Gość: Gmon
IP: *.chello.pl
29.01.07, 23:37
Bylam ostatnio w Piwnicy pod Baranami sadzac, ze to juz tylko legenda i relikt
przeszlosci. Ale miejsce ma swój klimat, aborygeńska muza na dzien dobry,
swojski rodzinny klimat tworzony przez kilka osob zgrupowanych przy barze
(barmani, goscie? goscie, barmani? nie wiadomo kto byl kim...:))