Dodaj do ulubionych

Malujący Holender

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 19:50
film jest slaby pod kazdym wzgledem...

warto go obejrzec tylko dla pieknej scarletty o zmyslowym niskim glosie ;]
Obserwuj wątek
    • Gość: Jahni Re: Malujący Holender IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 10:16
      Film nie jest produkcji USA a Wielkiej Brytanii i Luksemburgu! Poprawcie to !!!
      • Gość: x Re: Malujący Holender IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 00:03
        www.montownia.pl/shoppingproducts.jsp
    • Gość: Cosmic Slabiutka recenzja IP: *.chello.pl 21.05.04, 11:40
      FIlm moze nie porywa ale jego recenzja jest slabiutka... Krytyk przyczepia sie
      do takich szczegolow jak to, ze bogaty kupiec mowi o najlepszym malarzu z Delft
      i ze jest to malo subtelne. Otoz bogaty kupiec JEST MALO SUBTELNY i wypowiadana
      przez niego kwestia bardzo jest na miejscu. Wogole cala recenzja jest napisana
      na odwal, bez ladu i skladu. Jak widac, poziom dziennikarstwa coraz
      nizszy........
      • Gość: Malgosia Re: Slabiutka recenzja IP: *.it.helsinki.fi / *.it.helsinki.fi 21.05.04, 13:54
        W zupełności zgadzam się z recenzją. Bardzo mnie zawiodła ta ekranizacja.
        • Gość: k2 Re: Slabiutka recenzja IP: *.acn.pl 21.05.04, 18:19
          jaka ekranizacja, czego ekranizacja? scenariusza. Co cię w niej zawiodło?
          Subtelność opowieści? Doskonałe zdjęcia? Świetnie napisane i zagrane postacie?
      • Gość: ik Re: Slabiutka recenzja IP: *.luzyckie.sdi.tpnet.pl 21.05.04, 19:26
        Gość portalu: Cosmic napisał(a):
        > FIlm moze nie porywa ale jego recenzja jest slabiutka... Krytyk przyczepia
        sie
        > do takich szczegolow jak to, ze bogaty kupiec mowi o najlepszym malarzu z
        Delft
        >
        > i ze jest to malo subtelne. Otoz bogaty kupiec JEST MALO SUBTELNY i
        wypowiadana
        >
        > przez niego kwestia bardzo jest na miejscu.

        "Prostactwo tej roboty najdobitniej wyraża scena, w której bogacz van Ruijven
        (Tom Wilkinson) zamawiający u Vermeera obrazy mówi do Griet: "Twój Pan to
        świetny malarz. Najlepszy w Delft". Tak "subtelnie" przekazuje się tu
        informacje o postaciach."

        Przeczytaj ten fragment jeszcze raz, jeszcze raz, jeszcze raz i pomyśl
        chwilkę... i jak? jeżali ni doszedłeś do sedna wypowiedzi to przeczytaj
        jescze raz, jeszcze raz ..........

        • jan.kulczyk Re: Slabiutka recenzja 22.05.04, 19:50
          Przeczytałem trzy razy i zgadzam się z Cosmikiem... Cholera... może ja jakiś tępawy jestem?

      • Gość: Earing PIĘKNY FILM IP: *.acn.waw.pl 23.05.04, 22:21
        Zachwyca każdy kadr, subtelność kolorów, dobór rekwizytów. Cudo. Ogląda się
        fantastycznie!
      • Gość: Nula Re: Slabiutka recenzja IP: 212.69.75.* 25.05.04, 08:35
        Otoz to! Zarzuty p. Szczerby sa smieszne, a recenzja rzeczywiscie jest slaba.
    • Gość: lotto Re: Malujący Holender IP: 216.189.178.* 21.05.04, 16:30
      swiete slowa
      bylejakosc wszedzie i za nasze pieniadzektore kosztuja nas duzo wiecej
      • Gość: gosc Re: dobry film IP: *.hrl.com 21.05.04, 18:45
        Pan Jacek wyraznie sie czepia, film pod kazdym wzgledem jest dobry, uwazam ze swietnie pokazany jest rozwoj intymnosci miedzy miedzy malarzem i pokojowka,
        Scarlett jest bardzo dobra, sceny bez slow z mocnym zblizeniem twarzy z jej wydatnymui ustami jest bardzo dobra.
    • Gość: nikt specjalny To jest dobry film, panie Szczerba... IP: *.233.233.94.devs.futuro.pl 21.05.04, 23:02
      Kompletnie nie rozumiem zarzutów p. Szczerby. Chciałby w tym filmie zobaczyć i
      najwyższej próby dzieło obyczajowe, i społeczne i romans i film psychologiczny,
      historyczny... kiedy ten film jest po prostu urzekająco PIĘKNY i to jest jego
      siła, i nic, naprawdę nic więcej nie potrzeba.
      • giorno Re: To jest dobry film, panie Szczerba... 21.05.04, 23:37
        Może 'piękny' to ten film nie jest ale dobry napewno.
        W trakcie projekcji denerwowała mnie tylko zbytnia ekspresja efektów dźwiękowych, jeżeli będziecie
        oglądać ten film jeszcze raz, zwróćcie na to uwagę. e.g. W scenie zejścia Griet do piwnicy, po zejściu ze
        schodów opiera się o ścianę i... słychać jak piasek spada pod naciskiem ramienia. Gdyby wszystkie
        odgłosy miałyby być tak plastycznie wyeksponowane, to Griet musiałaby dyszeć jak lokomotywa!
        Słychać nawet spadające krople płynu podczas rozrabiania farb.

        Nawiązując do 'kupca', jego kwestia, że Vermeer jest najlepszy w Delft jest na miejscu. Przecież
        kupował od niego obrazy, więc nie mógł uważać, jest kiepski. Poza tym, ta deklaracja miała też 'drugie'
        -erotyczne- dno.

        saluti
    • Gość: Wojtek, 12 lat USA 2003? To jest film angielsko-luksemburski! IP: *.comnet.krakow.pl 22.05.04, 09:32
      Bardzo dobry film. Polecam.
      • Gość: x kaszana IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.04, 15:29
        nie widziałem tego filmu, ale jest żałosny. Stanowczo odradzam.
        • Gość: michal Re: kaszana IP: *.arkada.pl / *.arkada.pl 22.05.04, 17:58
          słucham?
        • jan.kulczyk Re: kaszana 22.05.04, 19:52
          Bardzo dobra!!!

          Ja tez nie znac ok polski, ale lubiec wypowiadac szem na temu forume! Dobra slowa doszcz dwie glowa! albo cos tak podobnie... Wiwat! Wiwat! Madra posta na forumie! Oby wiecej taka posta na forumie! Kochamy forume GW!
        • Gość: s.lipo Re: kaszana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 01:45
          Jak na forum może wypowiadać się osoba, która nawet nie pofatygowała się do
          kina. SKANDAL! Opinia jak ze spotkania KCPZPR lub NSDAP. Nie widziałem, ale
          film jest żałosny. Sam jesteś żałosny !!!
    • Gość: maciek Re: Malujący Holender IP: *.dsl.pipex.com 22.05.04, 19:52
      dla pana Szczerby recenzje sa tylko po to zeby zniechecic publicznosc do
      chodzenia do kina. Marny krytyk, na poziomie "Mody na sukces", co recenzja to
      samo.
      • Gość: s.lipo Film na 5! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 01:51
        Polecam wszystkim miłośnikom dobrego kina, a zwłaszcza pasjonatom malarstwa!
        Coś pięknego!
        A propos recenzji p. Jacka. Nie uważam by miał rację. Może obejrzał film nie w
        humorze. Może nie lubi Vermeera. Z pewnością nie jest to jednak zły krytyk.
        Potrafi uzasadnić swoje zdanie. A jak każdy krytyk lubi się czepiać. Zresztą
        nie jest on żadną wyrocznią. Wielu innym krytykom film się podobał (chyba
        zresztą większości). Wychodząc z kina nie widziałem niezadowolonych min.
    • gonia9 Re: Malujący Holender 22.05.04, 21:57
      Piekny, piekny film, sam jak sekwencja zachwycających obrazów, utrzymanych w
      klimacie i kolorycie malarstawa Vermeera. Niezwykle silne napięcie między
      słuzącą - modelką a malarzem, zauroczenie, które przeradza się w więź, a
      wszystko to ukazane bez klasycznych, banalnych scen erotycznych.
      Jedna słaba scena, naiwna do bólu - Griet, opisując kolor obserwowanych przez
      okno chmur, w jednej chwili zgłębia całą wiedzę o malowaniu. Mimo wszystko -
      warto, warto.
    • Gość: s.lipo Świetny film! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.04, 12:03
      Od kiedy pojebani wiedzą coś o kinie?
      • Gość: w dupe se wkręć Re: Świetny film! IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 23.05.04, 18:02
        Caravagio, vermeer, Van Gogh, jeszcze tylko niech coś o Matejce nakręcą ( w tej
        roli Michał Zebrowski), w tle oczywiście Iza Skorupa, i wszystko gra. Oskar
        murowany.
    • Gość: vixen Re: Malujący Holender IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 08:55
      Z tego filmu takie same "patrzydło" jak z książki "czytadło".
      Dobja mnie snucie kulawych fabuł na temat takiego świetnego malarza. To prawda,
      nic prawie o jego życiu nie wiadomo. Dlaczego to zmusza ludzi do
      bajdurzenia? "Był malarzem światła i ciszy." - pisał o Vermeerze Herbert -
      "Światło zostało w jego obrazach. Reszta jest milczeniem". I niech tak
      zostanie. Dajmy spokój tym domniemanym niespełnionym uczuciom Pana do służącej
      i malarza do modelki. To takie banały. A w malarstwie Vermeera wszystko jest
      najwyższej jakości. Pisarze, scenarzyści, aktorzy, reżyserzy i reszta twórców
      przez wielkie "TWU" niech wreszcie zrozumie, że artysta powinien pozostawić po
      siobie właśnie tyle ile Vermeer. Trzydzieści kilka doskonałych obrazów i nic
      więcej.
      • Gość: light Re: Malujący Holender IP: *.bci.net.pl 24.05.04, 11:42
        No wlasnie. Rzadko bardzo trafia sie cos wspanialego. Vermeer to absolut.
        Opowiastka o nim byle jaka a w filmie mimo nachalnych kadrow z obrazow zupelnie
        nie bylo atmosfery. Nie bylo swiatla ani powietrza.
    • Gość: Kukulka Re: IP: *.adsl.easynet.be 24.05.04, 14:25
      To bzdura. Film jest fantastyczny. Przede wszytskim swietnie wyrezyserowany.

      Komentarze niesamowicie splycaja film. Aktorka grajaca Griet jest fantastyczna
      i dodaje swiezosci produkcji. Podobnie zreszta jak w ´Lost in Translation´.
      Polecam, ale tylko koneserom dobrego kina.
      • Gość: yanneck dziewczyna i pierła IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 16:09
        ani mnie ten film grzeje ani ziębi. moja dziewczyna ziewała na nim głośniej niż
        Griet oddychała co było nie takie proste bo rzeczywiście efekty dźwiękowe były
        czasami przesadzone do granic groteski
    • Gość: Michał CZYTAJCIE RECENZJĘ NA WWW.FILM.PL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 18:20
      Jeżeli nie wiecie jeszcze, czy się wybrać na ten film do kina. Jeżeli
      zniechęciła Was recenzja Jacka Szczerby. Jeżeli potrzebujecie słów zachęty i
      zachwytu nad filmem "Dziewczyna z perłą", to przeczytajcie recenzję filmu w
      portalu WWW.FILM.pl - POLECAM!!!
      • Gość: mar CO ZA DENNY FILM IP: *.cargosped.pl 28.05.04, 13:50
        jestem historykiem sztuki
        uwielbiam Vermeera
        nie znosze kiczu
        film jest denny, a jego milosnicy na forum nie podali mi ani jednego
        argumentu "za" oprócz jakichs emocjonalnych epitetów bełkotliwych
    • Gość: Lamujący Holender Malujący Holender IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 16:13
      wiem już - to jest pseudoambitny film dla zwolenników multipleksów :P
    • Gość: jarecka Re: Malujący Holender IP: *.olesnica.sdi.tpnet.pl 28.05.04, 16:18

      W większości filmów ma się wrażenie, że to wiek XIX ciągle mówi o wieku XIX. Pal
      sześć osobowość Vermeera, ważne jest malarstwo. Czy musimy na nie patrzeć przez
      kalkę romantycznych złudzeń?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka