jedzoslaw
13.10.10, 18:02
Ja rozumiem, że niejako wpisuje się w chór nienawistników, którzy oskarżają tę kobietę o rozbicie Beatlesów, a może nawet obciążają "moralną odpowiedzialnością" za za śmierć Lennona, ale jednak darowałby sobie ocenianie twórczości tej pani, skoro najpewniej się na niej nie zna. Dzisiaj na Jedynce, po godz.16.00, przy okazji dyskusji na temat muzyki Beatlesów i wpływu na nią ze strony Yoko Ono, pozwolił sobie na ironiczne streszczenie instalacji filmowej Yoko Ono pt. "Mucha" którą sam osobiście widział. Opowiadał o musze chodzącej po ciele nagiej kobiety, do której dołączyły kolejne muchy. Chciał w ten sposób zasugerować zapewne, że Yoko Ono to żadna artystka tylko hochsztaplerka o wielkim ego, która zrobiła karierę tylko dzięki (a może nawet i po trupie) wielkiemu Beatlesowi, zaś jej pseudosztuka zasadniczo nie dorasta do pięt temu, co tworzyła słynna czwórka z Liverpoolu.
Sam tej instalacji nie widziałem, ale idę o zakład, że na pewno jest warta o wiele więcej niż tylko sfilmowane wędrówki much.