Dodaj do ulubionych

Brudny Harry w sieci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 21:44
Hmm...

Przeczytałem to to jakieś trzy tygodnie temu, tłumaczenie całkiem
niezłe, choć książka cieniutka... Pratchett jest o niebo lepszy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tłumacz Re: Brudny Harry w sieci IP: 195.69.81.* 19.09.05, 22:17
      Przeglądałem to "tłumaczenie". Tragedia. Błąd na błędzie i zero korekty i
      redakcji. Czego się zresztą spodziewać po czymś co powstało w ok. trzy tygodnie?
      Naprawdę warto poczekać na tłumaczenie Polkowskiego, choćby i do świąt.
      • Gość: Nessie Re: Brudny Harry w sieci IP: *.acn.waw.pl 20.09.05, 02:22
        Warto to przeczytać oryginał. Przesuwanie premiery książki o pół roku w stosunku
        do 'reszty świata' to samobój wydawnictwa. Ja ich olewam i czytam po angielsku.
        Tym bardziej, że tłumaczenie Polkowskiego jest kaleczne, jak mało co...

        BTW, Pratchett to inna kategoria...
        • przecinaki Re: Brudny Harry w sieci 20.09.05, 06:08
          przeczytalem zakon feniksa w oryginale i po polsku - mi sie tlumaczenie podobalo.
          dlaczego uwazasz ze jest kaleczne?
          ksiecia pol-krwi tez mam za soba.. niestety ta ksiazka to wprowadzenie do tomu
          ostatniego. wg mnie duzo gorsza od zakonu..., co oczywiscie nie zmienia mojej
          fascynacji ;)
          i z niecierpliwoscia czekam na polskie tlumaczenie!
          oczywiscie kupie.
          • Gość: Nessie Re: Brudny Harry w sieci IP: *.acn.waw.pl 20.09.05, 15:41
            > dlaczego uwazasz ze jest kaleczne?

            Przede wszystkim dlatego, że podejście tłumacza polega chyba na tym, żeby
            znaleźć polskie słowo brzmiące podobnie do angielskiego i użyć go jako
            "tłumaczenia", nie dbając o sens i z kompletnym brakiem wyczucia językowego.
            Więc mamy: snitch - znicz, Knockturn - nokturn, quaffle - kafel... Na Boga! To
            może jeszcze Garnek zamiast Harry i Jemioła zamiast Hermiona???

            Od razu przyznam, że nie czytałam wszystkich polskich wydań, bo przejrzenie
            jednego tomu tak mnie zniesmaczyło, że zrezygnowałam z tej 'przyjemności'
            • deirdre54 Re: Brudny Harry w sieci 20.09.05, 17:45
              Hehe, dobre... zwłaszcza Jemioła mi się podoba. Chociaż moim zdaniem zrobienie
              z ministra Fudge'a "Korneliusza Knota" to przykład translatorskiego geniuszu;o)
              A co do wcześniejszych komentarzy na temat Terry'ego P. - porównywanie trochę
              mija się z celem, bo Pratchett - a już zwłaszcza duet Pratchett+Cholewa - to
              kompletnie inna kategoria wagowa...
              Pozdrawiam
      • Gość: Mimbla Re: Brudny Harry w sieci IP: 87.207.111.* 20.09.05, 11:59
        W takim razie albo czytałeś przekład nie robiony przez Armię Swistaka, albo
        zwyczajnie łżesz, bo przekład AŚ miał i korektę i redakcję. Jest zupełnie
        pzryzwoitym kawałkiem do czytania, nawet przecinki ma na miejscu, tak więc
        znasz sie na temacie jak kura na pieprzu.
        • Gość: Tłumacz Re: Brudny Harry w sieci IP: 195.69.81.* 20.09.05, 16:43
          Czytałem tekst Armii Świstaka, to właśnie on jest tragiczny. Ocena tłumaczenia
          przez laików nie ma sensu. 99% ludzi po prostu nie wie, po czym odróżnić dobre
          tłumaczenie od złego, ani jak pracochłonny i trudny jest proces tłumaczenia. Co
          z tego że teskt miał "korektę i redakcję", skoro były na żenująco niskim poziomie?
          • Gość: zgrzyt Re: Brudny Harry w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 18:04
            jak 99% nie wie, to może czytać w spokoju ducha ;) a te 1% niech poczeka, by
            się nie męczyć
          • Gość: kog Re: Brudny Harry w sieci IP: *.tokyo.ocn.ne.jp 20.09.05, 19:04
            Dokladnie! :D skoro 99% ludzi nie wie, to co za roznica? :)

            W ogole to "Armia Swistaka"... hmmm za taka ksywa moglby stac moj kumpel z liceum... Jurek to Ty? :D
          • Gość: awater A co to za idiotyzm, za przeproszeniem? 99% ludzi IP: *.chello.pl 20.09.05, 19:57
            nie wie? Wypowiadasz się chyba na temat pracy tłumacza, a nie jakości
            tłumaczenia. O pracy - rzeczywiście, nie mam pojęcia. Ale dobre tłumaczenie od
            złego, po przeczytaniu oryginału, jestem w stanie odróżnić. Tłumaczenie dokonane
            przez AŚ jest bardzo dobre, w wielu miejscach nawet lepsze od dzieła pana
            Polkowskiego. Polkowskiemu wyszła Narnia - to fakt. Hary'ego nie tłumaczy
            dobrze: nie łapie niuansów, dwuznaczności, humoru Rowling.
            Stwierdzenie, że 99% ludzi to kretyni, którzy nie są w stanie rozpoznać dobrej
            literatury i nie moga mieć własnego zdania bez zasięgnięcia opinii eksperta,
            jest ie tylko obraźliwe. Jest przede wszystkim aroganckie.
          • Gość: Marta Re: Brudny Harry w sieci IP: *.fastres.net 20.09.05, 21:12
            Książki akurat nie czytałam, tylko fragmenty filmu z dzieckiem oglądałam. Ale
            za to na tłumaczeniu się znam - dokładnie tak jak 99% ludzi! Po prostu, jak coś
            się dobrze czyta, znaczy, że jest dobrze przetłumaczone :P

            I mniejsza o zasady. Kto czytał LOTR w obu najpopularniejszych tłumaczeniach,
            ten wie.

            I nie zgadzam się z tym, że należy koniecznie tłumaczyć nazwy własne, zwłaszcza
            dosłownie. Często ma sens (a przypominam, że to książka dla dzieci)
            spolszczenie bez tłumaczenia, tak, by się łatwiej czytało. Jeśli brzmi podobnie
            do orginału, to tym lepiej. Ja osobiście preferuję oryginalne nazwy własne, z
            ewentualnym wyjaśnieniem ich znaczenia w przypisach, czy we wstępie.
      • Gość: pasmo Re: Brudny Harry w sieci IP: *.netia.pl 20.09.05, 12:14
        Tłumaczeń po sieci fruwa kilka. Niektóre faktycznie wyglądają jak tekst
        przepuszczony przez automatycznego tłumacza.
        Natomiast tłumaczenie w wykonaniu AŚ jest całkiem niezłe i faktycznie
        dopracowane, z zastrzeżeniem, że widać różnice w stylu pomiędzy rozdziałami.
        Oczywiście tłumaczenie Polkowskiego będzie pozbawione tego problemu -
        ale na to trzeba poczekać.

        To, że przeczytałem książkę i w oryginale i w pirackim /ja bym to nazwał
        amatorskim/ tłumaczeniu nie świadczy wcale o tym, że nie kupię oficjalnego
        tłumaczenia. Wręcz czuję się zobowiązany do kupna.

        Dla wydawnictwa jest to jednak sygnał, że amatorzy-pasjonaci są w stanie
        dorównać tempem pracy profesjonalistów.
    • mocny_full Jak to jest że w internecie pełne tłumaczenia 20.09.05, 10:53
      pojawiły się już po ok. 3 tygodniach od wydania orginału, a pan Polkowski
      potrzebuje na prztłumaczenie 6 miesięcy?
      • Gość: konishiko Re: Jak to jest że w internecie pełne tłumaczenia IP: 134.76.70.* 20.09.05, 12:21
        Tak to, ze kazdy rozdzial tlumaczyl (czy raczej tlumoczyl) kto inny. Nie da sie
        wyprodukowac dobrego tlumaczenia dlugiej ksiazki w kilka tygodni, jesli ma ono
        trzymac jakikolwiek poziom. Nawet w Niemczech, gdze bije sie rekordy szybkosci
        i jak glosi plotka wydawnictwo ma dostep do tekstu powiesci przed anglojezyczna
        premiera, Harry Potter w tlumaczeniu ukaze sie dopiero za dwa tygodnie.

        Pana Polkowskiego, ktorego tlumaczenie cenie, oraz dobrych tlumaczy literatury
        w ogole, bede bronic zebami i pazurami. Sama sie kiedys tym zajmowalam i nie
        jest to tak latwy kawalek chleba, jak by sie moglo wydawac.
        • Gość: psiakrew! Re: Jak to jest że w internecie pełne tłumaczenia IP: 217.153.26.* 20.09.05, 14:19
          Pewnie, gonić tłumoków!

          A najlepiej uczyć się języków.

          _
          Pies, czyli kto?
    • Gość: AP Re: Brudny Harry w sieci IP: *.centertel.pl / *.centertel.pl 20.09.05, 11:47
      I bardzo dobrze - wydawnictwo mogłoby nieco szybciej wydać książkę, a nie
      lekceważyć czytelników
    • Gość: pit Re: Brudny Harry w sieci IP: *.euroscript.pl / *.devs.futuro.pl 20.09.05, 12:03
      a co to za mecenas , co delikt nazywa przestępstwem?? (odsyłam do definicji
      przestępstwa- podstawa doktryny prawa karnego) i co, do więzienia będzie wsadzał
      armię świstaka? za tłumaczenie? prawem polskim? lepsze lewe dobre tłumaczenie
      niz kwadratowe z copyrightem. a w ogóle to andrzej lepper na prezydenta a
      kaczor+donald do bajora!!!!!!
    • godric Re: Brudny Harry w sieci 20.09.05, 12:13
      "Pirackie" tłumaczenie, wbrew sugestiom wydawnictwa Media Rodzina, nie jest
      przestępstwem w świetle polskiego prawa. Byłoby nim sprzedawanie egzemplarzy
      tego tłumaczenia - tymczasem jest ono całkowicie darmowe. Tak się przypadkiem
      składa, ze bardzo mało osób lubi czytać tekst z monitora komputerowego czy z
      wydruku na zwykłej, domowej drukarce - praktycznie wszyscy, którzy korzystaja z
      tego tłumaczenia teraz, kupią również książkę w tłumaczeniu Polkowskiego. Obawy
      wydawnictwa Media Rodzina nie maja większych podstaw. Postawiłbym nawet tezę
      przeciwną - że sporo osób, które przeczytają tę ksiażkę w tłumaczeniu
      "pirackim", zdecyduje się na zakup oficjalnego tłumaczenia - bo książka im się
      spodobała. Natomiast nie znając jej treści, wahaliby się, czy warto wydać te
      kilkadziesiąt złotych...

      "Pirackie" tłumaczenie to efekt istnienia silnego ruchu fanów Harry'ego Pottera
      w Polsce. Przygotowała je grupa miłośników, którzy na co dzień piszą tzw.
      fanfiki (z ang. 'fanfiction'), czyli opowiadania, dziejace się w świecie
      Harry'ego Pottera, opisujace losy bohaterów książki oraz wielu innych
      wymyślonych postaci. To dość powszechne zachowanie w ruchu fanowskim, znane
      również w krajach anglosaskich. Róznica między fanami polskimi i anglosaskimi
      jest taka, ze polscy nie znają języka i muszą czekać ponad pół roku na
      tłumaczenie... Tak się składa, że osoby, które przygotowały to "pirackie"
      tłumaczenie, na co dzień zajmuja się pisaniem tych opowiadań lub tłumaczeniem
      fanfików zagranicznych, więc mają pojęcie o tłumaczeniu, redakcji i korekcie
      tekstów.

      Oczywiście, pisanie fanfików również nie jest działaniem nastawionym na zysk
      (zresztą gdyby było, stanowiłoby naruszenie prawa). Jest to raczej rozrywka
      towarzyska, uprawiana przez sporą grupę młodzieży i dorosłych, którzy w ten
      sposób dają upust swojej kreatywności. Autorzy fanfików spotykają się i
      wymieniają doświadczenia - a czasem zdarza się, że zaczynają tworzyć własne
      światy i własnych bohaterów, pisać własne ksiażki - i wydawać je.

      Postawa wydawnictwa Media Rodzina jest oczywiście zrozumiała - wydawnictwo nie
      jest or ganizacją charytatywną, musi przynosić zysk, więc stara się ten zysk
      osiagnąć i zablokować wszelkie działania, które mogą ten zysk zmniejszyć. Szkoda
      tylko, że przy okazji te działania zabijają kreatywność czytelników.
      • Gość: mz Re: Brudny Harry w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 13:28
        No a kwestia praw autorskich (nie do tłumaczenia, ale do utworu?)
        • godric Re: Brudny Harry w sieci 20.09.05, 14:08

          Owszem, tu się częsciowo zgodzę: "pirackie" tłumaczenie naruszyło prawo autorki
          do decydowania o miejscu i czasie publikacji. Tyle że trzeba pamietać, że to
          tłumaczenie było początkowo tworzone na użytek grupy znajomych, nie znających
          angielskiego. Polskie prawo pozwala rozpowszechniać egzemplarze w gronie
          znajomych, pożyczać itp. Owszem, po pewnym czasie adres tłumaczenia został
          upubliczniony w takim stopniu, że każdy internauta mógł je sobie ściagnąć. Ale
          na to już tłumacze nie mieli wpływu.
      • Gość: eee tam Re: Brudny Harry w sieci IP: 69.156.158.* 20.09.05, 17:17
        godric napisal
        sporo osób, które przeczytają tę ksiażkę w tłumaczeniu
        "pirackim", zdecyduje się na zakup oficjalnego tłumaczenia - bo książka im się
        spodobała. Natomiast nie znając jej treści, wahaliby się, czy warto wydać te
        kilkadziesiąt złotych...
        Ja znajac tresc 6-tej czesci wstrzymalabym sie z kupnem ksiazki w
        ksiegarni.Poczekalabym jak znajdzie sie w antykwariacie.A jak znam zycie to
        szybko znalazlabym owy tom.Nie jest wysokich lotow.MAm nadzieje ze ostatnia
        czesc bedzie o wiele lepsza.Najlepsza jest trzecia czesc i jak ktos wspomnial
        zakon feniksa.W zakonie feniksa kary zadawane przez "slodka" Dolores byly
        troche zbyt sadystyczne.Jednak jest to ksiazka dla dzieci.Ale....
      • ewengarda Re: Brudny Harry w sieci 21.09.05, 00:05
        1. w pełni zgadzam się ze stanowiskiem Godrica
        2. tłumaczenie, o którym mowa jest rzeczywiście bardzo przyzwoite (nim sie z
        nim zapoznałam, przeczytałam trzykrotnie oryginał), zwłaszcza jeżeli wziąć pod
        uwagę czas, w jakim powstało. Choć powiem szczerze, dla mnie osobiście fakt, iż
        korektą zajmowały się m.in. Susie i Toroj, jest rekomendacją i gwarancją
        jakości.
        3. wspomniane w artykule internetowe tłumaczenie V tomu HP - Zakona Feniksa
        miałam na swoim twardym dysku już na pół roku przed ukazaniem się oficjalnego
        tłumaczenia Pana A. Polkowskiego, jednakże obawa o jego jakość i możliwość
        rozczarowania, jakie mogłaby przynieść jego lektura, spowodowały, że sięgnęłam
        po nie z czystej, językowej ciekawości, juz po kilkukrotnym
        przeczytaniu "legalnej" książki. Ku mojemu zdziwieniu, jakość tego "pirackiego"
        tłumaczenia, w moim subiektywnym odczuciu, niczym nie ustępoowała
        temu "włąściwemu", zaryzykuję nawet stwierdzenie, że niektóre fragmenty
        podobały mi się bardziej, niż u Polkowskiego (i odwrotnie, zresztą)
        4. skoro już w tej dyskusji kilkukrotnie wspomniano ksiązki Terry Pratchetta,
        to pozwolę sobie na głęboki ukłon w stronę Pana Piotra W. Cholewy, tłumacza
        serii "Świat Dysku" (przynajmniej wszystkich tych części, które czytałam po
        polsku) - klasa sama w sobie.
        5. a co do VI tomu Pottera - choć mam książkę po angielsku i pirackie
        tłumaczenie na dysku, to i tak Media Rodzina nie musi sie martwić - dam im
        zarobić i kupię polskie wydanie - jak zapewne 99% tych, którzy zapoznają się
        wcześniej z pracą "armii świstaka" (których pozdrawiam i wspieram całym sercem)
    • elfhelm Trzeba było wydać polską wersję w ciągu miesiąca.. 20.09.05, 13:40
      i nie byłoby problemu
    • Gość: SLon Re: Brudny Harry w sieci IP: *.pl 20.09.05, 14:10
      Przeczytałem pierwsze dwa rozdziały. No, w zasadzie jest dobre - brawo
      młodociani "piraci". Na oficjalne wydanie poczekam i kupię. Raz, że do kompletu,
      a dwa - dla porównania z oryginałem angielskim (amerykańskim).
      Inna rzecz, że nadmierna ochrona praw "pani autorki" i histeria (cykoria?) z
      dostępem do gotowego wydania dla autoryzowanych i uznanych tłumaczy, to strzał w
      kolano dla wydawców. Nie można to było zapewnić takiego bezpieczeństwa
      przekazania egzemplarzy do rąk tłumaczy, żeby się "nie rozpleniły" bez
      kontroli??? Bzdura, humbug, pic, czyli ... o Szopenie.
      Ale chytry dwa razy traci...
      • Gość: darek Re: Brudny Harry w sieci IP: *.home1.cgocable.net 21.09.05, 01:31
        "... dla porównania z oryginałem angielskim (amerykańskim)" - SLon, chyb
        zartujesz, albo ci sie wymknelo???
    • koko_szalet Marek Sterlingow, Marek Wąs 20.09.05, 14:55
      to, jak wynika z ogólnie dostępnych informacji na ich temat, jacyś wierszówko
      kleci z wyborczej. Widać że pragnęli by pewnie aby tłumaczenia był nielegalne.
      Ale niestety, tłumaczyć ma prawo każdy i to na dodatek wszystko do czego ma
      dostęp. Ma nawet prawo umieścić taką rzecz w każdym publicznym dostępnym dla
      niego miejscu. I to w zasadzie tyle.
      • Gość: Edi Re: Marek Sterlingow, Marek Wąs IP: *.int.pgd.pl / 62.233.163.* 20.09.05, 16:02
        Zawsze może zmienić portal jak ci się ten i jego autorzy nie podobaja. LPR nic
        sam nie stworzył ?
      • Gość: Tłumacz Re: Marek Sterlingow, Marek Wąs IP: 195.69.81.* 20.09.05, 16:40
        > Ale niestety, tłumaczyć ma prawo każdy i to na dodatek wszystko do czego ma
        > dostęp. Ma nawet prawo umieścić taką rzecz w każdym publicznym dostępnym dla
        > niego miejscu. I to w zasadzie tyle.

        Niestety sie mylisz. Prawo do publicznego rozpowszechniania w jakiejkolwiek
        postaci JEDYNEGO polskiego tłumaczenia ma Wydawnictwo, które zawarło odpowiednią
        umowę z właścicielem praw autorskich. Gdyby bylo tak jak mowisz, umowy z
        wydawnictwami ani praca tłumacza nie mialyby najmniejszego sensu. Pirackie
        tłumaczenie jest naruszeniem prawa. Sam tłumaczę wiele rzeczy na uzytek swój lub
        znajomych, ale umieszczenie takich tłumaczeń bez zgody autora/wydawnictwa w
        internecie byłoby zwyczajnym piractwem. A co do metody Polkowskiego, to tez nie
        do konca mi sie ona podoba, ale jest to naprawde dobry przeklad. Mial prawo
        przetlumaczyc to tak a nie inaczej, chociazby ze wzgledu na wiek czytelnikow. I
        to naprawde zajmuje 6 miesiecy, i podejrzewam ze tłumacz ma naprawde duzo roboty
        przez te pol roku.
    • Gość: bartek Re: Brudny Harry w sieci IP: *.uz.zgora.pl 20.09.05, 15:02
      niestety ksiazka nawet w oryginale (po ang.) jest do niczego i nawet najlepsze
      tlumaczenie tego nie zmieni, mam wrazenie ze autorka zaplacila jakims ludziom
      za napisanie tej czesci, a cala reszta to "pochodna"
    • fatalna_jendza Re: Brudny Harry w sieci 20.09.05, 15:08
      Jeśli masz to na kompie, mógłbyś mi to wysłać na ulcia0808@o2.pl lub
      ulcia0808@interia.pl ???
      A co do Pratcheta, to też to kocham :-) Właśnie czytam "Kosiarza", ale mój
      ulubiony tom "Świata Dysku" to "Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury"
    • Gość: Hary Portier Aaaaale mi to problem! Chyba się powieszę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 16:12
      Aaaaale mi to problem! Chyba się powieszę... No i bardzo dobrze, po ch..a
      czytać takie beznadziejne ksiażki i tracić czas to ja nie pojmuję... :P:P:P
      (oho zaraz mnie zaatakują ;) to tylko moje zdanie :p
      • Gość: Tłumacz Re: Aaaaale mi to problem! Chyba się powieszę... IP: 195.69.81.* 20.09.05, 16:58
        Dziękujemy Hary Portier za wartościowy wkład w dyskusję. Może pójdziesz się
        wypowiedzieć do swojego rynsztoka?
    • Gość: eee tam Re: Brudny Harry w sieci IP: 69.156.158.* 20.09.05, 17:02
      Oj nie postarala sie pani Rowling z 6-ta czescia Harrego.BArdzo cienka ksiazka,
      choc jedno co jest lepsze od poprzednich to w koncu Harego traktuja jak
      doroslego i nie ukrywaja przed nim tego i owego.KSiazke przeczytalam w dwa dni
      po ukazaniu sie na rynku i jakos nie jestem zachwycona.Jak do tej pory
      najlepsza jest trzecia czesc.Przynajmniej w moim odczuciu.
      Najwiecej ubawu mialam nabywajac owo ksiazke minute po polnocy.
    • Gość: Trol Re: Brudny Harry w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 17:35
      Nie jest to nauczka dla autorki, ale dla wszystkich wydawców anglojezycznych za
      traktowanie nas jako drugorzędnego świata, ja książke i tak kupię ale z
      przyjemnościa czytam ja dzisiaj i gram na nosie tym baranom którzy nadal mysla
      iż u nas tylko kosa, pług z koniem i nic więcej
    • Gość: jel Re: Brudny Harry w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 18:11
      czy ktoś może podać adres skąd można ściągnąć Harry'ego :)
    • Gość: Ja Re: Brudny Harry w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 19:04
      Czegoś tu nie rozumiem.........
      Pan tłumacz potrzebuje na przzetłumaczenie ksiązki _jeszcze_trzech_+miesięcy_, podczas kiedy ktoś już ją przetłumaczył..... Hmmmmmm...... Interesujące...
      Odnoszę wrażenie, że ktoś kogoś robi w balona...
      • Gość: Tłumacz Re: Brudny Harry w sieci IP: 195.69.81.* 20.09.05, 19:38
        Uwierz mi, PRAWDZIWY proces tłumaczenia jest aż tak czasochłonny. To tłumaczenie+korekta+redakcja+korekta tłumacza+redakcja+skład+druk+kolportaż. A czasem korekt jest więcej. I tak uważam, ze Polkowski jest bardzo szybki. Poza tym tłumaczy sam a nie grupowo.
    • Gość: KrzYchU.nonick Re: Brudny Harry w sieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.05, 20:42
      prattchet rox i nikt go nie przebije w swoim pisarskim kunszcie pomysłach humorze...
    • Gość: li Re: Brudny Harry w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 23:19
      jest duzo wczesniej, a to wielka zaleta...

      strony dla gimnazjalistów
      testgimnazjalny.pl/
    • Gość: FreakyMisfit Re: Brudny Harry w sieci IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 20.09.05, 23:28
      Dzieki za informacje - niecala minuta szukania i ksiazka juz jest.
      • Gość: syriusz black a ja jestem zadowolony :) IP: *.chello.pl 21.09.05, 00:18
        strasznie podoba mi się działanie AŚ. dzieki nim udało nam się uniknąć
        pozostania w tyle (jak to zazwyczaj bywa: kino, muzyka, moda). oryginał kupie na
        100%.
    • Gość: nemo Re: Brudny Harry w sieci IP: 133.6.76.* 21.09.05, 05:23
      Zwykle zlodziejstwo!
      Czy Armia zaplacila autorce? Szczerze watpie... A zetem nie miala prawa
      udostepniac swojego tlumaczenia.
      Szanujmy cudza prace!
      • Gość: beata white Re: Brudny Harry w sieci IP: 81.168.185.* 21.09.05, 08:04
        Nemo - a czy Armia Świstaka wzięła kasę za to co udostępniła innym? Nie!
        Wydawnictwo płaci autorce, bo potem ściąga haracz od czytelników. A jak chcą
        uniknąć w przyszłości pirackich tłumaczeń, to może niech postarają się
        bardziej - skoro Armia Świstaka potrafiła uporać się z tłumaczeniem tak szybko -
        a twierdzi się, że to tylko garstka gimnazjalistów, to zespół profesjonalnych
        tłumaczy poradziłby sobie z tym jeszcze szybciej, prawda?
        Pozdrawiam.
    • xbitch Re: Brudny Harry w sieci 21.09.05, 06:50
      5+ za refleks, kiedy to bylo jakies 2 tygodnie po premierze ang wersji ?? :)
      Wcale sie niedziwie skoro w necie oferowano tlumaczenie wczesniej niz na rynku
    • Gość: legion straszne - 'okradli' milionerke rowling IP: *.retsat1.com.pl 21.09.05, 08:00
      z jednego obiadu dla jest nowych zesnobowanych znajomych.. precz z wydumana
      wlasnoscia wirtualna! amerykanska tuba propagandowa i tyle. nie ma czegos
      takiego jak wlasnosc informacji albo wlasnosc intelektualna. czy slowa, ktorych
      uzyla do budowy zdan w swojej ksiazce sa jej wlasnoscia? nie! jeszcze nie -
      pewnie niedlugo idioci amerykanie je opatentuja. czytajcie “Wolność i własność w
      internecie” dr J. Szymona!!!!!!!!
      • Gość: witeq a może ktoś łaskawie poda link ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:33
        albo prześle maila z tłumaczeniem:
        witeq123@gazeta.pl ?
        pozdrawiam
        • Gość: beata white Re: a może ktoś łaskawie poda link ? IP: 81.168.185.* 21.09.05, 09:54
          Chłopie :D podpadasz właśnie wydawnictwu MR, redaktorom Gazety i jeszcze paru
          praworządnym obywatelom... ;)
          Niestety nie mam linka - należę do tych szczęśliwców, którzy dostali e-booka w
          wersji oryginalnej :)
          • Gość: witeq Re: a może ktoś łaskawie poda link ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:57
            W takim razie poproszę o mail z e-bokiem w wersji oryginalnej ;-)))
          • Gość: MM Re: a może ktoś łaskawie poda link ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.05, 09:58
            Jesli mozna prosic to chetnie przeczytam e-booka w wersji oryginalnej
            monikjon@wp.pl
            • Gość: beata white Re: a może ktoś łaskawie poda link ? IP: 81.168.185.* 21.09.05, 10:40
              hłe, hłe - a potem mnie policja ścignie za piractwo :D
              Spoko - tylko znajdę dyskietkę :)
              • Gość: domi Re: a może ktoś łaskawie poda link ? IP: *.uje.nat.hnet.pl 25.09.05, 19:29
                ja tez bym chętnie przeczytała jak możesz to sie odezwij classic10@wp.pl
        • Gość: gość portalu Re: a może ktoś łaskawie poda link ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:23
          Przyłańczam się do prośby. Nie przeżyje to ja juźż się pogodziłam z myślą że
          Harry będzie dobiero w lutym a tu taka gratka 1000 całusów dla ARMII ŚWISTATA
          • artanima Re: a może ktoś łaskawie poda link ? 20.02.06, 14:43
            to jest przesada i to wielka...


            Zapraszam na stronę www.futrega.org/wk/ oraz na www.artanima.pl www.artanima.pl
    • Gość: chris Re: Brudny Harry w sieci IP: *.dew.pl 21.09.05, 11:22
      dlaczego wydania w innych jezykach mogą sie ukazać juz po miesiącu od orginału
      tylko polska czeka 4 miesiące to skandal i ta rewolucja ma racje!!!
      • Gość: blazejh13 Prześlijcie proszę, jeśli macie ten tekst od AŚ IP: *.rozgadana.pl 21.09.05, 13:55
        blazejh13@o2.pl

        Z góry dziękuję.
        • Gość: Hedgehog Re: Prześlijcie proszę, jeśli macie ten tekst od IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 18:48
          koffeinka@o2.pl
        • Gość: Regner Link? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:49
          Moglby ktos mi podac do tego linka lub przeslac tekst na pkulza@op.pl? zz gory
          dzieki
    • Gość: PW Trzeba szanować czytelników... IP: 195.245.217.* 22.09.05, 14:57
      ...i wydać książkę jednocześnie na całym świecie. Nawet jeżeli w oczekiwaniu na
      wersje tłumaczone trzebaby opóźnić wydanie wersji angielskiej.
      A tak, skoro kreuje się lepszych i gorszych w dostępie do książki, to co się
      dziwić. Zlekceważeni czytelnicy potrafią sobie poradzić, lekceważac prawa
      autorki do dochodu z legalnego wydania. Równowaga zostaje zachowana :-)
      • Gość: krysia Re: Trzeba szanować czytelników... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 19:49
        szanujmy się
    • Gość: pablopeper Re: Brudny Harry w sieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 20:36
      Cześć byłbym Ci bardzo wdzięczny gdybyś podał mi strone z której ściągnąłeś tro
      tłumaczenie!!! Wyślij adres na mój e - mail: pablopeper@interia.pl
      • magda690 Re: Brudny Harry w sieci 06.10.05, 18:20
        a mi mógłbyś przesłać? Proszę!!! magda690@autograf.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka