Dodaj do ulubionych

"Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 19:31
Ciekawa recenzja!
Przezylem spore rozczarowanie ogladajac Kill Bill vol.1 Sekunde po wyjsciu z
kina myslalem, ze Tarantino wymyslil "super kicz" - miejscami wysmakowany
wizualnie, ale w sposob tak juz zuzyty, ze zasmiac sie tylko mozna. Poprostu
nadmiar scen i gadzetow z kina klasy C, ale w tak niewiarygodnej ilosci, w
takim natloku, nasyceniu, ilosci i podanych na niby eleganckim talerzu, ze
nie wiadomo czy sie porzygac, czy zachwycic. No i niestety bez tych
absurdalnie kretynskich, smacznych, hamburgerowych dialogow rozdzielajacych
kluczowe (znaczy glownie pif-paf) sceny w PF lub podobnych w RD.
Kill Bill vol.2 to juz chyba czysta zabawa w ironie, (gdy Elle Driver
stracila drugie oko o malo nie spadlem z krzesla ze smiechu - przez cale,
wczesniejsze wyjasnienie historii) kpine, cytaty i troche zaskakujace
rozwiklanie niezbyt zawilego watku - taki maly jadowity deser.
Czy talent QT polega na wiklaniu historii przes setki drobnych odniesien,
cytatow itp? Czy chodzi o bardziej niz zwykle skomplikowana kompozycje?
Obserwuj wątek
    • Gość: atena Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedziec IP: 207.109.138.* 22.04.04, 20:11
      Q.T. jest z siebie bardzo zadowolony, ale prawde mowiac - nie ma powodow.
      Stworzyl dwa plytkie gnioty w ktorych nie ma nic poza scenami walki z dorobionym
      na sile pseudopsychologicznymi watkami, wlasciwie dla bezmozgowcow, ktorzy
      delektuja sie realistycznie scenami odcinanych czesci ciala. Wydostanie sie Umy
      z trumny albo scena zabicia Billa to po prostu smiech na sali. Gdyby to byla
      komedia, to bylovy to uzasadnione. Ale ten film (a raczej rezyser) ma pretensje
      do arcydziela. A w takim przypadku - jest to po prostu zalosne. Dno, chociaz
      trzeba przyznac - sprawnie zrobione.
      • Gość: kinoman Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.nc.us.ibm.com 23.04.04, 00:33
        > wlasciwie dla bezmozgowcow

        tylko pozornie, diabel siedzi w szczegolach
        QT bawi sie w filmowa ukladanke
        trzeba jednak znac kino, zeby to zalapac

        to nie jest film dla wszystkich, tylko dla
        smakoszy :)
        ale wczesniejsze filmy QT tez troche takie byly

        ciao
        • Gość: olo Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.jgora.dialog.net.pl 23.04.04, 00:42
          zainteresowanych odsylam na strone gdzie mozna sobie przeczytac recenzje albo
          nawet kilka:

          www.rottentomatoes.com/m/KillBillVol2-1131502/
          a prawda taka ze QT nie dla wszystkich jest... a powiedziec ze pulp fiction
          zajebiste jest po prostu trendy jest, jak wiele innych rzeczy w tym kraju i tym
          spoleczenstwie...
          • Gość: Andrzej QT wyczerpal się - jak ten król z bajki jest nagi! IP: *.proxyplus.cz / *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.04.04, 09:09

            Szkoda gadać, na pierwszą część dałem się nabrać,
            na drugą QT mnie nie zwabi. Nie ma co dawać gościowi
            zarabiać na naiwnych filmikach. To lipa. Tak jak w
            bajce o nagim królu - kto to pierwszy powie?
            KRÓL JEST NAGI!!!KRÓL JEST NAGI!!!KRÓL JEST NAGI!!!
            KRÓL JEST NAGI!!!KRÓL JEST NAGI!!!KRÓL JEST NAGI!!!
            KRÓL JEST NAGI!!!KRÓL JEST NAGI!!!KRÓL JEST NAGI!!!
            • Gość: irka Re: QT wyczerpal się - jak ten król z bajki jest IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:29
              Gdyby nie nazwisko reżysera, nikt nie zwróciłby uwagi na to "dzieło".
              Wyświetlano by je po północy na polsacie - kompletne dno!!!
        • Gość: maruda Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.gdynia.mm.pl 23.04.04, 10:13
          Gość portalu: kinoman napisał(a):

          > > wlasciwie dla bezmozgowcow
          >
          > tylko pozornie, diabel siedzi w szczegolach
          > QT bawi sie w filmowa ukladanke
          > trzeba jednak znac kino, zeby to zalapac
          >
          > to nie jest film dla wszystkich, tylko dla
          > smakoszy :)

          *****************************

          Niesamowita ilość nawiązań zrealizowanych jako pastisz. Od scen z westernów,
          przez klasyczne seriale kryminalne typu Kojak i aniołki Charliego oraz
          angielskie dreszczowce do kina Johna Wu i filmów Kurosawy. Tarintino zakpił,
          zażartował ale nie wyszydził - zgodnie zresztą z konwencją pastiszu.

          Znakomita zabawa.


        • Gość: irka Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.miedzylesie.waw.pl 24.04.04, 21:52
          dla smakoszy? - ten pseudointelektualny bełkot? Ludzie, ten człowiek robi sobie
          po prostu z Was żarty, a Wy dorabiacie do tego na siłę ideologię... dzieło
          głębokie, jak stare szambo
      • Gość: Poke Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.gdynia.mm.pl 23.04.04, 09:13
        Zgadzam sie - film jest beznadziejny.
      • Gość: Vega Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: 213.199.235.* 24.04.04, 11:32
        Obejrzyj dziecko jeszcze kilkaset filmów, przeczytaj setkę fachowych publikacji
        a potem zabieraj się za oglądanie filmów Tarantino. Do tego trzeba dorosnąć.
        Tarantino to nie Bergman i uprawia kompletnie inny rodzaj kina, któremu również
        nie masz prawa do odbierania miana arcydzieła. Po pierwsze: czy komedia nie
        może być arcydziełem? Po drugie: Tarantino od początku swojej kariery wplata w
        filmy i scenariusze całe mnóstwo czarnego humoru- widać,że chyba nie widzałaś
        ani Pulp Fiction, ani Wściekłych Psów. Po trzecie: sceny przemocy nie są ani
        trochę realistyczne( od kiedy to krew tryska niczym z gejzera), są na maxa
        przerysoane co powoduje, że zamiast straszyć, bawią. Po czwarte: Tarantino to
        mistrz filmowej zabawy- ogladając Kill Bill miałem ogromną satysfakcję
        szukając, analogii, odniesień i aluzji. Ogromną przyjemnoscię jest również
        układanie chronologicznie w głowie historii przedstawionej na ksiązkową modłę.
        Tarantino bawi się formą jak nikt inny, z kiczu i chaosu tworzy dzieła wybitne.
        Kill Bill to film wielokrotnego użytku( np. dopiero za trzecim ogladnięciem
        zauważyłem w tle reklame papierosów Red Apples- wtajemniczeni wiedza co to za
        marka). Radzę dokładniej przeanalizować film, anie patrzeć na niego tylko i
        wyłącznie powierzchownie. Pozdrawiam.
        • Gość: orkan Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:34
          bla, bla, bla - jeżeli tylko na tym polega wielkość tego filmu, że znawcy
          podniecają się wyszukiwaniem cytatów, nawiązań i odwołań, to ja dziękuję za taką
          zabawę. Moim zdaniem jednak nie ze wszystkiego mozna zrobić coś wartościowego -
          ten film jest tego doskonałym dowodem
      • Gość: ~X~ Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.qtn.pl / *.gdm.pl 25.04.04, 16:28
        Zupełnie nie zrozumiałeś tego filmu. No może nie niezrozumiałeś ale po prostu
        aby bawić się na Kill Bill trzeba wiedzieć wcześniej z czego nabija się Q.T.
        Czasem w jedenj scenie mamy 10 kluczy ze starych filmow, seriali. Przecież to
        jest nabijanie się ...
        • Gość: rekie Re: Obejrzalem obie czesci i moge jedno powiedzie IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:35
          wiesz co - sam się nabij!!
    • Gość: dachowiec bylem w kinie na kill bill 2......i to wielka nuda IP: *.ipt.aol.com 23.04.04, 03:47
      • Gość: wiola Kill Bill 2 IP: *.student.Princeton.EDU 23.04.04, 06:18
        Kill Bill 2 jest duzo lepszy niz Kill Bill 1!!!
        • Gość: matti Re: Kill Bill 2 IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:37
          pomyśl, jaki będzie np. Kill Bill 7?
      • Gość: RUM Re: bylem w kinie na kill bill 2......i to wielka IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 25.04.04, 08:28
        ...INTELIGENTNI LUDZIE SIĘ NIE NUDZĄ....
        może ..czegoś na tym filmie Tobie zabrakło...??
        • Gość: westie Re: bylem w kinie na kill bill 2......i to wielka IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:38
          ... odrobiny sensu ....
    • Gość: Maciek Na pewno w mojej pierwszej setce... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.04, 09:20
      Nie widzialem drugiej czesci, a pierwsza zaledwie kilka dni temu. Nie wybralem
      sie na nia, jak byla normalnie grana, bo nie lubie "nawalanek" nawet w dobrym
      tempie. Jednak ten film (vol. 1) jest inny. Owszem, duzo scen walki, ale przede
      wszystkim zdjecia, muzyka i jakas taka poetyka, nie wiem jak to nazwac, ale w
      kinie o malo nie odlecialem. Nie mam skojarzen z filmami z 56 roku, ale z
      nowszym kinem, np. Crouching Tiger... itp. Nie lubie japonskiej animacji, ale
      ten kawalek tez byl niesamowity. Jesli ktos w tym filmie widzi tylko obcinane
      rece, to pewnie rowniez w Matrix 1 widzial latanie a w Ojcu Chrzestnym
      strzelanie... Po prostu mozna pokazac idiotyzm i okrucienstwo (niech bedzie:
      obcinanie czlonkow) tak, ze staje sie to sztuka... Zobaczcie zreszta oceny na
      imdb.com...
      • Gość: tuniu Re: Na pewno w mojej pierwszej setce... IP: *.urv.es 23.04.04, 10:27
        Koszmarny film, Kitano w amerykanskiej wersji landrynkowej, nic dodac nic
        ujac...
    • Gość: Andref Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: 195.94.201.* 23.04.04, 11:07
      Najlepszą dla mnie recenzją jest to, że pierwsza część "Kill Bill'a" jest
      lepsza od drugiej. Pierwszą widziałem i żałuję tych 18 złotych, które wydałem
      na bilet... Dzięki recenzencie - teraz już się nie mam wątpliwości, czy
      powinienem zobaczyć vol. 2!!!
    • Gość: Gwidon Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: 5.3R2D* / 195.233.250.* 23.04.04, 11:55
      Po pierwsze bez sensu jest oceniac czy pierwsza polowa JEDNEGO filmu jest
      lepsza od drugiej, ale mozna to zrozumiec skoro rowniez bez sensu jest
      dzielenie filmu tylko dlatego zeby wiecej kasy zarobic.
      Poza tym nie rozumiem "zawiedzionych". trzeba przeczytac jakis wywiad z QT o
      filmie, moze byc nawet ten z Newsweeka pare miesiecy temu i bedzie wiadomo
      dlaczego i po co nakrecil ten film. Jak ktos pomimo tego idzie do kina i
      spodziewa sie czegos innego niz to, o czym mowil sam autor, to nie dziwie sie
      pozniejszej krytyce. Ja wywiady czytalem i idac na film nie spodziewalem sie
      niczego ponadto co QT powiedzial. Przede wszystkim miala to byc zbieranina
      fascynacji QT filmami klasy B i taki tez ten film jest. Jest po prostu esencja
      tych filmow i jesli ktos doszukuje sie w nim glebszego sensu to faktycznie nic
      innego nie da sie zrobic tylko zawiesc.
      Jak mowil QT, chcial nakrecic film, ktory on sam chetnie obejrzalby w kinie, a
      to co mysla o nim inni tak naprawde go wali.
      Poszedlem do kina przedwczoraj na obie czesci na raz. Potraktowalem ten film na
      luzie wychwytujac po drodze kilka beznadziejnie kiczowatych scen, ale rowniez
      kilka genialnych tarantinowskich dialogow. I ogolnie wyszedlem z kina
      zadowolony. I jeszcze obejrze go sobie kiedys w domu nie zaglebiajac sie w sens
      istnienia i walory artystyczne. Bo pomimo serii starych nawiazan i prostych
      trickow film QT jest czyms innym od masowo tluczonej hollywoodzkiej sieczki.


    • Gość: niezabijak Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.itpp.pl 23.04.04, 16:47
      A w oczodół je... łeś!?
    • Gość: niezabijak A w oczodół je... łeś!? IP: *.itpp.pl 23.04.04, 16:52
      sorry że się powtarzam - to miało być po prostu w temacie,
      ...
    • Gość: niezabijak Chcemy trzeciego kranu w łazience! Z ciepłą krwią! IP: *.itpp.pl 23.04.04, 16:54
    • Gość: PolonezPower Kill Bill "1" vs Kill Bill "2" IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 23.04.04, 17:07
      Czemu wszyscy porównują KillBill "jedynkę" do "dwójki" jak to jest jeden i ten
      sam film. Rozumiem porównania między Taxi 1 a Taxi 2 albo Trzema częściami Ojca
      Chrzestnego, ale to co ludzie robią z kill billem to tak jakby mieć jakiś film
      na dwóch płytach i wystawiać mu dwie różne oceny. Przecież Tarantino kręcił
      cały materiał na raz i podzielił go na dwie części ponieważ 4 h w kinie na
      jednym seansie mogło by być dla niektórych widzów nie do przeskoczenia
      finansowo oraz kondycyjnie...
    • Gość: MaciekS He, he.. Vol. 2 DVD mam juz w domu IP: *.gs.com 23.04.04, 17:15
      Zanim ja juz wypuszczono na rynek amerykanski. Nie, nie jest to piracka wersja
      lecz oryginal ktory bedzie do kupienia. Mam uklad z recenzentka filmow w USA ;-)
      • Gość: trq Re: He, he.. Vol. 2 DVD mam juz w domu IP: *.acn.waw.pl 25.04.04, 18:14
        Wooow niemozliwe. Więc mam sie cieszyć razem z toba, czy też zacząć zazdrościć?
        Spadaj na bambus liście odkurzać i banany prostować dzieciaku.
    • Gość: MaciekS Panie Jacku Szczerbo IP: *.gs.com 23.04.04, 17:19
      Jakby Pan lepiej zanalizowal tworczosc Quentina Tarantino to by Pan zrozumial,
      ze jego filmy glownie polegaja na doskonalym dialogu a nie na akcji (ktora
      notabene bywa porywajaca).

      Warto tez posluchac i obejrzec wywiady z Tarantino. Wlasnie wczoraj takowy
      ogladalem i sam autor przyznaje, ze dialogi to jego najmocniesza strona. A tak z
      warsztatu to ma on niewiele. bo jest po prostu szalenie utalentowanym samoukiem
      co potweirdza Uma Thurman.

      Pozdrawiam,
      M.
    • maciek_kk Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach 23.04.04, 17:52
      A ja wczoraj byłem na pokazie przedpremierowym i ... jestem zachwycony. To
      najlepszy pastisz kina klasy C jaki widziałem. Po prostu cudeńko. Dla miłośników
      Jeta Li, Chow Yun Fata ale i Hitchcock (scena w trumnie!!) będzie to prawdziwa
      uczta :) Polecam !
      • Gość: jacek Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.netinfo3.net.ubc.ca 23.04.04, 18:44
        Widzialem druga czesc tydzien temu i wciaz smieje sie z niektorych scen.
        Pierwsza byla moze bardziej rozrywkowa, za to druga jest chyba lepsza. Postac
        Budd'a - wspaniala.

        A jak ktos serio bierze wydobywanie sie z trumny, czy tez ostatnia walke to
        gratulacje...

        Jacek
    • Gość: szczepiq w kinie przysnąłem... IP: *.euro / *.FUTURO.KEPA.euro-lan.pl 24.04.04, 00:25
      Uważam, że można porównywać obie części, bo są one celowo i w dodatku wyraźnie
      INNE. Ja wybieram 1-nkę - więcej tam było superwstrzyków - kolaż z mangą - po
      prostu miodzio. I fajniejsze postacie (parka detektywów z El-Paso, no i Buck ze
      swoim cipkowozem :P).
    • Gość: smilee Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: 217.173.201.* 24.04.04, 10:00
      looodki o czym wy rozmawiacie ?

      Tarantino to Tarantino - może poprostu nie rozumiecie tego filmu - jest wielki
      • Gość: robie Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:45
        ... wielki, olbrzymi śmietnik. Najśmieszniejsze są zachwyty nad tym czymś,
        myslę, że najbardziej śmieje się sam QT
    • Gość: p@ul Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.04.04, 11:51
      gorszy....
    • Gość: marf "Kill Bill, vol. 2" bez rewelacji IP: *.bait.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.04, 15:14
      podobne do jedynki ani lepsze ani gorsze,może mniej brutalne ale za to
      przydługie miejscami, pseudofilozofia bila rozbraja ale ja już wyrosłem z
      takiego kina, ponadto nie jestem fanem tarantino i
      dlatego takie komedie mnie już nie kręcą
    • Gość: gary zaskakujący -i o oto chodziło IP: *.wat.edu.pl / *.wat.edu.pl 24.04.04, 21:55
      I za to wszystko pójdę tak jak zwykle na kolejny film QT do kina.
      • Gość: trosk Re: zaskakujący -i o oto chodziło IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:49
        ... to rzeczywiście masz problem ...
    • Gość: Sourcus Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.04, 22:54
      Nie zgadzam sie z opiniami, ze ten film jest kiepski! Jesli poszliscie do kina obejrzec film z fabula, to oczywiste jest, ze sie zawiedliscie... Quentin wcale sie nie wyczerpal, to jest genialny film rozrywkowy dla ludzi potrafiacych docenic geniusz tego rezysera. A recenujecie ten film jakby byl on z tej samej polki co filmy Almodovara - jesli chcecie zobaczyc film, ktory was poruszy, film Almodovara bedzie dla was - Kill Bill jest ROZRYWKA sama w sobie, co nie jest zle.
    • Gość: Kaukaz Mistrzostwo świata !!! IP: *.ligota.eu.org / *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.04, 01:16
      Kolejny film Tarantino to przede wszystkim piekny obrazek ,który zaczarował mnie
      zupełnie...Rozbieranie go na elementy ma sens tylko o tyle, o ile nie tracimy z
      pola widzenia całości. Przecież wlasnie na tym polega kunszt tego rezysera, ze
      kiczowate elementy uklada w całość ,która urzeka i bawi...
      Z resztą myśle ,że film obroni sie przed nadętą krytyka sam...wszystkim
      zawiedzionym serdecznie współczuje i polecam masaż relaksacyjny z muzyką Dina
      Martina w tle... :)))
    • Gość: wojtek Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.idea.pl 25.04.04, 01:37
      hej, psiaki z gazety wyborczej. Pasjonuje mnie wasze poszczekiwanie na
      okrucieństwo Pasji, a zupełna akceptacja krwawych jatek w innych filmach - bo
      to niby kino artystyczne, a trupy i krew jest na niby. Wasza głupota i
      tendencyjny prymitywizm jest jednak prawdziwy.
      • Gość: MaDeR Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 14:01
        Zaciął ci się ENTER czy amsz przypadkłośc zwaną jąkaniem? Niepotrzebnie pisałęś
        dwa razy to samo.

        A co do brutalności... z tego co się zorientowałem, to nasi kochani
        chrześcijanie bardziej potępiają bluzgi niż sceny mordów. To by wszystko
        wyjaśniało, he, he.
    • Gość: wojtek pieski IP: *.idea.pl 25.04.04, 01:39
      hej, psiaki z gazety wyborczej. Pasjonuje mnie wasze poszczekiwanie na
      okrucieństwo Pasji, a zupełna akceptacja krwawych jatek w innych filmach - bo
      to niby kino artystyczne, a trupy i krew jest na niby. Wasza głupota i
      tendencyjny prymitywizm jest jednak prawdziwy.
    • Gość: KM Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.os.kn.pl 25.04.04, 02:31
      Film jest świetny w przeciwieństwie do recenzji.
      • Gość: re Re: "Kill Bill, vol. 2" od 23 kwietnia w kinach IP: *.miedzylesie.waw.pl 26.04.04, 13:51
        moim zdaniem i jedno i drugie są do d...
    • Gość: irukard recenzja... IP: *.Proxy.IdeaLan / *.idealan.pl 25.04.04, 06:18
      jest do dupy w roli scislosci. za duzo spojleruje.
      film jest genialny. pierwsza czesc byla stylizowana na typowy film z Hong Kongu.
      Krwawa jadka z nienaturalna krwia. Jednak pierwsza czesc miala wedlug mnie jedna
      wade. podczas walki z 88 zabraklo muzyki. prawdopodobnie byl to celowy zabieg,
      niemniej to razi. co do drugiej, jest genialna jak juz to wyzej napisalem. poki
      co nie moge jej nic zarzucic (wczoraj bylem w kinie).
    • Gość: RUM POLECAM I TYLE!!! IP: *.eimg.pl / 195.205.16.* 25.04.04, 08:26
      • sandej Rewelacja 25.04.04, 12:39
        Osobiście bardziej podobala mi się cześć 2 niż 1, ale zgadzam się, że film
        należy brać jako całość, bo tylko tak można docenić jego pełną wartość. Osoby,
        które w pierwszej cześći spostrzegły jedynie rzeźnicka bijatykę na miecze,
        zachęcam do obejrzenia drugiej. Bijatyki jest tu mniej za to więcej słynnego
        tarantinowkiego humoru, specyficznych dialogów, aż roi się tu od aluzji i
        odniesień do historii kina. Jak dla mnie rewelacja!!! Stawiam tezę, że to film
        porównywalny, a może i lepszy niż Pulp Fiction. Przypuszczam, że będzie tak
        samo jak w przypadku PF, tzn. jego wartość dostrzeżona będzie dopiero po czasie
        i stanie się tzw. filmem kultowym. Budowanie filmu na kanwie kina azjatyckiego,
        to na pewno wynik fascynacji Tarantino, ale też znak zmieniających się czasów,
        czasów globalizacji i odkrywania przez Zachód tamtejszej kultury. W tym
        kontekście rolę jednookiej ELL (alias kalifornijska żmija) można postrzegać
        jako alegorię na hollywoodzkie kino akcji, płytkoie ślepe i pozbawione zasad. A
        scena z trumną! Doskonałe! Dosłownie siedzący w kinie odczuwaja położenie
        bohaterki i zaczynają się dusić. Takich perełek i aluzji jest w tym filmie o
        wiele więcej. Doceniam też gest Tarantino obsadzenia w roli Bill, Davida
        Carradine, to swoisty hołd dla tego doskonałego aktora filmów klasy B.
        Przetsrezgam przed krytką Tarantino. To po prostu kino XXI wieku, które wbrew
        ignorackim opiniom, przestawia współczesne kino na nowe tory i pokazuje o wiele
        więcej niż tylko masakrę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka