Dodaj do ulubionych

Czara ognia yyy

12.04.06, 19:33
Witam.
Właśnie dorwałam w wypożyczalni jeszcze ciepłą płytkę z Czarą Ognia.
Książkę dopiero zaczęłam czytać...
Muszę przyznać że to chyba najsłabsza z ekranizacji HP jak dla mnie.
Komputerowa jest do bólu zębów, nie wiem jak książka, ale film jest pościnany
chaotyczny, nastroju brak - właśnie dla tego, że brak chwili przystopowania.
Ginny Wesley...mmm wygląda jak mysz.
Skróty są bolesne dla treści - bo skąd widz ma wiedzieć w jakim domu zaczyna
się film, kto kogo tam zabił...
Jak poczytam dalej to będę krytykować więcej.
cdn...
Obserwuj wątek
    • ewengarda Re: Czara ognia yyy 13.04.06, 20:26
      Dlatego wlasnie filmy traktuje jako dodatek, taki gadzecik, do ksiazek. Trudno
      oddac wszystkie niuanse tekstu pisanego - zreszta jakby sprobowali, to pewnie w
      kinie bysmy ze cztery godziny posiedziec musieli.
      Czara Ognia (ksiazka) jest moja ulubiona czescia, jej filmowa adaptacja jest,
      IMHO, calkiem zgrabna - dynamiczna, estetyczna, generalnie - wizualnie bez
      zarzutu ;) Ponadto calkiem sensownie skonstruowana - zmiany (a raczej skroty)w
      stosunku do ksiazki trzymaja sie kupy - no i oczywiscie jest co najmniej kilka
      smaczkow - choc niektore stoja w sprzecznosci z kanonem, ale co tam. Generalnie
      - czyli podsumowujac moj bezwladny belkocik - oglada sie calkiem przyjemnie, ale
      do ksiazki sie nawet nie umywa.

      Ale tak z zupelnie innej beczki - ile potraficie wymienic filmowych adaptacji
      lepszych od literackiego pierwowzoru? Mi przychodza do glowy dwie:
      "Wystarczy byc" (Being there) na podstawie ksiazki Jerzego Kosinskiego
      "Dzienniki Bridgit Jones" wg. ksiazki Helen Fielding (niestety, drugiej czesci
      nawet dopisanie roli dla Hugh Granta nie pomoglo...)

      --
      "Outside of a dog, a book is man's best friend.
      Inside of a dog it's too dark to read."
      /Groucho Marx/
      • ksara44 Re: Czara ognia yyy 14.04.06, 15:25
        ta ekranizacja jest beznadziejna po prostu, najgorsza!!! od samego poczatku ,
        jakby ktos nie czytal ksiazki to by nie bardzo kumal o co chodzi, pozmieniane,
        slow mi brak, film bez sensu i bez duszy!!!!!
        i ta scena z nauka tanca, zalosna, wszystko zalosne, kupilam i juz dawno
        sprzedalam, bo nie moglam na to patrzec!!!!!
        --
        Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
        • emeina Re: Czara ognia yyy 16.04.06, 10:41
          Też uważam że Czara Ognia jest słaba, a to dlatego, że bardziej przyłożyli się
          do tego, żeby było efektownie, kolorowo. Całość jest wypchana do granic
          możloiwości fajerwerkami i brak miejsca na zamyślenie, reflekcję nad całością,
          nad tym co myśli i czuje bohater. I ten Dumbledore... porażka totalna :(((
          A bardzo dobrą adaptacją był moim zdaniem Władca Pierścieni. Książka mi się
          dłuuuuużyła, już nie mogłam przez nią przejść, a filmik był IMHO (:D)
          rewelacyjny :))))
    • kasztannova Re: Czara ognia yyy 17.04.06, 19:24
      Swoją drogą czy w książce Vold rzeczywiście ma biedaczek coś z nosem?

      Jakoś tak średnio mi się spodobał, ale nie wiem czemu.
      Mnie się bardziej początkowe części podobały, to że jednak w szkole chodzili w
      tych ubrankach było w sumie ok. Żal że to zmieniono. Dumb... no cóż, trudno
      przyjść po kimś do kogo wszyscy się przyzwyczaili i być mile widzianym. Nowy
      aktor i nowa koncepcja postaci, bo chyba nie ma nic gorszego, niż udawać kogoś
      nieumiejętnie i na czyjś sposób, a nie na swój.
      Co do Harrego - nie podoba mi się to o czym już słyszałam - mianowicie, że
      Harry nieuczciwie postępuje... ale to nie jest wina adaptacji...
      Co do książki lepiej zadaptowanej filmowo - Ziemia Obiecana!
      • ewengarda Re: Czara ognia yyy 17.04.06, 22:46
        kasztannova napisała:

        > Swoją drogą czy w książce Vold rzeczywiście ma biedaczek coś z nosem?

        Tak, juz nawet kiedys o tym dyskutowalismy, nawet cytowalam. Ale jako ze cytat w
        ksiazce znalezc latwiej, niz tenze watek, to sluze:
        "...i nosem plaskim jak u weza, ze szparkami zamiast nozdrzy..." (str. 668 HPiCO)
        a jako ze ulegamy tu kultowi oryginalu, to prosze uprzejmie:
        "...and a nose that was flat as a snakes with slits for nostrils . . ." (str.
        643 GoF)

        > Co do książki lepiej zadaptowanej filmowo - Ziemia Obiecana!

        a, zgadzam sie, film jest wybitny - choc i ksiazce nic nie brakuje.

        --
        "Outside of a dog, a book is man's best friend.
        Inside of a dog it's too dark to read."
        /Groucho Marx/
    • langolier_maximus Re: Czara ognia yyy 18.04.06, 09:04
      a mi sie baaardzo film podobal.I powiem szczerze- ekranizacja lepsza niz wladca
      Pierscieni.Gdyby Nazgule byli w polowie tak dobrze zrobieni jak smierciozercy i
      vold na cmetarzu byloby dobrze :-)...fajnie sie teleportowali na ten cmetarz..
      i w ogole ;-P
      • ksara44 Re: Czara ognia yyy 18.04.06, 11:43
        lomatko,
        no ale o gustach si eni edyskutuje
        smierciozercy- co przepraszam bylo w nich fajnego? kilka osob w maskach,
        sorry wielkie, ale to sa nieporownywalne efekty filmowe, aktor w masce a np ork
        --
        Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
        • langolier_maximus Re: Czara ognia yyy 18.04.06, 12:53
          jakby sie nie dyskutowalo o gustach to nie mielibysmy o czym pisac na forum;->

          nie no, ze smierciozercami nie chodzi mi o to ze paru osci zalozylo maski i bylo
          git, chodzi mi o scene na cmetarzu-jak sie pojawili i jak voldemort sie
          osnuwal(? nie wiem jak to nazwac) ta ciemna szata.Bylo w tym cos co do mnie
          przemowilo.
    • kasztannova swojadroga 18.04.06, 17:17
      Swoją drogą - zauważyliście? Bo właśnie zdałam sobie z tego sprawę - Czara
      Ognia jest wizualnie jakaś obleśna i to dotyczy nie tylko Voldka, który taki
      powinien być, ale inni też są jacyś...yyy
      Jak reklama gazety Nowy dzień - coś w niej było takiego śliskiego, a nie wiem
      co.
      Czwarta część zrobiła na mnie najmniejsze pozytywne i w ogóle - wrażenie.
      • langolier_maximus Re: swojadroga 18.04.06, 19:51
        Dumbledore jest nieco oblesny.Od zawsze,poprostu jak widze ze ktos ma taka
        dluuuga brode to...zrzut.A od 3 cz. zauwazylam, ze zapuscil pazury
        fu.Analogicznie Hagrid wraz z chatynka na skraju Lasu-wszystko to jakies
        niedomyte.Klne sie na honor ze wole pocalowac Voldka niz tych dwoch.
        • kasztannova Re: swojadroga 18.04.06, 20:16
          Harry Potter się popluł z wrażenia na widok Cho, Ron zawsze miał ubranka po
          innych, ale to już mega obleśne, pewnie zdarte z babki na łożu śmierci /ych/
          Nie wiedziałam że Dumb ma pazury, pewnie dłubie między zębami kiedy nikt nie
          widzi, zaszyty w swojej komnacie, Hagrid sam jest jedną wielką chodzącą hodowlą
          robactwa wszelakiego /bo pchły by przecie nie zabił/ a myć sie raczej nie myje,
          najwyżej przyliże kołtun dla kilometrowej ukochanej która jest obleśna, nawet
          traswestyta lepiej by wyglądał /tak swoją drogą to ja lubię Hagrida mimo...
          mimo wszystko :)/
          O Filtchu nie będę wspominać bo jak sobie przypomnę to...yyy...
          Co jest dziwne zauważyłam że w 4 kot Filtcha wygląda fajnie /Main Coon jak
          mniemam/.
          Moody....blllleeee....brudny, obleśny... brak nogi mogę wybaczyć, ale że
          brudas!?;) pływające oko też mało zachecające /chociaż też go lubię, ale
          obleśny jak 150/
          Lupin z tłustym włosem i wyciągniętym swetrem, o smętnej minie... ale on nie
          występuje tu w 4.
          Goście z Rumunii? czy coś w czapach z bobra na brudnych włosach, z żółtymi
          zaślinionymi zębiskami....
          Crouch ojciec i syn - no nie będę komentować.
          Wygląda na to że rzeczywiście Voldi jest czyścioszek...
          Ale! Tak podsumowując tych wszystkich obleśnych, zaślinonych, zatłuszczonych,
          co to mydła nigdy nie widzieli, pazurów nie obcinają... to największym
          czyścioszkiem okazuje się...kto?... :) Severus Snape!

    • ksara44 Re: Czara ognia yyy 19.04.06, 01:10
      no nie wiem jak z czystoscia u Snape'a, wszak mial szare gatki i koszule nocna
      tez szara- ale - uwaga- nie brudne to bylo, tylko moze wlasnie od prania
      zszarzalo? Snape jest czysty na ciele i duszy :-) jego chucie sa w stanie
      uspienia
      --
      Ten rok bedzie bardzo szczesliwy!!! jupi!!!!
    • kasztannova Re: Czara ognia yyy 19.04.06, 15:02
      No ja tak patrzę na film HP i CZO a jak już stwierdziłam w tej części wszyscy
      są jacyś obleśnawi - i ewidentnie ten co miał być najbrudniejszy wygląda
      najczyściej :)
      A tak swoją drogą - teza o szarości nie z brudu bardzo mi się podoba. Widocznie
      biedaczek nie ma 15 par gatek tylko np 3 i wiecie sami z reklam jak to z tą
      bielą bywa :) Mugole mają te wybielacze, a czarodzieje nie. Poza tym on
      przecież nosi się na czarno, no to pewnie wyprał czarne wdzianko z białymi
      gatkami /nie każdy facet wie że jasne pierze się oddzielnie/ no i masz ci los -
      gatki stały się szare. :)
        • trosca Re: Czara ognia yyy 20.04.06, 00:06
          Sam sobie pewno nie prał, pranie, jak podejrzewam odwalają za wszystkich skrzaty
          (sama pierze pewno tylko Hermiona).I wszystko staje się jasne: rzeczy czystego
          Snapa sponiewierały się podczas prania z gratkami pozostałych utytłańców;))A
          jak już mowa o czystości, to ostatnio wymyśliłam sobie serię szamponów do
          włosów: szampon Snape- do włosów przetłuszczających się, Hermiona- do włosów
          puszystych, Draco - do blond i farbowanych.I może jeszcze nafta pielęgnacyjna
          Hagrid...
    • irish_sun Re: Czara ognia yyy 09.06.06, 08:40
      Dopiero obejrzałam "Czare Ognia" bo niedawno skończyłam czytać książke i...
      Książka podoba mi sie BARDZO!!! Film moim zdaniem też jest ok, ale do książki
      mu daaaaaleeeeeko:( Ja rozumiem, ze nie można wszystkiego ująć w filmie bo
      trwałby 5 godzin albo dlużej ale niektórych wątków mi tu bardzo brakuje! Np.
      nie ma WESZy! I nic o skrzatach, a szkoda:( No i czemu nie ma wiecej Syriusz?!
      I jeszcze kilka rzeczy bym znalazla ale nie bede sie rozpisywac:)
      Co do obsady to nie pasuje mi Madam Maxima i Moody:( Okropność!
      No, to tyle z tego co pamietam:) Widze, ze i tak łagodnie potraktowałam ten
      film w porównaniu z niektórymi przedmówcami:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka