Dodaj do ulubionych

Histeriqueando

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.01.04, 12:45
koniec świata jest blisko...
Obserwuj wątek
    • Gość: Pi-Vo Re: Histeriqueando IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.04, 15:14
      To zawsze tak przed końcem świata jest ,może Świadkowie Jehowy mają rację że to
      już dni ostatnie?
      • Gość: Slawek Zesrala sie bieda i piszczy! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.04, 10:26
        Tyle na temat tego artykulu i jego bohaterow.
        • Gość: Iza Re: Zesrala sie bieda i piszczy! IP: *.cvx.algx.net 01.02.04, 16:26
          Coz, czy chcemy czy nie jest to rzeczywistosc naszego swiata. Tutaj w Stanach
          ogolnie akceptowana, choc mimo wszystko niielcznie spotykana az w takich
          skrajnych postaciach.
          Mimo to, wsrod polskich srodowisk, chyba nadal szukamy tego samego...
          tzw. porzadnosci, i niejednokrotnie znajdujemy, czyzby to oznaczalo, ze poza
          granicami kraju, jestesmy staroswieccy, a moze cenimy wartosci "wyniesione z
          domu" bardziej...
        • Gość: roman Re: Zesrala sie bieda i piszczy! IP: *.hamberger / *.hamberger-m.Hamberger-cc.de 02.02.04, 13:34
          Ten Slawek to chyba to jedyne zdanie potrafi wypowiedziec. Gdzies w sporcie tez
          tak zaprymitywil.
      • Gość: Macho... Re:Mam2x30 i to co w tekście też x2,i gdzie norma? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 18:28
        Pokolenie meandrujących zdechlaków!
        • Gość: kamil75 Re:Mam2x30 i to co w tekście też x2,i gdzie norma IP: *.mcnet.pl / *.mcnet.pl 05.02.04, 17:14
          ...dwa razy tule ukrainskich striptizerek? ;)...
    • Gość: Mka Re: Histeriqueando IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.01.04, 22:04
      PO pierwsze nie lubimy sie dzielic, po drugie naturalnie zawsze jestesmy
      zainteresowani odmienna plcia. Po trzecie artykul napisany w bardzo fantazyjnym
      tonie.
    • feldkurat Ale brednie... 31.01.04, 22:16
      "Imprezujemy jak dawniej, wszyscy się całują, rozbierają i tańczą na barze. " -
      coś się komuś delikatnie popieprzyło. Tak zachowują się ludzie nie przed
      trzydziestką, lecz po czterdziestce ;). Wyjątkowo głupią chałturą jest ten
      tekst doprawdy...
      • kazo Re: Ale brednie... 31.01.04, 22:39
        Brednie. Fakt. Ale szmaty to tez fakt.
      • Gość: solo/ng Re: Ale brednie... IP: *.dzi.vectranet.pl / *.dzi.vectranet.pl 01.02.04, 02:05
        wiesz, to ze zyjesz zamkniety w pudelku, nie znaczy ze kazdy... a text dosc
        dobry. rozejrzyj sie, otworz oczy. wystarczy.
    • Gość: Sebar Nie wiedzialem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 31.01.04, 23:02
      ze w Polsce swiadomosc Polek zmienia do tego stopnia, podazajac za trendami
      zachodnimi. Zawsze trzeba bylo taka panienke niezle urabiac intelektualnie,
      chodzac z nia miesiac zeby do czegos doszlo, a przedtem deklarujac "powazne
      intencje/zamiary/plany". Dla kogos w czyjej naturze nie lezy klamstwo bylo to
      naprawde ciezkim wyzwaniem znalezc kobietke na odpowiednim poziomie
      intelektualnym, gotowa na przygode:)))

      A tu prosze... to naprawde rozkoszne, musze odwiedzic kilka night clubow w
      Polsce :)))))), poki jestem jeszcze singlem :))

      Sebar
      sebar_rysiu@yahoo.co.uk
      • Gość: lenarcia Re: Nie wiedzialem IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.04, 13:43
        Wybacz, ale ogromnie ci współczuję tego miesiąca ubierania w intelektualne
        szmatki. Albo braku umiejętności wysyłania jasnego komunikatu do panny.
        Widzisz, dziesiejsz trzydziestoplatki z intelektem przewyższajacym rozumienie
        omułka, nie zawsze są pruderyjnymi myszami w okularach. Są też takie które po
        prostu biora tych których chcą bez zapalania świec i deklaracji pierścionka z
        brylantem, kominka, trójki dzieci i nowego mieszkania.
        A tekst jest wyjątkowo trafiony. Wiem, bo mam 28 lat. Dziękuję za uwagę.
        • Gość: lenart Re: Nie wiedzialem IP: 62.233.185.* 01.02.04, 18:17
          Gratulacje bravo, tylko tak dalej
    • Gość: dziewczyna Re: Histeriqueando IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.04, 23:05
      Nie sadze by zwiazek z chlopakiem mlodszym o 8 lat nie byl mozliwy. Jezeli nie
      to jestesmy nadal bardzo zacofani. Nie tylko katoliccy, ale i zacofani.
      A co to znaczy tak naprawde w swoim wieku? Czy musimy sie tylko z rowiesnikami
      zenic? Co za naprawde glupi artykul.
    • Gość: iti Bzdury i propaganda IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.04, 23:19
      grafomania i propaganda wykrzywionego humanizmu...
      Jeśli tak będzie się pisać, generalizując dewiacje na całą populację, owszem,
      będzie jak na Zachodzie... masz zły humor? po co się męczyć, przecież te
      małolaty aż się rwą do seksu... Podejmując takie tematy w jaki sposób
      wypełniacie misję mediów??? ...w najgorszy, moim zdaniem..

      pozdrawiam

      czysta miłość jest możliwa. nie wierzysz? kudłaty już cię ma!
      • Gość: iti Re: Bzdury i propaganda IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.04, 23:21
        to oczywiście odnosi się do samego tekstu, nie do twojego komentarza 'proroku'.
      • Gość: lenarcia Re: Bzdury i propaganda IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.04, 13:48
        Bzdury i ptopaganda okraszona ignorancją to przede wszystkim Twój bełkot. Misja
        to raczej media publiczne, ale mniejsza o to. To, że kobieta chodzi do łózka
        niekoniecznie z zamiarem prokreacji to Twoim zdaniem dewiacja? Doprawdy
        otwierasz mi oczy na pewne zjawiska. Wiesz chyba też jestem dewiantką, bo
        zamawiam sobie jedzenie z restauracji, a nie stoję nad garami. I wiesz, nie
        piorę gaci gościowi tylko dlatego, że u mnie nocuje.
        I jaka na Boga czysta miłość? Ten slogan jest tak wytarty, że nie można zrobić
        z niego plasterka na kanapkę dla Etiopczyka
        • Gość: ania Re: Bzdury i propaganda IP: *.autocom.pl 01.02.04, 14:05
          Iti mial racje, ktos kto uwaza ze czysta milosc to slogan, juz jest slepy!
          I kto powiedzial ze kobieta w stalym zwiazku musi prac gacie i ciagle stac
          przy garach?? I ze koniecznie lozko = prokreacja. To juz jest twoj stereotyp,
          wylalas dziecko z kapiela:)))
        • Gość: gość Re: Bzdury i propaganda IP: *.enterpol.pl 01.02.04, 15:48
          Współczuję Ci....Biedne musi być Twoje życie.......
      • ksin Re: Bzdury i propaganda 02.02.04, 07:50
        tak
        jak tak dalej pojdzie
        to skrzywiona gw zacznie wychwalac pedofilstwo
        juz pewnie nie dlugo, w ramach niedyskryminacji ze wzgledu na orientacje
        (glownie pedalska)
    • Gość: malena Re: Histeriqueando IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 31.01.04, 23:39
      smiem podejrzewac,ze w tym oto artykule manifestuja sie ukryte pragnienia
      wielu...well,that's life;)
      • Gość: jas Re: Histeriqueando IP: *.tnt1.lafayette.in.da.uu.net 31.01.04, 23:51
        Zenujacy poziom artykulu. Takiego dziennikarza(y) mozna co najwyzej kopnac w
        tylek i wyrzucic z redakcji na zbity pysk.
        Co do tresci. Jesli w ta strone idziemy to dojdziemy niedaleko.
        jas
        • Gość: a. Re: Histeriqueando IP: *.ims.kompania.net / *.golebia.clarus.com.pl 01.02.04, 00:02
          Dla czytelnikow o slabym charakterze, niewystarczajacym krytycyzmie i
          samodzielnosci sadow to naprawde niebezpieczny tekst. Niestety przymioty te
          mozna zapewne przypisac 70-80% czytelnikow. Dziennikarz bieze odpowiedzialnosc
          i za nich. Co do saamego meritum - nie wiem,jak jest w istocie,nie mieszkam w
          stalicy naszego panstwa,ale ja zyje w innym swiecie. Ten artykul byl dla mnie
          troche jak raport z sondy Opportunity, obrazki niemal marsjanskie. Ciesze sie,
          ze moglem przeczytac komentarze internatow.

          Sam mam prawie 28 lat, plec M, duze miasto, seks... :)

          a.
          • Gość: solo/ng Re: Histeriqueando IP: *.dzi.vectranet.pl / *.dzi.vectranet.pl 01.02.04, 02:09
            no to ja nie wiem, moj emiasto ma 40 tys. mieszk. (fakt studiuje we wrocku),
            ale nie raz nie dwa i nie trzy byly okazje/momenty, na ktore z checia bys sie
            zlapalal :P
    • Gość: ŻYWCZANIN Re: Histeriqueando IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 00:16
      SKĄD JA TO ZNAM!!!!!!!!!!RÓWIEŚNICY CZY CZUJECIE TO SAMO???????????1973
    • Gość: cel artykulu ?? Re: Histeriqueando IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 00:28
      jaki jest cel tego artykulu? nie widze zadnego ...
    • Gość: Maciejous Re: Histeriqueando IP: *.media4.pl / *.media4.pl 01.02.04, 00:41
      Syfiction ten artykulik. Poczułem się jak dziwoląg, że mam stałą dziewczynę w
      wieku 28 lat. Mamy zamiar sie pobrać. A w tym artykule autorzy wyrażają
      zdziwienie, że dzisiejsi 30-latkowie są nudni, pruderyjni, zachowawczy,
      ponieważ zamiast przelatywac wszystko co się rusza, to oni biegają za różnymi
      sprawami, żeby ułożyć sobie życie. To i tak późno, drodzy autorzy tego texstu.
      Kiedyś ludzie wczesniej o to zabiegali. Tak więc układanie sobie życia w wieku
      30 lat, to dowód dojrzałości i powod do radości raczej niż wasze głupie
      zdziwienie. Autorzy albo są młodsi niż 30-latkowie, albo starsi, bo nie mają o
      nich pojęcia. Jeżeli waszą próbą badawczą było parę przypadkowych osób w
      knajpie, to - przykro mi - ale - delikatnie mówiąc - nie była ona
      reprezentatywna.
      Po tym artykule odniosłem wrażenie, że jestem głupi i nudny. Na szczęscie mam
      swój rozum. Przykro mi, że autorzy nie zaznali prawdziwej miłości, że tak się
      dziwią dzisiejszym 30-latkom. Seks z tą "jedyną" osobą może być - zapewniam -
      ciekawszy niż gdyby się go uprawiało codziennie z inną osobą. Włąsnie wtedy
      się bardziej wpada w rutynę. Ze stała partnerką to dopiero można
      poekserymentować. tego zycze autorom. I życzę też, aby nie udawali
      dziennikarzy, tylko czym prędzej zmienili zawód. POzdro dla forumowiczów:)
      • Gość: alicja Re: Histeriqueando IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 15:32
        w pełni się z Tobą zgadzam. heh, jestem o 9 lat młodsza od Ciebie i sama
        bałabym się wypowiadać na temn temat - pewnie mam za małe doświadczenie. i co z
        tego, że kocham i jestem szczęśliwa w stałym związku? któś pewnie powie, że
        jeszcze nie wiem, jak to się skończy ;) ale myślę, ze za 10 lat będę w podobnej
        sytuacji co Ty i cieszę się, że umiejętność kochania nie mija z wiekiem.
        pozdrawiam i życzę powodzenia!
        ps: ktoś napisał, że ten arykuł to spis życzeń co poniektórych. i owszem: mam
        sporo znajomych w moim wieku, którzy zachowują się tak jak ci 30 - latkowie. w
        opowieściach wydaje się to takie niesamowite, zajebiste itd. ale gdyby się
        dłużej przyjrzeć tym ludziom, widać jak się nudzą, jak ich męczy to życie i jak
        dobrze zdają sobie sprawę, z tego, ze jest ono smutne.
    • Gość: kaktus po co pisać taki tekst? IP: *.klaudyny.waw.pl / 217.153.179.* 01.02.04, 01:20
      Na początku myślałem, że poddam powyższy tekst krytyce, ale chwilę później
      zdałem sobie sprawę, że krytykować można tylko teksty na pewnym poziomie. O
      niektórych nie da się, po prostu, powiedzieć nic konstruktywnego.
      • Gość: solo/ng Re: po co pisać taki tekst? IP: *.dzi.vectranet.pl / *.dzi.vectranet.pl 01.02.04, 02:08
        hmm po co ? moze po to, aby siuedzacy na dupie osoby jak ty dowiedzialy sie o
        takim "swiecie" ? osobiscie sam studiuje, ucze sie , pracuje, rozkrecam firme
        bla,bla... co nie znacyz, ze na imprezach/prywatkach/techno imprach nie
        dochodzi do roznych ciekawych "zboczonych" (jak dla kogo:) sytuacji. ot. kazdy
        ma wolna wole i robi co chce. ale siedziec na dupie i krytykowac cos ze
        jest "zalosne i niskuich lotow" zmieniajac przy tym kanal w TV to wiesz, sam
        sobie odpowiec co jest tych 'niskich lotow'.

        Pozdrawiam luzakow :-) Raz sie zyje, nie ?:) A transormate Laplace'a zawsze
        mozna policzyc w wolnej chwili ;o
        • ksin Re: po co pisać taki tekst? 02.02.04, 07:59
          idz sie leczyc, moze przestaniesz klamac
    • Gość: solo/ng BEZ URAZY, ale... IP: *.dzi.vectranet.pl / *.dzi.vectranet.pl 01.02.04, 02:15
      przejrzalem powiedzmy 40% losowych komentarzy w tym topicu - zgroza. naprawde
      userzy GW siedza na dupie , a ich najwiekszym wyczynem bylo zwrocenie uwagi w
      kslepie, ze "pani si epomylila wydajac reszte" ? LOL wiecej luzu , raz sie
      zyje, mozna spokojnie studiowac, rozwijac sie/firme, pracowac, miec fajnego
      partnera u boku z ktorym mozna sobie rozne perwersyjne i inne rzeczy robic :).
      tym bardziej na "domowych imprezach" =]. od czego sa bliskie kolezanki ;P.

      Geez, jak dla kogos to "raport z marsa" to sam powinien sie tam przeprowadzic,
      ew. pomyslec aby wiecej nie zanudzac otoczenia, bo wszystko da si epogodzic, a
      luzne zycie wcale nei musi sie wiazac z "kopanie rowow", wrecz odwrotnie :).

      Hehz, na szczescie moje otoczenie i znajomi to (duza) zajebista paczka i mozna
      wiele ciekawych rzeczy zrobic, niekoniecznie zboczonych ot. faceci nalewki,
      kobniety drinki;), zreszta co tu pisac...

      Usmiech na twarz, humor, luz , wolne chwile spedzac milo ! [takze pograc w gry
      jak Silent Hill3] ale KURWA BEZ JAJ NIE MARUDZIC JAK 80 LETNI WETERANI - bo
      ich to moge zrozumiec, a nie 20-30 letnia osobe, ktora uwaza w/w text za
      jakies herezje - lol .
      • Gość: bzx Re: BEZ URAZY, ale... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 01.02.04, 06:02
        zgadzam sie ze powyzszy tekst jest lekko lipny, i tym samym gazeta.pl zaczyna NIESTETY przypominac "super-express" polskiego internetu, czyli najwiekszy polski brukowiec zwany onet.pl, ale trudno tez nie odmowic ci racji stary :)

        naprawde trzeba sie wyczilowac - dobre impy to podstawa, a dobra ekipa to warunek.

        dokladnie, nie marudzic wy zgredzie !
        pozdro
        • Gość: alicja Re: BEZ URAZY, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 15:38
          ale kto tu marudzi? to, że nie całujemy się na imprezach z nieznajomymi czy nie
          idziemy do łóżka z ledwo poznaną osobą znaczy tylko tyle, że coś innego wydaje
          nam się ciekawsze! tak jak napisał maciejous: ze stałym partnerem można dziko
          eksperymentować. ekscytujące imprezy na dłuższą metę są nudne. nie twierdzę
          jednak, że beznadziejne i że nie warto na nie chodzić.
    • Gość: km ANI SŁOWA O DZIECIACH!PARANOJA. IP: *.escom.net.pl 01.02.04, 07:48
    • Gość: zawiedziony Pierdu, pierdu .... IP: 195.117.136.* 01.02.04, 10:17
    • Gość: jipp Re: Histeriqueando IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 10:20
      jest to prawda
      wiem z autopsji, ze po "30" człowiek się stabilizuje i jest to bardzo przyjemne.

      Od kiedy ożeniłem się, najbardziej cenię sobie spędzanie weekendów w rodzinnym
      gronie ;-)

      Czasami łapie mnie nostalgia za tymi imprezami w jakich uczestniczyłem, do
      białego rana. Teraz po prostu nie chce mi się chodzić, zresztą zauważyliśmy, że
      nasi znajomi single zaczęli na nas patrzeć wilkiem, w głębi duszy zazdroszcząc.

      Po prostu trzeba przejść przez różne etapy w życiu.

      A co do emancypacji- święta prawda. Kiedyś ze zdziwieniem zauważyłem, że
      jestem "podrywany" w bardzo obcesowy sposób.

      Wystarczy pojść do takiej piekarni, klatki, CDQ w wawie, lub sfinksa w sopocie
      (nie znam innych miast) żeby zobaczyć i doświadczyć tej emancypacji.

      pozdrawiam
    • knik Re: Histeriqueando 01.02.04, 10:21
      Niski poziom arytułu, głupawy język nastolatków.
      I to w "Wyborczej?" Kto to puścił?
    • ren666 Re: Histeriqueando 01.02.04, 11:59
      czas szaleństwa i czas stabilizacji, niektórzy uczą sie przez doswiadczenie
      inni poprostu to wiedzą, nic nowego. Prowokujące zachowanie i zabawy to sposób
      na odreagowanie stresujacego tygodnia.Szaleństwo kontrolowane :)
    • Gość: unclefucker warszawka... IP: *.visnet.pl / *.visnet.pl 01.02.04, 12:33
      jak zwykle zglasza swoje pretensje do bycia jedna z metropolii europejskich, w
      malomiasteczkowym stylu, ustami przenicowanych, zagubionych i niestety
      zezwierzeconych hipokrytow...polska rewolucja seksualna, opozniona jak
      wszystko w tym kraju o conajmniej 30 lat
      szczerze zal mi tych ludzi
      • Gość: hedonistka? hmm.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 12:59
        No cóż, to teraz głos pani w wieku lat 36, mieszkanki zarówno warszawki jak i
        kilku innych miast w tym kraju (no włóka ze mnie:P)....mili Państwo, jako
        przedstawicielka pokolenia trzydziestolatków w sporej części potwierdzam to co
        redakcja była uprzejma w artykule zamieścić....jedna rzecz tylko, jeśli ma się
        w moim wieku juz jakiś związek za sobą, a jest to częste zjawisko to człowiek
        znowu zaczyna zachowywać sie jak dziecko....no własnie, a jesli jest na dodatek
        nie obciazony byłą lub ciagle obecną rodziną, to czas zabaw znów nadszedł, tym
        bardziej przyjemny, że teraz gdy już ucichnął pierwszej młodości porywy,
        niektórzy z nas potrafia docenić i rozsmakować się w życiu:))))))....jeśli to
        za trudne co napisałam to proszę sobie nazwać taka postawę syndromem zerwania
        ze smyczy
        Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich stabilnych i nie:)
        • Gość: Kat Re: hmm.... IP: 213.58.139.* 02.02.04, 13:00
          *syndrom zerwania ze smyczy*
          Dokladnie... 26 lat - slub, 35 lat - rozwod i druga mlodosc, pod wieloma
          wzgledami lepsza niz pierwsza.

    • Gość: Piotr A ja mam 41 lat i pierd.le sie codziennie......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 13:19
      A ja mam 41 lat i pierd.le sie codziennie..........I im więcej sie pierd.lę,
      tym więcej chce mi sie pierd.lić!
      • Gość: ble ale pierd.lisz;) IP: *.mediacom.pl 01.02.04, 13:23
      • Gość: Maja Re: A ja mam 41 lat i pierd.le sie codziennie.... IP: *.mediacom.pl 01.02.04, 15:22
        i nie popierdoliło Cie jeszcze ;-) ??
      • Gość: roman Re: A ja mam 41 lat i pierd.le sie codziennie.... IP: *.hamberger / *.hamberger-m.Hamberger-cc.de 02.02.04, 13:38
        Piotrus kochanie, wiesz ze pierdolic w staropolskim oznaczalo mowic od rzeczy..
    • Gość: VojtEk Re: Histeriqueando IP: *.chello.pl 01.02.04, 14:09
      Beznadziejny artykul!!!!!!!!
    • Gość: PeTe Re: Histeriqueando IP: 81.186.232.* 01.02.04, 15:15
      Przecież to jest jakieś chore!
      Zgodnie z główną myślą autora, to źle, że trzydziestolatkowie się stabilizują.

      Prawdopodobnie jest kimś właśnie w tym wieku, kto nie wydoroślał - ani
      psychicznie, ani intelektualnie - i chce uczynić taki model zachowania normą.

      Wystarczy, że małolaty w tej sferze są nieodpowiedzialne.

      Warto jeszcze zwrócić uwagę na fakt, iż żadna z osób, które opisano w artykule,
      nie wydaje się być szczęśliwa z takiego stylu życia. Nie może być zresztą
      inaczej - zabawa na jeden, dwa dni - a potem w człowieku zostaje pustka, czasem
      jeszcze wstyd (szczególnie, gdy się coś zrobi po upiciu się).

      Tymczasem człowiek szuka osoby, której może zaufać - nie na jeden wieczór - na
      całe życie. Jeśli takiej osoby nie znajdzie - poczuje się w końcu po prostu
      samotny i nieszczęśliwy, odczuje, że jego życie nie ma sensu.
      • Gość: Martin_Eden Re: Histeriqueando IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 16:27
        Zgadzam się z Hedonistką.

        Jestem z rocznika 1973 i też się trochę wyszlajałem po naszym pieknym kraju,
        żeby w końcu osiąść w Warszawie. Jestem od dwóch lat żonaty, po kilku mniej
        lub bardziej stałych związkach. Imprezy i różnego rodzaju dzikie wypady też nie
        były mi obce. Wszystko zgasło kiedy poznałem moja żonę. Zacząłem wieść udane
        życie (zarówno uczuciowe jak i intymne). Szedłem pewnym krokiem w kierunku
        własnego domu, dziecka, ustabilizowanej pozycji zawodowej... Po prostu pełnia
        szczęścia. I nagle po kilku latach wspólnej sielanki poznałem dziewczynę lat 22
        (tu należałoby zacytować ten fragment artykułu o śmiechu i politowaniu
        znajomych). Ona pokazała mi, że można żyć inaczej. Zapytacie jak? Otóż nie
        chodzi tu imprezy czy tańce na barze, ale to, że można się cieszyć życiem. A
        ja już dawno zapomniałem jak to jest. Przez te ostatnie lata zupełnie zgubiłem
        radość życia, zjadła mnie monotonia, rutyna i praca.


        I nagle zrozumiałem, że zawsze czegoś chciałem, a różnego rodzaju wyzwania były
        moim żywiołem, byłem z gatunku tych co coś gonią, a nie uciekaja przed czymś. I
        nagle to wszystko odeszło gdzieś, sam nie wiem gdzie...

        To co teraz przeżywam możnaby porównać do życia Martina Edena lub człowieka o
        dwóch ojczyznach, który jednak w żadnej z nich nie czuje się dobrze...
        • Gość: Niemen Re: Histeriqueando IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 18:35
          Dziwny jest ten świat.
    • don2 Re: Histeriqueando 01.02.04, 16:22

      buuuuuuuuuuu BZDETY pocalujta w dupe wujta.swiatowe maniery w PGR-owskiej
      rzeczywistosci
      • Gość: hedonistka buuuuu...bzdety? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.04, 17:53
        Kochani, w sumie to nie wiem dlaczego traktujecie to jako bzdety.....no fakt,
        ze artykuł moze nie specjalnie lotny i chyba nie pokazał spektrum problemu (a
        to problem????)....proszę wybaczyć, ale to co robia trzydziestolatkowie, czy
        sie stabilizują sexualnie czy tez nie, wynika po pierwsze z temperamentu jakim
        ich bozia obdarowała, po drugie ze strachu przed tym ile moga stracić....wiem
        po sobie, że jesli jestem bezkarna to hulaj dusza:)))))...na dodatek to lubie i
        mam odwagę sie do tego przyznać. Proszę wybaczyć tym których moze dotknął moje
        słowa...jesteśmy podobno młodym, postępowym pokoleniem, ale tylko podobno...w
        dalszym ciagu pokutuje kołtuneria. Znam wielu ludzi, bardzo wielu...częstym
        niestety zjawiskiem jest to że sobie wycierają usta bredniami na temat rodziny,
        uczciwości, oddania drugiej osobie a kiedy nikt nie widzi pakuja rece w majtki
        koleżance lub koledze z sasiedniego biurka.
        Kochani wszystko jest dla ludzi, po co więc udawać że nas podnieca to co
        podniecało naszych przodków???
        Kłaniam się

        (nisko i wydekoldowanie....można buty podziwiać:P.....a z tym całowanie wójta
        to chetnie jesli jest przystojny i ogolony)
    • Gość: Leon Ludzie poważnieją. I dobrze. IP: 213.199.204.* 01.02.04, 18:19
      Artykuł zupełnie przyzwoity. Nie rozumiem tylko, jakby tonu lekkiego
      zdziwienia jaki wyrażają jego autorzy. To chyba dobrze, że ludzie poważnieją i
      30-latkowie zachowują się nieco inaczej niż 16-latkowie. Chyba, że dla kogoś
      ideałem pozostaje "nastoletni 40-latkowie" w rodzaju Hugh Granta, którzy
      (przynajmniej w deklaracjach) uparli się, że nigdy nie wydorośleją. Nasza
      młodzież tak głupia nie jest. I dobrze.
      • Gość: niewazne Re: Ludzie poważnieją. I dobrze. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.04, 18:59
        a ja mam 20 lat i caly weekend spedzilem siedzac w domu na dupie (nie pierwszy
        raz zreszta). smiesza mnie ci, ktorzy mowia o "wartosciach rodzinnych",
        stabilizacji itd. - jesli tak ma to wygladac, to ja juz wole byc hedonista,
        nihilista i kim tam jeszcze...
        • Gość: Leon Re: Ludzie poważnieją. I dobrze. IP: 213.199.204.* 01.02.04, 20:55
          Śmieszą cię, bo nic o nich po prostu nie wiesz. Ale może kiedyś się dowiesz.
          Wtedy zrozumiesz i docenisz teraz wyśmiewane "rodzinne wartości" i ich
          przewagi nad powrotem z kolejnej imprezy z przyklejonym sztucznym uśmiechem i
          kolejnym facetem do "zaliczenia".
    • Gość: Benno AIDS.... IP: *.acn.waw.pl 01.02.04, 19:53
      Tak naprawdę ludzie nie pieprzą się z kim popadnie z 2 powodów;
      1. AIDS
      2. Brak mieszkań (miejsc) w których można się spokojnie pieprzyć.

      O tym sie nie mówi ale ludzie bardzo boją się AIDS. Zatem na spontaniczny seks
      nie ma co liczyć.
      Benno

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka