Dodaj do ulubionych

Produkt radiopodobny

25.05.11, 14:04
Na wzór dawnego "wyrobu czekoladopodobnego" - istnieje również w mediach. W moim regionie (Zabrze - Gliwice) to tzw. radio CCM. W pracy w pokojach z odbiorników leci właśnie ten produkt. Nie można niestety zatkać uszu stoperami, więc chcąc nie chcąc... I tak - codziennie TO SAMO!. Wiem, wiem, że w większości leci codziennie to samo, ale gdzie indziej jest to kilkadziesiąt utworów; tutaj maksymalnie kilkanaście (czasem mam wrażenie że kilka). Tragedia po prostu.

Moje pytanie - czy w innych regionach naszego kraju też macie do czynienia z takimi "niby stacjami"?



Obserwuj wątek
    • wentyl77 Re: Produkt radiopodobny 25.05.11, 21:34
      Radio "Gra" w okolicach Bydgoszczy i Torunia.
      Nie dość, że częstuje wciąż tymi samymi "hitami" z pluj-listy, ma paskudny zwyczaj lansowania przebojów znanych i lubianych, w wykonaniu chałturników. Są to chyba kapele weselne, tylko ciut bardziej profesjonalne. Doprawdy nie wiem, skąd się bierze takich "artystów".
      Tak czy siak, po tygodniu słuchania (np. w biurze, z przymusu) mózg zaczyna przypominać budyń. I to nie na mleku...
      • jedzoslaw Re: Produkt radiopodobny 27.05.11, 06:58
        Radio Piekary. Śląskie radio regionalne, sięgające niestety także Zagłębia. Główny profil muzyczny to disco silesio czyli wyjątkowo prymitywne, śląskie disco polo, z elementami bawarskimi. Nie da się przetrwać przy tym dłużej niż kilkanaście sekund.
    • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 28.08.11, 00:38
      Co do produktów radiopodobnych to bardzo szeroki temat. Proponuję określić tutaj definicję takiegoż produktu. Wymieńmy cechy rozgłośni, które zasługują na takie miano, a potem wskazujmy palcem.
      Zaproponuję pierwszą cechę: zarzynanie utworów-polega to na nieustannym graniu uznanych (lub nie) wskutek wiary w zbawienną moc tzw. playlisty. Ileż cenionych utworów (i zespołów) znienawidziliśmy dzięki temu?
      • pawel-strzalka Re: Produkt radiopodobny 02.09.11, 08:01
        Klasycznym przykładem wyrobu radiopodobnego są stację ze słowem "eska" w nazwie. Główna eska to jakiś dziwny twór dla małolatów, dresów i plastikowych panien. W kółko te same kawałki, w zasadzie cały dzień to przygotowana wcześniej playlista z komputera z opcją powtarzania. Prezenterzy, czy jak kto woli DJ, dobierani są chyba tylko według kryterium umiejętności modulacji własnym głosem tak aby na antenie brzmiał bardziej "luzacko" czyli debilnie. A jak DJ nie umie modulować głosu to powinien przynajmniej mieć nazwisko od którego można utworzyć jakąś chwytliwą ksywę. Tak, tak. Teraz prezenterzy używają ksyw a nie nazwisk.
        Inna historia to Radio Eska Rock. Pomyśleć by można, że to stacja dla normalnych ludzi, którzy chcieliby uciec przed popową sieczką z innych stacji. Nic bardziej mylnego. Jeżeli chodzi o prezenterkę to niestety obowiązuje ta sama zasada co w stacji matce - modulacja plus ksywa. Z resztą większość prezenterów Eski Rock to dawna główna Eska. Co do muzyki - jestem zmuszony słuchać tej stacji 8 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu. I wierzcie mi, że w ciagu 8 godzin ten sam kawałek potrafi pojawić się 3 razy. Z całotygodniowej obserwacji wnioskuję, że stacja ma zestaw 15-20 utworów, które puszcze na zmianę, czasami wciskając w to jakiś starszy klasyk. A nazwa niby sugeruje, że rock? Hmmm, trochę cięższej muzyki (ostatnio katują Lipińskiego i SweetNoise), trochę dobrego rocka. Ale niestety 50% to coś, co można określić mianem pop-rocku. Fani rocka raczej się rozczarują.
        I szczerze powiem, że na tym tle Zetka wypada naprawdę dobrze bo nie jest tak tandetna i monotematyczna.
        • pawelbozek Re: Produkt radiopodobny 10.09.11, 11:51
          15-20 utworów w kółko?
          To i tak szczęście.
          Zdarzyło mi się kiedyś być na nartach we Francji i tam w pokoju
          stało radyjko nastawione na jakąś częstotliwość i nie bardzo chciało
          się dać modyfikować. Tam w kółko leciały 4 (słownie: cztery) utwory
          przemieszane jakimiś innymi w systemie polegającym na tym, iż w każdej
          godzinie każdy z tych czterech musiał się raz pojawić.
          I do dzisiaj jak słyszę "Ajsza, ajsza ta ta ta ta" to widzę pokój, w którym mieszkałem.
          Dwa tygodnie.
    • radziechowy-wieprz Re: Produkt radiopodobny 31.08.11, 10:22
      Potwierdzam, że taki produkt radiopodobny potrafi bardziej zmęczyć niż wyłączone radio. Tyle, że dla mnie taki produktem oprócz stacji-krzaków jest też np. zetka czy rmf i na swój sposób podziwiam ludzi, którzy są w stanie wytrzymać dłużej niż kilkanaście minut tego chłamu.
    • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 11.09.11, 00:45
      Zastanawiam się nad nabyciem takiego radioodbiornika pozwalającego na słuchanie rozgłośni internetowych. To co dzieje się na falach eteru coraz mniej mnie interesuje. Ostatnio nawet wolę nie włączać radia.
      Zastanawiam się czy słowo produkt radiopodobny nie powinno stosować się także do takich stacji(audycji), które wykorzystują jeden pomysł; mówiąc inaczej, czy jeśli dane audycje są robione codziennie na "to samo kopyto" czy to także nie jest cechą produktu radiopodobnego? Audycja nawet jeśli prowadzona przez tego samego prezentera powinna cechować się różnorodnością. Chcę widzieć, że prezenter POSTARAŁ SIĘ przygotowując audycję. Pamiętacie audycje Tomasza Beksińskiego? Tu zawsze można było dostrzec indywidualne podejście do każdej audycji. Każda audycja była taką niepowtarzalną PRZEMYŚLANĄ DOKŁADNIE formułą w której było widać zaangażowanie autora na zasadzie: DAĆ COŚ LUDZIOM OD SERCA. Takie audycje pamięta się potem latami. Dziś coraz częściej zauważam coś takiego: muzyczka z playlisty, "super infosy" z popularnych portali internetowych itd.
      • pawel-strzalka Re: Produkt radiopodobny 13.09.11, 18:12
        Prawda to. W internecie łatwiej trafić na coś, czego da się słuchać.
        Ostatnio zupełnie przypadkiem wpadłem na internetowe PRL - Polskie Radio Londyn. I okazało się, że razem z Polakami na wyspy wyemigrowała umiejętność tworzenia dobrego radia. Popowo, rockowa sieczka - ale z dużą ilością kawałków nie tylko z ostatniego miesiąca czy nawet roku.
    • www.bezlimit.pl Re: Produkt radiopodobny 12.09.11, 22:27
      Witam serdecznie!!
      Chciałbym wszystkim radiowcom zaoferować reklamę na forum radiowo-muzycznym.
      Mianowicie chciałbym abyście zareklamowali swoje radiostacje i strony
      radia na forum poświęconym właśnie tej tematyce.
      Sam prowadziłem kiedyś radia internetowe i wiem jak ciężko o słuchaczy.
      Wychodzę wam z pomocną dłonią i zupełnie za darmo możecie zareklamować
      swoje projekty.
      Wystarczy że zarejestrujecie się na forum napiszecie posta z reklamą
      swojej twórczości a my poinformujemy naszych użytkowników.
      Możesz również poinformować naszych użytkowników o wydarzeniu na twoim
      forum i skontaktować się z administracją i wyrazić chęć wiadomości
      masowej z tą informacją.
      Na naszym forum robisz to zupełnie za darmo Sprawdz nas Nie
      pozostajemy obojętnie na wasze potrzeby.
      Zapraszam i pozdrawiam.
      Administracja forum!! www.bezlimit.pl
    • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 14.09.11, 22:40
      W pracy ten co "trzyma rękę na pulsie" czyli steruje radiem, serwuje mi słuchanie RMF Maxxx przez 8 godzin. Nie będę się rozpisywał. Powiem ogólnie i delikatnie: ciężkostrawne to jest.
      • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 17.09.11, 00:46
        Adele "SET FIRE TO THE RAIN". Właśnie w RMF Maxxx ta piosenka jest grana do bólu...trudno to znieść. Muszę tego słuchać codziennie po kilka razy i to jest nie do wytrzymania....podobnie jak inne propozycje RMF Maxxx. Chyba powinienem się cieszyć,że nie grają mi w pracy Radia Planeta FM.
        • bromba11 Re: Produkt radiopodobny 20.01.12, 18:49
          No to widzę, że problem jest ogólnopolski. Ciekawe jest, od strony technicznej, DLACZEGO puszczane są wiecznie te 20-30 kawałków? Czy za każdy następny trzeba płacić grube pieniądze i stacji nie stać? Czy NAPRAWDĘ ludzie chcą słuchać dzień w dzień tego samego - typu billy joel uptown girl, potem "speedy gonzales", karin stanek "jadymy autostopym" i tak w koło macieju codziennie...
          • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 19.02.12, 21:15
            Jakiś czas temu czytałem wywiad w którym W. Mann powiedział mniej więcej coś takiego,że "5 światowych wytwórni" decyduje o tym co gra się w radiu. Nie ważne czy tych wytwórni jest 5 czy więcej, ale straszliwie nie podoba mi się granie w kółko tego samego. Ile prawdziwych perełek muzycznych dzięki temu dorżnięto? I tutaj mam pretensje do prowadzących, którzy grają w kółko to samo(zgadzam się na to tylko jeśli jest w tym głębszy sens), albo przyzwalają na to w swoich audycjach.
            A teraz troszkę na marginesie. Ostatnio M. Niedźwiecki i P. Baron żalili się na antenie z powodu krytycznych maili pod swoim adresem (a sprawa dotyczyła muzyki). Zareagowali jakoś tak nerwowo i chyba bez dozy samokrytycyzmu (maile chyba nie były najprzyjemniejsze: myślę o użytym słownictwie). Mówię sobie jak to słyszę, że trzeba było trzymać poziom. A obaj panowie zdarzało się, że poziomu nie trzymali, a to grając z playlisty, a to lansując w kółko to samo. Niech się nie dziwią potem, że to co proponują nie znajduje choćby odrobiny szacunku. Mówiąc inaczej słuchaczy trzeba sobie wychować. Albo się prowadzi "audycyjki" poranno-przedpołudniowe z paplaniem o byle czym i muzyczną sieczką, albo chce się być opiniotwórczym dziennikarzem muzycznym.
            Należy dbać o jakość audycji. Trójkowy znak jakości z pewnością istnieje, ale zbyt wiele audycji lub prezenterów nie nadaje się by go używać.
    • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 25.03.12, 21:24
      Kręcę ostatnio gałą w radiu, bo szukam czegoś innego niż Trójka i na tyle stacji, które znajduję zdecydowaną większość stanowią produkty radiopodobne. Radio CCM, Radio Fest, Vanessa, Planeta FM, Radio Puls(tak,tak...łagodne przeboje grane w kółko, a prowadzący podekscytowanym głosem chwali się jak to do każdej audycji wybiera utwory-takie udawanki mają miejsce często), Radio Katowice (treści często ciekawe, a muzyka szkoda gadać, jedna z audycji na temat nauki bodajże w poniedziałki czytana moim zdaniem z kartki na dwa głosy - damski i męski), AntyRadio - łojenie niestety tego samego i do bólu, Smolo prowadzący audycje na Śląsku, który udaje rockmana, przyszedł podobno z Planety FM i wierzcie mi, że jak mu powiedzą, że ma do tej Planety wrócić to wróci-bez żalu za AntyRadiem (patrz: Tomasz Sadowy-poszedł do Eski Śląsk(wiem co tam grają), a potem słuch o nim zaginął-przynajmniej ja nie wiem, gdzie teraz jest).
      Cóż oprócz produktów radiopodobnych trzeba by chyba mówić też o prowadzących, którzy są prowadzącopodobnymi (?-jak ich nazwać?).
    • radiowoleodtelewizji Re: Produkt radiopodobny 11.06.12, 23:34
      Do grona produktów radiopodobnych dokładam Radio Plus Śląsk. W pracy tracę pomalutku nerwy, bo codziennie w trakcie dniówki słyszę chyba ze trzy razy ten sam lub kilka tych samych utworów. Trwa to od dłuższego czasu(kilka miesięcy). No niby nic nowego-Radio Plus tak już miało i okazało się po dłuższym niesłuchaniu,że dalej tak ma. Zastanawia mnie tylko ten dobry humor prezenterów tego radia, bo w zasadzie to ja jestem... wiecie co...Ponieważ to katolickie radio to swój stan określę: zażenowany.
      A takie dobre radio było w latach 90-tych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka