Gość: xcvb
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
21.01.05, 10:18
HAAA!!! Dzień po dniu aresztują kolejnego poganiacza niewolników! Dzisiaj
dowalili kolejnemu 'przedsiębiorcy'!! To precedensowy w Małopolsce przypadek.
Sąd skazał w grudniu 2004 r. szefa jednego z zakładów produkcyjno-handlowych
w Tarnowcu na 20 dni bezwzględnego aresztu. Wyrok właśnie się uprawomocnił. W
najbliższym czasie skazany przez sąd pracodawca może spodziewać się wezwania
do odbycia kary więzienia w Zakładzie Karnym w Tarnowie. wyrok został wydany
na wniosek inspektora pracy, występującego w charakterze oskarżyciela
publicznego. Skazany notorycznie łamał przepisy kodeksu pracy w stosunku do
swoich pracowników - nie wypłacał w terminie wynagrodzeń, nie prowadził
należycie akt osobowych. Ha-ha-ha! Za lekceważenie prawa był parokrotnie
karany wysokimi grzywnami przez Sąd Rejonowy. A w marcu ubiegłego roku
skazany został za "przestępstwa przeciwko prawom pracownika" na karę jednego
roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata oraz karę grzywny w
wysokości 1,5 tys. złotych (co z resztą daje do myślenia, jak lekce sobie
ważą burżuje prawo pracy i kary od państwa). Pracodawca z Tarnowca też
niewiele sobie z tego robił. Łamał dalej prawo. Teraz doczekał się
najostrzejszej kary bezwzględnego pozbawienia wolności. Pracownicy Państwowej
Inspekcji Pracy w Tarnowie zwracają uwagę na zanikanie etyki, wzajemnego
szacunku w relacjach pracodawca-pracownik (które w PRL-u stały na znacznie
wyższym poziomie, o czym już nie wspominają). "Nasze wieloletnie
doświadczenia wskazują, że źle się dzieje w tej materii. Granice moralności w
postępowaniu pracodawców stale przesuwają się. Wielu z nich chętnie powołuje
się publicznie na zasady etyki, potrafi cytować wypowiedzi ks. Tischnera, ale
swoimi firmami zarządzają lekceważąc pracownicze interesy. To przejaw
szczególnej hipokryzji" - jednoznacznie ocenia Benedykt Zygadło, kierownik
oddziału Państwowej Inspekcji Pracy w Tarnowie.
info.onet.pl/1041165,11,1,0,120,686,item.html