Gość: Stary
IP: *.acn.pl
26.04.04, 09:48
Chyba dość nieuważnie słuchałem dotychczas ekonomii w TOKu, bo dziś rano
walnąłem szczęką o podłogę. No i teraz już wiem po co wywalono pana Mikę.
Radio to postanowiło uczynić dzieło wiekopomne i przyciągnąć na giełdę liczne
grono gospodyń domowych. W dzisiejszej porannej audycji (już wiem jak się
nazywa gwiazdor ekonomii TOKu, narcyz własnego głosu - Daniel Kondraciuk)
usłyszałem wróżkę!!! Doradzała kiedy inwestować, kierując się swoimi znakami
zodiaku. I teraz należy spekulacje giełdowe uzgadniać z chiromantami. No
super! Teraz już spokojnie możemy wchodzić do Europy. Będziemy mieli swój
wkład w dzieło światowego obrotu akcjami. Precz z Greenshpanem, Balcerowicz
musi odejść! Dzwonimy na 0-700, prosimy o radę i następnego dnia kupujemy
flotę Rolls Royce'ów.
Ludzie! Co się porobiło? Uciekłem ze szczebiotliwej TrUjki do poważnego,
wydawałoby się radia TOK FM. Było super. Dość długo było. Jednak powoli
zaczęto zwalniać ludzi poruszających u słuchaczy szare komórki. Potem zaczęły
się coraz liczniejsze przykłady audycji "Chwila dla debila", Laszuki i inne
takie. Ale teraz to wymiękłem absolutnie. Audycje ekonomoniczne, będące
wizytówką tej stacji, stają się filiami "Faktu" czy innego "Superekspressu".
To ja już nie wiem gdzie uciekać...
Stary