Dodaj do ulubionych

Michalkiewicz w srode

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.05, 16:25
Historia zatacza koło?
Stanisław Michalkiewicz

Kto by pomyślał, że to już 15 lat upłynęło od ukazania się pierwszego
numeru "Najwyższego CZASU!"? Kto by pomyślał, że przez ten czas sytuacja
zmieni się o 180 stopni? Wtedy mieliśmy (a może tylko ja miałem?) mnóstwo
złudzeń i mniej lat, a teraz mamy więcej lat i znacznie mniej złudzeń.
Zmieniło się oblicze świata, ale przecież nie tak znowu bardzo, byśmy nie
mogli zauważyć podobieństw, niekiedy idących tak daleko, że można odnieść
wrażenie, jakby historia zataczała koło.

Zwróćmy uwagę, że ciągle zwalczamy tych samych wrogów, piętnujemy te same
niedorzeczności i odpieramy ciągle te same zarzuty. Również na arenie
międzynarodowej występują podobne objawy. Właśnie skończyło się w Paryżu
spotkanie mające na celu przypieczętowanie Świętego Przymierza Francji,
Niemiec i czerwieniejącej Hiszpanii z Rosją. Ponieważ Francja i Niemcy są
naszymi nowymi sojusznikami, prawie Wielkimi Braćmi, to w ten sposób Rosja
znowu staje się dla nas "sojusznikiem naszych sojuszników", może niezupełnie
tak samo, jak w roku 1944, kiedy to rząd Rzeczypospolitej nie miał z Rosją
stosunków dyplomatycznych, ale przecież w tym kierunku się posuwamy. Ciekawe,
czym to się skończy; wtedy W. Brytania, która zdobyła sobie monopol na
frymarczeniu sprawami polskimi, sprzedała nas Stalinowi tak samo, jak chłop
sprzedaje rzeźnikowi krowę. Dzisiaj Niemcy dla przypieczętowania zgody z
Rosjanami - kto wie? - podzielą po połowie wpływy w strefie buforowej, co
może stać się główną przyczyną sukcesu Partii Demokratycznej z naturszczykiem
panem Frasyniukiem, zza którego szerokich pleców A. Kwaśniewski będzie
patronował historycznemu kompromisowi "Chamów" z "Żydami". Nie ma co się
łudzić, że będzie inaczej, bo Kondoliza czy prezydent Bush to czy tamto.
Skoro już Ameryka postanowiła wyciągać dla Izraela kasztany z całego
Bliskiego i Środkowego Wschodu z Iranem włącznie, to dla takiego
przedsięwzięcia potrzebuje poważniejszych sojuszników niż Polska i dla ich
pozyskania bez wahania położy na nas lachę. Pierwszym sygnałem tego, co może
się zdarzyć, jest obcięcie w amerykańskim budżecie 100 mln dolarów na pomoc
dla polskiej armii. Gdyby Ameryka rzeczywiście zamierzała prowadzić jakąś
aktywną politykę w Europie, a nie tylko poszukiwać żerowisk dla "filantropa"
i jego satelitów, to te 100 mln byłoby preliminowane bez najmniejszych wahań
ze strony nawet najbardziej skąpych kongresmenów. Skoro jednak postanowili
oszczędzać akurat na tym, to znaczy, że o żadnej aktywnej polityce nie ma
mowy. Nie tylko będzie przyklepane serdeczne porozumienie niemiecko-
rosyjskie, ale jeszcze w tym zamieszaniu Ameryka może przeforsować żydowskie
roszczenia w Polsce. Czy ktokolwiek ma wątpliwości, że Partia Demokratyczna
pouchwala wszystko, co będzie trzeba?

I - jak w operacji wojskowej, warunkiem powodzenia jest uzyskanie panowania w
powietrzu, tak warunkiem powodzenia tego politycznego eksperymentu jest
uzyskanie panowania w eterze. Stąd kampania przeciwko Radiu Maryja.
Pacyfikacja tej niezależnej od salonu rozgłośni mogłaby być oczywiście
przeprowadzona siłami demokratycznego państwa prawnego, ale strategosowie
zdają sobie przecież sprawę z wyjątkowo niskiego prestiżu władzy publicznej w
Polsce. Próba pacyfikacji w tym wykonaniu mogłaby skończyć się źle dla rządu,
zatem pojawił się pomysł, by przeprowadzić ją rękoma Kościoła. W tym celu
wykorzystany został kolejny naturszczyk, "wierny syn Kościoła", najwyraźniej
na tę okoliczność ponownie powołany do służby i zaczął rozsyłać na prawo i
lewo łzawe lub bezczelne supliki, zaś usłużni oficerowie frontu ideolo
urządzili mu istny festiwal telewizyjny, gdzie bełkocze swoje "za, a nawet
przeciw", niczym Piekarski na mękach. I kiedy okazało się, że biskupi nie
dali się nabrać na tę toporną prowokację, do akcji ruszyli marranowie
z "Tygodnika Powszechnego". Niejaki Marek Zając w artykule "Czekając na
tsunami", który natychmiast przedrukowała żydowska gazeta dla Polaków,
ostrzega, że jeśli Episkopat nie zajmie się tą "palącą" sprawą, tzn. nie
spacyfikuje Radia Maryja i to szybko, to bardzo sobie zaszkodzi, bo "rachunek
z okresem komunizmu dotknie także Kościół. W prasie już opublikowano wiele
materiałów dotyczących uwikłania księży we współpracę z bezpieką. Wraz z
ujawnieniem zawartości kolejnych archiwów pojawią się następne artykuły, co
gorsza - zapewne również sensacyjne w tonie, może nawet celowo zmanipulowane
czy wrogie Kościołowi. Temu właśnie należałoby zapobiec". No proszę!
Mechanizm szantażu został przedstawiony wyjątkowo klarownie: albo szybko
spacyfikujecie Radio Maryja, a wtedy obiecujemy powstrzymanie
publikacji "materiałów", albo wyciągamy teczki. Jak widzimy, w "dialogu z
judaizmem" pojawił się ton typowy dla lat 40. i 50.

Obiecujemy powstrzymanie publikacji "materiałów"... W krakowskim
dwumiesięczniku "Arcana" dr Sławomir Cenckiewicz z gdańskiego IPN złożył
odnalezione przez siebie i opracowane do druku raporty TW "Bolka" z lat 1971-
1972. Miały ukazać się w marcowym numerze. Zamiast nich ukazała się notatka
red. naczelnego, prof. Andrzeja Nowaka, że "w momencie oddawania numeru do
drukarni autor opracowania zmuszony został do zrezygnowania z publikacji i
wypowiedzi w tej sprawie". Cenzura, również na publikacje badań naukowych,
powraca tylnymi drzwiami, a swoją drogą ten cały "Bolek" to musi być jednak
jakaś ważna postać w ruchu robotniczym, skoro władze gdańskiego IPN ze
strachu narobiły w majtki. Co na to "wierny syn Kościoła"? Najwyraźniej
trzymany jest na krótkiej smyczy, bo jakby tylko coś nie tak, to do
raportów "Bolka" mogłaby natychmiast "dotrzeć" sama "Gazeta Wyborcza",
chociaż w zasadzie teczkami się "brzydzi".

I wreszcie wiadomość optymistyczna. Nie musimy już trwać w niepewności co do
panieńskiego nazwiska Julii Tymoszenko. Przed zamążpójściem nazywała się ona
Julia Grinian, co wskazuje raczej na korzenie ormiańskie niż lewantyńskie,
aliści inne nici prowadzą już do "korzeni" właściwych. W maju 1991 r. rodzina
Tymoszenków utworzyła korporację "Ukraińska benzyna", w której miała 10 proc.
udziałów, a resztę - Oleg Hraweć, właściciel "Chimnaftu", obywatel Izraela. Z
pomocą Pawła Łazarenki, przebywającego obecnie w amerykańskim lochu, w roku
1992 "Ukraińska benzyna" zyskuje monopol na zaopatrywanie obwodu
Dniepropietrowskiego, a w roku 1995 na bazie "Ukraińskiej benzyny" utworzone
zostały Jednolite Systemy Energetyczne Ukrainy, który to koncern obejmował
również komercyjny Bank Słowiański utworzony jeszcze w sierpniu 1989 r. przez
Borysa Mordechajowicza Feldmana. Czy zatem można się dziwić, że teraz nasz
uczuciowy Borys Abramowicz tak pokochał Ukrainę, tak pokochał, że chce
osiedlić się tam na stałe?

Obserwuj wątek
    • Gość: Doctor Re: Michalkiewicz w srode IP: *.demo.pl 23.03.05, 16:36
      > Kto by pomyślał, że to już 15 lat upłynęło od ukazania się pierwszego
      > numeru "Najwyższego CZASU!"? Kto by pomyślał, że przez ten czas sytuacja
      > zmieni się o 180 stopni? Wtedy mieliśmy (a może tylko ja miałem?) mnóstwo
      > złudzeń i mniej lat, a teraz mamy więcej lat i znacznie mniej złudzeń.

      Michalkiewicz 15 lat temu nie byl w stanie pomyslec, ze w 2005 roku bedzie o 15
      lat starszy ...

      Dalej nie czytam, szkoda czasu.
      Chyba nawet Dormibor jest od niego bystrzejszy.
      - Przepraszam Cie Dormiburku ze porownalem z Michalkiewiczem !
      • Gość: Dormibar Re: Michalkiewicz w srode IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:00
        Oj biedny prostaczku nie dziwi mnie wcale że nie rozumiesz felietonów
        Michalkiewicza . To już naprawdę wyższa liga a ty raczej skup się na
        wklepywaniu bredni z Gó..anej na pamięć.
        Zauważam u ciebie pewne prawidłowość im felietonista celniejszy tym twoja
        irytacja na niego większa .Biedaku ty musisz żyć w ciąglym stresie.
        • Gość: Doctor Re: Michalkiewicz w srode IP: *.demo.pl 29.03.05, 14:19
          W CCCP, za osmieszanie felietonistow Komunistycznej Parti Zwiazku Radzieckiego,
          mozna bylo pojechac na 10 lat do kolymskiego gulagu.
          W II RP osmieszajac felietoniste Unii Polityki Realnej, trzeba byc
          przygotowanym na obelgi i bluzgi od ich dyzurujacych partyjnych wymiataczy, i
          innych meneli.

          Niby "postemp", ale przypominam ze KPZR byla badz co badz partia rzadzaca,
          natomiast UPR grozi w najblizszych wyborach jakies 0,2% - 0,5% glosow.
          Az strach pytac co byloby, gdyby zebrali np. 7%
          • Gość: Dormibar Re: Michalkiewicz w srode IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 14:30
            Ano strach zaczeły by się pytania np. o to za jakie pieniądze powstała
            wyborcza ? albo takie pytanie :jak wyglądały prywatyzacje na początku lat 90-
            siątych ? czy jeszcze inne : skąd kulczyki i consortes mają aż tyle kasy ? A to
            by już moglo przestraszć twoich panów doktorku.
            • Gość: Doctor Re: Michalkiewicz w srode IP: *.demo.pl 29.03.05, 15:19
              > Ano strach zaczeły by się pytania np. o to za jakie pieniądze powstała
              > wyborcza ? albo takie pytanie :jak wyglądały prywatyzacje na początku lat 90-
              > siątych ? czy jeszcze inne : skąd kulczyki i consortes mają aż tyle kasy ? A
              to
              >
              > by już moglo przestraszć twoich panów doktorku.

              Gdybys wzorem p.Beger poszedl na wieczorowe kursy doksztalcajace, to moze
              przynajmniej co trzeci Twoj post bylby wolny od bledow gramatycznych i
              ortograficznych.
              Na pozbycie sie bledow merytorycznych nie licze - w koncu jestes UPR-manem.
              • Gość: Dormibar Re: Michalkiewicz w srode IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 15:24
                Na tyle cie tylko stać ? I jak zwykle z dala od tematu głównego .Ale z ciebie
                tchórz doktorku.
                • Gość: Doctor Re: Michalkiewicz w srode IP: *.demo.pl 29.03.05, 15:55
                  > Ale z ciebie tchórz doktorku.

                  Odwaga smieciu, nie polega na anonimowym obrazaniu drugiej osoby.
                  Przeciwnie - wlasnie dales bardzo marne swiadectwo swojej dzielnosci.
                  Nawet byla przynaleznosc do UPR-u Cie nie usprawiedliwia.
                  • Gość: Dormibar Re: Michalkiewicz w srode IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 13:01
                    Rozczula mnie ta twoja darmowa reklama partii której zwykłem kibicować /liczysz
                    na jakieś granty ?/ .Obsesyjnie wręcz wciskasz ją w każdy post skierowany do
                    mnie .Czy to przejaw jakiś skrytych kompleksów ?Co do meritum to podtrzymuje
                    jesteś tchórzem który nie odpowiada na zarzuty tylko stara się w prostacki
                    sposób zmieniać znaczenie postów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka