Gość: Lumbulak
IP: 212.244.197.*
19.09.02, 10:43
Chcę przenieść wątek Pana M. Ochockiego na tutejsze forum.
Przeczytałem Jego piękny w sumie list.
Jednak musiałem odpisać - bo nie wytrzymałem już:
CHCĘ NAPISAĆ PARĘ SŁÓW W ODPOWIEDZI NA WSPANIAŁY LIST PANA MARKA OCHOCKIEGO.
MYŚLĘ, ŻE PRZECZYTACIE ZE ZROZUMIENIEM.
Po emocjonalnych wynurzeniach trochę o historii.
: Wielu z biorących udział w tych dyskusjach to ludzie, jak sądzę, młodzi.
Zaczęli świadomie słuchać radia, powiedzmy od czasu tzw. transformacji
ustrojowej, czyli od początku lat 90-tych.
TAK NAPRAWDĘ PANIE MARKU OCHOCKI TO NIE WIEMY CZY TO LUDZIE MŁODZI I ILU ICH
JEST I KIEDY ZACZĘLI SŁUCHAĆ RADIA. WIEDZĄ O TYM TYLKO ONI - NIE PAN.
NIE NALEŻY WIĘC WYCIĄGAĆ TAKICH WNIOSKÓW.
Cieszy mnie ogromnie, że jest Was tak wielu, bo to pozwala mieć nadzieję, że
chwała i dobra pamięć Trójki nie zostanie tylko w pamięci takich jak ja, 40-
i więcej latkach.
NA PEWNO PAMIĘĆ O TEJ DAWNEJ TRÓJCE NIE POZOSTANIE TYLKO W LUDZIACH W PANA
WIEKU. MOŻE BYĆ PAN PEWIEN, ŻE OKRES DAWNEJ TRÓJKI PAMIĘTAJĄ RÓWNIEŻ TACY JAK
NP. JA CZYLI 30-LATKOWIE.
: To radio w latach wcześniejszych było wśród dostępnych wówczas stacji
jedynym (może jeszcze PR2 w pewnym stopniu i Rozgłośnia Harcerska) medium, a
przynajmniej najgłośniejszym, które miało zbawienny wpływ na słuchaczy,
żyjących w realiach ówczesnej PRL. Pozwalało oderwać się od codzienności i
zanurzyć w innym, czyściejszym wymiarze.
WSZYSTKO SIĘ ZGADZA. SZCZERA PRAWDA. TAK BYŁO.
: Co prawda na otwartą politykę nie miało, bo i nie mogło mieć wpływu, ale i
też, wbrew niektórym oficjalnym wypowiedziom nowych, powstałych po 1989 roku,
elit, społeczeństwo w swojej masie wcale nie kontestowało tak intensywnie
porządku pojałtańskiego. Raczej zaprzątało sobie głowę jak związać koniec z
końcem i jakoś się urządzić w tym, co jest. Taka niestety jest prawda. Co się
działo w duszach - to już inna sprawa.
TUTAJ TAK JEDNOZNACZNIE BYM SIĘ NIE WYPOWIADAŁ.
ALE NIECH BĘDZIE. ROZUMIEM ŻE JEST TO PANA STWIERDZENIE A NIE OSTATECZNY
WNIOSEK.
MIMO TO PRZYCHYLAM SIĘ DO PANA WYWODU.
Zryw i eksplozja roku 1980 były efektem tych tłumionych emocji. A dalej już
poszło jak lawina.
: Wracając jednak do Trójki - odskocznią od codzienności lat 70-tych (80-tych
też) mogło być coś, co nie budziło takich oporów na Mysiej (Cenzura) i trudno
było zasadnie się do tego przyczepić, tak jak do słowa mówionego - MUZYKA.
: Siłą rzeczy była ona głównym walorem PR3, a dzięki osobowościom w redakcji,
poczynając od Piotra Kaczkowskiego, który miał wielki wpływ na kolejne
pokolenie twórców autorskich audycji w Trójce, powstał cudowny świat, w który
można było się zanurzyć po przeżyciu codzienności.
TAKŻE SZCZERA PRAWDA. JEDNAK WKRÓTCE NAPISZE PAN PONIŻEJ SAME BANIALUKI -
NIESTETY.
: Zastanawiam się, czy zdając się na tradycyjne radia, usłyszelibyśmy takich
wykonawców jak KING CRIMSON, LED ZEPPELIN, EMERSON LAKE & PALMER, JIMI
HENDRIX, FRANK ZAPPA czy choćby BUDGIE, które było u nas bardziej popularne
niż w rodzinnym kraju, właśnie dzięki zainteresowaniu słuchaczy przez ekipę
Trójki.
NIE WIEM CZY ZDAJĄC SIĘ NA INNE RADIA TRADYCYJNE WÓWCZAS, CZY TRADYCYJNE
RADIA OBECNIE.
JEŚLI WÓWCZAS TO PEWNIE BYŚMY NIE USŁYSZELI TEJ WSPANIAŁEJ MUZYKI BO INNYCH
STACJI O TAKIM CHARAKTERZE NIE BYŁO.
JEDNAK TEN CZAS NALEŻAŁ I TAK DO TYCH GRUP, DO TEGO STYLU MUZYKI I NIE
WYOBRAŻAM SOBIE ABY REDAKTORZY MUZYCZNI NIE GRALI WÓWCZAS ZEPPELINÓW I
HENDRIXA. TAK WIĘC DOBRZE, ŻE TRÓJKA TO GRAŁA - ALE NIE PISZMY IŻ DZIĘKI TEMU
ONA KSZTAŁTOWAŁA NASZE GUSTA MUZYCZNE. GRANO TO CO WSZĘDZIE LUB PRAWIE
WSZĘDZIE NA ŚWIECIE GRANO. BEZ EUFORII WIĘC.
JEŚLI NATOMIAST PAN MIAŁ NA UWADZE WSPÓŁCZESNE RADIA TRADYCYJNE - TO MYLI SIĘ
PAN. JEST WIELE STACJI W KTÓRYCH MOŻNA USŁYSZEĆ SPORO TAKIEJ MUZYKI A NAWET I
JESZCZE WIĘCEJ (CHODZI MI O LOKALNE STACJE RADIOWE)
: Szczególna wdzięczność należy się niedżałowanemu Tomkowi Beksińskiemu,
który w nieco innych rejonach muzycznych, trudniejszych, wymagających
większej wrażliwości, działał na rzecz propagowania takich wykonawców jak
BAUHAUS, THE CURE, LEGENDARY PINK DOTS, THE MISSION, SISTERS OF MERCY, THE
STRAWBS, itd., a z końcowych lat LACRIMOSA, XIII STOLETI czy PORCUPINE TREE.
Czy ten ostatni zespół miałby u nas tylu fanów bez aktywności Tomka? Sądzę,
że nie.
PROSZĘ PANA. WYMIENIONE GRUPY FAKTYCZNIE PROPAGOWAŁ ŚP. BEKSIŃSKI. JEDNAK
CZY WSZYSTKIM TE GRUPY PRZYPADŁY DO GUSTU ? CZY BYŁY TO REJONY TRUDNIEJSZE I
WRAŻLIWSZE MUZYCZNIE ? NA PEWNO DLA PANA. ZGODA. JESZCZE DLA WIELU INNYCH
RÓWNIEŻ. ALE SĄ I TACY KTÓRZY W TYM CZASIE I OBECNIE NIE ODNAJDUJDĄ W TYM NIC
GODNEGO UWAGI. A TEŻ SŁUCHALI W TYM CZASIE TRÓJKI. NIE MOŻNA WIĘC
PRZYWŁASZCZAĆ SOBIE
PRAWA DO STWIERDZENIA, ŻE TA MUZYKA KSZTAŁTOWAŁA GUSTA MUZYCZNE. WYMIENIA PAN
NAZWY GRUP, KTÓRE BYŁY PRZYKŁADEM CZY KTÓRYCH PAN LUBIŁ SŁUCHAĆ I PAN POLUBIŁ?
MNIE NA PRZYKŁAD BRAKOWAŁO MUZYKI POWAŻNEJ.
WIELU SŁUCHACZOM NA PEWNO BRAKOWAŁO MUZYKI DYSKOTEKOWEJ.
I NIE WIEM NA JAKIEJ PODSTAWIE MOŻNA POWIEDZIEĆ, IŻ PANA ULUBIEŃCY MAJĄ
WYŻSZOŚĆ NAD INNYMI.
Na przykładzie Beksy widać wyraźnie, jak wiele dobrego może zrobić
interesujący, inteligenty i oddany swojej pracy autor audycji, który poważnie
traktuje słuchaczy. Honor należy się również Markowi Niedźwieckiemu za Listę
w latach 80-tych i bardzo miłą uszom Smooth Jazz Cafe i za The Eagles w moim
przypadku (u Niedźwiedzia pierwszy raz to było i tak mi zostało).
ZGADZAM SIĘ. TYLKO OGRANICZYŁ BYM SIĘ TO STWIERDZENIA:
JAK TO DOBRZE, ŻE BEKSIŃSKI I NIEDŹWIECKI WSKAZALI MI NOWE, CIEKAWE DLA MNIE,
KTÓRE MNIE INTERESUJĄ GATUNKI, STYLE MUZYCZNE ORAZ GRUPY WYKONUJĄCE TAKĄ
MUZYKĘ.
: Pisząc to słucham "Lizard" KING CRIMSON - tak na marginesie, bo radio u
mnie obecnie funkcjonuje jedynie nocami, jak już gdzieś pisałem, równo 10
godzin tygodniowo. Nie napiszę czyich audycji słucham, bo je zdejmą.
WIDAĆ W JAKICH GATUNKACH PAN SIĘ OBRACA.
TYLKO CZY NA TEJ PODSTAWIE MOŻNA JEDNOZNACZNIE STWIERDZIĆ, ŻE PAN JEST
WŁAŚCIWIE UKSZTAŁTOWANY MUZYCZNIE, ŻE JEST PAN INTELIGENTNY MUZYCZNIE BO
USŁYSZAŁ PAN TO TYLKO W TRÓJCE I ZARAZIŁ SIĘ PAN TYM NA DOBRE ?
JA BYM POWIEDZIAŁ TAK.
DZIĘKI TRÓJCE POZNAŁEM CIEKAWE DLA MNIE ZESPOŁY I WYKONAWCÓW. JEDNAK W OWYM
CZASIE NIE BYŁO KONKURENCJI W ETERZE I TAK NAPRAWDĘ NIE WIADOMO, CO BYM
JESZCZE USŁYSZAŁ.
: Trzeba oddać również sprawiedliwość Programowi II, w którym przez długi
czas, wspólnie z Tomaszem Szachowskim, Tomek B. prowadził Wieczory Płytowe.
Stamtąd wywodzi się moja fascynacja Patem Metheny, ale tam również po raz
pierwszy zabrzmiała Metallica.
: Główną stacją jednak pozostała dla mnie Trójka. Przez wiele lat rytm
wolnego czasu dyktowała mi ta stacja. Harmonogram był układany pod audycje.
Bielszy Odcień Bluesa - początkowo Wojciech Mann, potem Jan Chojnacki.
MiniMax - legenda Kaczora. Ilu z nas bez świadości, wynikającej z zaliczenia
wielkiej ilości tych audycji, miało by skrystalizowane gusty muzyczne, umiało
by odróżnić muzykę wartościową od sieczki, którą karmi nas obecna oferta
różnych przekaziorów.
OBECNIE SIECZKA - WÓWCZAS JEDYNIE SŁUSZNA MUZYKA I WŁAŚCIWIE SKRYSTALIZOWANE
GUSTA MUZYCZNE.
TO PANA PŁYTKI WNIOSEK. WYCIĄGNIĘTY NA PODSTAWIE WYCHOWANIA PANA W
ZEPPELINACH ITP. UKSZTAŁTOWANY ZOSTAŁ PAN PRZEZ BEKSIŃSKIEGO, KACZKOWSKIEGO,
NIEDŹWIECKIEGO. (TO DOBRZE)
TYLKO OBECNIE KTOŚ MA CZELNOŚĆ GRAĆ INNĄ MUZYKĘ INNE STYLE INNE ZESPOŁY.
DALEKO OD PANA UKSZTAŁTOWANYCH GUSTÓW MUZYCZNYCH.
I TU JEST TA PRZYCZYNA.
PAN NIE ROZUMIE, ŻE CZAS BIEGNIE. POWSTAJĄ NOWE GATUNKI. I ONE TAKŻE MAJĄ
PRAWO BYĆ NA ANTENIE.
TAKŻE NA ANTENIE TRÓJKI. GDZIE JEST NAPISANE,ŻE TRÓJKA MA GRAĆ TE JEDYNE PANA
GATUNKI ?
PANIE ZROZUM TO WRESZCIE !!!
W tonacji Trójki - różni prowadzący, różne gatunki, ale zawsze poziom wysoki.
Czy to Dariusz Michalski, czy Korneliusz Pacuda, czy Marek Wiernik, zawsze
warto było posłuchać, nawet jeśli country nie było najważni