Dodaj do ulubionych

Laboratorium Dramatu

IP: *.local.pl / *.zigzag.pl 10.12.04, 20:45
Czy ktoś był na trwającym właśnie przeglądzie LD i zechciałby się podzielić
refleksjami?
Obserwuj wątek
      • Gość: Mazut Re: Laboratorium Dramatu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 15:30
        A ja byłem na "Tiramisu" i będzie z tego jeszcze lepsza komercja
        niż "Testosteron" o ile wsadzi się w to parę serialowych gwiazdek. No, może
        trudno tylko będzie grać poza dużymi miastami bo dylematy panienek z agencji
        rekalamowych mogą być tam mało znane...ale ogólnie bardzo dobrze i na tle
        róznych "2 majów" itp. to JEST sztuka współczesna o czymś a nie tylko zbiór
        skeczy i dowcipasów...
        • Gość: alfaromeoGT Re: Laboratorium Dramatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 20:54
          A ja widziałęm "111" Tomasza Mana. Radko spotykam się z tego typu literaturą i
          musze powiedzieć, że coś mną ruszyło. Historyjka jak z "Dedektywa": synus zabija
          (strzałęm z pistoletu) mamusię i tatusia. Czwórka aktorów grająca rodzinę, kóra
          przestała istniec - przez 50 min patrząc nam w oczy opwowiada (siedząc
          nieruchomo na krzesełkach i patrząc na w oczy) tę ponurą historię. Oczywiście -
          nadopiekuńcza mama, oczywiście - szorstki tata itp kawałaki z podrecznika dla
          młodych psychologów. Ale poza tym - pytania o sens istnienia, nieistanna
          modlitwa co milczącego Boga. Inspirujące. Będę musiał przyjrzec się blizej
          autorowi (reżyser Klynstra też chyba zmieścił się w przyjętej konwencji), co
          misię - jako człowiekowei z branzy bardzo konretnego uczestnictwa w życiu,
          zdarza rzadko
          pozdrwawiam
    • Gość: renn Re: Laboratorium Dramatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 16:27
      Jak mi jeszcze ktos powie jak sie do tego Lab dostac to bede szczesliwa. Wiem,
      ze Man mial kilka miesiecy temu ledwie szkic na trzy strony i zaprosili go z
      tymi wypocinami na warsztaty. To takie picie wodki na mazurach za nasze
      pieniadze. Tam powiedzieli jak ma to skenczyc i teraz wystawiaja w Narodowym.
      Super. Ja tez tak chce. Z kim trzeba wypic zeby to zalatwic?
      • Gość: alfaromeoGT Re: Laboratorium Dramatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.04, 18:09
        Ale polackość... Man nie pije (próbowałem go namawiać - nie lubi, jest
        sportowcem, biegał w maratonach). Poza tym - zanim zaczął "111" już wystawił
        kilka własnych dramatów, potłumaczono je na parę języków, wygrał konkurs na
        słuchowisko... Łatwo się mówi - z kim wypić, aby coś zrobić/
        przedświątecznie pozdrawiam
      • Gość: jorgus Re: Laboratorium Dramatu IP: *.acn.waw.pl 23.12.04, 18:10
        Trochę za późno się zgłaszasz. Zdaje się, z tego, co słyszałem, że Englert
        zawiesił LD. Niestety, nie znam szczegółow. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby
        stało się to na skutek konfliktu ze Słobodziankiem, który nie jest łagodnego
        charakteru i coś narozrabiał. Ale nic nie wiem na 100%. Pzdr.
        • Gość: NEOspasmin życzenia pod chuinkę IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.12.04, 08:50
          W mojej,a pewnie i obiektywnej, ocenie Laboratorium Dramatu zrobilo wiele
          dobrego dla polskiej dramaturgii, teatru.Wiedzac ze Labo to dziecko
          p.Slobodzianka powinienem powtorzyc pierwsze zdanie z teza, ze nawet jesli
          p.Slobodzianek jest konfliktowy to jest to zbyt mialki powod aby likwidowac cos
          tak dobrego.
          Info o biezacej dzialalnosci Labo mozna dzis znalezc na stronie www.dramat-
          art.com.pl. To strona p.Pawla Jurka i grupy g8.
          Lada chwila ma podobno ruszyc wlasna strona Laboratorium.
          Swiat bez świądu zawisci zycze
          m.
            • Gość: NEOspasmin Chinczyki trzymaja sie mocno IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.12.04, 09:23
              Bardzo ciekawe.Zamiennym jest ze w artykule nie ma mowy o tym jaka w intencji
              zaangazowanych stron ma byc prawna formula przyszlego laboratorium.
              Czy chodzi o emancypacje LD wobec Narodowego? Z wyjeciem temu ostatniemu sceny
              i srodkow?
              Nie ma tez nawet cienia deklaracji ze strony p.Slobodzianka i p.Englerta.
              Tylko jakies drugorzedne postaci wnosza i wynosza swiecznik.
              Moze dziennikarze boja sie za duzo pisac by nie zaszkodzic?
              Czas wiec by bylo przejzec brukowce.
              Tylko ze taki fuckt czy hyperexpress o teatrze raczej nie pisza.
              Mozna sobie wyobrazic ze p.Englert stawia przed scena na wierzbowej pomnik "pan
              Tadeusz".Masywny boo inaczej bylaby drwina.Ale tez nominuje kogos innego na
              stanowisko szefa LD.
              To wbrew pozorom byloby calkiem dobre bo przeciez w takiej sytuacji obecny
              kierownik LD nie udalby sie umartwiac do pustelni tylko uruchomil cos podobnego
              pod innymi auspicjami(auszpikami).Stad ilosc centrow studiow nad wspolczensna
              polska dramaturgia zwiekszylaby sie conajmniej o jedno.I o kaske na to.
              A co by bylo gdyby p.Slobodzianek zabral jednak z narodowego to co mu potrzebne?
              Znaczyloby to ze pieniadze ida nie za instytucja(Teatr Narodowy)ale za
              projektem i jego pomyslodawca/realizatorem.A to juz rewolucja.Dobra rewolucja.
              Wiec co mam robic na tym swoim foteliku kibica?
              Chyba zrobie sobie swiateczna nadwage.
              m.
          • Gość: m Re: życzenia pod chuinkę IP: *.zigzag.pl 13.01.05, 12:19
            Zdarzyło mi się pracować nad jednym z projektów w LD, niestety musze
            potwierdzić opinię, że likwidacja LD związana jest także z trudnym charakterem
            Słobodzianka, który osiąga ogromną doprawdy pomysłowość w utrudnianiu wszystkim
            pracy.Każdy kto kiedywkolwiek z nim pracował wie, że prędzej czy później to
            musiało się tak skończyć, jak większość projektów tego pana zresztą.A szkoda,
            bo pomysł i założenia były świetne.Ale pracować się nie dało,
            naprawdę.....Długo by opowiadać, eh...
    • Gość: NEOspasmin umarl krol,niech zyje krol! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 13:41
      Ze strony www.dramat-art.com.pl
      Chcialoby sie dobrych skutkow tego rozwodu.
      To znaczy powstania jeszcze jednego osrodka pracy nad polskim dramatem
      wspolczesnym.
      A z drugiej strony nieporadnosc listu p.Slobodzianka budzi zazenowanie.
      Nie ma ani slowa podziekowania za to ze umozliwiono mu prace w TN, ani slowa
      podziekowan dla wspolpracownikow jak to sie robi gdy zamykany jest jakis etap
      dzialalnosci.
      Moze choc TN pokaze klase nie komentujac tej sytuacji i nominujac kogos innego
      na stanowisko opuszczone przez p.Slobodzianka?
      m.

      KONIEC LABORATORIUM W NARODOWYM (20.01.2004)

      Napisał Tadeusz Słobodzianek:

      Szanowni Państwo,

      z przykrością informuję, że w dniu dzisiejszym Dyrekcja Teatru Narodowego nie
      przedłużyła ze mną umowy na prowadzenie Laboratorium Dramatu w roku 2005. Jako
      powód podano „nie zaakceptowanie” przeze mnie nowego regulaminu, który
      konsultowałem z większością współpracujących z Laboratorium Dramatu twórców.
      Wszyscy wskazali na tkwiące w regulaminie sprzeczności, które utrudniałyby
      pracę twórczą, a także uniemożliwiłyby prezentację naszych projektów szerszej
      publiczności.

      Decyzję Dyrekcji (podobnie jak przedtem zawieszenie prac w Laboratorium
      Dramatu) przyjąłem ze zdziwieniem, zważywszy, że nasza ponad roczna działalność
      została oceniona wysoko zarówno przez widzów Przeglądu Laboratorium Dramatu,
      krytykę jak i samą Dyrekcję. Moje zaskoczenie pogłębia fakt, że przerwano nam
      pracę nad będącymi w toku nowymi projektami.

      Chciałbym w związku z tym zapewnić Państwa, że zrobię wszystko, aby działalność
      Laboratorium Dramatu miała swój ciąg dalszy i aby patronatem objęło je
      Towarzystwo Autorów Teatralnych. Będę ubiegał się w Ministerstwie Kultury o
      przyznanie dotacji celowej na kontynuację tych wszystkich zadań, do których
      Laboratorium Dramatu zostało powołane i które przerwała niefortunna w moim
      poczuciu decyzja Dyrekcji Teatru Narodowego.

      Proszę przyjąć wyrazy szacunku – Tadeusz Słobodzianek
        • Gość: NEOspasmin kto zajmie stolec obszerny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.05, 09:46
          Przyjmuje zaklady kto teraz?
          Kto poprowadzi Laboratorium Dramatu przy TN?

          Man?Axur?Villquist?
          Oby ktos z charakterem,charyzma zeby sie nie rozmydlilo.
          A z drugiej strony nie sadze aby ci ktorzy dotychczas uczestniczyli w pracach
          LD jak jeden maz/zona odwrocili sie nagle i poszli za Panem
          Tadeuszem.Zostawiajac rozpoczete projekty.
          I to bedzie poczatek nowych podzialow w srodowisku.("Nie podam ci reki,bo twa
          Englertem jeszcze pachnie!Z reki mu jadasz!")
          Kochajcie sie ludziska,ku..,kochajcie bo inaczej kaski dla wszystkich nie
          starczy!
                        • Gość: NEOspasmin Buffo? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 22.01.05, 17:07
                          Ja tez uwazam ze wiecej sexappealu ma Slobo.Taki podlaski Harrison Ford....
                          I zupelnie nienachalnie ukrywa swoj wiek.Tak dyskretnie.
                          Mozemy teraz zrobic konkurs ktory z nich ma lepsza,atrakcyjniejsza,mlodsza zone.
                          Ale pewnie zonom byloby przykro by je sprowadzac tylko do tej funkcji, wiec
                          moze lepiej nie...
                          Nie uwazam natomiast by repertuar TN byl az tak denny.Ma tez w tym udzial i
                          Laboratorium.
                          Natomiast najciekawszya kwestia bedzie ,jest reakcja na to co sie dzieje ze
                          strony ministerstwa kultury.
                          Logicznym byloby dac panu Slobodziankowi kaske na Laboratorium skoro dyrektor
                          TN deklaruje ze stworzy od nowa laboratorium nawet bez dotacji.
                          To byloby dobre rozwiazanie bo pozwala odciac sie od konfliktu, a nawet go
                          spacyfikowac.I jeszcze dlatego ze powstalby kolejny osrodek ktory za rok na
                          zasadach konkursu moglby startowac o dotacje.
                          A z drugiej strony przy pewnych strukturach
                          finansowania,budzetowaniu,preli minarzach trudno tak na 3/4 wyjac pieniadze z
                          kieszeni, poglaskac pana Tadeusza po glowie i poslac by sobie juz
                          teraz,natychmiast zbudowal wlasny,bezkonfliktowy teatr.
                          Wiec ciekawym jest ktory z warszawskich teatrow przygarnie dzis p.Slobodzianka
                          i jego projekt.
                          Obstawiam Buffo.
                          A panstwo?
                        • Gość: szarak Re: englert wpuścił w maliny? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.01.05, 04:48
                          Niewykorzystana nowa scena?

                          Czy chodzi Ci o scenę Collegium Nobilium? Przecież Jan Englert to był ten
                          właśnie Rektor AT, któremu tę scenę udało się odbudować. Łomnicki próbował,
                          Łapicki próbował, ale to Englert wybudował na starych fundamentach nowy teatr.
                          Gdyby nie on - do dziś byłoby tam boisko. A kiedy kończył swoją kadencję
                          rektorską, AT była gospodarzem I Międzynarodowego Festiwalu Szkół Teatralnych.
                          Przyjechała wtedy do Warszawy światowa pierwsza liga (bodaj 17) szkół
                          teatralnych. Przez cały sezon grają w Collegium dyplomowe przedstawienia
                          studenci AT. Nie bardzo rozumiem jak Ty byś tę scenę jeszcze chciał(a)
                          wykorzystać? Przecież to jest scena szkolnego teatru...

                          Do ogromnych kosztów remontów się nie odnoszę, bo nic o tym nie wiem.

                          Kiepski repertuar w Narodowym to ryzykowna teza. Bo obok wątpliwej jakości
                          projektów są na afiszu tego teatru tytuły fantastyczne
                          ("Błądzenie", "Duszyczka", "Narty Ojca Świętego", "Merlin", "Hamlet
                          Wyspiańśkiego", "Śmierć komiwojażera")

                          Promocja żonki? Poza tytułową rolą w "Kurce Wodnej" nie kojarzę, żeby Beata
                          Ścibakówna miała jakieś szczególne traktowanie w otrzymywanych rolach. Przy
                          odrobinie wysiłku, każde jej pojawienie się na scenie (choćby w świetnie granej
                          Marcysi w "Błądzeniu") można potraktować jak "promocję żonki". Ale to zdaje się
                          być kwestią tego co kto w czym chce zobaczyć, a nie tego, co czym jest.

                          Englert - aktorem-rzemieślnikiem bez polotu. A "Duszyczka"? A "Święty Mikołaj"
                          w ATENEUM kilka lat temu? A "Ryszard III" w T. Polskim jeszcze wcześniej?
                          Ostrożnie, Ozga z takimi jednowymiarowymi ocenami. To zawsze jest krzywdzące.

                          Englert usiłuje nachalnie ukryć swój wiek.
                          To znaczy jak? Jak go widzę na scenie, to za każdym razem jest tak samo siwy.
                          Ozga, weź napisz coś więcej jak się nachalnie ukrywa wiek. Napisz, proszę.
                          Napisz do Kasi z POPCORNU.

                          Pozdrawiam

                          sz.
                              • Gość: NEOspasmin Re: englert wpuścił w maliny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 14:41
                                Pisanie ile to kosztowalo ma w podtekscie twierdzenie ze przeplacono.
                                A w glebszym podtekscie ze ktos skorumpowal p.Englerta zeby az tyle kosztowalo.
                                Czy o to ci chodzi?
                                Szarak juz o tym pisal ale przypomne: to scena teatru szkolnego a nie
                                multipleks-kino przetworna.Od basenu szkolnego tez nie bedziesz zadac aby na
                                nim co tydzien przeprowadzac olimpiade.Nawet niepelnosprawnych.
                                Czy twoje twierdzenie ze nic sie tam nie dzieje oznacza ze ktos probowal
                                wynajac te scene ale mu odmowiono?
                                Widzialem tam Montownie wiec chyba az tak bardzo nie odmawiaja.
                                Przy okazji:czy znasz tak scene, we Wszawie,w Polsce na ktorej codziennie leca
                                dobre kawalki?
                                W mojej opinii p.Slobodzianek nie zrobi niczego w Buffo.
                                To dlatego ze wejscie w relacje ze scenami prywatnymi odcina go od dotacji.
                                To znaczy w jego i urzednikow Min.Kult.mozgach w takiej sytuacji powstanie
                                synapsa laczaca osrodek pracy nad polskim dramatem wspolczesnym z
                                samofinansowaniem.A to kres dotacji.
                                I to niezaleznie czy takie Laboratorium jest w stanie zarobic na swa
                                dzialalnosc statutowa czy nie.
                                A w moim wyobrazeniu p.Slobodziankowi daleko do roli producenta teatralnego.Nie
                                to go kreci.Duzo blizej mu do pozycji dyrektora,kierownika.
                                I do wyobrazenia Labo jako instytucji publicznej nie prywatnej.
                                m.
      • Gość: NEOspasmin <a href="http://www.narodowy.pl/start1.htm" target="_blank">ww IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.01.05, 23:43
        jest odpowiedz z Narodowego.
        Klasa lepsza niz ta p.Slobodzianka.Chocby przez podziekowanie.
        A z drugiej strony brak info kto na stolec opuszczony znaczyc moze ze wcale nie
        sa pewni czy dotacja pozostanie przy teatrze, a jesli nie to ze z obecnego
        budzetu narodowego labo srodkow nie dostanie.Co prowadzi do potwierdzenia sie
        tytulu listu p.Slobodzianka"Koniec Laboratorium Dramatu w Narodowym"
        Irytuje pluralis maiestatis wiadomosci i brak pod nia podpisu.
        m.
    • Gość: Fellini Efekty LD IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 02.02.05, 11:48
      Nie donosze się do żadnych głosów powyższej dyskusji. Zastanawia mnie jedno:
      gdzie poza Narodowym wystawiano efekty pracy LD? Świetnie byłoby ,
      gdyby "Tiramisu" trafiło do Buffo. Dlaczego nie? Wielką zaletą tego
      rozwiązania, byłby fakt, że sztuka jest grana.
      Według mnie Tadeusz Słobodzianek ma ambicje na własny teatr, własny budżet,
      żeby mógł wystawiać wszystko, co mu odpowiada. Tylko wówczas, to się nie pownno
      nazywac Laboratorium Dramatu, tylko Teatr Laboratorium.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka