Dodaj do ulubionych

O moderacji

08.06.18, 16:15
Cieszę się, że ta burza była teraz – na początku. Forum ma osiem tygodni i już ponad pięć tysięcy wpisów (to znaczy niemal 90 wpisów na jeden dzień!), ale w porównaniu do innych - nadal jeszcze raczkuje.

Tak jak pisałam w wątku o gratulacjach – zostawiłam go na wierzchu celowo. Raz, że chciałam zobaczyć kto przyszedł na forum mącić; dwa, byłam pewna, że jak ten temat zniknie, to pojawi się następny w stylu „A gdzie wątek Wagonetki” albo „Czemu giną watki?”

To był mój błąd, co zauważyła i bardzo ładnie wyłożyła Alexxa. Z perspektywy czasu też to widzę i nie pozostaje mi nic innego jak przyznać Ci, Alexxo, rację.

Niemniej zawsze znajdzie się jakiś pozytyw: dla mnie to Wasze komentarze. Jak widać, te same działania są odbierane różnie i dla jednych są pozytywne, a dla innych zahaczają już o przesadę. Zdaje sobie sprawę, że gdyby nie prowokacja do której doszło, nie usłyszałabym głosów osób, którym coś się nie podoba, ale zazwyczaj milczą.

Tu mała dygresja: nigdy nie obrażam się za konstruktywną krytykę. Zawsze daję innym możliwość wypowiedzenia się i umotywowania swojego zdania. Nie będę tu unikać krytyki przez kasowanie wpisów i udawanie, że nic się nie dzieje.

Bycie dobrze wychowanym to nie jest pozwalanie na to, żeby wszyscy chodzili nam po głowie. To nie jest usuwanie się w cień, kiedy dzieje się coś niedobrego. Nie, trzeba głośno i wyraźnie powiedzieć „hej, to nie jest dobre” i dać możliwość poprawy. Jeśli tej poprawy nie ma – zrywamy kontakty.

Jedynym narzędziem, aby ktoś, kto wykazuje się złą wolą raz za razem, nie pisał więcej na forum – jest ban. To jest nasze zerwanie kontaktów. Kiedy jest to ban tylko czasowy, wyraźnie to zaznaczam. Jedna osoba dostała ban permanentny. I nie zamierzam się szczegółowo tłumaczyć, czemu wolę po prostu podziękować za dyskusję zamiast biegać za taką osobą z nożyczkami. Moim zdaniem, lepiej całą tę energię przeznaczyć na stworzenie merytorycznego wpisu, zamiast przesiewać i cenzurować kogoś złośliwego.

Tak jak napisała Kora, to nie jest tak, że ja jakoś arbitralnie rozdaję ludziom bany za poglądy (taka Banowa Oprah, heh); piszę wprost co jest nie tak, czekam na reakcję i stosownie do tej reakcji reaguję. O to chodzi, żeby się dogadać. Nigdy nikogo nie wytnę za poglądy odmienne od moich. Ale bardzo zależy mi na tym, aby były tu osoby, którym zależy na rozmowie, a nie tokowaniu. Rozumiem sens wielu offtopów i zazwyczaj ich nie tępię; ale nie toleruję tych, w których ktoś uprawia szermierkę słowną na poziomie przedszkolaka, a jeżeli nie może osiągnąć celu – wykrzykuje o obrazie uczuć lub ocenia kulturę innych.

To nie jest forum do wymiany ploteczek lub rozdawania ciosów.

Co do języka i formatowania wpisów – nie bez powodu na wstępie zaznaczyłam, że dbanie o język polski jest tu istotne. Sama też czasem dziwnie coś napiszę, więc nie bawię się w poprawianie u innych każdego potknięcia. Ale jeśli ktoś np. cytuje całe wypowiedzi innych osób aby dopisać jedno słowo/zdanie/emotka, to w mojej ocenie taka wypowiedź może być skrócona do minimum, bo inaczej po prostu jest mało czytelna. Czy to jest przekroczenie moich uprawnień jako moderatora? Według mnie nie. Nie jest też tak, że za tego typu rzeczy kogoś nękam – po prostu sygnalizuję aspekt wypowiedzi, który należy poprawić na przyszłość.

Co do nawiązania Reiny do forum jako domu i odpowiedzi Tt-tki („Oraz nie wiedzialam, ze wstepujac na prywatne ogolnodostepne forum skladam wizyte domowa - bylam przekonana, ze to przestrzen publiczna, z osoba pelniaca funkcje moderatorki dyskusji, a nie pani domu. I ze zasady warunkujace obecnosc w tej przestrzeni obowiazuja wszystkich.”) – forum to miejsce, za które odpowiadam. Za jego wygląd, za tematy jakie omawiamy, za to jak tu się do siebie odnosimy. Jestem jego gospodynią i tak, myślę że porównanie do domu jest trafne. Każdy może tu przyjść. Każdy może się wypowiedzieć. Każdy z nas na równi podlega ocenie innych (ja bardziej).

Ale to nie znaczy, że każdy może zrobić co tylko chce. To jest miejsce, które stworzyłam i którym się opiekuję, więc nie będę przepraszać za to, że dbam o jego kształt. Jeśli trzeba kogoś uciszyć – poproszę o ciszę. Jeśli trzeba kogoś wyprosić – tak, będę dziękowała za udział w forum, jeśli ten udział będzie jałowy (vide Vermieter; jego zainteresowania można spokojnie realizować na forum o tematyce „Miłość i seks”).

Pozostawienie wszystkiego do samoregulacji (wypowiedź Matyldy „Pozwól zatem, że WSPÓLNIE zadbamy o jego poziom, wtedy Ty będziesz miała wiecej czasu na pilnowanie netykiety. Wystarczy.„) kończy się brzydko i nieładnie; szczerze mówiąc bardzo chciałabym aby forumowicze sami reagowali widząc niefajne zachowania. Siłą rzeczy jednak ogranicza się to tylko do stwierdzeń podobnych jak to autorstwa Bene „Tylko dlatego to skomentowałam. IMO powinno wylecieć w kosmos.” (to z Wątku na początek, do wglądu dla zainteresowanych o chodziło), albo to Mim_maior „No i miałam rację: przed pojawieniem się tu kilku zasłużonych forumowiczek z forum sv nie było tu takich absurdalnych, tasiemcowych pyskówek nie na temat. Czy naprawdę nie można uciąć tego w zarodku?”.

Nie byłam w żadnej szkole moderacji, normalnie żyję poza forum jak i inni (wczoraj mąż mi zachorował, stąd taka zwłoka w podsumowaniu tego tematu). Popełniam błędy. Przepraszam, jeśli się pomyliłam lub zachowałam nie tak.

Jedyne, czego od was oczekuje to zajęcie stanowiska i wykazanie dobrej woli w stosunku do innych. Tylko tyle.

Na koniec – staram się stworzyć miejsce, w którym faktycznie będziemy mogli porozmawiać na spokojnie o tym, jakie mamy spojrzenia na problemy związane z dobrymi obyczajami. Pierwszy wpis na forum sv napisałam z zupełnie innego nicka (eldrad ulthran) i przez to jak potoczyła się dyskusja był to też mój ostatni wpis. Nie chcę, żeby tutaj ktoś powtórzył to doświadczenie.
Obserwuj wątek
    • ala.maciejka Re: O moderacji 08.06.18, 16:34
      Ja mam tylkotrzy uwagi od siebie:

      * Uważam, że usuwanie treści pierwszego (założycielskiego) postu w wątku zaraz po jego założeniu i zostawianie wątku jest kompletnie bez sensu.
      Nie wiadomo co tam było, o czym prowadzić dyskusję i czemu to ma służyć.

      * I co do zwracania uwagi osobom piszącym niepoprawnie po polsku.
      Są osoby (nie tutaj, na innych forach), które nie używają wielkich liter oraz żadnej interpunkcji, ich post to takie jedno wielkie zdanie, czasem na kilkadziesiąt linijek. Są forumowicze, którzy nie używają spacji. Takie posty bardzo źle się czyta, trudno jest tez zrozumieć ich sens. Rozumiem napisanie do takiej osoby z prośbą by używała spacji, kropek i wielkich liter.
      Ale zwracanie uwagi każdej osobie, która pisze coś nie tak, ale której posty są czytelne i zrozumiałe jest - moim zdaniem - zupełnie niepotrzebne. Zniechęca ludzi do forum, bo ludzie są na forach dla przyjemności a nie po to by ktoś ich pouczał. Psuje to atmosferę i wzbudza w ludziach reakcję: to ja dziękuję, wolę nie pisać.
      Robi się sztywno i niemiło.

      * Z powyższego wpisu i odniesienia w nim do postu Tt-tki rozumiem, że jest to forum, na którym założycielka rządzi i ma być tak, jak chce.
      Jest to forum prywatne, więc jak najbardziej takie podejście jest dopuszczalne, prywatne fora gazety tak funkcjonują.
      Warto się tylko zastanowić dlaczego tak wiele z nich umiera.
      Bo może jednak opcja Matyldy (zadbajmy WSPÓLNIE) jest opcją skuteczniej budującą dobrą atmosferę na forum.

      Pozdrawiam smile
      Ala
      • positronium Re: O moderacji 08.06.18, 18:10
        Odnośnie pierwszego punktu - masz całkowitą rację. Mój błąd wyjaśniłam w poście początkowym.

        Co do drugiego punktu - nie zwracam uwagi każdemu, kto pisze nie tak. Szczerze mówiąc, chyba nawet Ggigus więcej razy zwróciła uwagę mnie, niż ja innym użytkownikom.
        Dwa razy poprosiłam o zmianę formy wpisów, dwóch różnych forumowiczów.

        To jest forum prywatne, więc to że "rządzę" to niestety konsekwencja tego, jak to działa. No - ktoś musi.
        Z tego co ostatnio czytałam fora umierają przez fb. Te prowadzone przez gazetę też nie mają się znakomicie - dziwnym trafem.
    • tt-tka Re: O moderacji 08.06.18, 17:33
      positronium napisała:





      > Co do nawiązania Reiny do forum jako domu i odpowiedzi Tt-tki („Oraz nie wie
      > dzialam, ze wstepujac na prywatne ogolnodostepne forum skladam wizyte domowa -
      > bylam przekonana, ze to przestrzen publiczna, z osoba pelniaca funkcje moderato
      > rki dyskusji, a nie pani domu. I ze zasady warunkujace obecnosc w tej przestrze
      > ni obowiazuja wszystkich.
      ”) – forum to miejsce, za które odpowiadam. Za jeg
      > o wygląd, za tematy jakie omawiamy, za to jak tu się do siebie odnosimy. Jestem
      > jego gospodynią i tak, myślę że porównanie do domu jest trafne

      Coz, dziekuje. Lepiej sie czuje na forach, na ktorych wszyscy sa u siebie, a nie z wizyta w czyims domu.
        • positronium Re: O moderacji 08.06.18, 17:55
          Ok, to mnie dziwi. Znam fora niemoderowane - umarły już dawno lub zamieniły się w loże szyderców. Na prawdę nie rozumiem, co tak bardzo złego jest w forum, które ma stałego opiekuna?
          Czy po prostu chodzi o jawność działań? Lepiej jak posty znikają bez komentarza?
            • positronium Re: O moderacji 08.06.18, 18:01
              Ok, ale jak mam to forum traktować? Nikt z oburzonych na inne fora nie poświęcił czasu żeby stworzyć własne. Teraz, kiedy staram się wykroić kawałek miejsca w internecie, gdzie możnaby porozmawiać bez obelg, wyśmiewania i w miarę normalnie - teraz dostaje od Was informację, że to powinno być miejsce "dla wszystkich" a ja mam tylko dbać o netykietę. Ok. Tylko jak to ma wyglądać w praktyce?
          • ola5488 Re: O moderacji 08.06.18, 18:08
            Chodzi o Twoje porównanie do pełnienia honorów gospodyni w swoim domu. Według mnie niezbyt fortunne. Zdaję sobie sprawę, że rola moderatora jest niewdzięczna, bywa nerwowa lub męcząca. I cieszę się, że to forum istnieje, bo dyskusje są ciekawe. Natomiast traktowanie dyskutantów jak uczniów jest mało...zachęcające. To nie jest żadna wielka humanistyczna krytyka, raczej sugestia, bo dążyć zawsze warto do ideałów smile
              • ala.maciejka Re: O moderacji 08.06.18, 18:16
                Wcale. Nie ma potrzeby regulować offtopów - jak są nudne to umrą same, jak są ciekawe, ludzie piszą, to znaczy, że ich to interesuje.
                I właśnie o tym myślałam pisząc o ingerencji w treść.
        • kora3 Re: O moderacji 08.06.18, 17:59
          Moje drogie, ale przecież moderator po coś jest - prawda? Nie podobało się Wam czy też nam na innym forum, że raz moderacja kasowała za odmienne od niej poglądy, dwa nie kasowała obraźliwych postow, trzy usuwała wątki i banowała nicki bez wyjaśnień. Stąd w ogóle powstało TO forum ...Posit za poglądy nie banuje i postów z odmiennymi od jej pogladami nie usuwa, nie pozwala na obrazanie się wzajemne i pyskówki, jesli coś jej sie nie podoba - pisze to wprost i jesli się to powtarza OSTRZEGA przed banem, banuje w ostateczności ...
          tak, to jest jej forum, ona je założyła i ona ma prawo do ustalania zasad - które wg mnie nie są jakieś restrykcyjne, także w zakresie tego dbania o porządne pisanie ...Robię literówki, a jesli piszę z telefonu, to sporo więcej niż z kompa, zdarzy mi sie błąd, brak spacji i nawet jeszcze ostrzezenia nie zaliczyłam, wiec nie uważam, że Posit jakoś niesamowicie to tępi - zwyczajnie oczekuje, że ludzie będą pisać w miarę możliwości schludnie - na pewno zrozumiałaby brak polskich znaków np. u kogoś kto pisze z zagranicy.
          Nie demonizujcie, nie jest jakimś szczególnie nadgorliwym adminem, jest natomiast gorliwym, co się chwali, bo skoro się tym załozycielem i adminem jest, wypada dbać o przestrzeganie regulaminu - proste. Inaczej zwyczajnie olewa się użytkowników, a to by na forum o takiej tematyce jak ta szczególnie źle wygladało
          • positronium Re: O moderacji 08.06.18, 18:05
            Dziękuję.
            Przyznam, że czuję się trochę jak jednorożec.
            Rozumiem, że robię błędy i niektóre moje zachowania się nie podobają. Ale przecież w "wątku na początek" jest napisane wprost co tu staram się osiągnąć.
            Nie rozumiem, jak połączyć puszczenie forum samopas, z zachowaniem zasad które mu przyświecają.
            • ala.maciejka Re: O moderacji 08.06.18, 18:20
              Właśnie widać, że nie rozumiesz i dlatego przesadzasz.
              Dla mnie moderator powinien ciąć: wycieczki personalne, obrażanie innych, wulgaryzmy, elementy niezgodne z prawem.
              I ewidentny trolling jak zakładane czasem wątki o długości penisa czy inne takie kwiatki.
              Kropka.

              Posty niejasno napisane, forumowicze niezbyt mili, nudne offtopy - to umiera sama, bo ludzi nie interesuje.
              A jak gdzieś kwitnie dyskusja to widać ludziom nie przeszkadza, że ktoś nie używa wielkich liter, że dyskusja trochę odbiegła od tematu wątku, że Zośka pisze bardzo długie posty a Jadźka wtrąca za dużo anglicyzmów.
              • reinadelafiesta Re: O moderacji 08.06.18, 19:59
                @Ala.maciejka
                Widzisz Alu, zasadniczo zgadzam sięz Twoimi trzema punktami. Być może to był rzeczywiście błąd, że wątek Wagonetki nie zostal całkowicie skasowany i koniec. Ale Positronium wyjaśniła, z czego to się wzięło: chciała uniknąć jednej kontrowersji, a wyszła druga. No nikt nie jest nieomylny, a błędów nie popełnia tylko ten, który nic nie robi.
                Co do poprawiania błędów: osobiście byłabym mniej zasadnicza niż Positronium, ale też faktem jest, że prośba o staranną pisownię jest jasna i nie powinna być dla nikogo zaskoczeniem. Myślę, że Positronium też weźmie pod uwagę Wasze zastrzeżenia, po to w końcu jest ten wątek.
                I co do ostatniego punktu: tak, byłoby idealnie, gdybyśmy wszyscy razem tworzyli fajne forum, z super atmosferą i dbali o niego wspólnie. I spora część tego chce i stara się to robić. Są dyskutantki/ dyskutanci, którzy wypowiadają się grzecznie, nie stosują ataków personalnych i generalnie chcą i potrafią wymieniać się poglądami kulturalnie. No właśnie, c h c ą. Bo jest też taka część, która nie chce. Co wspólnego z kulturą ma wątek pt. Czy X jest chora? A wątek o uprawianiu seksu na stole - naprawdę podpada pod dobre obyczaje, czy tylko ma na celu zaśmiecanie forum? Ataki ad.personam, określanie czyjejś postawy chamstwem? A co z forumowiczką, która zaciekle przez kilkadziesiąt postów protestuje przeciwko pomysłowi zakrywania mankamentów urody, a podkreślaniu zalet - po to, żeby dwa dni później w innym wątku bez cienia żenady i z pełną aprobatą przyznać, że jej właśni partnerzy życiowi tak właśnie robili: jeden brzydkie stopy zakrywał, a drugi wręcz przeciwnie, bo miał ładne. To co to właściwie z jej strony było, jak nie sztuka dla sztuki wykłócania się i bicia piany, skoro w życiu prywatnym okazuje się nie widzi w takim podejściu niczego zdrożnego? Na rekord postów szła?
                Przypomina mi się obrazek z dzieciństwa: w piaskownicy z grupą dzieci zrobiliśmy gigantyczny zamek: z tunelami, podjazdami, fosami itp. Wszyscy zgodnie pracowali, było naprawdę super. W pewnym momencie do piaskownicy śmiejąc się wpadł obcy chłopak- butami wszystko skopał, rozwalił, zniszczył. Tyle lat minęło, a ja pamiętam tę jego chęć rozwalenia pracy innych- bez powodu, dla jakiejś nieznanej mi satysfakcji z siania zniszczenia.
                Tak, masz rację, tak byłoby najlepiej, idealnie. Ale są osoby, które nie chcą. Co w takim razie robić?
                • ala.maciejka Re: O moderacji 08.06.18, 20:38
                  Positronium już napsiała o wątku Wagonetki, więc nie chciałam więcej do tego wracać, ale tak myślę: ja weszłam na forum gdy wątek Wagonetki był już bardzo duży. Ale gdybym akurat weszła tuż po założeniu i zobaczyła, że pierwszego postu już nie ma, ja go nie czytałam, więcej też nic nie ma to co mam zrobić? Zadać pytanie co tu było? Przecież nie po to ktoś usunął by teraz cytować.
                  Więc po prostu usunąć i już bo to zawsze wywoła dyskusję.

                  Wątku czy X jest chora nie widziałam, więc nie wiem o co chodzi. Rozumiem, że chodziło o użytkowniczkę forum, tak?
                  Ja bym taki post jako moderator (moderowałam i adminowałam latami) usunęła natychmiast jako niedopuszczalny atak personalny.
                  Gdyby akurat nie było mnie na forum i wątek miałby już trochę wpisów w momencie mojego przyjścia to usunęłabym cały bo takie pytanie nie może wisieć na forum.
                  Uznałabym to za czerwoną kartkę dla autora, nie rozpisywałabym się o tym, gdyby autor ponownie się tak zachował to bym zbanowała i już.

                  Dużo trudniejsze jest moderowanie dyskusji jako takiej, zwłaszcza gdy jest gorąca i dyskutanci się zapędzą.
                  I tak napisanie "ale ty głupia jesteś" jest dla mnie do wycięcia od ręki.
                  Natomiast napisanie "ale teraz to już chyba się zaperzyłaś i za ostro piszesz" choć też jest wycieczką personalną może zostać jeśli poza tym jest ok, jeśli autor przystopuje.

                  Osobiście, jako użytkownik, nie jako moderator stosuję taką zasadę, że jak napisze do mnie (jak jedna z użytkowniczek tego forum na innym forum), że jestem głupia, gimbaza itd to ja już na żadnym forum nie podejmuję z taką osobą dyskusji.
                  Jeśli zwróci się tak do innych to też ją omijam.
                  Metoda byłaby skuteczna, gdyby wszyscy tak robili, ale tak nie jest.

                  Nie widziałam wątku o seksie na stole - podejrzewam, że napisał go troll.
                  Pisanie, że ktoś jest chamski - do wycięcia.

                  Opisu sytuacji z forumowiczką i mankamentami urody nie rozumiem, może dlatego, że nie czytałam.
                  Jeśli po prostu dyskutowała i nikogo nie obrażała to nie widzę powodu do moderowania. To, że ktoś ma inne zdanie nie powinno być powodem moderacji jego postów, bo to jest cenzura.

                  Napisałam co robić: wycinać ataki personalne, wulgaryzmy, spam, trolowanie.
                  Zostawiać offtopy, niepoprawną polszczyznę, posty osób mających zdanie odmienne od większości dyskutantów - inaczej forum umrze.
                  • reinadelafiesta Re: O moderacji 08.06.18, 21:47
                    @Ala.maciejka
                    O wątku Wagonetki nie ma chyba co rozprawiać. Stało się, myślę że Moderatorka wyciągnie wniosek, ja podzielam Twoją opinię.
                    Seks na stole - wątek został usunięty, autor dostał ostrzeżenie. Nie pomogło, bo założył kolejny wątek, "czy X ( tak, chodzilo o forumowiczkę naszego forum, nazwaną z imienia) jest chora, bo ja mam pewność że tak." No i za to już dostał bana.Teraz odzywają się głosy, że jak to tak, Moderatorka grozi, banuje, kto następny? No banuje, bo chamskie posty usuwała, ostrzegała i nie skutkowało. To co miała zrobić? Dla jasności, nie o wszystkich takich numerach forumowicze wiedzą, część z nich jest usuwana na tyle szybko, że nawet nie zdążą tego zarejestrować. Ale to się dzieje i reakcja jest potrzebna.
                    O mankamentwch urody, mniejsza już o meritum. Ale chodzi o to, że czasem wychodzi na jaw, ze ktoś się wykłóca o coś, nie dlatego że ma inne zdanie i go broni, tylko ot tak, żeby chyba wkurzyć innych. Forumowicze traktują tego kogoś poważnie, dają argumenty, przekonują, tłumaczą, a okazuje się potem, że co by nie powiedzieli, to znaczenia nie miało, bo ten ktoś w tej piaskownicy rozrabiał tylko dla swojej satysfakcji wywoływania awantury.
                    Co do pozostałych kwestii, co wycinać, jak się zachowywać - pełni się z Tobą zgadzam.
                    • ala.maciejka Re: O moderacji 08.06.18, 22:35
                      Zgadzam się całkowicie z banowaniem takich osób, jak opisałaś. I nie widzę powodu by o tym informować, moderator banuje, watek usuwa i już.

                      Przyznam, że ja wciąż nie rozumiem tej kwestii z "wykłócaniem się". Bo albo ktoś dyskutował merytorycznie i wtedy może dyskutować i przestawiać swoje zdanie dopóki są chętni by podejmować z nim temat. I nie ma znaczenia, że większość ma inne zdanie.
                      Albo taka osoba przekroczyła to, co dopuszczalne na forum i wtedy jej posty są usuwane.
                      Chyba, że wciąż nie zrozumiałam meritum.
                      Bo na razie rozumiem przykładowo tak: powiedzmy, że ja dyskutuję w wątku na temat dawania pieniędzy młodej parze i piszę, że nie jest grzecznie dawać pieniądze. Dyskutuję, bronię swojego zdania, większość ma inne. A kilka dni później piszę, że idę na wesele i pytam ile się daje w kopercie, bo jednak dam.
                      O taką sytuację Ci chodzi? Niespójność w dwóch różnych wątkach?
                      Moim zdaniem, o ile dyskusja jest na poziomie, to jest to ok. Prywatnie można sobie pomyśleć, że taka osoba co innego mówi a co innego robi, ale to nasze prywatne zdanie, ujawniać go nie ma potrzeby.
                      • reinadelafiesta Re: O moderacji 08.06.18, 22:58
                        @Ala.maciejka
                        Tak, mniej więcej o taką sytuację chodzi. Tylko widzisz, Ty to nazywasz niespójnością, a ja mam z kolei wrażenie, że to nie tyle niespójność, co celowa chęć bicia piany w nieskończoność i rozmieniania wątku na drobne. Co przy równoczesnym zarzucaniu adwersarzom złego wychowania skoro mają inne poglądy wygląda mocno nieciekawie.W dodatku właśnie nie jest to nawet uzasadnione obroną własnego zdania, bo jak się później w innym wątku okazało, to zdanie to takie bardziej labilne było. Sama mam nauczkę na przyszłość - nie podejmować dyskusji.
                        • ala.maciejka Re: O moderacji 08.06.18, 23:17
                          Jak pojawi się zarzucanie adwersarzom, że są niewychowani bo myślą inaczej to już nie niespójność to właśnie brak dobrego wychowania wink
                          Mi się wydaje (może błędnie), że jakoś tak czuję kto broni własnego zdania i poglądów a kto chce wywołać jatkę. W tym drugim przypadku nie podejmuję dyskusji, szkoda mi czasu i nerwów. A jak się czasem nabiorę i zapędzę to po prostu kończę udział, gdy się zorientuję co robię.
            • alexxa6 Re: O moderacji 08.06.18, 18:25
              positronium napisała:


              > Przyznam, że czuję się trochę jak jednorożec.

              Wszystkim dogodzić się nie da, i nawet nie ma takiej potrzeby.Skoro założyłaś forum PRYWATNE, to tak, ono jest Twoje, jesteś jego właścicielem i wolnoć Tomku w swoim domku. Staraj się o dystans "psychiczny" do roszczeń, wymagań, "postulatów" wink , ci roszczeniowcy i tak nie docenią Twoich starań, bo oni mają zupełnie inne podejście. Mało kto z takich nawet pomyśli...nie mówiąc o tym żeby był chociaż odrobinę wdzięczny za to że ktoś ( w tym przypadku założyciel forum) poświęca swój czas, energię, wysiłek na prowadzenie forum...BEZPŁATNIE... dla innych.Ludzie tego pokroju myślą że robią wielką łaskę i sprawiają zaszczyt swoją obecnością na jakimkolwiek forum, choćby wypisywali największe bzdury.
          • jolanta4447 Re: O moderacji 09.06.18, 02:32
            @kora3

            Całkowicie popieram Twoją wypowiedź.
            Na tym forum jest otwartość i demokracja.
            Jeśli ktoś dostaje ostrzeżenie, to wie dlaczego.
            Faktycznie prowokacyjne wątki założycielskie powinny być widoczne, a dopiero odpowiedzi - skasowane, by można było zorientować się - dlaczego.

            Nie rozumiem, dlaczego kilku osobom nie odpowiada sposób prowadzenia forum. Co konkretnie im nie pasuje? Może wypowiedzą się głębiej ala.maciejka, tt-tka, ola5488 ? Co Wam się nie podoba? Jakieś propozycje?
            • ala.maciejka Re: O moderacji 09.06.18, 10:10
              Wypowiedziałam się w tym wątku kilkakrotnie, propozycje też dałam, nie widzę sensu powtarzania.
              Tym bardziej, że Verdana świetnie to podsumowała, to jest clue problemu.
            • ola5488 Re: O moderacji 09.06.18, 10:29
              Jolanto, propozycje już padły. I ponawiam, to nie jest żadna wielka krytyka święcie oburzonych wink To raczej sugestia i zwrócenie uwagi. Doceniam bardzo, że jest miejsce na takie sugestie smile I odwołuję się do wypowiedzi Ala.maciejka i Verdany również.
        • verdana Re: O moderacji 08.06.18, 19:20
          To co robisz, przypomina do złudzenia szkołę, a nie dom i jego gospodynię. Nauczycielka pilnuje, aby uczniowie wypowiadali sie na zadany temat, a nie dyskutowali nad czymś, co im się z tym tematem skojarzyło, albo dali się ponieść dyskusji, którą skręciła w inną stronę. Jest temat, ma sie mówić na temat, nieprawdaż?Inaczej siadaj i nie odzywaj się, bo wylecisz za drzwi za rozwalanie procesu dydaktycznego.
          Jednak gospodyni , nawet w swoim domu, nie moze wprowadzać dla gości tego typu zasad. Ona - czy ktoś inny - rzuca temat, ale nikt nikomu nie przerywa ciekawej dyskusji, bo poszła w nieplanowanym kierunku. Gospodyni może zwrócić uwagę niegrzecznemu czy wulgarnemu gościowi, ale nie moze rozpędzać mówiących, bo rozmawiają nie o tym, co sobie zaplanowała.
          • baba67 Re: O moderacji 09.06.18, 10:24
            O, z ust mi to wyjęłaś. Jeśli dyskusja skręci na upodobania filmowe i kilka osób milo i kulturalnie rozprawia na ten temat nie ma żadnej potrzeby przypominania że to nie jest forum o obyczajach. A usuwanie maciwód jak najbardziej, nawet jeśli tylko na tydzień.Jedna z banowanych na innym, niezwykle liberalnym i ruchliwym forum zachowuje się bardzo agresywnie stąd moja niechęć do zaglądania tam.Potrafi mącić w każdym wątku który staje się nieczytelny choć ja wygasiłam. Tak sie kończy liberalizm i dawanie mnóstwa szans.
    • positronium Dziękuję wszystkim za szczerość 09.06.18, 12:31
      Ok, rozwiązanie wydaje się proste - zgrzeszyłam nadgorliwością, więc pora na wzięcie Waszych uwag do siebie i odpuszczenie w kilku aspektach. Jestem z natury niecierpliwa, więc najwidoczniej muszę nad tym jeszcze popracować.

      Przeczytałam sobie oba wątki jeszcze raz.
      Postaram się skończyć z pouczeniem, szczególnie jeśli offtopy nikogo nie krzywdzą (jak np. filmowy).
      Językowo, jak zauważyła Kora, jakoś strasznie się nie czepiałam i tak, ale ok - zostawię to w spokoju.

      Liczę na Waszą współpracę w tym, aby było tu przyjemnie i kulturalnie.

      Przepraszam za wszystkie niedociągnięcia do tej pory.
      • kora3 Re: Dziękuję wszystkim za szczerość 10.06.18, 10:26
        Posit, cieszę się, ze sie na Tobie nie zawiodlam - w tym sensie, że pisałam, iz bierzesz pod uwagę nasze uwagi smile
        Co do tych offów jeśli można ...Czasem te offy są fajne, konstruktywne, ale zcasem ...Ten, w którym Giggus uparcie starała sie ciągnąc temat "Wladcy Pierścieni", gdy ja tylko zacytowałam postać sgamtąd i nie ebz kontekstu, sama starałam się zakończyć, jak być moze zauważyłaś, ale bezskutecznie - nie lubię nie odpowuadać ludziom na posty do mnie, chyba, ze są obraźliwe, wiec napisałam, że to nie na to forum itd. Prawdę mówiac z ulgą przyjęlam wtedy Twe wezwanie do zakończenia, choć no ja w zasadzie zakończylam smile
        I w zwiazku z tym mam pytanie - jak sie zapatrujesz na ignoropwanie wypowiedzi konkretnych nicków, co do których ma się podejrzenie, ze nie bedzie dyskusji, tylko bicie piany np.? Ja przyznam, ze czałkiem swiadomie, mając doswiadczenie z SV z paroma takimi nickami TU z nimi próbowalam rozmawiac na zasadzie dania szansy w nowym miejscu, że moze ktoś coś przemyślał, zmienił się ...Niestety nic sie nie zmieniło, co zreszta brałam pod uwagę...czy uważasz, ze w takiej sytuacji ignorowanie postów takiej osoby jest pod kątem dobrych obyczajów OK?
        • positronium Re: Dziękuję wszystkim za szczerość 11.06.18, 10:57
          nieomylna nie jestem, toteż cenię ludzi, którzy pomagają mi się doskonalić. Małymi krokami, ale zawsze... wink

          Co do ignorowania wypowiedzi - ja tak prywatnie czasami po prostu nie zauważam, że ktoś bezpośrednio się do mnie zwrócił. Wtedy odpisuje z opóźnieniem. Czasem jednak specjalnie ignoruję kogoś, z kim nie mam ochoty toczyć jałowej dyskusji. W moim przekonaniu to naturalne - tym bardziej, że forum daje Ci możliwość "wygaszenia" wypowiedzi nielubianych osób.
          Niedopuszczalne jest dla mnie dopominanie się o odpowiedź nachalnie i napastliwie, chociaż rozumiem przypominanie o raz zadanym pytaniu. Ale linia miedzy jednym a drugim zachowaniem jest czasem dość cienka, niestety.
          Niemniej, to wszystko to moje prywatne zdanie, więc działaj, jak Ci serce podpowiada.
          • kora3 Re: Dziękuję wszystkim za szczerość 11.06.18, 11:04
            Hmmm wiem, ze istnieje takie wygaszanie, ale nigdy nie próbowałam tego robić - nie ccę z kimś rozmawiać, nie rozmawiam, nie przeszkadza mi, ze widzę jego wpisy...Ale nim nie rozmawiam to zwyczajnie napiszę- sorry, ale nie dam rady z Tobą rozmawiać - wcale, albo w danym temacie.
            Co mnie owszem czasem irytuje, to to, że osoba, z którą się normalnie gada uparcie unika odpowiedzi na zadane pytanie, albo ustosunkowania sie do tego co napisała, a twierdzi ze nie napisała
            • positronium Re: Dziękuję wszystkim za szczerość 11.06.18, 11:21
              No cóż, to mogę doradzić Ci tylko co najwyżej nie oznajmianie, że rozmowa się zakończyła - mniej dyskusji o niczym. Jeśli odejdziesz po cichu, efekt i tak będzie taki, jaki chcesz osiągnąć.

              Poza tym, taka już natura forum - nie zawsze uda się odpowiedzieć na wszystkie interesujące nas wpisy od razu, a nowych przybywa sporo. Ja mam nadzieję, że dam rady odpowiedzieć we wszystkich interesujących mnie tematach, ale niewykluczone, że coś mi umknie i wrócę do tego za tydzień. Albo wcale. wink
              • kora3 Re: Dziękuję wszystkim za szczerość 11.06.18, 11:45
                positronium napisała:

                > No cóż, to mogę doradzić Ci tylko co najwyżej nie oznajmianie, że rozmowa się z
                > akończyła - mniej dyskusji o niczym. Jeśli odejdziesz po cichu, efekt i tak będ
                > zie taki, jaki chcesz osiągnąć.


                Nie mam takiego przekonania Posit, bo mam podobne do Reiny w takich sytuacjach doświadczenie. Uwazam, ze grzeczniej i uczciwiej jest powiedzieć komuś, ze sie nie chce muż rozmawiać...

                >
                > Poza tym, taka już natura forum - nie zawsze uda się odpowiedzieć na wszystkie
                > interesujące nas wpisy od razu, a nowych przybywa sporo. Ja mam nadzieję, że da
                > m rady odpowiedzieć we wszystkich interesujących mnie tematach, ale niewykluczo
                > ne, że coś mi umknie i wrócę do tego za tydzień. Albo wcale. wink


                Widzisz, we wczesniejszym wpisie nie o takie sytuacje mi szło ..Przyklad takiej sytuacji: ktoś w jednym wątku twierdzi coś, a w drugim całkiem coś przeciwnego, ale temu zaprzecza zarzucając Ci kłamstwo. Linkujesz mu to, co napisał w tym innym, a ta osoba nie komentuje, udaje, ze nie zauważa podczas gdy w innym miejscu nadal normalnie z Tobą rozmawia.
                >
    • milamala Re: O moderacji 10.06.18, 18:27
      positronium napisała:

      > Cieszę się, że ta burza była teraz – na początku. Forum ma osiem tygodni i już
      > ponad pięć tysięcy wpisów (to znaczy niemal 90 wpisów na jeden dzień!), ale w p
      > orównaniu do innych - nadal jeszcze raczkuje.

      No tak, teraz rozumie. Chodzi o "lajki" , wpisy. Wywolac burze i cieszyc sie popularnoscia, nedzna ale dla narcyza kazda jest dobra zeby tylko o nim glosno bylo. Obrazac gosci, liczyc wpisy i zacierac raczki, ze jest az tyle.
      Wszystko jasne.
          • alexxa6 Re: O moderacji 10.06.18, 22:04
            milamala napisała:

            > reinadelafiesta napisała:
            >
            > cyt. "Bo nie napisałaś?"
            >
            > "Bo nie napisalas" ze znakiem zapytania? Interesujace.
            > O co pytasz w pytaniu "bo nie napisalas"?

            Nie, nie wink o znak zapytania nie chodzi, chodzi o słowo "rozumie". Ja -rozumieM, ty-rozumiesz, on, ona, ono-ROZUMIE wink. Pisząc.. bo rozumie że........... znaczy to że : on, ona, ono rozumie.
          • reinadelafiesta Re: O moderacji 11.06.18, 01:17
            @Milamala
            Nie posądzam Cię o to, że podstaw gramatyki nie znasz, więc się pytam, kogo masz na myśli, pisząc " teraz rozumie." Ale ponieważ dopuszczam możliwość, że wcześniej to gdzieś już wyjaśniłaś i tylko ja tego nie zauważyłam, to stąd moje pytanie: " bo nie napisałaś?" (W domyśle - chyba?). I jak to w pytaniu, na końcu znak znak zapytania. A odmianę Alexxa ładnie Ci wytłumaczyła. Teraz rozumiesz?
            • milamala Re: O moderacji 11.06.18, 09:31
              reinadelafiesta napisała:

              cyt. > Nie posądzam Cię o to, że podstaw gramatyki nie znasz, więc się pytam, kogo mas
              > z na myśli, pisząc " teraz rozumie." Ale ponieważ dopuszczam możliwość, że wcze
              > śniej to gdzieś już wyjaśniłaś i tylko ja tego nie zauważyłam, to stąd moje p
              > ytanie: " bo nie napisałaś?" (W domyśle - chyba?). I jak to w pytaniu, na końcu
              > znak znak zapytania.

              Widze, ze jest znacznie gorzej niz myslalam.
              Droga pani "specjalistko" od gramatyki, od kiedy to zdanie oznajmujace "bo nie napisalas" konczymy pytajacym znakiem interpunkcyjnym? Znak zapytania stawia sie po zdaniu pytajacym a nie oznajmujacym, specjalistko od siedmiu bolesci. Strzelajac "byki" przy pouczaniu innych robisz z siebie posmiewisko. Ale dla ciebie w sumie to zadna nowosc.
              • reinadelafiesta Re: O moderacji 11.06.18, 10:14
                @Milamala
                Powtarzam, że to nie było zdanie oznajmujące, tylko pytające i taka była moja intencja. W języku polskim o tym, czy zdanie jest pytaniem, decyduje znak zapytania a nie np.szyk. Zamiast się kłócić i wmawiać mi, co chciałam napisać, naucz się poprawnej koniugacji i podziękuj za wyjaśnienia. I odpuść sobie chamskie zwroty w rodzaju specjalistki od siedmiu boleści, bo ja Cię nie poprawiałam, tylko poprosiłam o wyjaśnienie,co miałaś na myśli.
      • positronium Re: O moderacji 11.06.18, 10:49
        milamala napisała:

        > No tak, teraz rozumie. Chodzi o "lajki" , wpisy. Wywolac burze i cieszyc sie po
        > pularnoscia, nedzna ale dla narcyza kazda jest dobra zeby tylko o nim glosno by
        > lo.

        O, swoją miarką mierzysz? smile

        Można to też interpretować tak, jak to miałam na myśli - prawie sto wpisów dziennie oznacza, że sporo ludzi chce rozmawiać o dobrych obyczajach, zatem duża aktywność to nie tylko sporo pracy dla moderatora, ale też oznaka tego, że tematyka forum cieszy się popularnością. Nie ukrywam, ze to mnie cieszy, bo mnie też takie tematy żywo zajmują i lubię sobie spokojnie porozmawiać o manierach.

        Obawiam się jednak, że do takiej interpretacji potrzeba minimalnego ładunku dobrej woli.
        • milamala Re: O moderacji 11.06.18, 12:39
          positronium napisała:

          cyt. "> O, swoją miarką mierzysz? smile

          Ja mierze, ty liczysz.

          cyt. "zatem duża ak
          > tywność to nie tylko sporo pracy dla moderatora"

          Praca nie zawsze jest pozytywna.

          cyt. "Nie ukrywam, ze to mnie cieszy, bo mnie też
          > takie tematy żywo zajmują i lubię sobie spokojnie porozmawiać o manierach"

          Ciekawe z jakiego powodu nie chcesz ujawniac swojego nicka z forum savoir vivre. Czyzby nie bylo sie czym chwalic.

    • positronium Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 10:52
      Trolle najbardziej boli ignorowanie zaczepek i uprzejmość. wink

      Widzę, że sporo się działo podczas mojej nieobecności, ale nic takiego z czym Forumowicze nie potrafią sobie poradzić. Serce rośnie. smile Dzięki wszystkim za pomoc!

      • milamala Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 12:42
        positronium napisała:

        > Widzę, że sporo się działo podczas mojej nieobecności, ale nic takiego z czym F
        > orumowicze nie potrafią sobie poradzić. Serce rośnie. smile

        Dziewczyny dobrze sie spisaly, dziobia i warcza a kazdego, kto nie podoba sie krolowej matce. Serce rosnie.
        I pomyslec, ze to ponoc dorosli ludzie.
      • ala.maciejka Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 14:56
        Ale dla mnie właśnie posty milamala, zwłaszcza ten:

        "No tak, teraz rozumie. Chodzi o "lajki" , wpisy. Wywolac burze i cieszyc sie popularnoscia, nedzna ale dla narcyza kazda jest dobra zeby tylko o nim glosno bylo. Obrazac gosci, liczyc wpisy i zacierac raczki, ze jest az tyle."

        są przykładem postów do natychmiastowej moderacji, ponieważ zawierają bardzo brzydki atak personalny, w dodatku celowy, nie coś, co się wymknęło w ferworze dyskusji.
        Ciąg dalszy również do wycięcia, post z 12.42 także.
        Nie rozumiem sensu zostawiania czegoś takiego, przecież to jest klasyczne czepianie się ludzi, ataki personalne, nie merytoryczna dyskusja, w której ktoś się zapędził, ale celowe obrażanie dyskutantów.
        Ja bym to wycięła natychmiast. Inne osoby za coś takiego banowałaś, tutaj nie robisz tego i nie wycinasz postów, co budzi podejrzenia, że robisz to, bo ich autorka Cię atakuje i chcesz by inni Cię bronili.

        • positronium Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 15:12
          Nie wycinam wszystkich wpisów, które Tobie nie odpowiadają natychmiast, bo dzisiaj pierwszy raz jestem na forum po weekendzie - już wiszą sobie kilkanaście godzin. Udajemy, że problemu nie ma i zamiatamy pod dywan takie komentarze, jednocześnie czyszcząc historię wszystkim "życzliwym"?

          Ale faktycznie, nic dobrego z chęci porozmawiania nie wynika - co najwyżej kolejne podejrzenia.
          Szczerze mówiąc, posądzenie o polowanie na lajki przez Milamala to już była dla mnie egzotyka, ale Twoje podejrzenie o szukanie obrońców... Wow. Staram się brać odpowiedzialność za to co pisze i robię, więc bardzo Cię proszę, nie rzucaj oskarżeniami w taki sposób.
          • ala.maciejka Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 15:23
            Nie prosiłam byś usuwała wpisy, które mi nie odpowiadają.
            To Ty prosiłaś o uwagi i dyskusję.
            Ponieważ wyżej wyraziłam swoje zdanie na temat usuwania postów atakujących inni to odezwałam się by napisać, że to jest właśnie przykład tego, o czym pisałam.
            Nie ma znaczenie po ilu godzinach przyszłaś na forum. Bowiem, gdy przeczytałaś wzmiankowany post i komentarze to podjęłaś dyskusję a nie decyzję o moderowaniu.
            Moderacja to nie zamiatanie problemu pod dywan tylko odpowiedzialność. I ryzyko, że Twoje decyzje nie każdy będzie akceptował.

            Nie rzucam oskarżeniami - nie rozumiem powodów zostawiania postów, które kogoś celowo obrażają i jeszcze chwalenie ludzi za dyskusję z taką osobą.

            Tym niemniej, bo twoim poście i zachowaniu widzę, że moje "kapelusze z głów" było przedwczesne.
            I że milamala, choć wyraziła to w formie dla mnie nieakceptowalnej, ma rację - chodzi o głaskanie Twojego ego.
            Widać moja pierwsza intuicja, że to forum nie jest dla mnie była słuszna.

            To mój ostatni post w tej dyskusji i zarazem na tym forum.
            • positronium Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 15:54
              ala.maciejka napisał(a):

              > Nie ma znaczenie po ilu godzinach przyszłaś na forum. Bowiem, gdy przeczytałaś
              > wzmiankowany post i komentarze to podjęłaś dyskusję a nie decyzję o moderowaniu
              [...]
              > Nie rzucam oskarżeniami - nie rozumiem powodów zostawiania postów, które kogoś
              > celowo obrażają i jeszcze chwalenie ludzi za dyskusję z taką osobą.

              Wiesz, rozumiem że mamy inne poglądy na moderowanie. Ale skoro nie było mnie z różnych przyczyn dwa dni, a w tym czasie Forumowicze przejęli na siebie temperowanie zapędów osób, które przyszły tu komentować tylko i wyłącznie negatywnie, to nie będę ukrywać, że cieszy mnie przejecie inicjatywy.
              To był jeden z postulatów dyskusji o moderacji - pozwolić aby forum samo się regulowało, przynajmniej do pewnego stopnia.
              Jak słusznie zauważyła poniżej Reina - teraz czego nie zrobię, komuś się narażę. Naraziłam się Tobie, rozumiem. Ale to, co napisałaś o szukaniu obrońców jest nie fair. Od samego początku staram się o to, by wszystkie działania tutaj pozostały jawne. Nie uciekam przed krytyką. Nie szukam poklasku.

              > To mój ostatni post w tej dyskusji i zarazem na tym forum.
              Przykro mi, że tak to widzisz. Niemniej, zapraszam serdecznie do ponownego udziału w forum, jeśli zmienisz zdanie.
          • alexxa6 Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 15:30
            positronium napisała:

            <<wszystkim "życzliwym"?

            a ci "życzliwi" zaklinając i przysięgając że nie mają zamiaru tu pisać, bo jest "be" ! i że to już na prrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrawdę ich ostanie słowo tutaj!!!! z uporem maniaka czytają każdy post i z tym samym uporem odpisują... bo ...no muszą bo się uduszą!!! (ha ha ha).


            • reinadelafiesta Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 15:44
              @Alexxa
              Zgadza się. Ja weszłam w konflikt z moderatorką pewnego forum, miałam zastrzeżenia do jej pracy. Były tam osoby (pojawiające się też na forum DO), które radziły odejście, jeśli nie podobają mi się zasady tam panujace: bo to forum prywatne, bo obowiązku pisania, czytania nie ma itd. No to odeszlam. Nie wchodzę, nie piszę ani pod zmienionym ani starym nickiem, nie komentuję tego, co tam się dzieje. I tak myślę, że byłoby fajnie, gdyby niektorzy potrafili się do własnych rad zastosować.
        • reinadelafiesta Re: Przypominam stałym bywalcom 11.06.18, 15:30
          @Ala.maciejka
          Powiem Ci, że ja na przykład nie wiem sama, co robić w takiej sytuacji. Bo niekasowanie postów może być odebrane, tak jak mówisz, jako oczekiwanie na obronę. Z drugiej, wyobrażam sobie, że wykasowanie postu z atakiem na Positronium, sprowokuje serię histerycznych postów, że Moderatorka wycina wpisy ze słuszną krytyką. A potem osoby, które nie zdążyły zobaczyć, jaki był przebieg zdarzeń, mają podejrzenia, że Pisitronium stosuje nieuczciwe chwyty. Wiem, że mącącym osobom o to chodzi: co by się nie zrobiło będzie źle.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka