Dodaj do ulubionych

Engpolish irytuje najbardziej - do Redakcji

05.08.05, 15:27
Problemem poważniejszym niż faworyzowanie takich czy innych poglądów w Radio
Tok FM jest tolerowanie, czy wręcz lansowanie Engpolish, afektowanego żargonu,
którym mówią młodzi ‘ludzie sukcesu’, zwłaszcza ze środowiska biznesu.
Charakterystycznymi cechami tego żargonu jest eliminacja i spłaszczanie
zgłosek nieakcentowanych, np. z wyrazu „propozycje” w wymowie zostaje
„p’ecje”, gwałtowne zmiany rytmu i prędkości mowy, wreszcie przenoszenie
akcentu logicznego na przeciągłe, głośne, nieartykułowane EEE, którym gęsto
watowana jest każda wypowiedź.
W radiu tego rodzaju bełkotliwy sposób mówienia jest nie do przyjęcia.
Mówcie albo po polsku, albo po angielsku – jak należy, bo w angielszczyźnie w
mediach też obowiązuje staranna artykulacja, a w sytuacjach towarzyskich
nadużywanie przeciągliwego eee jest kwitowane kpiącym uśmiechem.
Proponuję Redakcji spisanie wymienionych tu cech Engpolish na kartce,
która podawano rozmówcom przed nagraniem, wraz z prośbą, by starali się unikać
tego sposobu mówienia, bo radio tego nie znosi. Jeżeli skuteczniejsze dla
snoba bedzie pouczenie po angielsku, so be it.
Obserwuj wątek
    • lala-laleczna No tak, to jest irytujące, ale wcale nie najbar- 05.08.05, 15:30
      dziej.
      Mnie najbardziej (jeśli chodzi o efekty akustyczne) irytuje red. Żakowski,
      który sprawia wrażenie, jakby jadł na fonii, mocno mlaskając.
      Dla osoby, którą w domu uczono, że nie mlaszcze się przy jedzeniu, efekt jest
      nie do zniesienia.
    • Gość: patrykirlandzki Re: Engpolish irytuje najbardziej - do Redakcji IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 05.08.05, 15:46
      tak, zgadzam sie. powiem wiecej. nie znosze adresow internetowych z kom pe el.
      do diabla. jesli kom, to pi el. albo-albo. po polsku jest ce o em, pe el a nie
      kom, pe el. jasne ?! jaja sobie robicie z ludzi. mieszkam w tym posranym kraju,
      jakim jest anglia. tylko kilka miesiecy wiecej i wracam do polski.
      najwspanialszego, bidnego, zazdrosnego ale nie kiczowatego. pisze w porownaniu
      z "wielka" Brytania. tu cudzoziemcy lepiej znaja jezyk autochtonow niz oni
      sami. gamonie. nie ma z czego brac przykladu. polecam - little britain, taki
      serial komediowy o anglikach. to, niektorym moze wydawac sie - przesada, nie!
      to prawda. 90 % ludzi tutaj jest taka jak w serialu.
      • Gość: ina361 Re: Engpolish irytuje najbardziej - do Redakcji IP: w3cache.* / *.2-0.pl 05.08.05, 16:44
        Jeju, nie znoszę słuchać Żakowskiego. Problem w tym że ma fajnych komentatorów.
        Więc co mam zrobić: przyczepić sobie sznurek do pokrętła i przyciszać
        Żakowskiego?A jak np on przerywa Lisowi ni z gruchy ni z pietruchy to nie zdążę
        przecież. Mogę też zatykać uszy, ale problem podobny jak w przypadku sznurka. No
        więc biorę valium koło siódmej, muszę przeczekać przegląd prasy, valium zaczyna
        działać i mlaskanie Żakowskiego trochę mniej mnie denerwuje.
        A z Engpolish (ja to nazywam Ponglish) to mnie wkurza na maksa to co wykonuje
        imć Wojciechowski czyli "vip call" zamiast np 'dzwonimy i pytamy co lubimy' albo
        'gwiazdy polecają ulubione zajazdy' albo 'gwiazdo powiedz jakie jest twe
        ulubione miasto' albo 'znani polecają nieznane' czy tez po prostu 'telefon do
        vipa' (juz przeżyję tego vipa). Założę się że połowa rodaków zastanawia się co
        to do cholery jest wipkol.
        • Gość: rtyu Glina IP: *.net.autocom.pl 09.08.05, 20:50
          Język jest jak glina i ulega stałym przeobrażeniom, bez względu na to czy i jak
          nam się to podoba. Gdyby stał w miejscu, mówilibyśmy do dzisiaj językiem Reja
          i Kochanowskiego, jeju...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka