benek111 28.08.01, 21:14 Może autor recenzji sztuki "Koniec początku" wyjaśni mi co jest inteligentnego w półgodzinnym zmywaniu dwóch tależy, albo w ćwiczeniach niedołężnego Kowalewskiego? Jak dla mnie nic. Nawet to nie śmieszy . Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: paw Re: Koniec początku IP: 193.0.117.* 29.08.01, 18:39 Zgadzam się z przedmówcą. Byłem na tym ze dwa lata temu i poza uczuciem żenady wywołanym przez zarykującą się tłuszczę nie zostało nic w mojej pamięci - pięć gwiazdek to jakieś nieporozumienie Odpowiedz Link Zgłoś