Gość: babariba
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
28.11.05, 10:36
równie dobrze mógłby ten spektakl zostać przeniesiony w czasy zupełnie
współczesne, w realia IV Rzeszypospolitej. Bohater Gogola funkcjonował w
świecie doskonale znanym odbiorcom sztuki. Stylizacja na realia PRL-u -
szczególnie w warstwie scenograficznej, nadaje tej realizacji charakter
kabotyńskiej prop-agitki, szczgólnie, że czasy PRL-u pamięta dziś coraz mniej
potencjalnych widzów (w tym autor adaptacji - trzydziestolatek Klata). Ci,
którzy pamiętają - wspominają zwykle, że dziewczyny wtedy były ładniejsze, a
day after - tabletek na wątrobę brać nie było trzeba.