Gość: docent_pa IP: *.choszczno.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 20:05 Mikołaj Rej przewraca sie w grobie i nie tylko On... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Esp.-slawista Re: Kłopotliwa norma PN - ISO 9:2000 IP: *.netlandia.pl 23.01.04, 20:27 Zastanawiam się, dlaczego oddaje się takie trudne, profesjonalne kwestie w ręce nieodpowiedzialnych kretynów. Trudno się nie domyśleć, jakie to szacowne grono niedorobionych ćwierćinteligentów zasiada w Komitecie Normalizacyjnym. Tego typu kretyni są mistrzami w markowaniu pracy, o której nie mają pojęcia (jest to zresztą ogólna cecha systemu władzy w naszym niedorozwiniętym kraiku). Przykro, współczuję ludziom, którzy będą to musieli za parę lat odkręcać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: icik_mcartman Zgadzam sie ze slawista IP: *.chello.pl 24.01.04, 04:57 To pozalowania godna groteska. Ale wiadomo, ze to, co na poczatku groteskowe przybiera potem postac tragedii. Boje sie, zeby z tego ujednolicenia nie wyszedl drugi Orwell. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: użytkownik Re: Kłopotliwa norma PN - ISO 9:2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 00:31 A to pierwsza i ostatnia paściasta norma! Cóż, posadki w PKN to widać kolejne miejsce na synekury i nepotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rusycysta Re: Kłopotliwa norma PN - ISO 9:2000 IP: *.blt.pl / *.blt.pl 24.01.04, 09:42 Nie wiem, czemu mają służyć tak debilne zmiany. Jeśli tak dalej pójdzie, to niedługo trzeba będzie pisać Mickevich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: komputerysta Re: Kłopotliwa norma PN - ISO 9:2000 IP: *.sympatico.ca 25.01.04, 01:28 wydaje się, że katalogi (obecne i w przyszlości) będą głownie domeną komputerową - to znaczy nikt nie bedzie poslugiwal się papierowyni fiszkami. Od lat komputery poslugują się kodem "unicode", ktory zawiera wszystkie możliwe litery (znaki pisarskie) pojawiające się we wszystkich możliwych ziemskich jezykach - nie wyłączając chińskiego i martwych jezyków indiańskich, czy runów Wikingow. są w nim więc zawarte wszelkie znaki pisarskie (i odpowiadające im głoski) także języków słowiańskich. po co więc komplikować sprawę? Norma powinna wyznaczyć tylko konieczność posługiwania się "Unicode" w katalogach, a późniejsze przeglądanie katalogu z wejściami w innych alfabetach powinno się zostawić profesjonalnie napisanym do tego programom. Czy norma określa rownież odnajdywanie chińskich autorów i tytułów? ja nie mam z tym problemu. PS. powyższy tekst został napisany w unicode - jeżeli nie widzisz polskich znaków, to znaczy że masz przedpotopowy komputer. Odpowiedz Link Zgłoś