comeback 11.07.06, 20:06 a juz się bałem,ze piszą o norweskiej przeglądarce :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mak Re: Opera na rozdrożu IP: *.toya.net.pl 12.07.06, 00:09 Był sobie w Łodzi taki fajny teatr. Nowy się nazywał. Nagradzali jego sztuki, dobrze pisali o nim w gazetach (nie tylko w GW), ludzie chodzili do niego tłumnie. Nie wiele rzeczy jest w Łodzi na poziomie, ale Nowy był. Aż tu prezydentem został pewien oszołom i pokazał, że ma władzę. "Nie będzie mi tu rządzić jakaś aktorska klika z lewicową babą na czele" powiedział i rozgonił towarzystwo, a dyrektorem artystycznym mianował kolegę. Artystę marnego ale za to bardzo prawicowego. No i po teatrze. Aktorzy pouciekali, publiczność też. Na festiwalach jakoś nie idzie, prasa raczej milczy z litości. I tak będzie z Operą Narodową. Kolega prezydenta po dwóch latach odejdzie, kiedy po raz kolejny się przekona, że nikt z nim nie chce, a szansa na NOWE w Op. Nar. odpłynie. No ale kto powiedział, że Lech K. lubi NOWE...? On lubi SWOJE. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Opera Narodowa musi być Patriotyczna! 12.07.06, 09:25 I tylko wystawiać polskie opery: Szopena i "Krzyżaków" Sienkiewicza albo ten musikal "Pan Tadeusz" i żadnych kompozytorów rosyjskich, niemieckich czy włoskich czy innych zagraniczniaków. Taka jest wola rządzącej partii a każdy kto się ośmieli ją krytykować będzie miał do czynienia z prokuratorem. Niech się wszyscy w kraju i świecie dowiedzą, że z Polakami nie ma żartów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Opera na rozdrożu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.07.06, 09:50 Gnidy dworskie w akcji. Wynik dający się przewidzieć. Dyrektorem powinien zostać ktoś - nieprzekraczający 135 cm wzrostu. Najlepiej żeby się znał na rzeczy tak wodzowie PiS. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muzyk Re: Opera na rozdrożu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.06, 19:46 Jestem muzykiem NOSPRu w Katowicach, mało wiem o programie artystycznym Opery, natomiast dużo wiem o obecnych możliwościach dyrygenckich Korda (dyrygowł naszą orkiestrą)tak słabego koncertu nie było od lat. Nie chciałem zabierać głosu w tej sprawie, ale sprowokowała mnie wypowiedż naszej Pani Dyrektor Wnuk-Nazarowej.Panie redaktorze, broni Pan dyrekcji Teatru (być może słusznie jeśli chodzi o sprawy programowe), ale proszę przyjąć zapewnienie, że w środowisku muzyków (nie muzykologów) Kord ma opinię dyrygenta, który rozłoży każdy zespół (przecież nawet Karajan przed 80- siątką zasypiał za pulpitem). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc z zagranicy Opera na rozdrożu IP: *.speed.planet.nl 30.08.06, 13:29 Czy Opera Narodowa w swej Historii jest zwierciadlem historii Polski? Nie ma sczescia do rzadow. Za zlych czasow liczyla sie sztuka ale przede wszystkim prawomyslnosc. Czy dzis jest inaczej. "Nieswieci mlodziankowie z gazet i TV" ze uzyje wspanialego okreslenia A.Michnika wmawiaja zainteresowanej czesci spoleczenstwa wspanialosc tandemu Trelinski-Kord. Nie mowi sie nic o kompletnym rozlozeniu repertuarowym Teatru. Ogladalem w TV Polonia wywiad z Trelinskim, ktory prezentowal swoja koncepcje repertuarowa Teatru. Interesujace ale dla kogo !!?? Choc jakakolwiek paralela jest tu nieporozumieniem, przypominam iz nezapomniany Bohdan Wodiczko przestal byc dyrektorem Wielkiego miedzy innymi ze wzgledu na preferowany repertuar. Teatr Narodowy powinien byc dla wszystkich a nie tylko dla wybranych smakoszy sztuki Trelinskiego, ktorego moim skromnym zdaniem jedynym osiagnieciem byla Madama Butterfly. Smutna prawda jest, ze trudno znalezc w Polsce kandydata godnego stanowiska dyrektora Teatru Narodowego. Jedno jest pewne - Pietkiewicz to wyjscie tak samo zle jak Pietras. Odpowiedz Link Zgłoś