Dodaj do ulubionych

Milosz - pisarz amerykanski

IP: *.in-addr.btopenworld.com 17.02.02, 23:56
Niedawno the New Yorker napisal o Miloszu. John Updike opisal pisarza
jako "najmniej znanego amerykanskiego laureata Nobla".
Czy Milosz to pisarz amerykanski?
Czy Amerykanie przywlaszczyli sobie Milosza?

Obserwuj wątek
    • Gość: Maciek Re: Milosz - pisarz amerykanski IP: *.mega.tmns.net.au 18.02.02, 08:56
      Nie nalezy krytykowac starcow, ale dla mnie Milosz to nie pisarz polski czy
      amerykanski, ale obrzydliwy pisarz koniunkturalny, sam o zniewolonym umysle. W
      czasie wojny Litwin, po wojnie AKowiec poki to nie bylo niebezpieczne, potem
      lizidupa komunizmu, a jak grozilo odwolanie z placowki to emigrant patryjota.
      Kundel literacki o ciezkiej, wypracowanej literaturze, wyplynal przez pomylke
      na fali polskiej Solidarnosci, by szybko ta Polske opluc w wydanym przez zydow
      albumie z tendencyjnymi, anty polskimi fotgrafiami. Nie dziwie sie, ze jest
      czlowiekiem ni to wierzacym ni to nie wierzacym. Majac taka filozofie nie
      trudno bylo dorzyc takiej starosci, ale w wieku 90 lat coraz trudniej jest
      uciec z pod lopaty, panie Milosz.
    • Gość: zdzisio Re: Milosz - pisarz amerykanski IP: 192.168.100.* 18.02.02, 12:49
      Żeby Miłosz został pisarzem amerykańskim to wpierw musiałby nauczyć się
      poprawnie języka angielskiego. A ponieważ zna go "tak sobie" to jego
      amerykańskie pisarstwo nie wchodzi w grę.
      • Gość: gw Zdzisio-shut up IP: 158.166.10.* 18.02.02, 18:13

        I wish Zdzisio knew English to the same extend than Milosz knows and only then
        expresses his opinions. In the meantime he better shuts up.
        • Gość: zdzisio Re: do gw IP: 192.168.100.* 19.02.02, 08:42
          Gość portalu: gw napisał(a):

          >
          > I wish Zdzisio knew English to the same extend than Milosz knows and only then
          > expresses his opinions. In the meantime he better shuts up.

          Proszę bardzo i oto narodził się nam nowy prozaik próbujący coś sklecić po
          angielsku. Nie masz innych argumentów oprócz wyeksploatowanego "shut up" ?

    • nabialowiec Re: Milosz - pisarz amerykanski 26.02.02, 11:58
      No cóż, czego by o Miłoszu nie mówić , to dzielić środowisko literackie
      potrafił jak mało kto.
      Piszę "potrafił", gdyż widzi mi się, że miłoszowa niejednoznaczność przestała
      być tym narzędziem, które przynosiło kiedyś określone efekty.
      Jednakże w świetle ostatniego "Traktatu Teologicznego" śmiem twierdzić, że
      Miłosz przeinteletualizował się i to bardzo.
      Stary wąż rozpoczął przeżuwanie własnego ogona - oczywiście nie mam na myśli
      miłoszowej jasności umysłu (tutaj nic do zarzucenia, zero geronty); myślę
      raczej o granicach kombinacji intelektualnej, które "Traktat" przekracza.
      Bo czyż Miłosz nie goni w piętkę próbując puszczać do czytelnika perskie oko?
      Jako czytacz odbieram to mniej więcej tak: "no dobra, piszę o teologicznych
      aksjomatach, ale z moich ust nie usłyszycie jednoznacznej deklaracji istnienia
      Najwyższego".
      Prowokacyjna niejednorodność Miłosza staje się dla mnie powoli męcząca(przez
      litość nie wspomnę o jego wk....jącym kabotyńsko-konformistycznym życiorysie);
      cóż , wypada mi tylko wyrazić żal z powodu braku wśród nas Herberta...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka