Gość: Charlotte IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 11.11.04, 23:08 Co sie dziwic. Nawet druga czesc ksiazkowej "Bridget" jest do bani, a z proznego to i Salomon... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ona Bridget: Recykling IP: *.lider.net / *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.04, 23:17 Widzę, że pan Jacek kompletnie nie zna się na filmach, a już na pewno nie potrafi ocenić romasu! Zapewne jest zadufanym realistą! Dlaczego nie poprosiliście o recenzję jakąś kobietę z Waszej redakcji?!! Odpowiedz Link Zgłoś
very_martini Re: Bridget: Recykling 11.11.04, 23:46 "Co do znaczeń, to uderzyło mnie co innego. Dawno już przed żadnym seansem nie widziałem tylu reklam perfum, szamponów, farb do włosów, podpasek, prezerwatyw, samochodów i telefonów komórkowych" No zabawne, bo ja ani jednej. Nescafe i koniec 16%VOL 22%VAT Takie tam... Forumhomeopatia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sram na miernote fatalna mentalnosc hollywood IP: *.client.comcast.net 12.11.04, 03:42 niestety filmy sie robi tylko i wylacznie by zarabialy pieniadze nic wiecej, dlatego po sukcesie filmu na sile robi sie druga czesc, trzecia, ile sie da, dopuki ludzi to nie zemdli. orginalna fabula pochodzi zazwyczaj od jednego scenarzysty, ktory opowiada interesujaca historie, film napisany przez gromade ludzi zatrudnianych by ratowali gowno napisane przez ich poprzednikow konczy sie fiaskiem, idiotyzmem, i kpienien sobie z widza. ale kogo to obchodzi, wiekszosc ludzi to idioci, wiec w zasadzie filmy robi sie dla idiotow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olga Re: Bridget: Recykling IP: 5.5.* / 80.58.47.* 12.11.04, 07:30 Nie uwazam, zeby druga czesc Bridget byla do bani, wrecz przeciwnie, jest duzo lepsza i zabawniejsza, pelna smiesznych momentow. Z wielka checia pojde na druga czesc filmu, na pewno bede sie dobrze bawila. Bridget jest super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Bridget: Recykling IP: *.chello.pl 12.11.04, 08:38 Widziałam obie czesci i zgadzam sie z autorem recenzji. Druga czesc to zlepek gagów i nic wiecej. Jak ktos lubi takie teledyski czasem luzno ze sobą powiazanych gagow to bardzo prosze...Kobietki na widowni chichotały czasem jak opetane. Klasyczne kino rozrywki, ktore zapomina sie od razu po wyjsciu. Jak dla mnie strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
amoniak2 Re: Bridget: Recykling 12.11.04, 08:57 Nie zgodzę się że druga część książki o Bridget była gorsza od pierwszej - moim zdaniem jest o wiele lepsza, no ale to kwestia gustu. Co do filmu widziałam tylko zajawki no i tu niestety muszę zgodzić się że powiela pomysł z pierwszej części filmu. Smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: oliwka Re: Bridget: Recykling IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 08:57 matko, co za snobizm... przeintelektualizowane panny o smutnych życiorysach..:) wracając do Bridget- wesoły i odprężający film, jeśli ktoś lubie te bohaterkę- tę postać literacką- na pewno wyjdzie z kina uśmiechnięty i w pogodnym nastroju. Polecam :) Odpowiedz Link Zgłoś
dorrit Re: Bridget: Recykling 12.11.04, 09:19 Co do ksiazki, to druga czesc podobala mi sie o wiele bardziej, z tym, ze obie czytalam w oryginale - moze cos nie tak bylo z tlumaczeniami, jesli kogos niezbyt przekonala...? Jakos nie moge sobie wyobrazic dobrego przetlumaczenia londynskich kolokwialnych gier slownych i swoistego sposobu mowienia Bridget... Oficjalna premiera jest w Londynie w ten piatek. Mam cicha nadzieje, ze film nie zostal zepsuty niepotrzebnymi dodatkowymi atrakcjami, a jesli... coz, licze, ze trio Renée-Colin-Hugh pozwoli mi o tym zapomniec. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dorrit Re: Bridget: Recykling 12.11.04, 09:22 Poza tym Szczerba relacjonuje glowny watek tak, jak gdyby wymyslili go tworcy filmu... moze nie wie, ze powstal na podstawie ksiazki (bo nie licze, ze ja czytal, przeciez pisac kazdy moze i bez zapoznania sie z materialem zrodlowym, a moze jeszcze mialby ja czytac w oryginale??? a po co - za recenzje tak czy siak zbierze wierszowke...) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Bridget: Recykling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 14:10 Fakt, tlumaczenie 2 czesci ksiazki jest do bani. Najpierw przeczytalam w oryginale potem w polskiej wersji jezykowej - zupelnie inna ksiazka. Co tam zreszta ksiazka - wystarczy samo tlumaczenie tytulu.... Film jest OK, ale dosc luzno oparty na ksiazce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weronika Re: Bridget: Recykling IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.04, 09:39 tak.. masz rację SNOBIZM w najgorszym wydaniu, mnie także śmieszą osoby silące się na intelektualistów, a w domowym zaciszu oglądające zapewne wszelkiego typu "lekkie" seriale , filmy , itp. Ja akurat wczoraj obejrzałam "Brigdet", bawiłam sie świetnie, może nie tak bardzo jak oglądając część pierwszą , ale nie narzekam. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziubaku Re: Bridget: Recykling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 09:57 pozerzy ci recenzenci Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ?? Re: Bridget: Recykling IP: *.gov.pl 16.11.04, 14:29 > tak.. masz rację SNOBIZM w najgorszym wydaniu, mnie także śmieszą osoby silące > się na intelektualistów, a w domowym zaciszu oglądające zapewne wszelkiego > typu "lekkie" seriale , filmy , itp. He, he w tym konkretnym przypadku nie trzeba sie silic na intelektualiste, bylem na tym filmie dla zabicia czasu z kobita i tak debilnego odgrzewanego dania dawno nie widzialem cos jak obcy kontra predator dla inteligentnych inaczej facetow lub dzieci (bo je akurat fabula niezbyt interesuje byle sie napieprzali). Niestety nie ogladam tez serialow, nie dlatego ze uwazam sie za "intelektualiste", tylko dlatego ze nie sa lepsze od reklamy proszku do prania, a jak sie chce odprezyc i nie "wysilac mozgu" to ide na spacer... Ps. swoja droga ciekawa definicja snobow, jest to pewnikiem kazda osoba ktora uwaza ze ten film to gowno i jest zdolna sie do tego przyznac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charlotte Re: Bridget: Recykling IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 12.11.04, 12:15 Nie wiem, czy mialas na mysli mnie, bo ja nie jestem przeintelektualizowana snobka. Druga czesc ksiazki po prostu mnie znudzila - to w pierwszej Bridget byla zabawna, soczysta, klela i walczyla z cmentarzyskiem martwych komorek.A druga czesc - bryndza i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
isia.r Re: Bridget: Recykling 12.11.04, 10:16 Dla mnie Bridget kongenialna, w swojej klasie oczywiscie... co nie wyklucza naturalnie istnienia klas o niebo lepszych... Niektorzy jednak nie potrafia jakos tak na to spojrzec w swych zadeciach intelektualnych, zapewne czerpiac satysfakcje z porownywania naiwnych, milych komedii romantycznych z takim Ingmarem Bergmanem powiedzmy i konstatowania nie wiadomo po co faktu oczywistego ze Bridget przy Bergmanie wymieka... Oczywiscie ze wymieka jako ze to zamyslem tworcow oczywiscie nie bylo aby nie wymiekala. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Muuuuu Re: Bridget: Recykling IP: *.gov.pl 16.11.04, 14:36 Dla mnie Bridget kongenialna, w swojej klasie oczywiscie... co nie wyklucza > naturalnie istnienia klas o niebo lepszych... Niektorzy jednak nie potrafia > jakos tak na to spojrzec w swych zadeciach intelektualnych, zapewne czerpiac > satysfakcje z porownywania naiwnych, milych komedii romantycznych z takim > Ingmarem Bergmanem powiedzmy i konstatowania nie wiadomo po co faktu > oczywistego ze Bridget przy Bergmanie wymieka... Oczywiscie ze wymieka jako ze > to zamyslem tworcow oczywiscie nie bylo aby nie wymiekala. Glebokie, az sie zadumalem, myslalem ze to rzadkie gowno nawet bez porownywania z siodma pieczecia, ale teraz sie zastanawiam czy aby mam racje, bo jakby porownac z misiem koralgolem (choc nie powinienem) to dzielo to wielkie i jakby mniej pluszowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ms Re: Bridget: Recykling IP: *.citibank.com 12.11.04, 10:27 Ksiazka jest super i mam nadzieje ze film jest jej odzwierciedleniem - fantastyczny obraz wycinku spoleczenstwa konca XX wieku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Bridget: Recykling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 11:03 jedyne co mi sie podobalo to swietnie dobrana muzyka, dobrze znana ale jakze pasujaca do pszczegolnych scen poza tym film byl wrecz przweidujacy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: I Niech zyje Bridget! IP: 57.67.16.* 12.11.04, 11:15 Po pierwsze polecilabym Panstwu przeczytanie oryginalnej ksiazki, ktora jest bardzo zabawna i wrecz nieprzetlumaczalna, czego dowodem jest polska wersja. Angielski humor umieszczony w Londynie jest zrozumialy jedynie dla ludzi, ktorzy go znaja i tam mieszkaja. Poza tym, film jest rodzajem sztuki, ktora rowniez bawi, o czym my Polacy tak malo wiemy. Przez lata zameczano nas "Czlowiekiem z Marmuru" i dlatego wszedzie szukamy ideologii i prawdy zycia. "Bridget Jones" jest to komedia, a ktorz robi lepsza komedie niz Anglicy? Ludzie, idzcie do kina, aby sie posmiac. Uwielbiam "Bridget..." za to, ze jest swietna i inteligentna komedia, i nie moge sie doczekac drugiej czesci. Nawet bede mogla ja zobaczyc w najblizszy weekend. Pozdrawiam wszystkich smutasow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Yasmina ### Re: Niech zyje Bridget! IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.11.04, 11:28 Druga część książki nie podobała mi się. Była wręcz nudna. Jakaś nie udana intryga z przewidywalnym zakończeniem. A w dodatku wszystko napisane jakby od niechcenia. Tylko po to, żeby było. Żeby ludzie pobiegli do księgarnii i kupili koljeną cześć. A co do filmu to sama nie wiem. Żeby było jasne: NIE wiem czy obejrzeć czy nie(??). Uwielbiam Hugh.. więc może ze względu na niego pójdę do kina. :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beny Re: Niech zyje Bridget! IP: 195.127.197.* 12.11.04, 13:53 > Po pierwsze polecilabym Panstwu przeczytanie oryginalnej ksiazki, ktora jest > bardzo zabawna i wrecz nieprzetlumaczalna, czego dowodem jest polska wersja. > Angielski humor umieszczony w Londynie jest zrozumialy jedynie dla ludzi, > ktorzy go znaja i tam mieszkaja. To moze pojdziesz sobie won na jakas liste dyskusyjna w Londynie, bo pisanie, ze polecasz przeczytac w orginale i konczysz ze angielski humor z londynu to i tak zrozumieja tylko ci co tam mieszkaja zakrawa na glupote albo cienka prowokacje - patrzcie jaki jestem madry i w dodatku miezskam w londynie a wy tam to jestescie cienkie bolki, bo czytacie slabo przetlumaczona ksiazke. Jakby ona nie byla przetlumaczona to odgrzewany jest tylko dobry bigos - ciagi dalsze ksiazek typu Sekretny pamietnik adriana mola (czytalem w orginale) czy Brdidget dla ubogich (czytalem niemieckie tlumaczenie) czy nie daj boze Harry niedorobiony czarownik Poter (czytalem francuskie wydania) to gnioty klasy swiatowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Charlotte Re: Niech zyje Bridget! IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 12.11.04, 16:11 Popieram. czytalam I-sza czesc Bridget i po polsku i w oryginale i...gdzies mam londynski humor. Dla mnie polska wersja jest duzo bardziej zabawna, bo cala zabawa z Bridget polega na tym, zeby kazda kobieta mogla sie z nia identyfikowac. I tu nasz jezyk, pelen zabawnych gierek slownych, przesoczystych przeklenstw i porabanstwa okazal sie niezastapiony. A poza tym jak tu sie identyfikowac z kims, kto mowi "F***" zamiast "k****"? Do "Bridget" po polsku wracalam wiele razy, angielska wersje przeczytalam i pozostawiam ja tym, co w Londynie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasza Re: Niech zyje Bridget! IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 12.11.04, 18:16 Gość portalu: I napisał(a): > Angielski humor umieszczony w Londynie jest zrozumialy jedynie dla ludzi, > ktorzy go znaja i tam mieszkaja. Yyyyyyyyyyyyyy? ze co????? i "nieprzetlumaczalna"? o bo nie moge!... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smutas Re: Niech zyje Bridget! IP: *.gov.pl 16.11.04, 14:43 > Ludzie, idzcie do kina, aby sie posmiac. Uwielbiam "Bridget..." za to, ze jest > swietna i inteligentna komedia, i nie moge sie doczekac drugiej czesci. Nawet > bede mogla ja zobaczyc w najblizszy weekend. > Pozdrawiam wszystkich smutasow. Jak to ma byc przyklad swietnej, inteligentnej komedii to ja pozostane smutasem, bylem z nudow na 2-giej czesci bez wiary ze sie bede bawil dobrze, rany kto te scenariusze pisze, film jest dokladnie na poziomie reklam przed nim, szkoda ze trzeba za to placic, powinni go dodawac do kazdego proszku za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
noa75 Re: Bridget: Recykling 12.11.04, 11:58 Byłam w poniedziałek na premierze Bridget i wyszłam potęęęęęęęęęęężnie znudzona. Pierwsza część dosyć mi się podobała, była lekka i zabawna, ale w drugiej wręcz słychć było pisk dowcipów ciągniętych na siłę. Zaraz oberwie mi się za snobizm i pozerstwo, ale trudno- bardzo mi się ten film nie podobał, nie uśmiechnęłam się ani razu, a przez większą część czułam zażenowanie jego poziomem. Sceny w tajlandzkim więzieniu to było już dno den. Książkę czytałam. W pogoni za rozumem była moim zdaniem słabsza, niż Dziennik, ale dawała się bez bólu przyswoić. A film, wzbogacony 'niezwykłą' wprost inwencją scenarzysty, wyszedł straszliwie marnie. Może lepiej było pozostawić więcej z książki? Nie wiem, ale całość zrobiła na mnie wrażenie przygnębiającej chałtury, której nie ratują, skądinąd dobrzy (za wyjątkiem beznadziejnej Renee, ale to moje prywatne uprzedzenie do niej) aktorzy. Słabizna, szkoda pieniędzy i czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jola Re: Bridget: Recykling IP: *.easycomm.pl / 212.191.169.* 12.11.04, 15:31 Może i z pustego nie naleje, ale do kina można iść i popatrzeć. Żaden men nie wie jak okrutna jest walka z nadwagą i jak trudno się zaakceptować z 10 kg więcej, to czasem gorsze od daty urodzenia. Popatrzyłam na film, dobra rozrywka i polecam, mój mąż, który nie trawi komedii romantycznych też wyszedł z kina w dobrym humorze. A przecież o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Schiza Re: Bridget: Recykling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 16:43 Film mi się podobał. Nie interesuje mnie zdanie innych. Mark Darcy jest cudowny:) Gorąco polecam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasza Re: Bridget: Recykling IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 12.11.04, 18:20 ach ten Mark darcy!... wybieram sie dzis na 20ta. uwielbiam Firtha, a w Bridget w 1 cz jest neisamowity pamietacie, jak wracaja do Bridget do mieszkania po tym, jak ona nie pojechala do Paryza i on chce ja pocalowac i jaka ma mine jak zostaje a ona bied=gnie na gore wybierac majtki! aaaaaaaaaaaaaaaaah ah ah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RIP O tempora o more! IP: *.238.67.123.adsl.inetia.pl 12.11.04, 22:18 Beznadziejnie nudny i amoralny film o zagubionych we własnym egoizmie ludziach, ktorzy za wszelka cene szukaja szczescia w hedonizmie! Doskonale pokazuje, ze galopujący upadek naszej cywilizacji jest juz blisko! I to na wlasna nasza prosbe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: madlena72 Re: Bridget: Recykling IP: *.chello.pl 13.11.04, 00:06 Przykro stwierdzić, ale chała totalna, wtórny, każda scena jest niudolną przeróbką częsci I- szej, totalne rozczarowanie, szkoda kasy, a reklamy trwały 30 minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raskolnikov Re: Bridget: Recykling IP: *.is.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.04, 17:25 Witam! Cóż, może zaprzestać pisania recenzji sequel'i.... Ludzie nie oczekują po nich niczego innego jak tylko powtórki z rozkrywki. To ani złe, ani dobre. Tak już będzie. Szkoda pisania porównań, lepiej zająć się filmem, który podejmuje coś nowego, w innym stylu, niekoniecznie z górą siana wydaną na marketing. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iiihcccca Re: Bridget: Recykling IP: *.acn.waw.pl 16.11.04, 21:47 "(...) a reklamy trwały 30 min" Naprawdę? To super, ja tak uwielbiam reklamy, a ostatnio w ogole nie mam okazji ich ogladać. Muszę iść na ten film! ;P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimira Szkoda czasu na taki film! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.11.04, 22:07 Byłam na tym filmie wczoraj. Koleżanka się świetnie bawiła, a ja siedziałam żażenowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luxer Co na to rodzynki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.04, 11:48 Byłam, ogłądałam, śmiałam się do łez. W sobotnie popołudnie sala kinowa była wyjatkowo sfeminizowana.Nielicznie rodzynki płci męskiej, które siedziały na moje nieszczęscie za moimi plecami, znudzenie zażerały popcorn, niemiłosiernie przy tym mlaskając i komentując niewybradnymi słowy niektóre sceny filmu. Płeć piękna pękała ze śmiechu. Nie był to czas stracony. Widziałam filmy gorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: '' Re: Co na to rodzynki? IP: *.gov.pl 16.11.04, 14:48 > Płeć piękna pękała ze śmiechu. Nie był to czas stracony. Widziałam filmy gorsze. Jak ze malo jej potrzeba do smiechu, ludzie weseli zyja dluzej. Jak bym gleboko poszukal to napewno znalazlbym film gorszy, tyle ze marna to pociecha, ostatnio widzialem ciekawsza reklame batonow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aska Re: Co na to rodzynki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 08:56 Mimo iż jestem kobietą , to chyba tez byłam "rodzynkiem" bo wszystkie panienki śmiały sie do łez, a ja po prostu sie nudziłam! Nie dziwie sie ze jesteśmy postrzegane za głupiutkie istoty potrzebujące opieki i pomocy skoro kręci sie takie filmy!!Beznadzieja!! Czy naprawde jedynym celem w życiu kobiety jest znalezienie męża?! Jesli tak to zmieniam płeć!! P.S Hugh Grant mimo iż ma cudny brytyjski akcent, w tym filmie sie nie popisał! POZDRAWIAM I NIE POLECAM!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ano tak Re: Co na to rodzynki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:40 Mnie kiedys uczono, że jak się ktoś, gdzieś nudzi, to może opuścić towarzystwo. W kinie jest ciemno to trzeba było niepostrzeżenie wyjść.Nawet nie musiałabys nikogo przepraszać. ano tak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ano tak Re: Co na to rodzynki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.04, 18:44 to rzecz gustu. Do batonów nie przekona mnie nawet najlepsza reklama. ano tak, na pewno piszemy osobno ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Szczerbie nic sie nigdy nie podoba............. IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 18.11.04, 10:02 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anja Re: Bridget: Recykling IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 16:50 Bridget -Żanetta! Tak powinien nazywać się ten film. W pierwszej części mogłam się(lecitko!) identyfikować z bohaterką, teraz może zmądrzałam, może ona zdurniała... żałuję, że nie było w filmie najlepszej sceny z książki - poszukiwania telefonu Toma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Bridget: Recykling IP: *.chello.pl 20.11.04, 19:01 Film taki sobie. Ani to dobra komedia ani dobra komedia romantyczna ani dobry romans. Po zapowiedziach myślałam,że film będzie lepszy, o wiele lepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aknad Re: Bridget: Recykling IP: 195.150.89.* 23.11.04, 10:48 Niestety w pełni zgadadzam sie z artykułem.Niestety,bo oczekiwalam jednak lepszej rozrywki.Zmarnowałam 2 godziny w kinie, czekając na dowcipne dialogi, wartką akcję. A co otrzymałam? Mnostwo reklam, kilka scen z ksiażki. szkoda,ze wcześniej nie wiedziałam,ze reklama tegoz filmu pokazuje wszystkie smieszne sceny, poza nimi nie ma NIC. Odpowiedz Link Zgłoś
gaiaa Widziałam wczoraj 25.11.04, 09:01 A tym, którzy jeszcze się zastanawiają polecam NIE czytać wypocin pana Szczerby, tylko wybrać się do kina. Naprawdę warto. Odpowiedz Link Zgłoś
goree Re: Bridget: Recykling 07.12.04, 05:38 O ile pierwsz czesc Bridget byla przezabawna, swieza i swietnie zagrana, tak druga..hmmm.. no coz ...bylo kilka zabawnych momentow i dialogow( film widzialm wczoraj w oryginale-jestem w indiach i tu nie trzeba napisow polskich:) jednak ogolnie brak dobrego scenariusza wyzieral z kazdego kata i mialam wrazenie ze tworcy po prostu wzieli z pierszej czesci kilka pomyslow i na sile wcisneli je do drugiej. Jednak mimo wszystko dobrze jest znow zobaczyc Bridget!:) Odpowiedz Link Zgłoś