że "zawsze". Wiem, że nie
              zawsze. Dlatwego napisałem "najczęściej".
              Wypadałoby to zauważyć, zanim się przystąpi do pisania. Czytanie ze
              zrozumieniem to ciekawa umiejętność.
              Przepraszam, że krótkimi zdaniami i łopatą do głowy, ale może wtedy trafi.

              > I _żaden_ headhunter nie weźmie poważnie pod
              > uwagę człowieka,ktory zmienia pracę ze względu
              > na pieniądze.
              (i trach cały idealizm z bajki rodem)

              Wie koleżanka? Bredzi koleżanka. Rozumiem, że koleżanka ma dużo wolnego czasu i
              na wszystkie tematy jest w stanie się koleżanka wypowiedzieć fachowo i
              profesjonalnie: od Niedźwieckiego przez nowotwory aż po HH, ale czasem mogłaby
              sobie koleżanka dać na wstrzymanie. Bo się ludzie śmieją (u mnie w pracy akurat
              dwanaście osób ma dziką uciechę - nich koleżanka zgadnie, czym się zajmuje moja
              firma?).

              >> zazwyczaj są głównym powodem takich zmian.
              > No właśnie - zazwyczaj. Nie zawsze. Nie upraszczaj, Obserwatorze

              _Zazwyczaj_. czyli "nie zawsze" z definicji. Koleżanka umie czytać? Koleżanka
              rozumie, co to uproszczenie? Koleżankę uczyli? Uproszczenie mieliśmy wyżej,
              gdzie koleżanka przybredzała, że "_żaden_". Uproszczenie mamy także na niżej,
              gdzie koleżanka podaje swoje "poglądy" bez jakichkolwiek kwantyfikatorów,
              ale "tak jest i kropka".

              O, to jest uproszczenie:
              > Czy wiesz, że w rozmowach kwalifikacyjnych o pieniądzach
              > rozmawia się na samym końcu, kiedy dwie strony już dogadają
              > się odnośnie właśnie tych 'rzewnych kitów'

              To było uproszczenie, co się zowie.
              Niech koleżanka nie upraszcza.

              Poza tym to w czasie rozmów (a i to - z doświadczenia, koleżanko Astat, z
              doświadczenia - nie odważyłbym się powiedzieć, że wszystkich, większości).
              Tylko że "klienta do podkupienia" najłatwiej skusić w ogóle na tę rozmowę,
              jeśli jest z czegoś niezadowolony lub można dać mu coś więcej niż ma obecnie. I
              tak się dziwnie składa, że znakomita większość tych "karpików" niezadowolona
              jest z zarobków. Teorie, zwłaszcza, "koleżankowe" teoriami, a życie - życiem.

              "Czy wiem"? Niech koleżanka zerknie do zagadki w pierwszym akapicie.

              > Postawiłeś 'problem ogólny', więc
              > i ja ogólnie odpowiadam,

              Bardzo ogólnie (łagodnie mówiąc), może więc skończmy, zanim razem z kolegami i
              koleżankami z pracy zaplujemy monitory ze śmiechu, czytając idealistyczne
              bajeczki grzecznej dziewczynki.

              > abstrahując całkowicie od pana MK,
              > bo to kompletnie nie moja sprawa.

              No właśnie, no właśnie. Odsyłam do akapitu z początku. "Nie moja sprawa", ale
              sobie powiem, choćby bez sensu i nie na temat. Wie koleżanka co? Może koleżanka
              odwiedziłaby także inne fora gazeta.pl? Tyle tematów się marnuje, na tyle
              tematów można się równie "fachowo" wypowiedzieć: polityka, komputery, kuchnia,
              uroda, whatever. Nawet jeśli koleżanka nie jest fachowcem, to przecież zawsze
              można sobie coś popisać "abstrahując" w "nie moich sprawach". Och, zapomniałem,
              koleżanka przecież jest fachowcem. I od nowotworów, i od pouczania matek
              chorych dzieci, i od HH, i od radia, i od obściskiwania się z ciocią Helą. Tym
              bardziej polecam ekspansję na całe forum. Niech koleżanka nie odmawia innym
              swojej fachowości. Świat czeka!
              Ciocię Helę też koleżanka może zabrać ze sobą. Będziecie trzymać "swoją stronę"
              a tu się zrobi przyjemniej.

              Skończmy ten podwątek, bo w ten sposób nie da się rozmawiać. To forum "radio",
              a nie "zarobki". Od dygresji są w końcu adresy prywatne. Mój jest znany, bo
              jestem zalogowany. Nie mogę jednak obiecać, że każdemu odpowiem prywatnie. To
              kwestia smaku.

              • neandertalski chcesz może ściereczkę... 23.01.04, 08:05
                ...obserwatorze? Bo wydaje mi się, że niechcący w czasie tej zdumiewająco
                fachowej wypowiedzi, sobie jednak laczki jadem pochlapałeś. To trzeba zetrzeć,
                bo zostaną plamy. Jak nie wierzysz pogadaj z wujem Stefanem, on też musi uważać
                na obuwie, no i mogłby to być początek pięknej przyjaźni...
                Nie pozdrawiam.
                • obserwator17 Re: chcesz może ściereczkę... 23.01.04, 13:01
                  Wczoraj, zanim admini forum wykasowali, był tu wątek forumowego chama - cioci
                  Heli. Dokładnie taki sam, taka sama treść, może tylko forma ostrzejsza i ciut
                  bardziej obrzydliwa. Ale treść - dokładnie taka sama.
                  Pogratulować estetyki i merytoryki.
                  Najpierw koleżanka Astat obściskuje się z ciocią Helą, a teraz kolega.
                  Doprawdy, pogratulować. Jak to się czasem można pomylić co do ludzi...
                  • neandertalski bez obrazy 23.01.04, 13:48
                    po prostu Twój wpis był obrzydliwie nasączony jadem i należało mu się. A co do
                    starej ciotki, to choć czasami lubi przeginać to nie można jej odmówić wielu
                    racji i ja akurat nie mam powodów aby się na nią obrażać. Nie czytałem jej
                    wpisu pod Twoim. Ale to Ty zacząłeś tą durną dyskusję i wybacz, ale wg mnie po
                    prostu to kto gdzie zamierza pracować i czy będzie tam więcej zarabiać to tylko
                    i wyłącznie jego prywatna sprawa. Nie widzę najmniejszego powodu dla którego
                    Twoje nawoływanie Kowalewskiego do publicznego mówienia o jego prywatnych
                    sprawach nie nazwać po prostu impertynenckim i wścibskim wsadzaniem nochala w
                    nie swoje sprawy. To zakichane forum zaczyna się powoli po prostu chwilami
                    kreować na na jakąś komisję sejmową przed którą wszyscy będą się tłumaczyć. I
                    to w tym wszystkim jest właśnie najśmieszniejsze i najsmutniejsze, ze z tego co
                    by nie mówić ale spontanicznego i naprawdę po prostu fajnego pospolitego
                    ruszenia w obronie wiadomej stacji, zostały jedynie takie resztki w postaci
                    maglowej komisji forumowej... Dlatego tak mnie Twój wpis zeźlił bo miał jedynie
                    na celu bronić swojego głupiego pytania, przy okazji obśmiewając w niewybredny
                    sposób Ankę, co nie ukrywam, ze dla mnie jest absolutnie nie do przyjęcia.
                    Szkoda, ze nie mieszkamy bliżej siebie bo zmuszony byłbym za to wysmagać Cię po
                    twarzy moją rękawicą i wyzwać na spotkanie na udeptanym śniegu. Gdyż takie
                    zachowanie po prostu się nie godzi. Musisz Waść panować nad jęzorem, miast na
                    głowy polować, winieneś raczej wybrać się z aparatem na łowy bezkrwawe aby
                    charakter myśliwego poskromić. Rzekłem.
                    • obserwator17 Re: bez obrazy 23.01.04, 14:44
                      Czytaj kolego uważnie, co? A kiedy przeczytasz - pokaż mi może miejsce w
                      którym, jak to piszesz, "nawołuję Kowalewskiego do publicznego mówienia o jego
                      prywatnych sprawach".

                      Wyraziłem zdziwienie, że wciska rzewne kity, a pomija sprawy finansowe, ale
                      napisałem wyraźnie, że to nie mój problem, tylko Kowalewskiego. I to ci
                      wystarczyło, żeby rzucić "impertynenckim i wścibskim wsadzaniem nochala"?
                      Pogratulować. I ty mi będziesz mówił o "jadzie, którym się oplułem"?

                      A co do koleżanki Astat: napisała kupę bredni, nie czytając uważnie tego, na
                      co odpowiada. Moim zbójeckim prawem jest obśmiewać kogo chcę i kiedy chcę,
                      jeśli ten ktoś na to zasłuży, zaś koleżanka Astat powinna liczyć się z tym, że
                      w miejscu publicznym, jakim jest forum, różne rzeczy spotkać ją mogą. Granic
                      wyznaczonych kulturą nie przekroczyłem. Nawet gdyby zresztą, to ktoś, kto
                      ustawia się po stronie cioci Heli _w_ _taki_ _sposób_, w jaki koleżanka Astat
                      ustawiła się w wątku o chorym dziecku, zasłużył nie tylko na obśmianie. Ktoś
                      taki - po wszystkich wyczynach cioci Heli na tym forum - traci dla
                      mnie "zdolność honorową". Jeśli jeszcze w dodatku pisze jawne bzdury...
                      A może mamy jakieś święte krowy? Moze kogoś po prostu nie wolno tknąć?

                      > Musisz Waść panować nad jęzorem

                      Jest nas więc chyba dwóch? Tylko, że ja ograniczam się do drwin, byc może
                      ostrych, a nie do pisania nieprawdy - patrz początek. I stylem też się chyba
                      jednak róznimy. Zresztą - to forum publiczne. Jeśli w jakikolwiek sposób
                      naruszę regulamin - zostanę wykasowany lub nawet zabanowany, na razie jednak
                      powodu do tego nie ma. To zaś, że komuś się moje teksty nie podobają mało mnie
                      wzrusza. Kwestia gustu.

                      Pseudorycerskie teksty zostaw sobie dla koleżanki Astat. Może na niej zrobią
                      wrażenie, bo mnie jedynie śmieszą. Śmieszą mnie tym bardziej, że wygłasza je
                      ktoś, kogo miałem dziś problem odróżnić od cioci Heli w obronie kogoś, kto w
                      wątku o chorym dziecku dołączył do cioci Heli - dołączył nie czytają, tylko po
                      to, żeby sobie popisać, bez względy na uczucia autorki wątki. Aby SOBIE
                      powiedzieć, napisać

                      Nie mów mi co się godzi, a co nie, kolego. Jeżeli to, co wyprawiała i wyprawia
                      ciocia Hela na tym forum określasz zdaniem "czasami lubi przeginać",
                      jeśli "nie masz powodów obrażac się na nią", ale z armatą na czołgi ruszasz w
                      tym akurat wątku, bo ktoś śmiał wydrwić twoją koleżankę - jeśli tak: to nie
                      wiesz, co się godzi, a co nie, masz dokładnie takie samo pojęcie o honorze i
                      kulturze, co ciocia Hela i koleżanka Astat w wątku o nowotworze. "Blade" -
                      byłoby chyba komplementem.

                      Mam niewątpliwą przyjemność pożegnać kolegę. Mam nadzieję, że się kolega
                      będzie dobrze bawił w towarzystwie cioci Heli i koleżanki
                      Astat, "poprzeginacie sobie czasem", przyznacie sobie rację, będzie wesoło.
                      Będzie również niesmacznie, ale to przecież wasz najmniejszy problem.
                      • neandertalski Re: bez obrazy 23.01.04, 14:59
                        e tam, przesadzasz i tyle, robisz z mała rzecz duża rzecz
                        :-)

                        PS
                        i tak nie pozdrawiam;)
                      • Gość: Lesiek Re: bez obrazy IP: 195.205.139.* 23.01.04, 15:01
                        > Wyraziłem zdziwienie, że wciska rzewne kity, a pomija sprawy finansowe, ale
                        > napisałem wyraźnie, że to nie mój problem, tylko Kowalewskiego. I to ci
                        > wystarczyło, żeby rzucić "impertynenckim i wścibskim wsadzaniem nochala"?

                        Wybacz, Obserwatorze, ale ja to odbieram dokładnie tak samo.

                        > A co do koleżanki Astat: napisała kupę bredni, nie czytając uważnie tego, na
                        > co odpowiada. Moim zbójeckim prawem jest obśmiewać kogo chcę i kiedy chcę,
                        > jeśli ten ktoś na to zasłuży, zaś koleżanka Astat powinna liczyć się z tym,
                        że
                        > w miejscu publicznym, jakim jest forum, różne rzeczy spotkać ją mogą.

                        Napisała trochę sloganów z czytanek o rynku pracy w moim odczuciu. A Ty
                        przegiąłeś.

                        > Nawet gdyby zresztą, to ktoś, kto
                        > ustawia się po stronie cioci Heli _w_ _taki_ _sposób_, w jaki koleżanka Astat
                        > ustawiła się w wątku o chorym dziecku, zasłużył nie tylko na obśmianie.

                        Przykro mi, Obserwatorze. Mam swój pogląd na różne sprawy i jakoś nie mam
                        zamiaru z niego rezygnować dlatego, że ciocia Hela ma w danej sprawie podobny.

                        • Gość: Lesiek Re: bez obrazy IP: 195.205.139.* 23.01.04, 15:03
                          > Wybacz, Obserwatorze, ale ja to odbieram dokładnie tak samo.

                          Żeby było jasne - tak samo jak Astat.
                          • to.ya Do: Obserwatora17, Neandertalskiego, Leśka, Astat 23.01.04, 15:40
                            Przepraszam Was Wszystkich razem i Każdego z osobna.
                            Za to, że swoim wątkiem o chorym dziecku poróżniłam Was lub/i zniszczyłam
                            Przyjaźnie/Znajomości, które Was łączyły.
                            Nie było to moim celem!!!
                            Cel był jeden jedyny: apel o pomoc w szukaniu na więcej rąk, myśli, umysłów,
                            etc. pomocy, bo samej jest mi naprawdę ciężko.

                            Pozdrawiam gorąco i serdecznie,
                            Ewa
                            • Gość: Lesiek Re: Do: Obserwatora17, Neandertalskiego, Leśka, A IP: 195.205.139.* 23.01.04, 16:19
                              Ewo, nie przesadzaj. Niczego nie zniszczyłaś.
                              Ja rozumiem, że dla Ciebie ta sprawa jest bardzo ważna. Tylko... myślę, że w
                              Polsce są setki, czy nawet tysiące ciężko chorych dzieci. I... trudno mi sobie
                              wyobrazić, aby w radiu powiedziano o każdym takim dziecku. Moim zdaniem radio
                              nie do tego jednak służy po prostu.
                              • to.ya Re: Do Leśka 23.01.04, 16:26
                                Gość portalu: Lesiek napisał(a):

                                > Ewo, nie przesadzaj. Niczego nie zniszczyłaś.
                                Mam nadzieję, że nie.

                                > Ja rozumiem, że dla Ciebie ta sprawa jest bardzo ważna. Tylko... myślę, że w
                                > Polsce są setki, czy nawet tysiące ciężko chorych dzieci. I... trudno mi
                                sobie
                                > wyobrazić, aby w radiu powiedziano o każdym takim dziecku. Moim zdaniem radio
                                > nie do tego jednak służy po prostu.

                                To wiem, ale radio ma większe możliwości (kto odmówi np. dziennikarzowi
                                udzielenia dobrej informacji?), bo np. ma dział zajmujący się tematyką
                                medyczną, a co za tym idzie dobrą bazę danych. Taki sprawdzony/dobry/wyszukany
                                już namiar, to przynajmniej połowa sukcesu!!! Ja szukałam na oślep do momentu,
                                gdy nie dostałam paru adresów wartych zainteresowania. (Dałam do
                                wyszukania "oncology" i zgadnij ile wyników mi się pokazało...)

                                Serdecznie pozdrawiam,
                                Ewa.
                        • obserwator17 Re: bez obrazy 23.01.04, 17:24
                          > Wybacz, Obserwatorze, ale ja to odbieram dokładnie tak samo.

                          Nic na to nie poradzę

                          > Przykro mi, Obserwatorze. Mam swój pogląd na różne
                          > sprawy i jakoś nie mam zamiaru z niego rezygnować
                          > dlatego, że ciocia Hela ma w danej sprawie podobny.

                          Ale można mieć odrobinę dobrego smaku i po prostu napisać, jaki się ma pogląd
                          (bo każdy ma swój), a można tej odrobiny smaku nie mieć i kleić się do takiego
                          chamidła, jak ciocia Hela oraz stawać w jej obronie. Czy czujesz tu różnicę?
                          Ciekawe, jak czują się ci wszyscy ludzie splugawieni tutaj, na forum przez
                          ciocię Helę (i to opluci tak, że aż admini musieli kasować te posty), kiedy
                          czytają, że X albo Y stają po stronie cioci Heli w jakiejkolwiek sprawie? Było
                          tych osób parę przecież i oplute przez forumowego chama (spod różnych nicków)
                          zostały bardzo. To Was wszystkich nie rusza. Nie możecie się powstrzymać przed
                          publicznym wyrażeniem poparcia dla tego chamidła zamiast po prostu wyrazić swój
                          pogląd, bez pulbicznych uścisków z kimś obrzydliwym.

                          Można było swój pogląd wyrazić - tego nikt nikomu nie zabrania. Można to jednak
                          było zrobić bez obściskiwania się z ciocią Helą. Skoro jednak ktoś to lubi,
                          niech to robi. Moim zdaniem - błoto (by nie powiedzieć dosadniej), które
                          oblepia ciocię Helę, klei się i do takich ludzi.
                          Kwestia smaku.

                          Ciocia Hela otrzymała tutaj wielokrotnie poparcie. Mimo tego, co pisała.
                          Zamiast niej obrywam ja. No, cóż - pogratulować. Przestaję się dziwić "starej
                          gwardii", że odeszła z forum. W towarzystwie o takich zasadach rzeczywiście
                          może być nieprzyjemnie.





                          • Gość: Lesiek Re: bez obrazy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 18:26
                            > Ale można mieć odrobinę dobrego smaku i po prostu napisać, jaki się ma pogląd
                            > (bo każdy ma swój),

                            Jedni za brak dobrego smaku uważają wyrażanie _swojego_ poglądu, a inni -
                            zaglądanie komuś do kieszeni.

                            > Ciekawe, jak czują się ci wszyscy ludzie splugawieni tutaj, na forum przez
                            > ciocię Helę (i to opluci tak, że aż admini musieli kasować te posty), kiedy
                            > czytają, że X albo Y stają po stronie cioci Heli w jakiejkolwiek sprawie?

                            Dla mnie to, co w tej chwili robisz, to jest wprowadzanie terroru myślowego. I
                            nie wiem za bardzo, o jakich "publicznych uściskach" mówisz.

                            > Przestaję się dziwić "starej
                            > gwardii", że odeszła z forum. W towarzystwie o takich zasadach rzeczywiście
                            > może być nieprzyjemnie.

                            Nie będę się licytował stażem na różnych forach poświęconych Trójce, ale
                            mógłbyś sobie darować taki argument w dyskusji ze mną.
                            A dalszą dyskusję poproszę (jeśli w ogóle) na priv - adres znany:
                            lkraszyna@tenbit.pl.
                            • obserwator17 Re: bez obrazy 23.01.04, 23:04
                              > Jedni za brak dobrego smaku uważają wyrażanie _swojego_
                              > poglądu, a inni - zaglądanie komuś do kieszeni.

                              Jedni uważają że wyrażenie własnego poglądu nie musi oznaczać ostentacyjnego
                              poparcia dla obrzydliwości, a drudzy insynuują, że ktoś komuś zagląda do
                              kieszeni. Mógłbyś mi wskazać, gdzie zajrzałem? Nie mógłbyś. Wyraźnie
                              napisałem, że to problem Kowalewskiego - nie mój. Zdziwiłem się tylko
                              hipokryzji, która kazała mu ukryć aspekt finansowy, tak jaby nie istniał. To,
                              ile, i o ile więcej wcale mnie nie interesuje.

                              > Dla mnie to, co w tej chwili robisz, to jest
                              > wprowadzanie terroru myślowego. I nie wiem za bardzo,
                              > o jakich "publicznych uściskach" mówisz.

                              Nie wiesz? No to muszę ci pogratulować. Gdybym nie wiedział, już dawno
                              zdążyłbym się dowiedzieć - było sporo czasu, anamiary były dokładne. Nawet nie
                              spróbowałeś sie dwedzieć, ale głos zabierasz. Pogratulować.

                              Terror myślowy? Wyrażam własny pogląd. W dodatku jako jeden człowiek przeciw
                              paru osobom. Moje gratulacje. Ładny terror. Zabraniam wam ściskać się z
                              forumowym chamem, opluwającym innych forumowiczów? Nie. Mówię tylko, że we
                              mnie budzi to obrzydzenie. Wolno mi chyba mówić? Wam wolno się nie zgadzać z
                              tym, co mówię.

                              > Nie będę się licytował stażem na różnych
                              > forach poświęconych Trójce, ale mógłbyś sobie
                              > darować taki argument w dyskusji ze mną.

                              Sprowadzanie wszystkiego do "stażu" jest żałosne. Zwłaszcza, kiedy zestawić
                              cię z tamtymi ludźmi. Ale masz rację widzę: że ten i inne argumenty w dyskusji
                              z tobą mogę sobie darować.

                              Z możliwości dyskusji prywatnej nie skorzystam. Nie zrozumiemy się, więc nie
                              warto, żebyśmy tracili czas i nerwy.

                              Proponuję skończyć wątek.
                              • Gość: Lesiek Re: bez obrazy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 08:43
                                > Sprowadzanie wszystkiego do "stażu" jest żałosne. Zwłaszcza, kiedy zestawić
                                > cię z tamtymi ludźmi.

                                Widzisz, obserwatorze, w zasadzie wiem, że w porównaniu do AJK, JPZ, gepe czy
                                obiego jestem pyłkiem na wietrze. Ale - wolałbym, żeby to oceniali ludzie,
                                którzy rzeczywiście z tym forum i walką o Trójkę są związani od początku. A nie
                                Ty.
                                Zajrzałem do wyszukiwarki. Pierwszy list użytkownika "obserwator17" na
                                forum "Radio" pochodzi z 19 czerwca 2003 z godziny 3.45
                                (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=483&w=6490535&a=6569298). Dziwnym
                                przypadkiem jest to atak na osobę Joanny Grochowskiej, która dla sprawy
                                Programu Trzeciego zrobiła więcej niż wszyscy forumowicze razem wzięci. I Ty
                                ośmielasz się potępiać kogokolwiek za rzekome obściskiwanie się z Ciocią Helą?
                                I powołujesz się do tego na starych bywalców forum? Wolne żarty.
                          • Gość: aster Re: bez obrazy IP: *.acn.pl 23.01.04, 18:54
                            > Przestaję się dziwić "starej
                            > gwardii", że odeszła z forum. W towarzystwie o takich zasadach rzeczywiście
                            > może być nieprzyjemnie.

                            no to skoro juz sie przestales dziwic, to moze myk i juz cie nie ma?
                            aster
      • m.kowalewski Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 25.01.04, 11:52
        > (...) nie uwierzę, że zaproponowowano mu mniej niż w trUjce. Do
        > dyskusji pozostaje problem, co było najpierw: kasa czy te dyrdymały o
        > możliwościach, ale to już nie mój problem, tylko Pana Kowalewskiego.
        > Na wszelki wypadek: nie potępiam zmiany barw dla pieniędzy. Tylko szkoda, że
        > sie udaje, iż tego tematu nie ma. Bo jest i to jest bardzo ważny.

        Skoro taki wazny, to moze jednak nie tylko moj problem? :P
        Chyba oczywiste jest, ze warunki materialno-socjalne proponowane przez nowa firme sa satysfakcjonujace, skoro podjalem taka decyzje, a nie inna. Po co mowic o oczywistosciach?
        A dwie rzeczy, o ktorych mowilem, to - zapewniam - nie sa dyrdymaly.
        Moze dla Pana bylyby nimi, gdyby byl Pan na moim miejscu.
        Ale kazdy mierzy wlasna miara i oczywiscie moze przedkladac pieniadze nad inne rzeczy i "zmieniac barwy dla pieniedzy", jak to Pan ujal.
        MK
        • Gość: kass Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 12:00
          Mam tylko nadzieję, że zajrzy Pan tu do nas czasem:-)Osobiście życzę sukcesów w
          nowej pracy, chociaż żałuję, że Pan odchodzi;-(
    • neandertalski Przygody Pana Michała 22.01.04, 07:40
      ... a ja Wam mówię, że Rywin mu to załatwił
      ;)

      PS
      no chyba żeby jednak ministerstwo informacji?
    • tvnmaniak Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM 23.01.04, 12:31
      Żałuję, że Michał Kowalewski odszedł z Radia ZET (przez pewnego pana...),
      pamiętam, gdy wraz z Justyną Pochanke prowadził poranne serwisy. Zawsze lubiłem
      jego głos.

      pozdrawiam,
      tvnmaniak

      ____________________

      www.tvnmaniak.prv.pl - wszystko to, co chcesz wiedzieć o tvn
      www.czat.tvnmaniak.prv.pl - jest gdzie porozmawiać o tvn
      ____________________
      wiadomości bywają dobre lub złe,
      informacje potwierdzają się lub nie,
      FAKTY są niepodważalne
    • Gość: Krytyk Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:59
      > Na pytanie, co skłoniło go do przejścia powiedział, że były to przede
      > wszystkim dwie rzeczy: wielkie możliwości realizowania pomysłów na zawartość
      > serwisów

      Tak się zastanawiam - jakie mogą być te wielkie możliwości?
      Przecież już od dłuższego czasu serwisy w RMF robione są wg zasady "komu by tu
      dzisiaj dojebać" i w zależności od okoliczności dojebuje się rządowi, Sejmowi,
      premierowi, poszczzególnym ministrom, NFZ, itp. itd.

      Mam nadzieję, że już na stałe następcą Kowalewskiego w ZD3 będzie Marcin
      Łukawski. On na to na pewno zasługuje.
    • Gość: koliber Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: 149.156.12.* 24.01.04, 11:56
      I po co było jeść tą żabę.
      Strzyczkowksiego dano do audycji gdzie wychodzą jego najgorsze cechy.
      Pozbyto się Sianeckiego, Ziemca.
      Zatrudniono bezbarnego Kowalewskiego, jak zaś zaczął się wyrabiać skrócono mu
      audycję najpierw do 120, potem do 95 minut. Ja zaczął się kojarzyć z 3 ( W
      KOŃCU TO OBOK SZYDŁO JEDYNY SENSOWNY NOWY NABYTEK), to przechodzi do RMF.
      Szkoda, że nie powie dlaczego (czy z Derekcją nie da się pracować, czy dostanie
      więcej kasy).
      Gdyby tak zamiast niego Rokos, mogę dodać Bugalskiego gratis.
      • Gość: jj72 Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 00:48
        Gość portalu: koliber napisał(a):

        > I po co było jeść tą żabę.

        tę. tę żabę. biernik zaimka "ta" ma końcówkę "-ę". np. czytam 'tę książkę', a
        nie 'tą książkę'.

        Panu nie wypada robić takich błędów.

        to nie miała być zgryźliwa uwaga. jeśli tak to Pan odebrał, to przepraszam.
        • Gość: koliber Re: Kowalewski przechodzi do RMF FM IP: 149.156.12.* 26.01.04, 06:59
          Każdemu się zdarza. Przepraszam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka