tetlian 10.07.07, 07:00 Oryginalny z niego człowiek. -- Jak prezydent pobił premiera. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: sławek Tańczący Tyrmand IP: *.publikator.com.pl 10.07.07, 08:53 Nie wierzę by ktoś mógł przenieść "Złego" na ekran. By udało się oddać klimat książki, która moim zdaniem jest jedną z najciekawszych w Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
jarecky.jarecky Tyrmand byl zdecydowanym antykomunistom. 10.07.07, 10:38 Kims kogo Michnik skreslilby z indeksu jak zyjacego Herberta. Szczegolnie draznili go ludzie ktorzy swego czasu brali udzial we wladzy a potem przez nia odrzuceni chodzili w glorii dysydentow. Przypadek Rakowskiego jest szczegolnie obrzydliwy bo on nigdy nie kwestionowal wladzy PZPR. Wstyd i chanba chociaz tego z artykullu nie wyczytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalJur Tańczący Tyrmand IP: *.pool.ukrtel.net 10.07.07, 21:23 Chce przy nagodzie przypomniec ksiazke pana Tyrmanda "U brzegow jazzu". Przez wiele lat to byla jedyna dostepna w ZSRR ksiazka pro jazz. Chlopcy uczyli sie polszczyzny by moc je przeczytac. Ja - tez. Przetlumaczylem "U brzegow jazzu" na rosyjski, ale wydawcy nie znalazlem - ani w 1959 roku, ani w 1989. Z wielkim szacunkiem do p. Leopolda Tyrmanda i "Gazety" Michal Jurczenko, Harkow. E-mail: bankpress@gmail.com Tel. +38 057 758 43 14. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laska Tańczący Tyrmand IP: *.chello.pl 10.07.07, 21:47 Najpierw proponuje przecyztac pamietnik Tyrmanda a potem pieprzyc o radosnym antykomunizmie. Lektura to ciekawa i pouczajaca a przewija sie w niej pare nazwisk znanych i dzisiaj zazwyczaj w malo ciekawych rolach. Odpowiedz Link Zgłoś
lolektyrmand Gratulacje dla autora! 10.07.07, 22:19 Wielce Szanowny Panie Redaktorze! Szczerze i z całego serca gratuluję Panu tego artykułu. Ze szczerego i gorliwego antykomunisty zrobić ledwie dobrodusznie kpiącego z tego ustroju. A z samego kominizmu w Polsce, nawet stalinizmu, dziwny, ale dość przyjemny ustrój, to wielka sztuka. Szkoda, że nie urodził się Pan 50 lat wcześniej, do "Trybuny Ludu" pasowałby Pan jak znalazł. Może warto przeczytać choćby "Cywilizację komunizmu" i dopiero wtedy o niej pisać? Rzeczywiście, tego co stworzył komunizm można nie nazywać cywilizacją, ale na pewno diagnoza Tyrmanda była i jest trafna aż do bólu. Może Pani wie, że ksiązkę tę przygotował dla Amerykanów, nie Polaków, więc pewne rzeczy celowo musiał przerysować, stąd np. określnie "cywilizacja" właśnie. Doceniam Pański talent. Pisząc o książce - biografii zmarłego dwie dekady temu pisarza - potępić obecne stosunki w naszym kraju... Majstersztyk. Szkoda, że nie ma już w Polsce żadnych Wydziałów Propagandy. Daleko by Pan zaszedł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nemer Tańczący Tyrmand IP: *.dsl.opol.bdi.inetia.pl 12.07.07, 11:03 Urodzilam w 84 roku wiec komunizm slabo znam, w zasadzie raczej z ksiazek, czesto historycznych, zwiazanych raczej z datami. codziennosc komunizmu ,tego komunizmu lat 50-tych, odkrylam dzieki Tyrmandowi,a konkretnie "dziennikowi 54". Polecam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
kuba.peerelski jego eseje z USA byly zenujace 15.07.07, 05:31 w swoim bezkrytycznym zachwycie nad wszystkim co amerykanskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krepak Tańczący Tyrmand IP: 194.246.124.* 03.01.08, 18:30 Tyrmand śmierdzi hipokryzją na kliometr. Tak wielce pokrzywdzony przez komunę playboy oh, jak mi go żal pozostawał bez pracy z 4 miesiące bo go "komuniści" nie chcięli drukować no tragedia. "Dziennik" to jakieś kuriozum zakłamania i hipokryzji. Poza na męczennika jakim nigdy nie był. Żałosny człowiek ale "katolik":))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysz Tańczący Tyrmand IP: *.metrolink.pl 12.01.08, 00:25 "Dziennik 1954" - ciężka lektura. Genialny pan antykomunista wykorzystujący seksualnie zakochaną w nim dziewczynę z klasy maturalnej. Udzielał jej "korepetycji", sypiał z nią, zdradzał i lekceważył jej uczucia, jej emocjonalną bezbronność. Aby zagłuszyć wyrzuty sumienia, opisywał siebie jako Pigmaliona , który jakoby "lepi wspaniałą kobietę..." Groza. Miałam ochotę dać mu w gębę. Czy jakikolwiek historyk literatury wie, co się stało z ową nieszczęsną Bogną K.? Odpowiedz Link Zgłoś
petshopgirl Tańczący Tyrmand 13.01.08, 22:04 hipokryta: szafował tym katolicyzmem a ... kto czytał ten wie przeintelektualizowany bufon acz pisał świetnie. czeka mnie jeszcze "U brzegów jazzu", ale szukam pierwszego wydania Co do Bogny: po Tyrmandzie był Adam Pawlikowski ;) Odpowiedz Link Zgłoś