Dodaj do ulubionych

Gniew w głowie futurysty

IP: *.idea.pl 10.08.05, 11:39
Tekst bardzo sugestywny, ale jakim cudem – panie Wojtku – „paszkwil Moranda
raczej go usprawiedliwia, niż kompromituje, pokazuje poetę jako uwikłanego w
tysiące problemów natury osobistej, zagubionego i bezradnego, a przez to
jakby ludzkiego”, skoro Morand w ogóle nie pisał o Jasieńskim, bo go nie
znał? Myślę także, że wieża Eiffela czy Luwr o wiele bardziej tworzą (do
dziś) sławę Paryża niż barykady komunardów.
Obserwuj wątek
    • israel Pale Paryz 10.08.05, 15:10
      to jedna z najlepszych powiesci, jakie w zyciu czytalem, i choc komunizmem nie
      zachwycalem sie nigdy, to w tej romantycznej postaci ma nawet pewien urok.
      Serdecznie polecam, tym bardziej, ze ksiazka przez dlugi czas po '89 byla na
      indexie i nigdzie nie mozna bylo jej dostac!
      • Gość: Majka Re: Pale Paryz IP: *.idea.pl 10.08.05, 16:32
        No, bez przesady z tą najlepszą powieścią. Jednak "Zmowa obojętnych" jest
        ciekawsza i - w kontekście śmierci Jasieńskiego - o wiele bardziej dramatyczna.
        Genialny jest dopiero "Bal manekinów". Ale to, o ile pamiętam, dramat. Była
        ciekawa inscenizacja w Teatrze TV.
    • Gość: obywatel gc Re: Gniew w głowie futurysty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.05, 13:26
      paryż - moskwa 17.15
    • Gość: Guga Re: Gniew w głowie futurysty IP: 193.201.167.* 11.08.05, 14:53
      "Tekst bardzo sugestywny, ale jakim cudem [ciach] skoro Morand w ogóle nie
      pisał o Jasieńskim, bo go nie znał?"
      Polecam uważną lekturę tekstu, tu chodzi o usprawiedliwnienie Majakowskiego a
      nie Jasieńskiego.
      A co do książki to warto ją przeczytać, jest to świetna powieść i dobrze się
      dzieje, że ktoś postanowił ją "odświeżyć" i zaprezentować kolejnemu pokoleniu
      czytelników.
      • Gość: J_P Re: Gniew w głowie futurysty IP: *.ibch.poznan.pl 12.08.05, 17:40
        ksiazka widac tak sie podobala autorowi artykulu ze ma ochote ja "poprawic"
        i "uhollywooddzic". Ja tez pod wrazeniem bylem (dawo temu)i tez byla to cos
        jakby fascynacja typu - u nas pisali o wiele lepsze rzeczy niz to co sie teraz
        sprzedaje jako hity. Ale , ale , hity to efekt pompowania w jakiegos autora
        srodkow przez przemysl wydawniczo - jakis tam inny - a "dobroc" ksazki to
        efekt sztuki autora, wiec nie ma co porownywac. A z B.Jasienskiego to bal
        mankinow bym kupil + CD z tego spektaklu co byl dawno temu w TV.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka