Dodaj do ulubionych

Blaszany kufelek Oty Filipa

IP: *.zrew.com.pl / 217.153.186.* 24.02.06, 09:38
Przeczytałem Lojzoczka i nie ma co ukrywać, że bardzo mi sie spodobał.
Myślę, że Pan Kaczorowski zrobil błąd starając się porównywać książkę Oty
Filipa do "Blasznego bębenka".Na pewno nie jest to ten kaliber.Uważam
natomiast, że bliżej jej jest raczej do śląskich książek Horsta Bienka z
którymi wytrzymuje porównanie, a dodatkowo jest okraszona tym specyficznym
czeskim sarkazmem, którego próżno szukać w książkach polskich czy niemieckich
poświęconych losom śląskiego pogranicza.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka