Dodaj do ulubionych

Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother

IP: *.teleton.pl 03.07.01, 10:43
Mimo, ze jestem zdecydowanym wrogiem Big Brothera
uwazam, ze Pan Wajda (moze z racji podeszlego wieku)
ma klopot z pamiecia. Otoz nie mamy w Polsce cenzury
czy to sie podoba czy nie. Zreszta cenzura PRLowska
obchodzila sie z dzielkami naszego flagowego rezysera
dosc laskawie, zreszta on sam zyl calkiem niezle
krecac filmy, czesto dziwne, czesto na darmowej tasmie.

W podsumowaniu wlasnie te dwa watki Panie Wajda:
NIE MA JUZ CENZURY - i oby juz jej nie bylo...
NIE MA JUZ TASMY ZA DARMO - jesli dzisiaj
chcilby Pan nakrecic "Lotna" musialby Pan
zrobic to na VHS... (swoja droga
byla to raczej nie-lotna)

Poza tym nie rozumiem dlaczego Pan nie rozumie,
ze wraz z kolegami sygnatariuszami macie sie tak
do glownego nurtu kultury masowej jak moja ulubiona
orkiestra Glenna Millera do oferty programowej
VIVA lub MTV - a nie wystepuje o urzedowy nakaz
nadawania lub zakaz nadawania czegokolwiek.

Panie Wajda,

Mysle, ze byloby konstruktywna propozycja zrobic
(pewnie znowu za panstwowa kase ;-) Wasza wersje
reality shows, tylko kto bedzie mial cierpliwosc
to obejrzec :-))))))))))

Zapominacie Panowie, ze reality shows maja swojego
widza, tego, w ktorego domu statystycznie jest
1,5 ksiazki na rodzine a na polkach stoja wazony
z krysztalu. Moze Pan nie wie, ale polska inteligencje
wymordowali Niemcy i Komunisci(roznej masci)
Zydow wypedzili Panscy rowiesnicy w 1968
...a robole maja intelektualna rozrywke w dupie.
I fakt, ze kiedys nakrecil Pan film o robotnikach
nie upowaznia Pana do stwierdzenia lepszego rozumienia
potrzeb widza.

Na koniec do tych, ktorzy moga nie zrozumiec
o czy tu napisalem: NIE POPIERAM DEBILOWATYCH
PRODUKCJI POLSATU, ktorego oferta programowa mnie
brzydzi, ale dostrzegam kilka wazniejszych
problemow w kraju, w ktorym zyje.

Jeden z nich, zwiazany z kultura brzmi:

PANOWIE W WIEKU POPRODUKCYJNYM NIE MOGA
SOBIE USWIADOMIC, ZE JAKO LOKATORZY STRON
ENCYKLOPEDII ...
- w tym takze multimedialnych,
zainteresowanych odsylam:

http://wiem.onet.pl/wiem/006df8.html

...NIE PRZESTAJECIE UDAWAC PRACY TWORCZEJ
WIERZAC, ZE STARCZE UMYSLY (zaleknienie
starcze jest objawem dosc powszechnym)
NADAZA ZA ZMIENIAJACYM SIE SWIATEM.

Krotko mowiac. Dziekujemy za pracy,
bedziemy o Panu pamietac, prosze przestac
pokazywac sie publicznie. Over.

pozdro

CBL Dog
Obserwuj wątek
    • Gość: ameba Re:Jak to jest z cenzurą? IP: 195.117.174.* 03.07.01, 11:21
      Nie ma w Polsce cenzury w rozumieniu PRLowskim. Czy to znaczy, że całkiem ma
      zniknąć samo zjawisko cenzury? Nie sądzę. Obserwując ofertę programową wielu
      stacji telewizyjnych widzę, że przyjmują one jakieś kryteria w doborze
      programów. Kryterium podstawowym jest tzw oglądalność, bo wraz z nią wzrasta
      chęć reklamodawców do płacenia za umieszczenie ich reklam w czasie przed emisją
      takiego programu. Stacji telewizyjnej nie interesuje Czy program będzie mądry,
      interesujący, byleby był oglądany przez jak największą liczbę widzów-
      potencjalnych konsumentów produktów reklamowanych przed czy w trakcie programu.
      Czy takie zjawisko nie powinno budzić zaniepokojenia? Czy nie stwarza to
      potencjalnych możliwości oferowania widzowi coraz większej ilości miernych a
      czasem szkodliwych widowisk? Czy nie prowadzi do do hołdowania najniższym
      instynktom? Czy nie jest to rodzaj kulturalnej pornografii? Fakt, dysponujemy
      wieloma kanałami, ale proszę nie zapominać o tym, że sukces widowiska typu BB
      powoduje, że inne stacje także chcą zwabić reklamodawców, więc powstają kolejne
      klony tych programów. Wkrótce może dojść do sytuacji, że w głównym czasie
      antenowym stacje telewizyjne będą nadawały wyłącznie takie programy. Możliwość
      wyboru, o której piszesz, pozostanie więc jedynie możliwością czysto
      hipotetyczną, ograniczy się do wolnego wyboru naciśnięcia wyłącznika. Co do
      mnie, to nie jest problem, zawsze wolałam poczytać niż oglądać telewizję. Ale
      jest wiele osób, dla których telewizja jest podstawowym źródłem inforacji,
      kultury i rozrywki. Warto, aby i te osoby miały możliwość wyboru.
      A cenzura? Przecież istnieje u nas cenzura obyczajowa, inaczej co by
      powstrzymało Polsat, czy TVN przed emitowaniem pornografii? Już sobie mogę
      wyobrazić tę ilość reklam...
      • Gość: lukas Re:Jak to jest z cenzurą? IP: *.man.axelspringer.com.pl 03.07.01, 12:18
        Mam radę na oddalenie wizji wyboru pomiędzy kretynizmami typu BB a wyłączeniem
        telewizora. Proponuję stworzenie nowej telewizji lub
        odpowiednim "przeprogramowaniem" obecnej telewizji publicznej. Utrzymywać się
        będzie z abonamentu i znikomej wprawdzie ale zawsze ilości reklam. Obecnego
        abonamentu nie płacę - uważam, że nie ma nic ciekawego do oglądania, a kiedy
        jest to w godzinach nie do przyjęcia. Na dodatek reklama goni reklamę - tak jak
        w stacjach komercyjnych więc czemu oni nie pobierają abonamentu. Na telewizję,
        która będzie odpowiadać moim potrzebom poznawczym i kultutalnym jestem skłonny
        płacić abonament. Myślę, że znalazło by się odpowiednio dużo ludzi do
        sfinansowania takiego projektu - trzeba tylko poszukać.

        Lukas
      • Gość: juras Re:Jak to jest z cenzurą? IP: 192.168.1.* / *.com.pl 03.07.01, 18:57
        Czy się to komuś podoba czy też nie, pewne formy
        cenzury obowiązują i będą obowiązywały tak u nas jak i
        w tzw. wielkim świecie (vide USA). Zupełne oddanie się
        jednemu kryterium "oglądalności" zawsze może
        doprowadzić do wynaturzeń, które uderzają-i to jak-w
        nasze dzieci. Typ kultury realitoszołowej już czyni
        spore spustoszenia w psychice dzieci, a musimy
        uswiadomić sobie, że tych obszarów do pustoszenia jest
        niestety coraz mniej. Nie sadzę jednak, że jazgot
        podnoszący się przy kolejnych emisjach jakiegoś
        psychośmietniska, jest potrzebny i skuteczny. Może
        ciszej nad tym śmietnikiem? Niezbędna jest jednak
        edukacja nauczycieli w kierunku reagowania i pewnego
        oddziaływania na młodych, zarażonych realityszoł
        kulturą. Jak to robić? Oto jest pytanie, tym bardziej,
        że wielu wychowawców uległo zarażeniu nie mniejszemu
        niż ich podopieczni. Więc, jak powiadają
        Amerykanie, "mamy problem". Niejeden.
        Jurek z Dębicy
    • Gość: amicus Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.07.01, 11:21
      Nie zgadzam się z Tobą. Jeżeli poruszyłeś problem cenzury, a co za tym idzie
      prawo do oglądania tego całego śmieciarstwa, to co odpowiesz ludziom, którzy
      chcą i również mają do tego prawo, aby ich życie wolne było od tego
      rodzaju "rozrywki"? Co odpowiesz rodzicom, których wysiłki wychowawcze może
      zniweczyć źle pojęte prawo do wolności? Myślisz, że wystarczą zakazy oglądania
      tych programów, wyrzucenie telewizora z domu? Bogate stacje telewizyjne robią
      wszystko, aby swoje niezwykle zyskowne przedsięwzięcia podeprzeć nawet
      autorytetami naukowymi (casus Jacka Santorskiego). Problem wolności? Dobrze,
      ale w pełnym wymiarze - do i od czegoś.
      • Gość: kaja Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.chello.pl 05.07.01, 02:34
        CZY SZANOWNI PANOWIE DYSKUTANCI W FERWORZE UTARCZEK SLOWNYCH NIE ZAPOMNIELI ABY
        ZE 1.DZIECI NA OGOL MAJA RODZICOW A CI PRZYNAJMNIEJ POWINNI MIEC ROZUM,2.NA
        PILOCIE OD TELEWIZORA JEST TAKI GUZIK (CZESTO CZERWONY ZEBY GO LATWO BYLO
        ROZPOZNAC)KTORY WYSTARCZY LEKKO NACISNAC I PROGRAM A WRAZ Z NIM PROBLEM ZNIKA.
        NIE USZCZESLIWIAJMY LUDZI NA SILE.CI KTORZY NIE CHCA NIE LUBIA LUB UWAZAJA ZE
        IM SZKODZI NIECH NIE OGLADAJA A CI CO OGLADAJA -NA ZDROWIE. A P.WAJDZIE WIEK
        WYPOMINAC TO NIEUPRZEJMOSC KAZDY Z WAS TEZ BEDZIE W TYM WIEKU. POZDROWIENIA KAJA
        • Gość: Vanin nie krzycz, bo to jest nieuprzejme a poza tym IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 05.07.01, 09:05
          wypominanie wieku nie jest grzechem. W tym konkretnym przypadku chodzi o
          pokazanie, ze wiek niekoniecznie idzie w parze z madroscia, a na pewno nie z
          trzezwym mysleniem.
    • Gość: Bajbek Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: 217.153.4.* 03.07.01, 11:36
      Ja natomiast uważam, że ten artykuł to kolejna nagonka Gazety Wyborczej na
      telewizję POLSAT. Z jednej strony gazeta pisze, że reality jest be i wiesza na
      tych programach psy a z drugiej strony poświęca całe stronice i całe dodatki
      (p. gazeta telewizyjna) na zachwycanie się BigBrother'em. To trochę tak jakby
      dziecku wmawiać, że słodycze szkodzą pod warunkiem, że to nie są słodycze firmy
      X.
    • Gość: Vanin frustracja IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 03.07.01, 12:05
      Rany, oni są po prostu sfrustrowani tym, że BB ogląda 8 milionów ludzi a na ich
      filmy nie przychodzi nawet pies z kulawą nogą. No wyjątkiem jest tu "Pan
      Tadeusz", ale jezeli spedza sie kazda klase z podstawowki, gimnazjum i liceum
      to nic dziwnego. Pan Zanussi za to, na pewno cierpi z powodu niskiej frekwencji
      na swoich filmach. A dlaczego im tak źle? Ano dlatego, że kręcą albo
      ekranizacje literatury albo opowiastki o "mrocznych czasach Komunizmu" *w tym
      momencie autor wypowiedzi puka się w głowę z politowaniem*.
      Takie egzotyczne tematy nie wyciągną mnie do kina. W czasach tzw. komunizmu
      miałem 11 lat (jak upadł) i naprawdę niewiele pamiętam, choć niektórzy twierdzą
      że to dobrze, a na dodatek guzik mnie to obchodzi. To przeszłość, która
      podniecaja się teraz tylko politycy z kilku kanapowych partyjek (w tej chwili
      to nawet z partii p. Wajdy). To co mnie interesuje to tematy aktualne - "Dług"
      Krauzego czy powiew świerzośći "Pół Serio". Jeżeli tego nie ma w kinach to
      oglądam BB (co prawda tylko do połowy, dalej był zbyt nudny). A zarzut, że
      reality shows schlebiają najniższym gustom? Phi, "Świat wg Kiepskich" jest
      durny jak but ale inteligencja stanowi ogromny odsetek widzów.

      Jak ktoś nie potrafi zrobic czegoś co zainteresuje innych to niech przynajmniej
      nie krytykuje innych.
      • Gość: ameba Re: frustracja IP: 195.117.174.* 03.07.01, 12:19
        Gość portalu: Vanin napisał(a):

        > Rany, oni są po prostu sfrustrowani tym, że BB ogląda 8 milionów ludzi a na ich
        >
        > filmy nie przychodzi nawet pies z kulawą nogą. No wyjątkiem jest tu "Pan
        > Tadeusz", ale jezeli spedza sie kazda klase z podstawowki, gimnazjum i liceum
        > to nic dziwnego. Pan Zanussi za to, na pewno cierpi z powodu niskiej frekwencji
        >
        > na swoich filmach. A dlaczego im tak źle? Ano dlatego, że kręcą albo
        > ekranizacje literatury albo opowiastki o "mrocznych czasach Komunizmu" *w tym
        > momencie autor wypowiedzi puka się w głowę z politowaniem*.
        > Takie egzotyczne tematy nie wyciągną mnie do kina. W czasach tzw. komunizmu
        > miałem 11 lat (jak upadł) i naprawdę niewiele pamiętam, choć niektórzy twierdzą
        >
        > że to dobrze, a na dodatek guzik mnie to obchodzi. To przeszłość, która
        > podniecaja się teraz tylko politycy z kilku kanapowych partyjek (w tej chwili
        > to nawet z partii p. Wajdy). To co mnie interesuje to tematy aktualne - "Dług"
        > Krauzego czy powiew świerzośći "Pół Serio". Jeżeli tego nie ma w kinach to
        > oglądam BB (co prawda tylko do połowy, dalej był zbyt nudny). A zarzut, że
        > reality shows schlebiają najniższym gustom? Phi, "Świat wg Kiepskich" jest
        > durny jak but ale inteligencja stanowi ogromny odsetek widzów.
        >
        > Jak ktoś nie potrafi zrobic czegoś co zainteresuje innych to niech przynajmniej
        >
        > nie krytykuje innych.

        Historia lubi się powtarzać, więc warto ją znać. Czyżbym była psem z kulawą nogą,
        bo chodzę na filmy ww autorów?
        Co do frustracji, to nie wiem jak do tego odnieśliby się ww panowie, ale ja
        osobiście byłabym zaniepokojona, gdyby na mój film "waliły tłumy". Znaczyłoby to,
        że zrobiłam film dla "odbiorcy masowego", a prawdziwa sztuka jest elitarna.
        Co do "Kiepskich", to chyba nie widzisz różnicy. Za to inteligencja widzi.
        • Gość: Vanin Re: frustracja IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 03.07.01, 12:31
          jezeli chodzi o Kiepskich to WIDZE roznice i wcale nie twierdze, ze ich ogladam.

          Jezeli chodzi o tlumy walace do kin, to nie kazdy film musi byc Titanikiem, ale
          jezeli zjawia sie na nim kilkadziesiat tysiecy ludzi w 40-milionowym kraju to
          cos NAPRAWDE jest z autorem nie tak. Po prostu nie rozumie potrzeb
          wspolczesnego odbiorcy. Dlaczego na "Dług" szły tłumy, nawet biorąc pod uwage
          fakt ze nie byl to film dla kazdego, a na "Gry uliczne" tego samego rezysera
          wybierali sie krytycy i panie wpuszczajace ludzi do sali? Po prostu nie mozna w
          kolko walkowac tych samych tematow. "Cwal" czy wspomniane juz "Gry Uliczne"
          mogly byc dobre ale gdyby je zrobiono w '89, no może w '90 roku. Martyrologia
          zawsze budzi najwieksze emocje tuz po wojnie. To co mnie denerwuje, to dlaczego
          Wajda czy Zanussi nie sa w stanie nakrecic AKTUALNYCH filmow, kiedy inni
          potrafia (patrz Pokolenie 2000 w Dwojce) ale gwaltownie krytykuja inne, moze
          nie zawsze najlepsze pomysly. Powinni pamietac, ze TVN nie dostanie pieniedzy z
          abonamentu albo z Komitetu Kinematografii, podobnie mlody rezyser.
      • Gość: lukas Re: frustracja IP: *.man.axelspringer.com.pl 03.07.01, 12:21
        Gratujulę znajomości z "inteligencją", która ogląda Świat wg. kiepskich. Coś
        przykrego.

        Lukas
        • Gość: Vanin takie informacje mozna znalezc w powszechnie IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 03.07.01, 12:39
          dostepnych zrodlach, m.in. w "Gazecie" lub "Rzeczypospolitej" jak rowniez w
          prasie fachowej, nie trzeba znac "inteligencji" - fanow Kiepskich.
          • Gość: staszek Re: takie informacje mozna znalezc w powszechnie IP: *.*.*.* 05.07.01, 10:49
            Sądze po twoich poprzednich wypowiedziach że masz około 25 lat wydaje Ci się
            że jesteś strasznie mądry i posiadasz olbrzymie doświadczenie życiowe .Raczej
            nie staraj się bawić w psychologa bo nim nie jesteś , a twoje próby są co
            najwyżej żenujące .
            • Gość: Vanin Re: takie informacje mozna znalezc w powszechnie IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 05.07.01, 11:19
              Gość portalu: staszek napisał(a):

              > Sądze po twoich poprzednich wypowiedziach że masz około 25 lat
              Mam mniej niz 25 lat i wcale nie czuje sie z tym zle.

              >wydaje Ci się
              > że jesteś strasznie mądry i posiadasz olbrzymie doświadczenie życiowe .
              Wprost przeciwnie. Nie pozjadalem wszystkich rozumow a moje doswiadczenie zyciowe
              jest niezbyt wielkie i nigdy tego nie ukrywalem.

              >Raczej
              > nie staraj się bawić w psychologa bo nim nie jesteś , a twoje próby są co
              > najwyżej żenujące .

              Nigdy nie aspirowalem do roli psychologa i nigdy nie bede. Moje zdolnosci poszly
              w zupelnie innym kierunku. Jezeli chodzi o "zenujace" wypowiedzi: Po to jest
              forum, zeby wyrazac swoje zdanie. Bez wzgledu na forum, polskie czy zagraniczne
              na ktorym dyskutuje nie podszywam sie pod kogos kim nie jestem. Podobnie jak nie
              obrzucam blotem innych dyskutantow. Wydaje mi sie ze ani jednym slowem nie
              znizylem sie do "zenujacego" poziomu dyskusji. Jasno sprecyzowalem co mysle o
              zdarzeniu, ktore bylo przyczyna dyskusji i swojego zdania bronilem.

              Po twojej wypowiedzi wnosze, ze jestes starszy niz 25 lat, wydaje ci sie ze
              jestes madry i masz wielkie doswiadczenie zyciowe. Co z tego wynika? Nic. Nie
              spotkalem cie osobiscie i nie wiem czy to jest prawda. Zreszta, malo mnie to
              obchodzi, tak dlugo jak twoje wypowiedzi beda wnosily cos konkretnego do
              dyskusji. A do tej wniosly niewiele.

      • Gość: Tomasz Re: frustracja IP: *.*.*.* 04.07.01, 08:53
        Frustracja jest chyba tym większa, że jeden odcinek BB oglądało więcej ludzi
        niż wszystkie filmy w karierze szacownych reżyserów, mimo że młodzi to oni już
        nie są i tych filmów już trochę za nasze pieniądze nakręcili.
      • Gość: grinder Re: frustracja IP: *.unregistered.formus.pl 04.07.01, 09:52
        fakt, komunizm to dla mnie historia tak jak bitwa pod Grunwaldem. Ale sa
        ludzie, ktorzy ciagle tym zyja i nie moga wybaczyc Krzyżakom, wiec sie p.
        Wajdzie nie dziwie az tak bardzo.
    • Gość: yos Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 03.07.01, 12:43
      Twój list jest dowodem , że jeszcze długo twórcy programów typu BB będą mieli
      spokojną głowę o audytorium.Forma ,jaką stosujesz jest niegrzeczna ( jeśli
      wiesz , co to słowo znaczy ) w stosunku do ludzi w podeszłym wieku , w którym
      sam kiedyś będziesz.Nie popieram ich sposobu myślenia , co niniejszym wyrażam ,
      ale nie upoważnia mnie to do ubliżania ludziom o uznanych nazwiskach i
      twórczości.Takie zachowanie jest równie chamskie jak Świat według Kiepskich i
      reszta nie popieranej przez Ciebie produkcji Polsatu.
      Wolałbym raczej , żeby tacy jak Ty nie pokazywali się publicznie.Over.
      • Gość: marcins Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.teleton.pl 03.07.01, 13:56
        Odpowiem uprzejmie, cytujac zdania, do ktorych
        sie odnioslem i robie to poniewaz, jak wynika z listu,
        jestes najprawdopodobniej osoba wychowana,
        tj. w pelni zsocjalizowana i dbajaca o zachowanie
        formy, nawet tam gdzie z racji zanikania barier
        technologicznych nalezaloby sie spodziewac
        domniemanej akceptacji pewnych uproszczen
        i deficytu formy.

        Mimo wieku nadal mowie to co mysle -
        co czesto bywa mylone z brakiem wychowania lub
        wrecz (a to boli mnie najbardzie ;-) z chamstwem.

        || Twój list jest dowodem , że jeszcze długo twórcy
        || programów typu BB będą mieli
        || spokojną głowę o audytorium.

        Na moje zainteresowanie nie bardzo maja co liczyc.
        Takie przypuszczenie bezposrednio mnie obraza.

        Zarowno program TV POLSAT jak i produkcja TVN sa
        beznadziejne i pozbawiona podstawowej wartosci
        jaka decydowala o powodzeniu telewizji jeszcze
        w polowie XXw. Obie produkcje nie maja PRZEKAZU.

        || Forma ,jaką stosujesz jest niegrzeczna ( jeśli
        || wiesz , co to słowo znaczy )

        Nie, nie wiem. Dla mnie to pojecie ze
        slownika wyrazow obcych.

        || w stosunku do ludzi w podeszłym wieku , w którym
        || sam kiedyś będziesz.

        Z regul tego typu najbardziej odpowiada mi
        zasada "nie mowimy zle o zmarlych".
        Rozumiem ja jednak troche nietypowo. Kazdy
        z nas kiedys umrze i niech jeszcze za zycia
        dowie sie jak go postrzegamy :-)

        || Nie popieram ich sposobu myślenia , co niniejszym

        Nie nie czynisz tego niniejszym!
        Nawet niech Ci sie nie wydaje.
        Piszac taki list akceptujesz takie
        uklady.

        || ale nie upoważnia mnie to do ubliżania ludziom
        || o uznanych
        || nazwiskach i twórczości.

        Mysle, ze zakladasz, jak p. Wajda, ze sztuka
        musi miec walor wychowawczy i musi w niej wystepowac
        element refleksji.
        Otoz z definicji pedagogiki wynika, ze proces
        wychowawczy moze byc inicjowany wylacznie przez
        osoby, ktore same sa wychowane. Co nalezy rozumiec
        jako przystosowanie do norm spolecznych.
        List, ktorego cala polemika dotyczy wynika wlasnie
        Z NIEPRZYSTSOWANIA PANA WAJDY I KOLEGOW do
        spoleczenstwa, w ktorym zyja.
        Mialem okazje poznac przedwojennych intelektualistow
        rodem ze Lwowa. Ci ludzie mieli rzeczywisty autorytet,
        na ktory p. Wajda wylacznie pozuje. Siwe wlosy nie
        wystarcza, musza pokrywac czaszke a w niej kreatywny
        i szukajacy umysl. Tymczasem p. Wajda jest artysta
        z urzedu, nawet pewnie gdzies jeszcze ma PRLowskie
        zaswiadczenia, ze jest.


        || Takie zachowanie jest równie chamskie

        Chamskie jest to, ze mlodzi rezyserzy
        zajmuja sie reklama, mimo oczywistych uzdolnien
        albo wyjezdzaja z Polski... w ten sposob
        ujmujaca sie za obrona kultury sitwa nie
        dopuszcza do wymiany pokolen !!!

        || jak Świat według Kiepskich i
        || reszta nie popieranej przez Ciebie produkcji Polsatu.

        ... a filmy w Polsce kreci bardzo zdolny
        Tadzyk, ktory widzi nasz kraj takim jakim
        jest!
        Mysle, ze mozesz miec ten sam problem co
        ja kilka lat temu. Wydawalo mi sie, ze jesli
        bralem udzial w wydarzeniach '89, patrzylem
        na odradzajaca sie Europe to wkrotce sam sie
        w niej znajde, tymczasem zyjemy w kraju gdzie
        najpowszechniej znany jezyk obcy to J.ROSYJSKI
        a kultura nie istnieje!

        Swiat wg Kiepskich jest moim zdaniem najlepsza
        polska produkcja telewizyjna i do tego w niezlej
        obsadzie.

        Dziekuje za przypomnienie bo wrzucilem
        wszystkie produkcje POLSATU do jednego kosza
        a "SwK" tam sie nie miesci !!!

        > Wolałbym raczej , żeby tacy jak Ty nie
        > pokazywali się publicznie.Over.

        NIE TWOJA WOLA jest tu najwazniejsza.
        Obodz sie! Mamy XIX w. dobe Internetu,
        patrzysz na mnie i nawet nie wiesz, ze JA to JA.

        Over

        CBL
      • Gość: lukas Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.man.axelspringer.com.pl 03.07.01, 15:04
        To prawda. Taka forma jest trudna do zaakceptowania i ani XXI wiek ani środki
        komunikowania nie mają tu nic do rzeczy.

        Lukas
    • Gość: Gacek KK Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.kozle.sdi.tpnet.pl 03.07.01, 13:27
      Na szybko przeczytałem wszystkie dotychczasowe wypowiedzi na temat listu
      Twórców Kultury. Jest mi bardzo przykro, że tak bardzo zasłużeni dla Naszej
      kultury Twórcy atakują program który został stworzony dla MAS i przez nie
      zaakceptowany. Panowie - czyżbyście sie bali o swojego widza ? On na pewno
      przyjdzie zobaczyć Wasz produkt o ile będzie on tego wart. Telewizje komercyjne
      charakteryzują się dużą chęcią zysku i programy typu BIG BROTHER mają aktualnie
      swoje miejsce i czas. Nikt nikogo "wołami" nie zaciąga przed ekran, a wyniki
      sondaży mówią same za siebie. Zamiast narzekać i próbować wprowadzenia zakazów
      odgórnych, podejmijcie walkę o widza, ale nie nakazami i zakazami, ale własną
      twórczścią.

    • Gość: jedruś Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.kki.krakow.pl 03.07.01, 15:32
      Owszem, mamy w Polsce coś, co można nazwać cenzurą obyczajową, i nie jesteśmy
      pod tym względem odosobnieni. Mianowicie nie pokazuje się, na przykład, filmów
      pornograficznych wczesnym wieczorem, jakikolwiek pewnie byłby na to popyt. Tak
      więc samo zainteresowanie widowni nie determinuje w pełni ramówek stacji
      telewizyjnych. Można dyskutować, czy to słuszne, na tej samej zasadzie, czy
      delegalizować narkotyki. Szkoda tylko, że coraz mniej stacji TV oferuje jakąś
      alternatywę, bo o pewnych godzinach widz zaczyna być skazany na reality shows.
      Pozostaje mu tylko wyłączyć telewizor i sięgnąć do biblioteczki.
    • Gość: Anka Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.pagi.pl 03.07.01, 15:56
      Zgadzam się z opinią Pana Wajdy. Tu nie chodzi o
      cenzurę, ten kto protest
      podciąga pod nią nie rozumie jej sensu.
      Poziom programu jest tragiczny, taki jak jego
      uczestników i entuzjastów. Współczuję wszystkim, którzy
      prowadzą tak nudne życie, że ekscytują się programem
      Big Brother.
      • Gość: Vanin chyba nie zrozumialas IP: 10.17.10.* / 195.117.242.* 03.07.01, 16:02
        nikt, albo przynajmniej wiekszosc ludzi, ktorzy sie wypowiadali, nie twierdzil,
        ze BB to program na doskonalym poziomie intelektualnym.

        Gorace reakcje wywolalo przeswiadczenie "autorytetow", ze reality shows sa
        szkodliwe i powinny byc zakazane. I oto sie tutaj spieramy.
    • vanart LIST OTWARTY DO TWÓRCÓW POLSKIEJ X MUZY 03.07.01, 17:04
      Pragnę wyrazić głębokie zaniepkojenie treścią listu wystosowanego do obu izb
      polskiego parlamentu i opinii publicznej, przez wybitnych twórców polskiego
      kina. Chyląc czoła przed dorobkiem autorów listu, wyrażam jednocześnie
      zdziwienie nad absolutną nieznajomością tendencji społecznych rysujących
      przyszłość naszej cywilizacji w nowej erze kwantowej. Cywilizacja
      niejednokrotnie dawała dowód swojej żywotności i trwałosci kulturowej. Lud
      będący czynnikiem napędzającym koniunkturę widowisk masowych od zawsze w swoich
      poglądach i pragnieniach daleki był od współuczestniczenia, w sensie stricte
      pojętym, życiu duchowo-kulturalnym.
      W dobie średniowiecza rozrywką mas były widowiska publicznej kaźni urządzane
      przez św. inkwizycję, co nie przeszkodziło ludziom światłym w tworzeniu dzieł
      nieprzemijających. Sztuka przetrwała i co więcej ukazała ze zdwojoną siłą swój
      potencjał w następnych epokach.
      Kultura jest nieodrodną częścią człowieka ceniącego swoje duchowe istnienie
      i historia dała mnóstwo dowodów na jej niczym niezmąconą trwałość - indeks
      ksiąg zakazanych, płonące stosy książek w hitlerowskich NIemczech czy rewolucja
      kulturalna Mao Zhe Donga są tylko kroplą w morzu dowodów na poparcie tej tezy.
      Dzisiaj oferta programowa WSZYSTKICH programów TV w pełni schlebia potrzebom
      masowego odbiorcy pragnącego współuczestniczyć, przynajmniej z poziomu biernego
      odbioru wirtualnego, w życiu sobie podobnych - przeciętnych ludzi; ludzi
      mającyh te same troski, marzenia i wady co odbiorca. Zakazanie jakiejkolwiek
      formy spektaklu generowanego przez współuczestniczące rzesze, jest smutną
      makabreską cenzuralną wynikającą z kompletnej ignorancji na temat dzisiejszego
      społeczeństwa, przez jednostki zamknięte w hermetycznej świątyni swojego
      środowiska.
      Pragnę przypomnieć szanownym autorom listu że jedną z najistotniejszych
      treści ludzkiego życia jest możliwośc dokonywania wyboru a wybór jakiego
      dokonujemy zależy od czystości naszego rozumu.
      z poważaniem
      podpisano:
      Kion
    • Gość: Esta Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.01, 03:02
      Komentarze sa mocno przesadzone i mocne. Na tym polega rola ludzi z kregoslupem
      moralnym, zeby od czasu do czasu powiedzieli, ze cos idzie w zlym kierunku.
      Kazdy ma prawo do obrony wlasnego zdania. Dinozaury chca walczyc o ograniczenia
      w emisji programow, niech walcza.
      To nie jest cenzura. Ci ktorzy pisza o cenzurze Wajdy, niewiele rozumieja z
      tego, czym ona kiedys byla. Nikt wtedy nie wystepowal publicznie i nie
      mowil: ,,wiecie, rozumiecie, trzeba, by to bylo zdjac...''.
      Panie Soltysik z TVN i cala reszta z Polsatu i innych znakomitych stacji,
      powiedzice wreszcie, ze tu nie chodzi o potrzeby ludzi, ale o kase dla stacji.
      Wieksza ogladalnosc, wieksza kasa za reklamy, wieksza kasa dla wlascicieli TV i
      przeroznych mialkich prezenterow z Waszych stacji. KASA, KASA, KASA!!!! Kiedy
      pokazecie wyrok smierci na zywo??? W USA juz to maja dla gosci, ktorzy maja
      kase wlasnie. Po jakim czasie ludzie w Polsce beda chcieli jeszcze wiekszych
      emocji i szczegolow z zycia innych ludzi?
      Wajda ma moralna racje, ze chce zatrzymac cos, czego niestety zatrzymac sie nie
      da.
      Chcialabym wiedziec, ile z tych debilnych filmow, o ktorych Pan Soltysik
      opowiada, ogladal naprawde? Dla KASY mozna wmawiac ludziom wszystko??? Nawet
      to, ze TVN nie pokazal by Amazonek. Pokazal BB, wystarczy.
    • Gość: grinder Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.unregistered.formus.pl 04.07.01, 09:47
      Skoro panu Wajdzie tak bardzo zalezy na umysłach rodaków, to jest proste
      wyjście. Powinien wraz z kolegami podpisanymi pod listem założyć własny kanał
      telewizyjny, na którym puszczane byłyby non-stop dzieła tych autorów oraz inne
      zaakceptowane przez to gremium. Biorąc pod uwagę liczbę widzów chcących oglądać
      ich "sztukę", kanał taki utrzymałby się co najmniej 2 m-ce, więc nie powinno
      być problemu ze znalezieniem instytucji gotowej wyłożyć na to pieniądze.
      A mówiąc serio to wolałbym przez 24h na dobe oglądać w kinie Big Brothera niż
      godzinny film p. Zanussiego w telewizorze.
    • Gość: Gaba Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 04.07.01, 13:16
      Wszystkie "reality show" jak i "talk show" są do tego stopnia beznadziejne, że
      do tej pory nie znaleziono jeszcze polskich odpowiedników tych nazw. I mam
      nadzieję, że nasi językoznawcy nie będą tracic czasu nad ich wymyślaniem.
    • Gość: RoBaK Moda na sukces IP: 217.67.197.* 04.07.01, 15:48
      Rozumiem niepokoje reżyserów, rozumiem ich argumenty, rozumiem także miałkość
      Big Brother'a. Widząc dotychczasowe reality Polsatu, dostrzegam kolejny
      potencjalny syf, ale widzę także miałkość "Mody na sukces" (TVP1),
      programu "Dens ma sens" (TVP1, sobotni wieczór- gwiazdy muzyki dance),
      serialu "Viper" i wielu, wielu innych. Czego nie widzę: nowego polskiego Wajdy,
      nowego młodego Zanussiego, nowego młodego Hasa, młodego Munka. Jeśli istnieli
      to zapewne teraz realizują jakąś reklamę. Reklamę, którą puszczą w bloku
      reklamowym drugiej edycji Big Brother. Jak w tej sytuacji pomoże protest
      reżyserów, nie bardzo wiem. Na szczęście pokazują jeszcze w TVP filmu
      typu "Zawód reporter", gdzie ta słynna siedmiosekundowa sekwencja jest
      właściwie zaprzeczeniem tego, co teraz dzieje się w TV - nic nie widać, a
      wszystko wiadomo. I może tędy wiedzie droga...
    • Gość: Romek Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 11.07.01, 13:58
      tak, tak, zgadzam się. Polecam na forum: Wajda jak Lewiński!!!
      Romek
      • Gość: Jan Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: 131.102.72.* 16.07.01, 20:43
        Po pierwsze, nie uzylbym sformulowania, ze Wajda i inni krecili filmy
        "za nasze pieniadze", jakby ktokolwiek robil im laske.
        Pamietam rok 1976 (+-), gdy ojciec zaprowadzil mnie na "Czlowieka z marmuru"
        mowiac, ze trzeba sie spieszyc, bo nie wiadomo, kiedy zdejma.
        "Ziemia obiecana" tez miala publicznosc bez popedzania.

        Po drugie, co jest nudne, a co ciekawe, to rzecz wzgledna. Ogladalem ostatnio
        "Trzy kolory" Kieslowskiego i byly sceny, gdy na ekranie nic sie nie dzialo
        (na pewno zadnego poscigu po Manhattanie), ale w moim sercu (mozgu, duszy)
        dzialo sie bardzo wiele. Przyznaje, ze w wieku dwunastu lat film by mnie
        nudzil.

        Po trzecie, kryterium ogladalnosci jest jedna z bardziej brutalnych metod
        cenzury. Problem sprowadza sie do tego, ze tawsze ktos decuduje, co puscic,
        a co nie. Na trzydziestu kanalach potrafi nic nie byc, tak ze po kilku rundach
        boli mnie kciuk - 3 takie same quizy (jaki baton czekoladowy nosi imie
        rzymskiego boga wojny - Snickers), wloski program rozrywkowy dla
        pol-idiotow, cztery identyczne amerykanskie seriale, film, gdzie dobrzy
        zlodzieje chca ukrasc zlym zlodziejom jakis diament...
        O - reportaz z Peru, moze zostac.

        (Na szczescie sa tez ksiazki)
        • Gość: DSD Re: Wajda & geniusze kultury vs. Big Brother IP: *.man.bialystok.pl 17.07.01, 10:46
          (...)
          > Po drugie, co jest nudne, a co ciekawe, to rzecz wzgledna.
          (...)
          > Po trzecie, kryterium ogladalnosci jest jedna z bardziej brutalnych metod
          > cenzury. Problem sprowadza sie do tego, ze tawsze ktos decuduje, co puscic,
          > a co nie.
          (...)

          Zgoda - od cenzury nie da sie zupelnie uciec, chyba ze zaakceptujemy dobranocki w
          ktorych wystepuje Pszczolka 'Deep Throat' Maja... problem tylko w tym, gdzie sa
          jej granice i dlaczego akurat kilku rezyserow ma byc ta komisja cenzorska...
          Gdyby to bylo kilku biskupow, juz byloby glosno o 'klechistanie'... Poza tym -
          jezeli akceptujemy demokracje i zakladamy, ze ludzie moga wybierac osoby rzadzace
          panstwem, to chyba mozemy im przyznac prawo do wyboru tego, co chca zobaczyc w
          TV...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka