Dodaj do ulubionych

Klub Trójki z 16.1.2006

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 13:40
Ufff... Za oknem nieco słońca, więc po stanie pół-hibernatycznym przyszedł
czas na działanie. Otuchy dodały ciepłe pozdrowienia od theagaty, a
ostatecznie na nogi postawiła (równie ciepła) kawa od astat:)I postanowiłem
znów pochwalić KT.

Tym bardziej, że kilka osób w moim małym rankingu pochwaliło spółkę
Sosnowski/Bugalski. Lecz gdy zaproszonym jest Wojciech Michera (a'propos, kto
jeszcze pamięta jego programy w TVP1?), to już nie mogę się powstrzymać.
Zresztą, zaproszony nie pierwszy raz, dodajmy. Antropologia kultury może nie
wszystkich interesuje, za to gość przemawiał z pasją, dowcipnie, ciekawie.
Nie wiedizałem, że Mazurek jest na 3, a Hendrix i Mc'Cartney nie znają nut,
itp. Jak widać (a raczej słychać), nawet audycja o krzewieniu edukacji
muzycznej może być wciągająca.

A na deser Jan Klata i jego adaptacja dzieła "Trzy stygmaty Palmera
Eldritcha" w Teatrze Starym. Dla fanów Phila Dicka i jego wielowarstwowych
światów seans obowiązkowy, cóż że to nie moja ulubiona książka. A dla fanów
filmu przypomnienie: na podstawie jego książek powstał m.in. "Blade
Runner", "Pamięć absolutna", "Raport mniejszości". Ale jak to przenieść na
scenę? Chyba sam Hanuszkiewicz by nie podołał...

Jednym słowem, trudno nie słuchać. Pozdrowienia dla ekipy KT.

Obserwuj wątek
    • theagata Re: Klub Trójki z 16.1.2006 18.01.06, 14:30
      Gość portalu: endengo napisał(a):

      > Otuchy dodały ciepłe pozdrowienia od theagaty,


      Cieszę się że ci to pomogło :)

      have fun
    • Gość: astat Re: Klub Trójki z 16.1.2006 IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 18.01.06, 14:32
      Gość portalu: endengo napisał(a):

      > Jednym słowem, trudno nie słuchać. Pozdrowienia dla ekipy KT.

      Ekipy wszystkich krajów łączcie się:)

      Ale wtorkowy Klub koliduje mi z innym radiem, tyle że nie wiem, czy tu można
      reklamować internetowe audycje i całkiem prywatne? Chętnie bym poleciła. Choć z
      góry uprzedzam, że prowadzący mówi niewyraźnie, godzina tam zawsze siódma a
      jego miłość do J.L.Hookera znana ogólnopolsko w niektórych kręgach, co czasem
      rzutuje na audycje:)

      PS.
      Dziś środa to jak można mieć dobry nastrój?;) Już chyba pół świata zaraziłam
      swoją awersją do śród, jakże mi ulżyło, że nie jestem osamotniona i Redaktor
      Mann też śród nie znosi, od dawna zresztą ustalone jest, że Manniak jest we
      _wtorki_ po północy a nie w żadne tam środy.
      A w ramach rewanżu za kawę nie pomogłbyś mi odśnieżać? Lepiej mi wychodzi kawa
      niż odśnieżanie:)
      • Gość: endengo Re: Klub Trójki z 16.1.2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:14
        O, widzę że stali forumowicze w komplecie!
        Kawa pomogła, a jakże, gdybym miał porządną szuflę chyba "przekopałbym się" aż
        do naszych gór. Ale po drodze pewnie napotkam Naczelnika przy farelce i ulegnę
        pokusie zimowego opalania...
        A tak poważnie, radia internetowego słucham rzadko ze względów czysto
        technicznych (brak stałego łącza). No cóż, tak bywa na prowincji.
        • Gość: endengo Ps2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 15:29
          No i oczywiście oprócz ekipy KT, pozdrowienia dla theagaty i wszystkich nie
          wymienionych (również dla protestowiczów, których ostatnio jakoś nie widać).
          Niestety, czas nagli, a tu parę ważnych spraw "na mieście" czeka i muszę zmykać.
          Zachęcam jednak do wpisywania się nt. Klubu, pzdr.
          • Gość: astat Trójka na śniegu:) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 21.01.06, 11:49
            Endengo pomocy! Moja posesja się nie powiększa a przy każdym kolejnym
            odśnieżaniu jest tego o kilometr więcej:) Ale przy okazji zrobiłam 3 darmową
            promocję, no bo żeby mi było raźniej to radio na dwór wystawiłam, zresztą
            wiadomo sobota. A jako że wszyscy sąsiedzi też odśnieżają namiętnie, to zostali
            przymuszeni do słuchania a potem bardzo się rozochocili i kazali mi wziąć
            głośniej, więc ryczało na całą ulicę. Słupek od tego nie urośnie, ale zawsze
            paru słuchaczy weekendowych przybyło. Przynajmniej panu Łukawskiemu i panu
            Stelmachowi. Co będzie dalej śnieg pokaże. Myślę, że następna sesja śnieżno-
            radiowa będzie przy panu Metzu, choć tak sypie, że może już wcześniej. No więc
            droga redakcjo myślę, że przynajmniej na kubek zasłużyłam:)
            • Gość: bluesmanniak Re: Trójka na śniegu:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.06, 15:35
              No ja ci nie pomoge... mam dosc wlasnego sniegu i ciagle syspie!
              Radia tez nie wystawie, bo wyploszylbym cala zwierzyne w lesie a moze nawet i
              kota, jeszcze zeby jakis lagodny smooth-jazz, ale dzisiaj jak wiadomo bylo
              inaczej, Stelka...
              A w ogole to nie bede sie podlizywal by jakis kubek dostac - dzis Kose w
              anty-konkurencji podslucham, poki nie zapada nas calkiem, theagata mi przeciez
              lekcje zadala :)
              • Gość: endengo Re: Trójka na śniegu:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 15:48
                Jakiś się czuję oddalony od natury (czyt.: śniegu), bo ani warunków do
                nartowania, ani możliwości ruchu "na powietrzu" - mogę tylko słuchać, jak przy
                naszym obejściu pani ze spółdzielni dzielnie macha szuflą o piątej rano. Tym
                bardziej chętnie poodśnieżałoby się jakiś podjazd...

                A tak serio, nużą już trochę te plenerowe imprezy, promowanie naszych (skądinąd
                pięknych) zimowych stolic, sprawozdania ze stoków, prognozy dla narciarzy itp,
                itd, etc. Znaczy się: nie masz nart, nie jesteś trendy, cool, i nie trzymasz z
                nami. Jakiś nowy rodzaj dyskryminacji, czy co?
                Nie chcę być marudny, ale patrząc w ekran i słuchając, można odnieść wrażenie,
                że jesteśmy narodem austriaków czy tybetańczyków. Więc ogłaszam liberum veto i
                odgradzam się od tej hedonistycznej manii ślizgo-surfo-zjeżdżania.
                Odgradzam się zaspami.
    • Gość: bogra2 Re: Klub Trójki z 16.1.2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 18:59
      Z nieba mi spadł ten post.
      W ubiegłym tygodniu w poniedziałek, 16.01.05 w radiowej "trójce" wieczorem
      toczyła sę dyskusja na temat kształcenia słuchu, rozwijania słuchu
      muzycznego u dzieci. Dyskusja toczyła sie z udziałem zaproszonych gości, ale
      nie pamiętam nazwisk. Trwała do godz. 22.30. Na zakończenie audycji
      prowadzacy zapowiedział utwór, ale nie podał tytułu ani wykonawcy. Wiem
      tylko, że pochodził on ze zbiorów, chyba, jednego z gości. Był fascynujący :)
      Bardzo interesuje mnie tytuł i wykonawca, a do radia się nie dodzwoniłam...
      Będę wdzięczna za pomoc, o ile mówimy o tej samej audycji.
      • szakal35 Re: Klub Trójki z 16.1.2006 15.02.06, 19:57
        Dziś "Klub Trójki"z panem prof.Jerzym Bralczykiem.Polecam!
        • Gość: astat Re: Klub Trójki z 15 lutego (środa, jak nic...;) IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.02.06, 20:37
          pl.wikipedia.org/wiki/Jerzy_Bralczyk
          Ja tu będę teraz wszystko donosić jako ten IPN i Wildsztajn w jednej astat:)

          To ja tylko uprzejmie poproszę, żeby mi wreszcie ktoś jasno, klarownie i
          wyraźnie odpowiedział, co jest z tym 'na rzeczy', bo nijak się dopytać nie
          mogę. Nie wiem, każdy ma swoje obsesje, ale mnie 'ubrać coś' i 'na rzeczy'
          oraz 'państwo możecie wicie rozumicie' jakos stają ością w gardle.
          PS. Ze złośliwą satysfakcją zauważyłam, że JK mowi 'wzięłem':) Choć nie wiem
          czy to takie radosne...
          • Gość: astat ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 15.02.06, 20:50
            Żeby było sprawiedliwie, Rokita ubiera płaszcz. Sama słyszałam.
            Słuchanie polityków dostarcza dużo smutnej radości.
            Niestety, słuchanie dziennikarzy też staje się jakoś coraz bardziej kuriozalne.
            Albo uczące inaczej.
            • viking73 Re: ps 16.02.06, 15:00
              Bo Rokita jest z Krakowa (kończyłem to samo liceum co on) i dlatego płaszcz
              _ubiera_ :-)

              Nie wiem, czy poza _ubieraniem_ płaszcza także wychodzi _na pole_ , ale
              niewykluczone, że tak.
              • Gość: astat Re: ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 16.02.06, 16:45
                A Ty krakusie jeden, a ja Cię już życzliwie skandynawsko zakwalifikowałam:)
                Czuję się osaczona, jak nie Kraków to Wrocław, Gdański i Sopoty, o niemieckich
                rubieżach, ostępach olsztyńskich i innych Kobiórach nie wspominam:) Nic to, nic
                to, dzierzę honor stolicy w dłoni jako ta sarenka, tfu syrenka, choć burza
                huczy wokół nas:)

                PS. A wiesz, szkoda, że Rokita jednak na to pole nie wychodził (no dobra, my
                mamy podwórko, ustalmy pryncypia:)), bo bez pola to nie da się wygrać w tym
                kraju... Było nie było nadal rolniczo-przemysłowy.

                PPS prywatne. A prywatę teraz uskutecznię, gdzie Ty tam siedzisz dokładniej?
                Wyjątkowo ten północny kawałek świata to mój ulubiony i z czystej i żywej
                ciekawości pytam. Tylko za cholerę nie da się ich zrozumiec nijak, jeszcze ciut
                Szwedów, ale reszta nie na mój rozum:)
                • viking73 Re: ps 17.02.06, 13:54
                  Gość portalu: astat napisała:

                  - PPS prywatne. A prywatę teraz uskutecznię, gdzie Ty tam siedzisz dokładniej?

                  Teraz siedzę tak ze 200 metrów NA PÓŁNOC od Rynku;) Widzę przez okno turystów
                  sunących zapewne w stronę Wawelu.
                  A na tej rzeczywistej Północy to siedziałem ok. 200 km. NA POŁUDNIE od
                  Sztokholmu (najbardziej znaną miejscowością w tej okolicy była Vadstena ze
                  swoim klasztorem, w którym objawienia miała Święta Brygida od Księdza
                  Jankowskiego). O poranku sarenki i łosie biegały mi przed oknem. Było bardzo
                  fajnie:)
                  • Gość: astat Re: ps IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.02.06, 14:25
                    www.vadstena.se/ i jeszcze parę linków, czuwam:) Żebym jeszcze cokolwiek
                    zrozumiała:)
                    Dzięki, naprawdę mnie to intrygowało. Jeden z moich szefów łódką przypływał do
                    pracy (w Sztokholmie) a inni znajomi kilkumiesieczną wyprawę łodzią wikingów
                    uskutecznili (oraz ich śladami). Odważni:) I jeszcze pewnie radia nie mieli
                    przy sobie. Ryzykanci albo jak nic wyraziści:)

                    E, to Ty szwedzki, chyba wolę Norwegów i Węgrów z całej tej ekipy ugrofińskiej
                    i innej północy, choć zgniłe łososie jednak nie są moim ulubionym przysmakiem:)
                    Ale co Fram to Fram a Nansen dla mnie równie ważny jak Szymborska.

                    Abba i te sprawy? No tak, no tak, wiadomo, że Kraków nie podskoczy warszawie:)

                    PS. Jakieś gołębie mogłbyś teraz przygarnąć przy okazji, do Ciebie/Mickiewicza
                    bliżej mają niż do mnie.
                    • viking73 Re: ps 17.02.06, 14:38
                      O! Brygidkę to od razu na pierwszej stronie wywalili, widzę;)
                      A gołębi mam pod dostatkiem na parapecie, chyba sobie tu zrobiły jakieś
                      nieoficjalne lądowisko;)
                      PS. A z Warszawy jest też przecież całe Polskie Radio, całkiem licznie tu
                      reprezentowane, no i campari.wawa:) Nie jesteś osamotniona;)
                      • Gość: astat lądowiska IP: *.wat.sdi.tpnet.pl 17.02.06, 16:21
                        Stolica stolicą, no kicha. Ale jak przygoda to tylko w Warszawie:)

                        Gołębie dopieszczaj (których nie cierpię zresztą jako chyba jedynych z ptaków,
                        ale no... no).
                        U mnie już kosy, a i drozdy powinny się lada moment pojawić.
                        O łosiach i łososiach nie wspominam:)
                        Wiosna jak nic, szkoda, że ja wolę jesień.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka