Dodaj do ulubionych

Polski sukces w Awinionie

26.07.05, 18:29
Smierc teatru to tylko kwestia czasu.Jesli w duchowej teatralnej stolicy
Europy publicznosc buczy po wiekszosci spektakli to oznacza tylko jeden-
koniec jest bliski.Na pozegnanie z teatrem wybieram sie tylko na
premiere "Ryszarda II"Szekspira w Kevinem Spacey w roli glownej w rezyserii
Nunna w Old Vic i chyba juz bedzie do widzenia.Obym sie mylil.
Obserwuj wątek
    • Gość: sofokles Re: Polski sukces w Awinionie IP: *.dyn.optonline.net 26.07.05, 19:00
      >>Ciało i jego wydzieliny: krew, łzy, sperma, mocz, to podstawowy obszar
      filozoficznych zainteresowań teatralnych Fabre'a.<<

      Sa jeszce inne wydzieliny.Generalnie tego typu zainteresowania daja sie leczyc
      psychiatrycznie, zwlaszcza urojenia dotyczace nazywania ich filozofia.
      Sofokles
    • Gość: Mariusz (Meksyk) Re: Polski sukces w Awinionie IP: 200.57.22.* 26.07.05, 22:25
      Mam nadzieje, ze to jednak nie jest poczatek smierci teatru. W koncu jest to
      tylko jeden festiwal, a nie reprezentatywna probka teatru swiatowego. W Polsce w
      ostatnich latach widzialem bardzo wiele sztuk stojacych na bardzo wysokim
      poziomie. Inna sprawa, ze smierc teatru moze nastapic nie tyle z powodu braku
      sztuk na wysokim poziomie, ile z powodu prymitywizowania sie ludzkich oczekiwan
      i potrzeb odniosnie sztuki. Jesli teatr upadnie, bedzie to oznaka poczatku
      upadku cywilizacji zachodniej.

      Pozdrawiam
    • Gość: agać Re: Polski sukces w Awinionie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 26.07.05, 23:58
      nie ma sie tu wogule nad czym zastanawiać ponieważ śmierć teatru jest poprostu
      nie możliwa, za dużo osób teatrem sie interesuje, chodzi na sztuki itp. , itd.
      co roku wielu młodych ludzi zdaje egzaminy do szkuł teatralnych i to nie tylko
      na aktorstwo czy reżyserie ale także na wiedze o teatrz

      • Gość: szwet14 Re: Polski sukces w Awinionie IP: *.bredband.comhem.se 27.07.05, 00:41
        Podobnie przewidywano smierc kina i co? Przeciez niektorych filmow nie da sie
        odebrac w calej pelni inaczej jak tylko w kinie, posrod ludzi przed wielkim
        ekranem. To jego magia. A teatr, ktory pozwala niemal na dotkniecie tworzacego
        sie dziela, to jak misterium jakies - przezylo tysiace lat, pozyje jeszcze
        dlugo.
      • Gość: lupus71 no to teraz wszyscy przestana się interesować IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 16:32
        i nastąpi koniec tzw teatru. Będzie spokój. W Awinionie teatr sprowadzono do
        pierdzenia. A takie przedstawienie każdy sam może sobie w domu zorganizować, za
        równowartość miski kapusty czy fasoli. Zresztą co się dziwić, cała sztuka
        umarła już jakiś czas temu. Za teatr uważa się nawet wygłupy pajaców na
        szczudłach. A taki koncept pochodzi właśnie z Awinionu
    • Gość: arche3 Re: Polski sukces w Awinionie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 00:41
      brawo Krzysztof:)
    • Gość: obserwator Re: Polski sukces w Awinionie IP: *.sympatico.ca 27.07.05, 03:55
      Juz chyba zreczniej i dokladniej byloby nazwac London lub Edinborough duchowa
      stolica teatru...
    • Gość: Krystyna Dżanda Dżizas jeszcze jeden patetyczny niby koniec IP: *.acn.waw.pl 27.07.05, 07:22
      A przecież dotychczas wieszczone i szeroko nagłaśniane końce sztuk różnych,
      historii, filozofii, religii i w ogóle humanizmu nigdy nie okazały się
      wystarczająco zobowiązujące, by kazać im choćby odrobinę zrejterować. Natomiast
      zawsze służyły bardzo użytecznemu celowi zwrócenia uwagi na rzecz nie dość
      docenianą. Także "spieszmy się kochać teatr, tak szybko odchodzi".
    • Gość: survey06 Re: Polski sukces w Awinionie IP: 62.240.63.* 27.07.05, 08:01
      Bodajze od 1999 roku sprawozdawcy i koneserzy GW marzekaja na coraz nizszy
      poziom artystyczny festiwalu w Avignion. Jezeli sa tak konsekwentni w swych
      opiniach, to nalezy tez w tych samych kategoriach oceniac "sukces" polskiego
      teatru.
    • Gość: hm Re: Polski sukces w Awinionie IP: *.torun.mm.pl 27.07.05, 10:53
      teatr już dawno umarł, co ciekawsze wątki przenikneły do performance`u, który
      też już powoli umiera. czas płynie.
    • Gość: lupus71 a kupa? Cz pan fabre interesuje się kupą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 16:28
      może napisze jakaś sztukę na cześć kupy? Bo na moje oko cały festiwal w
      awinionie stał się wielkim g...!
      • Gość: ~praktyk To napisz i wystaw tą kupę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 17:47
        To napisz i wystaw tą kupę hipokryto...przynajmniej coś będzie się działo.
        Siedzicie tylko przy necie i napier... na wszystko o czym przeczytacie, tak
        samo jak prostacy z GW.
        Ich wiedza na temat historii sztuki (teatru etc.) zatrzymała się na latach 50-
        tych.
        • Gość: lekoni Re: To napisz i wystaw tą kupę... IP: *.76.classcom.pl 28.07.05, 10:33
          Frustracja: stan przykrego napięcia spowodowany niezaspokokojeniem jakichś
          potrzeb - łac. frustratio " rozczarowany" - Dla przypomnienia niektórym tu
          piszącym.Niektóre wypowiedzi doprawdy nie do przyjęcia.

          Bravissimo dla p. Warlikowskiego i całego zespołu !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka