ansad3
23.01.06, 22:08
Pisanie w tym stylu i tym tonie o autorze i jego ksiazce (najgłosniejsza w
całym dziesiecioleciu) to nadymanie balona. Ten tekst to chyba pisał sam
autor w przypływie samouwielbienia.
To nie zyczliwa krytyka ale bezczelna i bezwstydna propaganda.