Gość: Buba
IP: 213.122.211.*
20.03.05, 11:28
Iwaszkiewicz. Byl niezlym pisarze, ale by; szmata, zwlaszcza na stolku
redaktora Tworczosci. Nie wiem, moze Tworczosc nie chce o tym pamietac, ale
tak jak Jaroslaw Iwaszkiewicz wlazil w d.. wladzom, budzilo w srodowisku
powszechne zgorszenie. Usluzny, przymilny, co i raz wyciagany przez KC
jako "przyklad" dla innych, nie wiadomo wlasciwie dlaczego tak postepowal. Bo
nie musial.Mial ustalopna pozycje w literaturze, by;l autorem lektur
szkolnycch, jakby zamknal morde w kubel, nic by mu nie grozilo. Nie mial
obowiazku podpisywac protestow, ale mial obowiazek zamknac sie i nie szkodzic
tym, ktorzy byli od niego odwazniejsi.
Niechaj jego rola w Tworczosci nigdy nie bedzie zapomniana. Byl aboslutnie
abominacyjnym slugusem czerwonego.