Dodaj do ulubionych

Punk (ciągle) Not Dead

IP: *.chello.pl 24.01.06, 23:22
punks not dead! :)
Obserwuj wątek
    • Gość: p Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.chello.pl 24.01.06, 23:23
      oj oj oj :)
      • skorupki Re: Punk (ciągle) Not Dead 24.01.06, 23:30
        byly ccczzzzzzzzzzzzzzy obecny punk?
      • Gość: KEYPĆ Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.zax.pl / *.zax.pl 25.01.06, 18:47
        A JA MAM 4 DYSZKI I DAWNO UWAŻAM ŻE PUNK ROCK, ZJAWISKO PUNK TO JEST TO. NIE
        BĄDZ KUKŁĄ ,MYŚL SAM?
    • skorupki Punk (ciągle) Not Dead 24.01.06, 23:26
      szkoda ze nie ogladne, chyba ze w necie-ciekawe co robia byli punkowcy o tej
      porze- spia smacznie i zero zabawy?
      • vip_wielka8 Re: Punk (ciągle) Not Dead 24.01.06, 23:58
        skorupki napisał:

        >spia smacznie i zero zabawy?

        Some of us live in the modern world
        We give unto Caesar what is due
        and harbour the bitterness of defeat and daydreams of revenge :>
      • Gość: IVO Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 25.01.06, 07:14
        Szykują się do roboty nie ma lekko, i idą w czwartek na Armię do Stodoły
      • Gość: sasquach Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.done.pl 25.01.06, 14:32
        nie wiem co byli, ale aktualni ustawiają się na zagranie przed KSU w sobotę w
        Sieradzu ;>
    • Gość: Miodzio Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.06, 23:53
      Powinni jeszcze pokazać "Falę" i "Moja Krew, twoja krew", dokument BBC na temat
      polskiego Jarocina połowy lat osiemdziesiątych. A na sam początek wspaniały
      animowany (sic!) dokument na temat rozwoju muzyki w Ameryce. Kończy się właśnie
      na niezależnej muzyce przełomu lat 60/70. To oczywiście autorska wizja Ralpha
      Bakshiego, w której notabene nie ma miejsca na rolę Murzynów w rozwoju muzyki
      amerykańskiej, wszystko co najlepsze, od Lili Marlene, przez Beatników, rewoltę
      lat 60-tych, Patti Smith et consortes i podziemie póżniejszej dekady zostało
      pokazane jako dzieło Narodu Wybranego. Niemniej film ogląda się świetnie, także
      ze względu na jego prowokacyjny charakter.

      Punk wprawdzie teraz wróci w postaci mody, ale nawet to komercyjne wcielenie
      spowoduje, że łatwiej będzie o nagrania z epoki. Za chwilę wróci moda na zimną
      falę, na wszelkie Joy Division, Bauhaus, Tomka Beksińskiego, może nawet
      reaktywuje się 1984.

      Miodzio
      • Gość: audrey_horne Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.uv.es / *.ci.uv.es 25.01.06, 00:27
        Juz wrocila:)
        • Gość: to ja Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.atm2-0-7855.0x50a6da22.bynxx15.customer.tele.dk 25.01.06, 00:59
          wcale nie umarl i wcale nie spi
          • Gość: to ja Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.atm2-0-7855.0x50a6da22.bynxx15.customer.tele.dk 25.01.06, 01:00
            ma sie swietnie i zyje teraz w nad zamiast pod , czyli ponad :)
            • skorupki Re: Punk (ciągle) Not Dead 25.01.06, 16:50
              a fajne rzeczy graja w danmark? za miedza da sie wytrzymac hej!!!!!!!!!
      • Gość: sfajros Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.media4.pl 25.01.06, 01:30
        > Za chwilę wróci moda na (...) Tomka Beksińskiego ...

        Moda na Tomka Beksińskiego? jak to w ogóle brzmi?!
    • Gość: uspiony Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.novos.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 01:27
      To zyje, nie trzymie sie dawno stylu i towarzycho dawno temu sie syplo ale
      jestem wciaz odporny na komerche, snobizm i wzajemne walkowanie sie. W ramach
      pobytu w systemie mam okazje do lekkiego buntu. Ale mam satysfakcje ze po nas
      punkach zmienilo sie wiele:)
    • Gość: barfly Re: czary mary punks not dead IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 01:32
      nie śpią...
      nie spać zwiedzać
      czary mary dwa browary ;

      TWIERDZA GDAŃSK&POZORANTS BRIGADE
      POLSKA PÓŁNOCNA POZDRAWIA
    • Gość: whatever Już nigdy... nie będzie... takiego punk'a... IP: *.chello.pl 25.01.06, 02:06
      Był P.R.L., było sporo ludzi i... nic :(
      Fajnie byłoby dobrać parę innych kapel w epoki i zrobić P.R.L. II...

      Ale z drugiej strony może to i lepiej. Świat poszedł dalej a odgrzewane kotlety nigdy nie smakują tak dobrze.
    • Gość: GIEDROWICZ Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.chello.pl 25.01.06, 02:24
      rozumiecie chyba burżuje, że jako autor "Bessa~Lali" mam w dupie wasz
      skomercjalizowany bunt. do tańczenia pogo raczej się nie prosi grzecznie. inna
      sprawa, że "gazeta" wygląda mi na funzin, któremu w wyniku politycznej
      koniunktury, niestety, się powiodło... szczególnie finansowo :o)
      prawdziwy punk, gdyby żył, chyba by się w grobie przewrócił :o)
    • Gość: antychryst Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 02:41
      hej,hej, niezwyciężony...
    • Gość: Quentin 33 Punk umarł tak jak umarł heavy metal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 02:42
      słuchałem tych gatunków w latach 90 tych, teraz hip-hop bardziej oddaje naszą
      rzeczywistość. Po prostu muzyka musi być dostosowana do danej sytuacji, potrzeba
      takiej muzyki wynika z otaczającego nas świata, a ten dzisiejszy ni jak się ma
      do tego z lat 80-90 tak więc próba wskrzeszania punka mnie śmieszy, a nawet mnie
      denerwuje. W HH podoba mi się, że podobnie jak kiedyś punk-rock, jest negowany
      przez większą część społeczeństwa, a ja zawsze słucham tego co się nie podoba
      ogółowi, choć tego nie planuję to zawsze tak wychodzi. Wtedy wszyscy mówili że
      to prymitywne, teraz to samo mówią o HH. HH jest takim dzisiejszym wcieleniem
      punk-rocka-> muzyka buntu, w jakiś tam sposób ignorowana przez main streamowe
      media, prosta w formie, z wyraźną treścią, umożliwiająca tworzenie osobą, które
      może nie wygrały by idola, ale mają coś do przekazania. HH pokazuje świat takim
      widzi go obecne pokolenie 20-30 latków: cierpimy na chroniczny brak hajsu,
      przeklinamy, negujemy materialny podział społeczny, szydzimy z monogamii i nie
      lubimy państwa policyjnego. Jeszce jedno, pisząc HH nie mam na myśli Meza Doniu
      i Libera czy innych 18L tylko typowo "uliczne" składy. Pewnie za kilka lat
      będzie mnie śmieszył tak jak teraz śmieszy mnie Deserter, KSU czy perusja
      Defektu Muzgó, ale się tym nie przejmuję. Elo ziomale punkowcy :)
      • Gość: starypunkrock Re: Punk umarł tak jak umarł heavy metal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 03:12
        pojęcia nie mam co to perusja ,a defekt mózgu to ty masz ortograficzny...mam
        teraz prawie 40eche ale pamiętam,było nieżle.koncerty ,cała polska zgranych
        kolesi ikolesianek:)najpierw milicja, wpierd.. a potem zwiedzanie miasta..a
        teraz ? eeee kogo to....
        • Gość: darek gdańskb Re: Punk umarł tak jak umarł heavy metal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 03:28
          pozdrawiam załogę 2giej poznańskiej fali.dużo mi
          pomogli...fryda ,cesarzowa,mała/fragles,cygan,no i jeszcze pare osób o których
          myśle...buziaki dla Drzazgi:)
        • Gość: wind Re: Punk umarł tak jak umarł heavy metal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 03:31
          dopsze napisau Defekt Muzgó to na nazwa wuasna zespouó i wuaśnie tak jest
          pisany teraz jest policja wpierd....a potem zwiedzanie miasta:) starypunk
          walczyu z komunoł a ten teraz walczy z brakiem tolerancji z nudoł i z niczym
          albo raczej źle rozumianym nietzschem wuasićwie to my mamy wiencej żeczy do
          walki nisz wy mieliśće bo wtedy nie byuo wysićigó szczóruff i wszendobylskiej
          komercji taksze myślem sze pank rzyje i ma sie spoko ojojojojoj

          yo soy anarchisto yo soy antichristo... sex pisols po hiszpaniskó polecam!!!!
        • Gość: mic_robi Re: Punk umarł tak jak umarł heavy metal IP: *.dalmor.pl / 212.244.187.* 25.01.06, 07:57
          koles napisal dobrze - "Defekt Muzgó" - tak nazywala sie kapela co swego czasu
          niezle namieszala w Jarocku, jesli sie nie myle, zgarniajac jedna z nagrod.
          zreszta mam jeszcze gdzies ich kasety z muza.... tylko zonka mnie goni jak
          sobie od czasu do czasu odsluchuje hehehe...

          Punks Not Dead!!!

      • Gość: L Re: Punk umarł tak jak umarł heavy metal IP: *.nat.p-s-inter.net 25.01.06, 08:07
        Punk miał wielkie znaczenie w kulturze XX wieku!
        I omawiany artykuł nie wymienia nawet 20% jego bogactwa.
        Ale z tym tekstem:
        "HH jest takim dzisiejszym wcieleniem
        punk-rocka-> muzyka buntu, w jakiś tam sposób ignorowana przez main streamowe
        media," - się absolutnie nie zgadzam.
        Wlasnie w tym widzę wiekszą siłę i szczerśc punka niż HH. HH ignorowany przez
        media? Bo pęknę. Każdy kanał telewizji. Tylko nie mówicie mi o HH
        undergroundowym, bo trzy kanały muzycznych telewizji pokazują go non stop.
        Punk istniał w mediach praktycznie tylko wtedy, gdy sam je tworzył. + nieliczne
        wyjątki.
        Nie chce nikogo urazic, ale HH to dla mnie jak metal z tamtych lat (w moim
        liceum w latach 80-tych cała klasa to byli metalowcy). Rozumiecie? Można było
        być "zbuntowanym" a jednoczesnie jednak na fali, taki jak koledzy. Punk był
        bardziej ekstremalny. Ale i bardziej twórczy.
    • Gość: aska twierdza gdansk!!! IP: *.cable.mindspring.com 25.01.06, 03:47
      pozdrawiam starą Twierdzę!!!!!
      • Gość: Bobo Mavinga Re: twierdza gdansk!!! IP: *.dolsat.pl 25.01.06, 03:57
        A ja bełchatowską staroć i młodzież punkową.Punki nie umrom!
    • Gość: anarchy23 wyzszosc przekazu nad forma.... oi! oi! oi! IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.06, 03:53
      ciekawy artykul na temat "punk".
      fajna reklama programu telewizyjnego.


      a tak porownujac muzyke(!) hip-hop i punk to chyba ich wspolna cecha jest wielka
      dominacja tresci nad forma.
      w obu stylach mysle ze najwazniejszy jest tekst, przekaz, opowiadajacy o
      aktualnych waznych dla danej grupy ludzi problemow.
      kapele punkowa czy hiphop kazdy bez wiekszego talentu moze.
      przynajmniej tak to bylo w zalozeniu. teras oba zostaly skomercjalizowane,
      sprzedane.
      ale wciaz istnieja orginaly (i teraz mysle o "nieznanych" kapelach o kolegach
      ktorzy graja itp.) ktore wg mnie nie powinny kopiowac jakis gwiazdorow hiphopu
      czy punka ale swoja droga isc, bo byc "alternatywny" to nie znaczy byc
      "alternatywny jak ten a ten gwiazdor" tylko tak "jak ja".

      muzyka techno rowniez dziala 1."komercyjne" jak i tez 2."alternatywnie".
      lecz w obu nalezy ja chyba wsadzic do muzyki "konsumpcyjnej", gdzie receptor jej
      tylko slucha aby sie zabawic (tak jak metal, klasyka, jazz, rock, ...)

      wlasnie ta wazna chyba najwazniejsza cecha robi z hiphopu i punka cos
      genialnego. nie rozumiem ludzi ktorzy tej muzyki sluchaja nie rozumiejac tekstow
      lub kapele z banalnymi tekstami. punkrock jest przeciez bardzo biedny jesli
      chodzi o muzyczna strone, jesli ma byc ostry rock to chyba w metalu, rocku
      generalnie itp ma sie duzo bardziej interesujace gitary, struktury, ma sie duzo
      wiecej.

      niewiem jak mozna sluchac punka czy hiphopa tylko "dla muzyki". one nie sa do
      tego stworzone. jesli ogladam debate w sejmie to tez nie patrze na to kto ma co
      ubrane, tylko na to jak klamie.

      ale byc moze sie myle i tak jak dla wielu ludzi bardziej wazne bylo co panstwo
      prezydent maja za ciuchy, jakie szkla kontaktowe, jakie wlosy itp. niz na ich
      klamstwa i przestepstwa.

      a oi-punk? apolityczny gosc? ale o tym nie bylo mowy.
      qwa, chyba pisze glupoty. ale o to chodzi na forum.

      • Gość: hardcorowa mama kiedys punkowo/hardcorowo, a co teraz? IP: *.hsd1.wa.comcast.net 25.01.06, 05:19
        Mam pytanie: czego 30-40 latkowie, dawni punkowcy/hardcorowcy sluchaja teraz?
        A moze w dalszym ciagu przypominacie sobie brzmienie Post Regiment, The
        Conflict, GBH, THe Ramones, Chumbawamba, Bad Religion, Dead Kennedys, Acid
        Drinkers, Houk, Helmet, ze nie wspomne o The Business i Kortatu.... itd itd.
        Az mi sie lezka zakrecila... To byly czasy...
        Teraz tez nie jest zle w sumie... Rhythm Kings, Peter Gabriel, David Byrne....
        Tylko nie mam czasu sluchac glosno i na dobrym sprzecie.. Za glosno dla corki,
        a maz niespecjalnie lubi... :O)
        • bopin Re: kiedys punkowo/hardcorowo, a co teraz? 25.01.06, 09:11
          Gość portalu: hardcorowa mama napisał(a):

          > Mam pytanie: czego 30-40 latkowie, dawni punkowcy/hardcorowcy sluchaja teraz?
          > A moze w dalszym ciagu przypominacie sobie brzmienie Post Regiment, The
          > Conflict, GBH, THe Ramones, Chumbawamba, Bad Religion, Dead Kennedys, Acid
          > Drinkers, Houk, Helmet, ze nie wspomne o The Business i Kortatu...

          Houk i Acid Drinkers jako zespoły uważane za punkowe, że sie pośmieję...
          Widzisz skarbie, dzisiaj nie jest ważne co sie słucha.
          A wtedy tez było wazne co sie myśli.
          • yanuszka Re: kiedys punkowo/hardcorowo, a co teraz? 25.01.06, 17:53
            bopin napisał:

            > Widzisz skarbie, dzisiaj nie jest ważne co sie słucha.
            > A wtedy tez było wazne co sie myśli.

            ..i niestety masz rację :/ teraz jest ważne jak wyglądasz, jaką masz naszywke
            na torbie, jakie buty. a po co myśleć? a co to w ogóle znaczy - myśleć? -
            przeciez inni zrobia to za ciebie..

            ech.. takie to czasy..
            • bopin Re: kiedys punkowo/hardcorowo, a co teraz? 26.01.06, 09:08

              > ..i niestety masz rację :/ teraz jest ważne jak wyglądasz, jaką masz naszywke
              > na torbie,

              jesli wolno, wtedy też jeden "pank" patrzył na drugiego "panka" jaką ma fryzurę,
              jakie glany i jaka katanę, ile nitów, ile znaczków i jakie wąskie spodnie.
              Dlatego nabiera sie dystansu do takich rzeczy. "Panki" których poznawałem
              pindrzyli sie przed lustrami nie gorzej niz popersi, chociaz pochodzili z
              najstraszniejszych załóg w Polsce. Stąd dystans do tej całej mody. Ale
              rock'n'roll porywał nieodmiennie, zabawa była pyszna. Nie róbmy jednak z tego
              jakiejś ideologi czy sztuki, ot nastolaty się przebierały i ja wśród nich.
        • Gość: julitak27 Re: kiedys punkowo/hardcorowo, a co teraz? IP: *.mccnet.pl 25.01.06, 14:40
          ...ech, został mi tylko numer przy nicku;) za miesiąc skończę 31!!....oj moje
          dzieciaki chyba mają w sobie coś z punka po mamie;)są przekorne i uparte przy
          swoim "NIE"!! dla zasady. mi do dziś zostało sprzeciwianie się czemuś, co jest
          nakazane. To fakt, studia skończyłam a w ogólniaku nawet nie chciało mi się
          podręczników otwierać. ale ciągle wspominam czasy, gdy przesypiało się noc przy
          jakimś jeziorku pod chmurką, żeby tylko zobaczyć swoją ARMIE...ech, super.
          pozdrawiam i nie myślcie, że spotykając panią w urzędzie w kostiumie , w pełnym
          makijażu i na szpilach, że ona nie może zrozumieć co oznacza wolność i
          szaleństwo...dziś lubię posłuchać VooVoo;)
        • Gość: Scare75 Re: kiedys punkowo/hardcorowo, a co teraz? IP: *.polimex-mostostal.pl 26.01.06, 07:34
          "...Dziś sam jestem..."......... punkowym emerytem.
          A jakiej muzyki słychają emeryci?
          PSYCHOBILLY w każdej chwili!
          Hhehehe.
    • Gość: PIÓRO PUNX NOT DEAD!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.01.06, 07:57
      Pozdrawiam załogi Z Bielska-Białej, Brzeszcz, Czechowic, Kęt, Suchej
      Beskidzkiej, Zakopca. Rastamanów z Prażki i tysiące innych z tysięcy koncertów,
      spędów, libacji w całej Polsce!
      Noclegi na dworcach, życie na kredyt i wieczne sępienie, jazdy na gape, noce na
      komisariatach, walki z bone-heads i nazi punkami, kibolami i miejscowymi
      discomułami. Punk to był po prostu sposób na życie. Dzis mam co opowiadać
      mojemu synowi i córeczce. Punk nauczył mnie przetrwania w trudnych warunkach,
      radzenia sobie, bycia samodzielnym w 100 procentach i zarazem niezależnym.

      Ja dziś zastanawiam sie co sie dzieje z tymi wszystkimi ludzmi dziś, których
      spotkałem na swojej drodze...
      • Gość: adam_bank Re: PUNX NOT DEAD!! IP: 193.30.160.* 25.01.06, 09:24
        Nooo Panie PIÓRO pewnie się spotkaliśmy ja znałem załoge z Praszki i
        Częstochowy, sam siedziałem w Wieluniu, grałem z taką kapelka reggae OPZ z
        Wielunia-pamiętasz/kojarzysz???
        Zgadzam się z tym co napisałeś, teraz tez radzę sobie sam w życiu-nauczyłem się
        po prostu rzeczywistości wtedy, na dworcach,
        koncertach,barach,pociągach,komisariatach...a dziś siedzę w banku, mam
        żonę,pokończone studia prawnicze, i gram sobie jazz, obraz snoba i lenia..ale
        nie tak źle....pozdrawiam!!!
    • bopin łumar 25.01.06, 08:58
      Łumar pank łumar i lezy na desce. Panowie bez złudzeń, to co kiedys nas
      podniecało jako nastolatków i dwudziestolatków teraz jest tylko przebrzmiałą
      modą. A jeszcze jak czytam, że ten błazen Konnak miesza dezertera i totart w
      jednym filmie, to doprawdy czuję się taki jakiś zażenowany.
    • Gość: adam_bank Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: 193.30.160.* 25.01.06, 09:20
      He he, no cóż, ja jeździłem do Jarocina, udało mi się zagrać nawet dwukrotnie,
      miło wspominam-w duszy coś zostało z tamtego czasu, np. miałem straszne opory
      żeby iśc do banku pracować co dziś niejednemu wydaje się idiotyzmem wręcz, tak
      tak,porobiło się, nawet studia pokończyłem dobre, ale wtedy kisiłem się w
      zawodówce któ®ej skońcvzyć nie mogłem:)))dopiero z czasem zabrałem sie za
      siebie. A dziś wygrzebuje stare tasmy z nagraniami mojej kapeli, gram dalej ale
      już nie rocka, ale ciągle chce mi się mówić sakramentalne "NIE"
      pozdrawiam serdecznie/////
    • Gość: gregor JAKICH KAPEL SŁUCHALIŚCIE ??? IP: 193.201.139.* 25.01.06, 09:23
      Dawajcie...
      Ja lubiłem DEZERTERA i KSU...

      Przy tym to się kręciło pogola !!!
      • bopin Kapele 25.01.06, 11:21

        > Ja lubiłem DEZERTERA i KSU...

        Tilt? Brak? Śmierć Kliniczna? TZN Xenna, Sedes? Karcer? Bo tez słuchało się i
        mniej ortodoksyjnych, ale do punka cięzko zaliczyć, np. Pancerne rowery, Apteka,
        Deuter, a nawet Dzieci Kpitana Klossa, a gdzies to się we wspólnym tyglu mieszało..
    • Gość: DADA Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 13:33
      Telewizja zabiła punka w 1979 roku... bo zawsze łatwiej opisać, coś, co nie
      żyje, prawda?
      Żyjemy, jesteśmy, nie mamy 30/40 lat...
      Droga Telewizjo, boisz się nas? Zbyt mało jesteśmy atrakcyjni? Może to i
      lepiej, że nie ma w niej nic o nas...:)
    • belfastmf Re: Punk (ciągle) Not Dead 25.01.06, 17:26
      Punk-rock to kawał mojej młodości.Były to piękne czasy dla punka,a koncerty w
      PRL UK Subs to zbiorowy amok.-1983 r.A zmiana systemu została wywalczona na
      uliach polskich miast i my jako punkowcy mieliśmy na to spory wpływ.Pozdrawiam
      wszystkich punkowców a telewizja powinna sobie przypomnieć o tej muzyce.Dead
      Kennedys i Ramones winni być cześciej nadawani w mediach.Wszak to klasyka tej
      muzyki,która łapie za serce i rzeźbi emocje.
      • bopin Re: Punk (ciągle) Not Dead 26.01.06, 09:11
        belfastmf napisał:

        > PA zmiana systemu została wywalczona na
        > uliach polskich miast i my jako punkowcy mieliśmy na to spory wpływ....

        Oooo litości, nie mogę, chłopie troche dystansu do tych przebieranek dla
        młodzieży i do samego siebie. Punkowcy to mieli wpływ na żebranie na tanie wino
        pod sklepami i rozwój sztuki fryzjerskiej. I więcej, więcej nic.
    • Gość: FrytkaPunk Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.kolnet.com.pl 25.01.06, 17:36
      Punk nie umarł i ma się świetnie. Mam już 35 lat i dalej mnie to kręci, pomaga
      żyć. W latach 80-tych, w szarej komunistycznej rzeczywistości, Jarocin,
      koncerty, to były dla mnie osobiście oazy wolności. Do dzisiaj koncert to dla
      mnie święto. I najważniejsze, że pomimo, wypchnięcia Punka z mediów, wałkowania
      w radiach bezsensownej muzyki, Punk jest dalej słuchany i nie tylko przez
      Dinozaury, ale również przez młodych ludzi. Inne oblicze istnienia Punka, to
      przytłaczająca ilośc wydawanych płyt, przez niezależne wytwórnie.
      A Gazeta Wyborcza? Co się stało, że o Punku piszą? Można kasę chcą zarobić?
      Ale abstrachując od tego:
      Punk's not dead
      • yanuszka Re: Punk (ciągle) Not Dead 25.01.06, 18:01
        wydaje mi się, że punk jest po prostu w pewien sposób "modny" (brrr!),
        wystarczy spojrzeć choćby na tendencje w modzie, spojrzeć na ulicę.. i takie
        wpomnieni tego, skąd to sie wzięło, które tym ludziom, którzy się za punków
        uważają, pozwoli pmyśleć "taki jestem zbuntowany!".. o uproszczenie wielkie,
        wiem, ale jak widze te tabuny pseudo-punków, które nie myślą, a ślepo tylko
        naśladują strojem czy fryzurą, identyfikuja sie przez to z punkami, tylko przez
        to..

        przykład 1 --> naszywka na portfelu McShit "ale frytki maja dobre"..

        przykład 2 --> jestem tolerancyjny dla wszystkich, chce bronić ich
        praw, "wszystkich, ale nie gejów"

        przykład 3 --> etc.
    • Gość: johny rotten PATTI SMITH! A NIE 'SMITHS', WALE JEDEN! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.06, 18:12
      i w ogole tekst debilny
    • Gość: KEYPĆ Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.zax.pl / *.zax.pl 25.01.06, 18:49
      A JA MAM 4 DYSZKI I DAWNO UWAŻAM ŻE PUNK ROCK, ZJAWISKO PUNK TO JEST TO. NIE
      BĄDZ KUKŁĄ ,MYŚL SAM?
      • Gość: ax Joey nie Johnny IP: *.chello.pl 25.01.06, 19:22
        ale błąd pod zdjęciem Johnny'ego - on był gitarzystą nie wokalistą !!! Joey był
        wokalem..ah..
    • Gość: Mike Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.icpnet.pl 25.01.06, 19:45
      Jezeli Johny Ramone na wokalu to Joey pewno na tambutynie pogrywał:)Moglibyscie
      miec troche szacunku dla zmarłych pacany Pozdrawiam M.
    • Gość: nedops Re: Punk (ciągle) Not Dead IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.06, 20:35
      ktos wie czy wyszlo "31 songs" hornbyego w polsce??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka