Dodaj do ulubionych

Rodzi się kino

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.06.03, 15:04
kolejny bezsensowny artykuł, czytam już tego typu bzdety trzy
lata, nic z tego nie wynika - fakt, że powstają dwa trzy
nienajgorsze filmy młodych ludzi w formie telewizyjnej jest
takim odkryciem dla Pana, od kilku lat tak jest i co i nic - nie
ma kasy, żeby takiemu Barczykowi czy Wojcieszkowi czy
Urbańskiemu dać na następny film, nie mogą rozwinąć skrzydeł,
nauczyć się więcej - w filmie, i w całej kulturze i w całym
naszm przerażającym kraju nie cani się ani talentu, ani pracy -
a dziś Miller dostanie poparcie od kolegów z kliki i przygłupów
z Samoobrony i dalej będzie super, chwała nam i naszym kolegom,
a wyborcza będzie dawała zarobić jakimś publicystom, co to nie
mają nic do powiedzenia - osłabia mnie to - taka siła jak
wyborcza mogłaby naprawdę spróbować coś pomóc w tej sprawie,
choćby sensownymi tekstami - ten jest nijaki, szkoda papieru
Obserwuj wątek
    • Gość: tylko Re: Rodzi się kino IP: *.businessman.com.pl 13.06.03, 16:20
      Nie wiem czy mu zapłacili - to student więc małe koszty dla
      pracowdawcy. Obserwujac rynek zdarza sie to w coraz wiekszej
      liczbie wydawnictw. Studenci cieszą sie bo piszą do uznanego
      tytułu, a tytuł cieszy sie bo ma tania siłę roboczą. Dlatego też
      niestety coraz cześciej czytamy, ogladamy i sluchamy ludzi,
      ktorzy nie bardzo nawet wiedza jak zbudowac zdanie wielokrotnie
      zlożone. Temat artykułu ważny niezmiernie, szkoda tylko ze autor
      wczesniejszym tekstem wykazal sie calkowitym brakiem zrozumienia
      filmu van santa i niestety kolejnym brakiem podstawowej wiedzy
      na temat kina
    • Gość: Świtezianka Re: Rodzi się kino IP: *.jeleniag.sdi.tpnet.pl 13.06.03, 18:23
      Przepraszam, ale tekst jest b. niemądry. Wymienione filmy to
      typowa publicystyka, nic odkrywczego; banał goni banał;
      popłuczyny po dawnym kinie moralnego niepokoju. Szkoda taśmy,
      szkoda papieru. Niestety, wymienieni reżyserzy to grupa
      niezdolnych, choć pewnie społecznie wrażliwych ludzi, nie
      rozumiejących, czym jest kino, czym jest sztuka. Moglibi być
      działaczami społecznymi: z korzyscią dla ludzi i dla filmu.
    • Gość: marta Re: Rodzi się kino IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 19:13
      Przykro się robi, czytając tak idiotyczne komentarze. To ma być
      dyskusja o kinie? Można się z autorem nie zgadzać, ale trzeba
      mieć sensowne argumenty. Stek bełkotliwych bredni nie wystarczy.
      Widac, że facet wie, co pisze, o czym pisze - i ma własne
      zdanie. A w dodatku lubi kino, czego nie można powiedzieć o
      innych komentujących jego artykuł.
      Widziałam "Kurczaki", które uważam za niewypał, za to "Moje
      miasto" świetne i nie bez powodo dostało ostatnio nagrodę w
      Krakowie. Ten reżyser jeszcze nam wiele może pokazać. Podobnie
      jak Front czy Trzaskalski. Bardzo jestem ciekawa "Zmruż oczy",
      bo słyszałam o tym filmie same dobre opinie, ale niestety nie
      dane mi było go zobaczyć.
      Aha. I jeszcze jedno. Komuś się chyba coś pomyliło: krytyk jest
      od pisania, od pieniędzy na filmy jest ktoś inny. A Millera, na
      którego widok mnie mdli, nie wybrali kosmici, więc jeśli
      pretensje do kogoś, to może najpierw do samych siebie.
    • Gość: starbi Wreszcie sensowny artykuł... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 13.06.03, 19:35
      Świetny tekst i tyle. Wreszcie ktoś przestaje pisać o gniotach
      Lubaszenki czy Machulskiego i mówi wprost, że z polskim kinem
      nie jest tak źle, jak się wszystkim wydaje.
    • Gość: maz Re: Rodzi się kino IP: *.smlw.pl / 10.1.7.* 14.06.03, 12:21
      Coś za dużo tych śródtytułów
    • Gość: maciej Nienasycenie z Pazura! IP: *.cust.centro-net.cz 15.06.03, 13:34
      Wreszcie przychodzi ciekawy film!
    • Gość: kaziu Re: Rodzi się kino IP: 195.94.196.* 15.06.03, 14:39
      No może rodzi się coś tam, ale mamy wysoką umieralność
      noworodków. Od czasu do czasu pojawiają się jacyś nowi ludzie
      ale niestety znikają zanim się ich zapamięta. Telewizyjne filmy,
      o których pisze Felis, to dopiero zadatek na kino i to
      przedawniony, ci ludzie powinni już zrobić następne filmy i
      spotkać się z publicznością w kinie, jak Trzaskalski i
      Wojcieszek. Ale nie mamy dla nich pieniędzy ani zainteresowania.
      W naszym biednym kraju znajdują się tylko pieniądze na
      superprodukcje. Potem ogłupiałe media mielą papkę o nich do
      znudzenia ale ta paplanina jest równie pusta jak te
      superprodukcje. Co z filmami kinowymi młodych reżyserów?
      Jeden "Edi" to za mało, żeby mówić o młodym polskim kinie.
      Pojawiła się jaskółka, ale niestety, obawiam się, spłoszyły ją
      przydługie owacje na stojąco. Owacje są OK, należą się, ale nie
      zastąpią życia umysłowego. Oklaski cichną i znowu martwa cisza.
      To nie przypomina wiosny. Felis próbuje nawiązać jakąś rozmowę i
      taka rozmowa to jedyna szansa dla tych młodych reżyserów.
      Ciekawe, czy znajdzie partnerów do tej rozmowy? Na razie słychać
      tylko te kilka chamskich inwektyw wyplutych wyżej. Skąd tyle
      żółci w narodzie? Jacyś sfrustrowani filmowcy?
    • Gość: maja Re: Rodzi się kino IP: 195.94.196.* 15.06.03, 16:01
      Nie wiem, czy nie na wyrost są te porównania w artykule. Chyba trochę na siłę
      podciąga się tych wszystkich reżyserów pod jeden mianownik, ale może jest w tym
      coś, co pisze Felis. Trzeba by tych ludzi zapytać. Boję się, że oni raczej w
      pojedynkę walczą wszyscy i sami nie zastanawiają się nad tym, co ich łączy.
      Może poza tym pokoleniem 2000. Oni grupka wyszli na scenę. Ale ten artykuł to
      dobry początek, trzeba czasem jakoś z boku popatrzeć, zastanowić się nad tymi
      filmami, zanim tym młodym urosną brzuchy i zanim się wykruszą.
    • Gość: max Re: Rodzi się kino IP: *.pointnet.pl 16.06.03, 19:14
      zgadzam się z kaziem, kino nie może obracać się w umysłowej
      próżni. Trzeba pisać o nim z odrobiną zainteresowania, pasji ale
      nie bezkrytycznie. od roku śledzę informacje o "Zmruż oczy" i
      chetnie bym juz zobaczył ten film. Mam nadzieję, że się nie
      zawiodę. I że będzie to odrobinę bardziej wyrafinowane kino
      od "Ediego". Ale agitacji przy tym filmie bym nie zniósł i
      napinania muskułów. Felis zaciekawia mnie i nie zniechęca. To
      już dużo.
    • Gość: W. ALE KINO! PO CO? IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.03, 08:43

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka