Gość: gregor
IP: 195.82.161.*
27.04.04, 12:37
Nie widzieliście, to zobaczcie. KONIECZNIE!
Święty Edyp – najnowsza produkcja Wierszalina - jest grany rzadko, a jeśli
już to głównie poza granicami RP.
Dawno nie widziałem tak pięknego spektaklu! Wyobraźnia Tomaszka dorównuje
pomysłom najlepszych surrealistów - Maxa Ernsta czy Hansa Balmera. Obrazy
tworzone są z najszlachetniejszej materii - ludzkiego ciała. Jest ono również
głównym tematem sztuki i samego spektaklu. Dręczone, maltretowane, wielbione,
pieszczone i wreszcie kompletnie obnażone, nagie - oddane na łaskę i niełaskę
widza. Ciało jest pułapką, z której nie ma ucieczki.
Gorąco polecam, teatromanom i ludziom….