Dodaj do ulubionych

Rozmowa o Gombrowiczu - przekroczyć formę

    • Gość: kv Re: Okragly stol IP: *.proxy.aol.com 27.04.04, 23:41
      Michnik: Zgadzam się w stu procentach. Byliśmy jedynym dziennikiem europejskim,
      który zorganizował polsko-iracki "okrągły stół" dziennikarzy. To nikomu nie
      przyszło do głowy we Francji, Niemczech, Anglii czy Włoszech. Jakby nikogo nie
      obchodziło, co mają do powiedzenia ci Irakijczycy, do których strzelają dziś
      fanatycy.

      Jestem ciekaw co Gombrowicz by powiedzial o tej wypowiedzi. Ale nie wiem, nie
      bede mowil za niego. Natomiast pewne jest, ze by nigdy nie zasiadl za
      tym "okraglym stolem."
    • Gość: kv Re: skrajny indywidualizm IP: *.proxy.aol.com 28.04.04, 02:15
      Gombrowicz może nas prowadzić w bardzo różne strony. Tym, czego ja się boję w
      jego przesłaniu, jest skrajny indywidualizm. Nie ma u niego właściwie żadnej
      innej ramy poza tą, którą on sam zbudował. Jest w tym coś niebezpiecznego. Nie
      można odrzucać wszelkich ram. Gdzieś musi być to, co wspólne.

      Gombrowicz budowal swoj teatr w konwencjonalnych ramach: arystokratyzm,
      katolicyzm, egzystencjalizm, moderna. Wlasciwie formy tych konwencji sa tematem
      jego sztuk. On je egzaminuje, jak te formy pasuja do indywidualnego czlowieka.
      Wychodzi na to ze nie pasuja. Skrajny indywidualizm wydaje sie byc tylko jedyna
      mozliwoscia wejscia w rzeczywistosc. Natomiast te ramy konwencji sa papierowe
      jak teatralne dekoracje, nie ma tam uniwersalnych esencji. Zgadzam sie, ze
      skrajny indywidualizm zazwyczaj prowadzi do idiosynkratycznego zidjocenia,
      tylko wielcy artysci, jak Gombrowicz, moga sobie na to pozwolic i znalesc w tym
      wartosc sama w sobie, ba klucz do rzeczywistosci. Ale to tylko tak sie staje,
      zaczyna grac, kiedy sie juz wszelkie konwencjie przeegzaminowalo. Gombrowicz to
      zrobil. Tez wylansowal wlasne Ja. Ale przeciez,nie mowmy, ze nie szukal
      wartosci, esencji, uniwersalnych wartosci, celu zycia. Jezeli nie On, to kto to
      zrobil lepiej? Nie zarzucajmy mu, ze nie zostawil gotowych przepisow na zycie.
      Na to byl zbyt utalentowany, a i pewnie tez artystycznie uczciwy. NIe pozwolil
      sobie na konwencjonalne klamstow, typu, "lepiej jest wierzyc niz nie."
      Pamietajmy tez, ze mial pokuse stworzenia uniwersalnego systemu, mial byc
      to 'kosciol ludzi/czlowieka - wzajemne kreowanie sie etc. Oczywiscie, wyszedl z
      tego tylko teatr.
      Ale czy rzeczywiscie jedynym przeslaniem Gombrowicza jest /skrajny
      indywidualizm? Przeciez On sam, jezeli dobrze pamietam, przed tym
      ostrzegal.Wydaje mi sie raczej, ze lepiej to zinterpretowac, ze w czasach kiedy
      wszelkie konwencje degraduja sie, ze dane systemy wartosci nie sa w stanie
      sprostac ludzkim wymogom, to jedyna deska ratunku jest indywidualizm. Sprawdz
      to sam. Doswiadcz i rzemysl od nowa.
    • Gość: GR Udupianie Gombrowicza IP: *.au.poznan.pl / *.au.poznan.pl 29.04.04, 09:28
      Po co ta cała rozmowa, która nie wnosi nic ciekawego do tematu "Gombrowicz"; osobiste wynurzenia w tym temacie powyższych laików są nudne; być może panowie mają ciekawe biografie, ale Gombrowicz nijak się do nich ma; czy po to zużwa się dwie strony gazety, żeby się w niej pojawić, nie mając nic do powiedzenia, zareklamować się? żENADA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka