Dodaj do ulubionych

Poważny wątek nt. możliwości kompromisu

IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 10:10
A teraz poważnie, bo czasem sobie żartujemy.

Zastanawiam się, czy jest możliwy jakiś kompromis, na który zgodziliby się
tzw. przeciwnicy TrUjki. Weźmy na przykład formułę radia towarzyszącego, jaka
obowiązuje w Trójce od wczesnych godzin rannych do - powiedzmy - 19.00. Czy
wprowadzenie jakichś modyfikacji do tej formuły pozwoliłoby ją wam
zaakceptować?

Na przykład trochę (a może bardzo) inny profil playlisty? Zmiana
prowadzących? Może inna koncepcja tzw. krótkich form radiowych? Albo w ogóle
ich brak? Itp.

Czy tylko powrót do tzw. autorskich audycji was zadowoli?

Co wy na to? Zapraszam do merytorycznej dyskusji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Janusz poważnie z trollem ? IP: 195.85.227.* 24.07.03, 10:27
      Podyskutuj sobie poważnie sama ze sobą n.t. okładki "Wprost".
    • t.o.m.e.k Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 24.07.03, 10:43
      Czy to jest jakaś prowokacja, droga Ciociu ;-) ?

      Ale ja też odpowiem krótko i nawet poważnie...
      Proszę zwrócić uwagę, że - umownie rzecz nazywając - za czasów Kaczkowskiego
      przedpołudniowa Trójka też spełniała rolę radia towarzyszącego. Problem
      wszelako polega na tym, iż towarzyszyć można na wiele róznych sposobów.
      Niekoniecznie za pomocą "kataryny" młócącej te same kluchy, jakie można
      usłyszeć w innych stacjach. Więc zasadniczo recepta została wypracowana -
      powiem szczerze, że nawet obecny "talk-show" Kuby Strzyczkowskiego jest dobrym
      pomysłem na zapełnienie przedpołudnia, natomiast niedopuszczalna jest, co
      podkreśla tak wiele osób, "zagrywanie" poszczególnych wypowiedzi i wątków,
      skracanie ich "bo mamy akurat piosenkę" albo "reklamę".

      Myślę, że ze starych rzeczy zrezygnowałbym w południe z Tonacji Trójki - ALE
      przeniósłbym ją na godzinę 19-tą, w tym samym składzie personalnym. Panowie (po
      kolei Wiernik, Sztompke, Kaczor, Pacuda i Niedźwiedź) prezentowali nowości ze
      swojej działki, ubarwiając je czasem starociami - i rzeczywiście siedząc w
      pracy trudno było się wsłuchać np. w nowofalowe granie Wiernika. Lepiej zrobić
      to wieczorem i myślę, że 19.00 byłaby dobrą porą.
      Pozostawiłbym powtórkę z rozrywki o 13.10 - to jest jednak pomnik, a pominków
      się nie przestawia...

      Druga sprawa - powrót do wcześniejszej formuły Zapraszamy do Trójki. To znaczy
      16-19, na koniec reportaż, wylatują wszelkie "złote przeboje",
      Shakiry,Jennifery Lopezy i inne, gramy nowe rzeczy, ale jednak z nieco bardziej
      ambitnej półki niż sieczka rodem z Zetki czy RMF. OCZYWIŚCIE WRACA KUKUŁKA!!!

      Sobota - powrót sobotniej popołudniowej jest nieodzowny. Przed południem - może
      być Niedźwiecki z tą swoją muzyczną watą

      Niedziela - z tym dniem tygodnia Trójka zawsze miała jakieś problemy. Ale
      myślę, że i ten dzień można zagospodarować niekoniecznie za pomocą bloków
      autorskich. Chodzi po prostu o to, droga Ciociu, żeby przyciągać słuchacza
      czymś INNYM i stawiać na INNOŚĆ, nie zaś zachwycać się dokonaniami RMF-u (vide
      Gienek Smolar) i dosyć bezmyślnie kopiować formułę radiostacji komercyjnych.
      Jakie skutki to przyniosło, widzimy wszyscy. Rewolucja w Trójce, gigantyczne
      koszty propagandowe i reklamowe, utrata wielu słuchaczy, znikomy wzrost
      słuchalności i...
      Cały pogrzeb na nic, jak mawiał Kisiel.
      • Gość: Greg F. Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 10:57
        t.o.m.e.k napisał:

        > Niedziela - z tym dniem tygodnia Trójka zawsze miała jakieś problemy. Ale
        > myślę, że i ten dzień można zagospodarować niekoniecznie za pomocą bloków
        > autorskich.

        Obecna ramówka Trójki w niedzielę od godz. 15 do 24 jest w sumie do
        zaakceptowania, gdyby jeszcze w miejsce Takiej Niedzieli przywrócić np.
        normalną audycję sportową i ranking reportaży...
      • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 11:25
        t.o.m.e.k napisał:

        > Czy to jest jakaś prowokacja, droga Ciociu ;-) ?

        Pożyjemy, zobaczymy...

        > Proszę zwrócić uwagę, że - umownie rzecz nazywając - za czasów Kaczkowskiego
        > przedpołudniowa Trójka też spełniała rolę radia towarzyszącego. Problem
        > wszelako polega na tym, iż towarzyszyć można na wiele róznych sposobów.

        No i stąd właśnie mój pomysł na tę dyskusję.

        > [...] niedopuszczalna jest, co
        > podkreśla tak wiele osób, "zagrywanie" poszczególnych wypowiedzi i wątków,
        > skracanie ich "bo mamy akurat piosenkę" albo "reklamę".

        Ten zarzut dotyczy chyba Pulsu tylko, ale faktycznie trudno się z nim nie
        zgodzić.

        > Pozostawiłbym powtórkę z rozrywki o 13.10 - to jest jednak pomnik, a pominków
        > się nie przestawia...

        Tego właśnie nie rozumiem. Nie pierwszy raz czytam coś takiego na forum
        (bodajże mh2 deklarował, że nie chce słuchać PR3, bo przeniesiono PzR na późny
        wieczór). Traktuję to jako de facto niezgodę na radio towarzyszące w ciągu
        dnia, bo godzinna audycja nie pasuje do tej formuły. Ale mniejsza o to. Czy
        Trójka naprawdę traci z Powtórką przed północą???

        Pozostałe Twoje uwagi są podobne: konkretne propozycje powrotu do jednej z
        poprzednich ramówek. "W tonacji..." wieczorem, ale z tym samym zestawem
        prowadzących, ZD3 w formule z końca lat dziewięćdziesiątych. Jingle - to
        oczywiście kukułka. I analogiczne uwagi na temat weekendu.

        Myślałam o bardziej ogólnej dyskusji nt. koncepcji radia towarzyszącego, jaka
        byłaby do zaakceptowania w Trójce.

        Bardzo dziękuję za szybką i rzeczową odpowiedź.


        • tuhanka Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 24.07.03, 11:43
          Droga Ciociu!

          Planowałam nie reagować (jak bojkot to bojkot), ale post wygląda dość
          merytorycznie, więc napiszę w wielkim skrócie.
          Radia towarzyszącego mamy w eterze aż zanadto. Osobiście przystałabym na
          kompromis taki, że od 9 do 12 byłyby krótkie, maksymalnie półgodzinne audycje
          typu "poradniki", przeplatane muzyką (ale nawet jeśli playlista, to
          ambitniejsze kawałki). Może mógłby zostać program Kuby, choć nie mam do niego
          wielkiego przekonania, ale pod warunkiem, że jak dyskusja to dyskusja - bez
          przerywania jej piosenkami i z ograniczeniem dżingli (ew. dżingiel programu,
          ale nie częściej niż co 15-20 minut - i broń Boże nie przerywający wątków).
          Potem PzR (wieczorem można by dodatkowo zrobić jakieś skróty z tego), następnie
          autorska audycja muzyczna - może być dla młodzieży, która akurat o 14-15 wraca
          ze szkół. Potem Zd3 3-godzinne i z reportażem. O 19 mogłoby być "Pół
          perfekcyjnej płyty". O 20 jako pewne podsumowanie najważniejszego tematu dnia
          godzinny "Puls" - również bez przerywania "przebojami". O 21 Klub, o 22 audycja
          muzyczna - może coś w rodzaju "W tonacji Trójki", może powrót do "3 kwadransów
          jazzu" - to można by szczegółowo ustalić. O 23 "To był dzień" (15 minut, bez
          komentarzy, za to rozszerzony serwis) - choć nie za wszelką cenę. Potem albo
          pigułki muzyczne, jakieś ciekawostki z różnych gatunków muzycznych, może
          przeplatane z fragmentami PzR - to w zależności od autora i koncepcji. A może
          skrócić serwis do 10 minut maksymalnie i przywrócić jakieś audycje literackie
          dajmy na to? Po północy może być muzyka, choć z godzinka nocnych rozmów by nie
          zaszkodziła. Likwidujemy budzika, przedłużamy "Trójkę pod księżycem" - tu
          mogłabym pójść na kompromis i zgodzić się na rozpoczęcie porannego Zd3 o 5
          rano, jak to drzewiej bywało.
          • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 12:04
            Czyli, jak rozumiem, godzisz się na radio towarzyszące tylko do południa.

            Dzięki za odpowiedź.
            • tuhanka Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 24.07.03, 12:15
              Nie godzę się, ale skoro szukamy kompromisu...
              • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 12:26
                To faktycznie jest jakiś kompromis.

                Nie muszę dodawać, że mi "Trójka towarzysząca" do jakiejś 19.00 odpowiada.
                Natomiast myślę, że można wiele zmienić w jej obecnej formie.
          • Gość: bonifacy Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.brewed.silesianet.pl 24.07.03, 20:16
            tuhanka napisała:

            > Droga Ciociu!
            >
            > Planowałam nie reagować (jak bojkot to bojkot)

            Chciałbym się poprawić (w końcu to ja wyskoczyłem z bojkotem). Bojkotujemy
            wypowiedzi bez wartości merytorycznej, nie wnoszące nic istotnego do dyskusji.
            Użyteczne (a zawarte w tym wątku wypowiedzi Cioci do takich się przecież
            zaliczają) traktujemy poważnie. Taka moja propozycja.
            (Daj Boże, żebym nie walnął tym razem jakiego "byka", bo strach się bać!...)

            boni-face
        • t.o.m.e.k Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 24.07.03, 11:45
          > Tego właśnie nie rozumiem. Nie pierwszy raz czytam coś takiego na forum
          > (bodajże mh2 deklarował, że nie chce słuchać PR3, bo przeniesiono PzR na
          późny
          > wieczór). Traktuję to jako de facto niezgodę na radio towarzyszące w ciągu
          > dnia, bo godzinna audycja nie pasuje do tej formuły.

          Jak komu - najpierw ustalmy czy koncepcja "radia towarzyszącego" jest tu
          dogmatem, a jeśli tak, to ustalmy jak ten dogmat realizować. Jeśli z góry
          mówisz Ciociu o tym, że PzR NIE PASUJE do tego modelu, no to po co ta dyskusja?

          > Czy Trójka naprawdę traci z Powtórką przed północą???

          Tak - bo o 23 i później ja już zasypiam, musząc w jako takiej formie obudzić
          sie następnego dnia o 6 rano. Podobnie jak wielu innych słuchaczy, jak sądzę...

          > Pozostałe Twoje uwagi są podobne: konkretne propozycje powrotu do jednej z
          > poprzednich ramówek.

          Nie - za mało podałem informacji na temat swojej wizji ramówki. To były tylko
          pojedyncze propozycje

          > "W tonacji..." wieczorem, ale z tym samym zestawem
          prowadzących

          Nie upieram się przy tym - ale sama mówisz o audycjach autorskich po 19-ej. To
          jest zresztą temat rzeka - pomysł na audycje autorskie...

          > ZD3 w formule z końca lat dziewięćdziesiątych. Jingle - to
          oczywiście kukułka.

          Czy kukułka w czymś komuś tak naprawdę przeszkadzała? Czy naruszała z takim
          trudem wypracowywaną koncepcję "radia towarzyszącego"? Czy wykasowanie jej nie
          było po prostu zabiegiem samym w sobie, podkreślającym jedynie "nastanie
          nowych, lepszych czasów"?

          "I analogiczne uwagi na temat weekendu.
          >
          Sorry, ale sobota w tej chwili jest przeraźliwie nuuuudna. Czy jeszcze nikt
          tego nie zauważył? Albo pop w najgorszej wersji, albo mętne granie "Misia-
          Kolabo"

          > Bardzo dziękuję za szybką i rzeczową odpowiedź.

          Cała przyjemność po mojej stronie. Czy moge prosić o komentarz, lub nawet próbe
          odpowiedzi do pytań związanych z kukułką?
          • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 12:18
            t.o.m.e.k napisał:

            > > Tego właśnie nie rozumiem. Nie pierwszy raz czytam coś takiego na forum
            > > (bodajże mh2 deklarował, że nie chce słuchać PR3, bo przeniesiono PzR na
            > późny
            > > wieczór). Traktuję to jako de facto niezgodę na radio towarzyszące w ciągu
            >
            > > dnia, bo godzinna audycja nie pasuje do tej formuły.
            >
            > Jak komu - najpierw ustalmy czy koncepcja "radia towarzyszącego" jest tu
            > dogmatem, a jeśli tak, to ustalmy jak ten dogmat realizować. Jeśli z góry
            > mówisz Ciociu o tym, że PzR NIE PASUJE do tego modelu, no to po co ta
            dyskusja?

            Koncepcja radia towarzyszącego jest tu o tyle dogmatem, że tego z założenia ma
            dotyczyć dyskusja w tym wątku. Napisałam, że godzinna PzR nie pasuje do tej
            koncepcji, bo tak mi się po prostu wydaje. Ale masz rację, że warto by było
            pewnie zdefiniować "radio towarzyszące" najpierw. Możemy spróbować.

            > > Czy Trójka naprawdę traci z Powtórką przed północą???
            >
            > Tak - bo o 23 i później ja już zasypiam, musząc w jako takiej formie obudzić
            > sie następnego dnia o 6 rano. Podobnie jak wielu innych słuchaczy, jak
            sądzę...

            No ale poprzednio napisałeś, że PzR o 13.00 to pomnik, jak rozumiem - świętość
            nie do ruszenia. Teraz jednak używasz innego argumentu. W dodatku mogę go
            skontrować: ja właśnie zasypiam po północy i bardzo się cieszę z godziny
            nadawania PzR, której o 13.00 nie mogłabym zawsze z uwagą słuchać.

            Tak więc chyba powinniśmy wszyscy zrezygnować z argumentów typu "o tej mi nie
            pasuje", względnie "o tej mi pasuje".

            > Czy kukułka w czymś komuś tak naprawdę przeszkadzała? Czy naruszała z takim
            > trudem wypracowywaną koncepcję "radia towarzyszącego"? Czy wykasowanie jej
            nie
            > było po prostu zabiegiem samym w sobie, podkreślającym jedynie "nastanie
            > nowych, lepszych czasów"?

            Wprowadzenie nowej oprawy dzwiękowej było zgodne z jakąś tam
            koncepcją "nowoczesności" w radiu nowej dyrekcji. Można się z nią spierać,
            można dyskutować, a pewnie nawet warto się z niej pośmiać. Ale chyba nie ma
            sensu skupiać się na jinglach w dyskusji o koncepcji radia.
            • Gość: MArCello Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 15:38
              > Wprowadzenie nowej oprawy dzwiękowej było zgodne z jakąś tam
              > koncepcją "nowoczesności" w radiu nowej dyrekcji. Można się z nią spierać,
              > można dyskutować, a pewnie nawet warto się z niej pośmiać. Ale chyba nie ma
              > sensu skupiać się na jinglach w dyskusji o koncepcji radia.

              Jeśli mogę wtrącić :)
              Na moje ucho jingle trUjki są nie do zniesienia. Porażają indolencją ich
              twórców i wykonawców, a wrzucanie ich na antenę co piosenkę jest przegięciem. I
              mimo wszystko mają trochę do wizji i koncepcji radia. Ale zgoda, nie jest to
              najważniejszy aspekt, ale jeden z wielu tworzących całość.

              pozdr,
              MArCello
    • Gość: gepe Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: 195.20.110.* 24.07.03, 11:46
      Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

      > A teraz poważnie, bo czasem sobie żartujemy.
      >
      > Zastanawiam się, czy jest możliwy jakiś kompromis, na który zgodziliby się
      > tzw. przeciwnicy TrUjki. Weźmy na przykład formułę radia towarzyszącego, jaka
      > obowiązuje w Trójce od wczesnych godzin rannych do - powiedzmy - 19.00. Czy
      > wprowadzenie jakichś modyfikacji do tej formuły pozwoliłoby ją wam
      > zaakceptować?
      >
      > Na przykład trochę (a może bardzo) inny profil playlisty? Zmiana
      > prowadzących? Może inna koncepcja tzw. krótkich form radiowych? Albo w ogóle
      > ich brak? Itp.
      >
      > Czy tylko powrót do tzw. autorskich audycji was zadowoli?
      >
      > Co wy na to? Zapraszam do merytorycznej dyskusji.

      Witam,
      Do poważnej rozmowy zawsze można przystąpić.
      Najpierw pytanie:
      Czy wpomniany przez Ciocię kompromis jest wogóle brany pod uwagę
      przez 'Trujkę', czy to tylko takie pytanie sondażowe?
      Kiedyś na podane przez forumowiczów 'warunki brzegowe' w 'głównym wątku' nikt
      nie zareagował. Teraz może być inaczej?

      Jak kompromis to z wysokiego pułapu. Uważam, że 'Trujka' powinna:
      - przywrócić do pracy pozwalniane osoby (oczywiście te, które jeszcze mają na
      to ochotę).
      - dać Zespołowi kilka tygodni czasu na 'dotarcie', wyłonienie (sposród siebie!)
      kluczowych stanowisk, obsadzenie audycji i ułożenie autorskiej ramówki oraz
      czegoś w rodzaju 'biznesplanu'. Wiąże się to nieuchronnie z odsunięciem obecnej
      Dyrekcji ze stanowisk dyrektorskich i poddanie się pod akceptację Zespołu.
      Po takiej akcji możemy dyskutować na temat szczegółów w ramówce, sadzę nawet że
      wówczas nie byłoby potrzebne wielkie larum. Do tego czasu - biorąc pod uwagę
      dotychczasowe nasze doświadczenia - wszelkie 'zmiany kosmetyczne' ('inny profil
      playlisty') będą półśrodkami i niewiele zmienią.

      Tak uważam.
      Pozdrawiam - gepe
      • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 12:22
        Gość portalu: gepe napisał(a):

        > Witam,
        > Do poważnej rozmowy zawsze można przystąpić.
        > Najpierw pytanie:
        > Czy wpomniany przez Ciocię kompromis jest wogóle brany pod uwagę
        > przez 'Trujkę', czy to tylko takie pytanie sondażowe?

        Powiedzmy, że to samowola cioci Heli. Miałam pomysł, żeby podyskutować o
        możliwym kompromisie, ale w bardzo konkretnej kwestii: chodziło mi o koncepcję
        radia towarzyszącego w ciągu dnia. Także wybacz, że nie ustosunkuję się do
        Twoich postulatów.

        Serdeczności.
        • gepe Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 24.07.03, 13:24
          Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

          >chodziło mi o koncepcję
          > radia towarzyszącego w ciągu dnia.
          >

          OK. Nie uważam, by Trójka musiała realizować koncepcję radia towarzyszącego, bo
          robi to tysiąc innych stacji i robi to na swój sposób dobrze. Rozumiem, że
          radio towarzyszące, to radio 'nie przeszkadzające w pracy'. Są jednak osoby
          (wcale niemało, jak myślę), które również w ciągu dnia chcą radia, które nie
          towarzyszy, ale pozwala słuchać.
          Krótko mówiąc sądzę, że _jeszcze_jedno_ radio towarzyszące nie jest potrzebne.
          Natomiast tej luki, która po starej Trójce powstała jak na razie nie ma czym
          zastąpić.

          Pozdrawiam - gepe
          • t.o.m.e.k Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 24.07.03, 13:38
            > OK. Nie uważam, by Trójka musiała realizować koncepcję radia towarzyszącego,
            bo
            >
            > robi to tysiąc innych stacji i robi to na swój sposób dobrze. > Krótko mówiąc
            sądzę, że _jeszcze_jedno_ radio towarzyszące nie jest potrzebne.
            > Natomiast tej luki, która po starej Trójce powstała jak na razie nie ma czym
            > zastąpić.
            >
            Nic dodać nic ująć - to jest właśnie kwestia pierwotnego założenia, z jakiego
            się wychodzi rozpoczynając dyskusję. Nasza droga Ciocia założyła, że trUjka MA
            być radiem towarzyszącym i koniec. Przynajmniej w godzinach od 4 rano do 19.00.
            I teraz się pyta "radio towarzyszące - ale jakie".
            To mi przypomina "dyskusje" z lat minionych pod hasłem "JAKI SOCJALIZM?". Na co
            odpowiedź znalazł oczywiście nieodżałowany Kisiel, który stwierdził
            krótko "ŻADEN"...
            Analogia z dawnymi czasami jest też taka, że wszyscy widzieli, że socjalizm
            jest do dupy i że wszystko się wali, ale trzymali się doktryny. Obecni władcy
            trUjki tez chyba (W KOŃCU) mają świadomość, że ich koncepcje, brandy, kampanie,
            targety i strategie trafił szlag - ale na prawo i lewo trąbią, że jest dobrze.
            • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 24.07.03, 15:23
              No nie, Tomek. To trochę niekonsekwentne z Twojej strony. Skoro nie odpowiada
              ci punkt wyjścia dla tej dyskusji, to trzeba to było od razu zaznaczyć, zamiast
              wdawać się ze mną w całkiem interesującą - jak sądziłam - rozmowę.

              Te porównania z dyskusjami o socjalizmie są kompletnie nie na miejscu. Przecież
              wyraźnie napisałam w pierwszym poście, że interesuje mnie, czy jest możliwa
              formuła radia towarzyszącego do zaakceptowania dla was w Trójce. To właśnie
              miał być przedmiot dyskusji.

              Gepe napisał, że dla niego nie. Ty też mogłeś, ale tak nie zrobiłeś.
    • Gość: koliber Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.07.03, 11:46
      Poczytaj sobie Ciociu dwa główne wątki, propozycje ramówek (w tym moją,
      opracowaną na bazie obecnej), pozytywy, negatywy, opinie o prezenterach.
      Krótkie formy tak, ale czemu ma być krótki i.e., czemu Płyty Wszechczasów
      (popłuczyny z PPP) mają prezentować tylko największy hit z płyty.
      Obecna formuła od 9.00-12.00 jest nie do przyjęcia. Nieco zmodyfikowana formuła
      łącząca "Każdy gra inaczej" ze Słoneczną Trójką jest do zaakceptowania.
      O 12.00 Tonacja to pomnik. Chociaż lepiej o 19.00 niż wcale.
      Powtórka o 13.00 tak, ale krótkie formy z zk i poszerzoną dyskusją Manna z
      Niedźwieckim. A długie przed pólnocą mogą zostać.
      Orzech może zostać ale NIE Z TAKĄ PLAY-LISTĄ, trzeba rozszerzyć "Tak to słyszę".
      0 16.00 ZD3 do 19.00, może prowadzić Kowalewski ale nie może być tylu
      badziewnych piosenek i nie może być ona taka kadłubowa.
      Szczegóły w moich postach Pozytywy/Negatywy i propozycjach ramówki.
      No i żeby nas nie katowano co godzinę: "3 dobra muzyka lata kawałek po kawałku".
      Ciociu poczytaj inne wątki. Tam wszystko już napisano.
      Kukułka musi powrócić to symbol, ale nie do takiej ZD3.
      A sobotniej ZD3 nie będzie. Nie sądzę by po tym co go spotkało Kaczkowski
      zgodził się na reaktywowanie audcyji.
      UWAGA KOŃCOWA. W POLSCE ŁATWO SIĘ COŚ NISZCZY, TAK UCZYNIONO Z 3: 3, TONACJA 3,
      SOBOTNIA ZD3, MANNIAK NIEDZIELNY... Łatwo zniszczyć trudniej odbudować.
      Przypadkowy target, reklamy i jingle nie zastapią wiernych słuchaczy i
      merytorycznej programowej zawartości. Po co Laskowski "kreował brand" który
      był, on raczej (używając jego terminologii) ten brand zniszczył.
      Oby nie stało się tak, że dzieci oglądają TV dla reklam, a niedługo będą
      słuchać radia dla jingli.
      • Gość: ag Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 24.07.03, 15:05
        16 - 19 ZD3 (Kukułka jest nieodzowna, podobnie jak patelnia przy reklamach), w
        tym REPORTARZ!!!!
        19 - 20 Ekspress
        20 - 21 - Powtórka z Rozrywki
        21 - 22 - tak jak dziś
        22 - 23 - "Gitarą i piórem" (obowiązkowo!!!), 3 kwadranse jazzu, Manniak, chill
        out, i uwaga nowość: piosenka europejska - tzn. czeska, słowacka, francuska,
        rosyjska, ukraińska, hiszpańska, niemiecka itp. Może to być nawet prosty POP,
        ale żeby był.
        23 - 23:30 - To był dzień
        23: 30 - 5 - Trójka pod Księżycem (w tym rozmowy)
        • Gość: MArCello Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.03, 15:47
          > 20 - 21 - Powtórka z Rozrywki

          No proszę, byłem zagorzałym zwolennikiem powrotu na 13-tą, ale ta pora chyba
          też by mnie zadowoliła. Jak kompromis to kompromis :)

          pozdr,
          MArCello
    • mh2 Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 25.07.03, 09:42
      Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

      Czuję się wywołany po naźwisku (parę postów dalej), więc odpowiadam, choć nie
      chcę

      > A teraz poważnie, bo czasem sobie żartujemy.

      Ciociu, _zawsze_ sobie żartujemy. Nie widzę powodu, żeby po takim dictum
      zmienić traktowanie Cioci. Bo i co takiego się stało, że teraz to Ciocia mówi
      jedynie poważnie? Podstawowy krok, jaki Ciocia powinna uczynić, aby zyskać choć
      odrobinę wiarygodności, to się przedstawić. Trudno dalej dyskutować anonimowo z
      osobą, która nas do tej pory opluwała (mam dołączyć cytaty?) i potraktować tą
      rozmowę jako poważną.

      Zastanawiam się co spowodowało, że tak zmienił się front reprezentowany przez
      Ciocię? Dochodzę do wniosku, że jedynie fakt, iż kończy się kontrakt derekcji
      na rozkład Trójki i w nowym konkursie jako warunek stoi zakończenie konfliktu
      ze słuchaczami. A jeśli tak, to niech sobie "święta trójca" recepty na to szuka
      sama. Beze mnie. Do tej pory słuchaczy odsyłano do wszystkich diabłów.

      Ciocia proponuje jako warunek brzegowy "PR3 jako radio towarzyszące" z
      zapytaniem "ale jakie"

      Ja proponuję jako wyjście do dyskusji o kształcie programu zmianę derekcji.
      A jak będzie nowa, to pogadamy.

      Z mojej strony EOT, co i innym sugeruję.

      • Gość: bonifacy Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.brewed.silesianet.pl 25.07.03, 13:12
        mh2 napisał:

        > Z mojej strony EOT, co i innym sugeruję.

        Ojej, a ja taki prymityw jestem... :-(
        Co to znaczy EOT?
        • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 13:37
          To znaczy, że mh2 w tych kilku akapitach chciał napisać, że nie chce ze mną
          gadać.

          PS: Podoba mi się Twoja ortograficzna autoironia.
        • mh2 Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu 25.07.03, 14:31
          End Of Topic - koniec tematu
    • Gość: ciocia Hela Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 13:35
      Kochani,

      Dziękuję za Wasze głosy w dyskusji, choć z pewną konsternacją stwierdzam, że
      różne moje drobne i niewinne żarciki wywoływały większe poruszenie na tym
      forum, niż ta propozycja merytorycznej dyskusji. Dziękuję w szczególności
      Tuhance, która zachowała się - jak zawsze - z klasą i szybko mi odpowiedziała,
      mimo że to na nią w dużej mierze wylewałam wiadra pomyj (i, jak Tuhanka się na
      pewno domyśla, będę to robiła nadal).

      Przypomnę, że pytałam o możliwość zaakceptowania w Trójce jakiejś (i
      ewentualnie jakiej) koncepcji tzw. radia towarzyszącego. Krótkiej i rzeczowej
      odpowiedzi, poza Tuhanką, udzielił mi Gepe. Właściwie obie odpowiedzi są
      jednoznaczne: nie potrzeba w Trójce radia towarzyszącego. Jak pisze Gepe, radia
      towarzyszącego jest w eterze wystarczająco dużo, natomiast brak w ciągu dnia
      autorskich audycji, jakie swego czasu proponowała Trójka.

      Spodziewałam się oczywiście tak zdecydowanych opinii. Osobiście wierzę jednak,
      że istnieje możliwość kompromisu w tej sprawie. Tzn. uważam (mam nadzieję?), że
      można stworzyć radio towarzyszące, czyli takie, którego bez większego
      zaangażowania można słuchać w pracy (także w warzywniaku), a które równocześnie
      spełniałoby standardy starej Trójki.

      Rozumiem, że dotkliwe upały utrudniają intensywną wymianę zdań. Także życzę
      wszystkim chłodu i dystansu.
      • mh2 Re: Podsumowanie 25.07.03, 14:54
        Szkoda, że Ciocia w podsumowaniu nie uwzględniła mojej wypowiedzi. A w niej,
        prócz tego (co Ciocia łaskawie zauważyła), że nie chcę z Ciocią gadać stoi jak
        wół napisane, że kompromis zaczyna się od wywalenia "świętej trójcy".

        A względem radia towarzyszącego, to dzisiaj właśnie przesłuchałem Gitarą i
        piórem z 21 lipca, następnie Owczarka z 16, Kaczora z ostatniej nocy i zaraz
        zaczynam Stelmacha, również z ostatniej nocy (no właśnie okazało się, że to
        Tomasz Żąda - mocno zaczął). To radio naprawdę wspaniale towarzyszy w pracy.
        Jest, prawie, takie samo. Też gra muzyka, też są zapowiedzi słowne między
        utworami. Tylko poziom słowa jest dużo wyższy, niż u Rokosa, czy Orzecha. I TA
        muzyka. To wszystko.

        • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 15:35
          mh2 napisał:

          > Szkoda, że Ciocia w podsumowaniu nie uwzględniła mojej wypowiedzi. A w niej,
          > prócz tego (co Ciocia łaskawie zauważyła), że nie chcę z Ciocią gadać stoi
          jak
          > wół napisane, że kompromis zaczyna się od wywalenia "świętej trójcy".

          Strasznie Cię przepraszam, że Cię nie uwzględniłam, ale:
          1. Twoje uwagi nt. wywalenia dyrekcji byly nie na temat;
          2. nawet gdyby były na temat, to główne przesłanie Twojego postu, czyli
          postulat EOT, zwalniało mnie z ustosunkowywania się do Twojej wypowiedzi. Chyba
          że liczyłeś na to, że zacznę Cię przekonywac, iż jednak warto ze mna rozmawiać?

          > A względem radia towarzyszącego, to dzisiaj właśnie przesłuchałem Gitarą i
          > piórem z 21 lipca, następnie Owczarka z 16, Kaczora z ostatniej nocy i zaraz
          > zaczynam Stelmacha, również z ostatniej nocy (no właśnie okazało się, że to
          > Tomasz Żąda - mocno zaczął). To radio naprawdę wspaniale towarzyszy w pracy.
          > Jest, prawie, takie samo. Też gra muzyka, też są zapowiedzi słowne między
          > utworami. Tylko poziom słowa jest dużo wyższy, niż u Rokosa, czy Orzecha. I
          TA
          > muzyka. To wszystko.
          >

          No i co z tym EOTem?

          Rozumiem, że dobrze Ci się pracuje, słuchając różnorodnych autorskich audycji
          muzycznych. To bardzo ładnie. Tylko że nie jest to "radio towarzyszące" w tym
          sensie, w jakim się używa tego terminu w dyskusjach o radiu (również na tym
          forum). O ile wiem, jedną z cech "radia towarzyszącego" jest pewne
          ujednolicenie nadawanej muzyki (homogenizacja, a fe!).

          Zatem jeśli przed południem usłyszę w radiu piosenkę poetycką, a po południu
          ciężkiego rocka, to nie będzie to "radio towarzyszące", bez względu na to, jak
          sympatycznie i niezobowiązująco będzie Ci się tego słuchało.
          • mh2 Re: Podsumowanie 25.07.03, 15:55
            > Tylko że nie jest to "radio towarzyszące" w tym
            > sensie, w jakim się używa tego terminu w dyskusjach o radiu (również na tym
            > forum). O ile wiem, jedną z cech "radia towarzyszącego" jest pewne
            > ujednolicenie nadawanej muzyki (homogenizacja, a fe!).

            I tu się różnimy. Kiedy teoria rozmija się z praktyką Ciocia składa to na karb
            praktyki. Ja zaś mówię - do d..y taka teoria.
            • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 25.07.03, 15:59
              Może wyjaśnisz, w czym tkwi różnica w tym przypadku, zamiast enigmatycznie na
              temat tej różnicy teoretyzować?
              • mh2 Re: Podsumowanie 25.07.03, 17:11
                Zgodność polega na tym, że oboje widzimy, że zrobienie z PR3 "radia
                towarzyszącego" masowemu odbiorcy nie wyszło. Plajta, klapa, wstyd. Różnica,
                zaś, na tym, że Ciocia pyta, jak poprawiać "radio towarzyszące", a ja mówię
                (słuchacze mówią/piszą), że ta formuła to nieporozumienie i należy z niej
                zrezygnować.
                • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 20:39
                  Nie wiem, czy wyszło, czy nie wyszło. Ani razu na tym forum tego nie oceniałam.
                  Nie pisałam nawet o "masowym odbiorcy". Drobna manipulacja z Twojej strony.
                  Wierzę, że niezamierzona. Tak jak ponowne wypowiadanie się przez Ciebie w
                  imieniu (wszystkich?) słuchaczy. Panuj nad tym.
      • obserwator17 Re: Podsumowanie 25.07.03, 16:35
        >z pewną konsternacją stwierdzam, że różne moje
        >drobne i niewinne żarciki

        Niewinne? Pisanie o kimś per "burak", "matoł", kretyn", chamskie wpisy z
        dziedziny "seksualnej" itd? Niewinne? Ja i tak się dziwię, że ktoś z tobą
        chciał w ogóle rozmawiać. Obawiam się, że większość nie chciała. Po dwóch
        miesiącach głupactwa i chamstwa też bym nie chciał. Wystarczy poczytać, co pod
        nickiem "ciocia Hela" (i innymi, pod którymi się ukrywasz - od Aster począwszy)
        wypisywałaś/eś wypisujesz.

        Kompromis z tobą nie jest możliwy. Jeśli jesteś tylko słuchaczem - jaki ma
        sens? Kompromis między słuchaczem a słuchaczem wpływu na trUjkę/Trojkę nie ma
        żadnego. Może mieć tylko wpływa na dyskusję tutaj. A sama przyznałaś/eś, ze
        pomyj nie przestaniesz wylewać. Więc po co?

        A jeśli jesteś radiowcem - po tym, co tutaj nawypisywałaś/eś pod adresem
        słuchaczy należałoby raczej wywalić cię z roboty a nie dyskutować. Bo z
        chamstwem i epitetami się nie dyskutuje.

        Więc jak? Słuchacz czy radiowiec? A jeśli radiowiec, to może się wytłumaczysz z
        tych bluzgów, które wypisuywałaś/eś przez ostatnie ponad dwa miesiące?


        > Rozumiem, że dotkliwe upały utrudniają intensywną wymianę zdań.
        > Także życzę wszystkim chłodu i dystansu.

        Dystansu do czego? Do wyzwisk z twojej strony? Do wpisów, które admini musieli
        kasować? Pogratulować dobrego samopoczucia.
      • Gość: Filip Re: Podsumowanie IP: *.lanet.wroc.pl 25.07.03, 19:29
        Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

        > Kochani,

        Może nie przesadzajmy, co?

        > Dziękuję za Wasze głosy w dyskusji, choć z pewną konsternacją stwierdzam, że
        > różne moje drobne i niewinne żarciki wywoływały większe poruszenie na tym
        > forum, niż ta propozycja merytorycznej dyskusji.

        Jak tylko zobaczyłem ten wątek, to chciałem odpowiedzieć. Bo na merytorykę, to
        z chęcią i owszem. Ale zaraz przyszła refleksja, że nie wiadomo, czy na
        merytoryczną odpowiedź ciotka znów nie wytoczy pseudoargumentów, które
        nieudolnie spróbuje uwarygodnić poprzez zwracanie się do innych bezczelnymi
        zdrobnieniami (a krów razem nie paśliśmy) lub wulgarnymi epitetami. Więc
        zrezygnowałem, co nie oznacza, że w tym temnacie nie mam nic do powiedzenia.
        Stwierdziłem, że zobaczę, ile ciotka wytrzyma. Po tym wpisie widać, że
        niedługo.

        > Dziękuję w szczególności Tuhance (...) mi odpowiedziała, mimo że to na nią w
        > dużej mierze wylewałam wiadra pomyj (i, jak Tuhanka się na pewno domyśla,
        będę to robiła nadal).

        I tu już widać, że miałem rację. Ciotka co prawda w bardziej zawoalowany
        sposób niż wcześniej, ale jednak nie powstrzymała się w "merytorycznej" ponoć
        dyskusji od pozamerytorycznego przycinku, który zapewne w oczach osoby nie
        znającej histroii ostatnich dwóch miesięcy (albo i więcej) forum, ma
        zdyskredytować Tuhankę i jej zdanie.

        > Krótkiej i rzeczowej odpowiedzi, poza Tuhanką, udzielił mi Gepe.

        To zapewne również ma wskazać, że nikt więcej nie potrafi merytorycznie i
        rzeczowo "udzielić odpowiedzi". Oczywiście ciotka pomija fakt, iż wielu osobom
        może po prostu nie chciało się gadać akurat z nią. Gdyby ten temat zaczął
        ktokolwiek inny, sam bym się w nim wpisał. A tak - figa z makiem.
        Nie mówiąc o tym, że niektóre osoby które tu odpowiedziały, ciotka pominęła.

        > Rozumiem, że dotkliwe upały utrudniają intensywną wymianę zdań. Także życzę
        > wszystkim chłodu i dystansu.

        I na koniec oczywiście kolejny zawoalowany przytyk do wszystkich, którzy mają
        odmienne zdanie niż ciotka - ona jedna jest trzeźwa, a reszta zmęczona upałami
        nie jest w stanie pozbierać myśli i "merytorycznie i rzeczowo" jej
        odpowiedzieć.
        Powtarzam - może po prostu za wiele osób nie ma ochoty z ciotką gadać. W końcu
        jest ciotka osobą, której wątki lądują (najczęściej z forum Radio) na Oślej
        Łące. Wystarczy poczytać, jakie jeszcze wątki tam lądują (jakich oszołomów)
        aby zrozumieć, że z takimi osobami nie ma o czym rozmawiać.

        A moim skromnym zdaniem, ciotce się zrobiło nudno, bo nikt jej nie odpowiadał
        (bojkot ciotki) i postanowiła przez chwilę być grzeczna, żeby to przełamać.
        Ale już po dobie nie potrafi się powstrzymać. Co prawda nie tak, jak
        poprzednio, ale większość z nas wie o co chodzi.

        Życzę ciotce dokładnie tego samego. Chłodu i dystansu.
        A jeżeli jednak w najbliższym czasie ciotka się odmieni i będzie zachowywać
        porządnie, to może odzyska trochę zaufania i więcej osób będzie z ciotką
        merytorycznie rozmawiać. Wszystko w ciotki rękach. Ja z chęcią pogadam, ale
        jak ciotka zdobędzie trochę lepszą reputację.
        • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 26.07.03, 20:30
          Filipie złoty!

          Ty już przechodzisz samego siebie. Gdyby nie to, że wąs Ci się jeszcze nie
          sypnął, podejrzewałabym Cię o jakąś ubecką przeszłość. Tak się boisz, że ja Cię
          obrażę, a Ty tego nie zauważysz, że wszędzie jesteś gotów wietrzyć zniewagę.
          Tuhanka raczej nie potrzebuje w Twojej osobie adwokata. Jak ma ochotę, to
          odpowiada na moje posty, nie zwracając uwagi na zaczepki (nota bene w swoim
          podsumowaniu nawet mi do głowy nie przyszło, żeby jej "w zawoalowany sposób,
          pozamerytorycznie" docinać, co sugerowałeś).

          Ty natomiast, odczekawszy dobę, w tym nadmiarze zdań zakomunikowałeś jedynie
          tyle, że mi nie odpowiesz tylko dlatego, że jestem niegrzeczna, bo inaczej
          tobyś odpowiedział, bo masz dużo w tej sprawie do powiedzenia. I żebym nie
          myślała, że nie masz zdania. Na koniec pocieszasz mnie, że jak już będę
          grzeczna, to będziesz ze mną dyskutował.

          Otóż Filipie drogi, na poznaniu Twojego zdania akurat niespecjalnie mi zależy,
          bo porównując Cię z innymi bywalcami tego forum uważam, że jesteś - mówiąc
          szczerze - intelektualnie cienki.

          Masz mi za złe, że w podsumowaniu zwróciłam uwagę na liczbę odpowiedzi na
          temat. Chłopcze, na tym właśnie między innymi polega podsumowanie. A że
          odpowiedzi były tylko dwie? Uwierzyłabym Ci z łatwością, że to wynik mojego
          prowadzenia się na forum, gdybyś wskazał mi choć jedną inną toczącą się tutaj
          merytoryczną dyskusję.

          Problem polega na tym, że wbrew temu, co Ci się wydaje, wcale tutaj nie
          dyskutujecie. A jak brzydka i niedobra ciotka zaproponuje dość ogólny temat, to
          zdobywacie się na standardowe "przywrócić kukułkę", "przywrócić Powtórkę o
          13.00" itd. itp.

          No dobrze. Mogę zrozumieć, że ramówka Trójki sprzed kilku lat jest dla Was
          idealna (tylko która i sprzed ilu dokładnie, ciekawe czy sami to wiecie?), a
          teraz w Trójce jest dno i degrengolada. Ale między ideałem a kloaką jest pewna
          przestrzeń, prawda? O tym sobie możemy podyskutować. Jeśli tylko, rzecz jasna,
          tak naprawdę mamy ochotę na forum Radio prowadzić dyskusje.

          Filip napisał:
          >większość z nas wie o co chodzi.

          Tak, tak, Filip. Bądź czujny! Licho (tfu! ciotka) nie śpi.

          PS. Pozdrów swojego kumpla, Obserwatorka.
          • Gość: ag Re: Podsumowanie IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 21:03
            Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

            a
            > teraz w Trójce jest dno i degrengolada.

            Ciociu... bo tak właśnie jest... Porównaj ramówkę Trójki i na przykład Radia
            Zet między 6 rano a 16. Czy zauważasz jakąś zasadniczą różnicę? Ja nie bardzo.
            A Trójka to przecież radio publiczne, nie komercyjne i jako takie powinno
            reprezentować coś więcej niż formułę "radia towarzyszącego". Po jakiego grzyba
            mam płacić abonament m.in. na Trójkę, skoro nie realizuje ona ani jednego
            założenia z owej misji, której istnienie nam się wmawia? To już lepiej
            sprywatyzujmy Program Trzeci i nie wciskajmy kitu. Byłoby uczciwiej.
            • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 15:14
              Gość portalu: ag napisał(a):

              > Ciociu... bo tak właśnie jest... Porównaj ramówkę Trójki i na przykład Radia
              > Zet między 6 rano a 16. Czy zauważasz jakąś zasadniczą różnicę? Ja nie
              bardzo.

              Wybacz, ale takie twierdzenie świadczy albo o złej woli, albo o kłopotach ze
              słuchem. Jeśli naprawdę nie dostrzegasz różnic, to w następnym poście chętnie
              wypunktuję Ci te moim zdaniem największe.

              > A Trójka to przecież radio publiczne, nie komercyjne i jako takie powinno
              > reprezentować coś więcej niż formułę "radia towarzyszącego".

              Założyłam ten wątek, bo wierzę, że można stworzyć "radio towarzyszące", które
              będzie trzymało wysoki poziom. Zresztą ZD3, audycja jeszcze z lat 80tych, jest
              tego dobrym przykładem.
          • Gość: Filip Re: Podsumowanie IP: *.lanet.wroc.pl 26.07.03, 22:31
            Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

            > Filipie złoty!

            Wypraszam sobie. Krów razem ...

            > Gdyby nie to, że wąs Ci się jeszcze nie
            > sypnął, podejrzewałabym Cię o jakąś ubecką przeszłość.

            Taaa, oczywiście ciotka zna i mój wiek i mój wygląd.
            Ciekawe, może to ciotka ma jakieś ubeckie kontakty.
            Szkoda, że ciotki wywiad ma tak fatalne informacje.

            > Tak się boisz, że ja Cię obrażę, a Ty tego nie zauważysz, że wszędzie jesteś
            > gotów wietrzyć zniewagę.

            1. Ciotki się nie boję. W niczym. Bo nie jest w stanie mi nic zrobić, a już na
            pewno mnie obrazić. Nie ten poziom, zwłaszcza intelektualny.
            2. Nie wietrzę wszędzie zniewagi. Widzę ją tylko u ciotki. Na szczęście nie
            tylko ja jeden.

            > Tuhanka raczej nie potrzebuje w Twojej osobie adwokata.

            1. Może by spytać Tuhankę? Czy ciocia z UB i to wie lepiej?
            2. A tak w ogóle, to wcale nie przejmowałem roli jej obrońcy, lecz
            komentowałem wpis ciotki. To pewna różnica.

            > Ty natomiast, odczekawszy dobę, w tym nadmiarze zdań zakomunikowałeś jedynie
            > tyle, że mi nie odpowiesz tylko dlatego, że jestem niegrzeczna, bo inaczej
            > tobyś odpowiedział, bo masz dużo w tej sprawie do powiedzenia.

            A ciotka, to nawet odczekała dokładnie jedną dobę, jedną godzinę i jedną
            minutę. I co, to jest według ciotki argument???
            A do powiedzenia nie mam dużo. Po prostu mam swoje zdanie, którego akurat z
            ciotką wypowiadać mi się nie chce, bo nie ma z kim dyskutować.

            > Otóż Filipie drogi, na poznaniu Twojego zdania akurat niespecjalnie mi
            > zależy, bo porównując Cię z innymi bywalcami tego forum uważam, że jesteś -
            > mówiąc szczerze - intelektualnie cienki.

            Gdyby to napisał ktokolwiek inny, to może bym się i przejął. Ale jak pisze to
            intelektualne zero, czyli ciotka, to mi to zwisa. Zwłaszcza, że akurat mi
            ciotka nie jest "droga".
            A apel ciotki o odpowiedź był akurat skierowany do wszystkich - bez
            wskazywania wyjątków, więc w ten zapis zrobiony tylko na użytek kolejnego
            obrażania szczerze wątpię.

            > Masz mi za złe, że w podsumowaniu zwróciłam uwagę na liczbę odpowiedzi na
            > temat. Chłopcze, na tym właśnie między innymi polega podsumowanie.

            Jasne, nie ma to jak robić podsumowanie w momencie, który komuś pasuje. A że
            ludzie np. mogli nie mieć czasu na wpisywanie się (tylko doba od założenia
            wątku do podsumowania - brawo), to już podsumowującego nie obchodzi. Tak jak i
            to, że merytoryczna dyskusja o Trójce trwa tu już kilka lat i nikt po dobie na
            dany temat podsumowań nie robił.

            > A że
            > odpowiedzi były tylko dwie? Uwierzyłabym Ci z łatwością, że to wynik mojego
            > prowadzenia się na forum, gdybyś wskazał mi choć jedną inną toczącą się
            tutaj merytoryczną dyskusję.

            I to jest właśnie (po raz kolejny) ta złośliwość ciotki, kóra tym samym
            sugeruje, że nikt tu nie prowadzi merytorycznych dyskusji. A właśnie, że jest
            tu ich pełno cioteczko. Tylko że ciotce taka prawda nie na rękę, więc ciotka
            wymyśla swoją. Ale na szczęście to jest tylko ciotki prawda. No może jeszcze
            trolla.
            Niech ciotka zajrzy do archiwum, bo o ile pamiętam, to oficjalna wersja jest
            taka, że ciocia jest tu zaledwie od dwóch miesięcy. Nawet w tym czasie było tu
            sporo merytorycznych dyskusji, choć to fakt, że już nie tak wiele, jak kiedyś.
            Ale może już większość rzeczy zostałą przedyskutowana, a wielu straciło
            nadzieję na poprawę i zmiany na lepsze i po prostu im się nie chce ...
            Nawet jednak z tymi, którym się CAŁA nowa Trójka podoba na tym forum
            dyskutowano (np. Atomowy, Lumbulak). Sęk w tym, że zachowywali się oni lepiej
            od ciotki, więc z nimi dyskutowano. Z ciotką, która od samego początku zaczęłą
            być taka, jaka była, może nie za wielu ma ochotę. Ale to oczywiście wersja dla
            ciotki nie do przyjęcia, bo niewygodna.

            > Problem polega na tym, że wbrew temu, co Ci się wydaje, wcale tutaj nie
            > dyskutujecie.

            Problem polega na tym, że wbrew temu co się ciotce wydaje, merytoryczne
            dyskusje toczą się tu od kilku lat.
            Może niektórym się już znudziło.
            No ale ciotka podobno jest "nowa".

            > A jak brzydka i niedobra ciotka zaproponuje dość ogólny temat, to
            > zdobywacie się na standardowe "przywrócić kukułkę", "przywrócić Powtórkę o
            > 13.00" itd. itp.

            J/w +:
            - może ludzie już się wielokrotnie wygadali i nie chce im się powtarzać.
            Zwłaszca z ciotką?
            - a ja np. nie mam się za fachowca i nie ośmieliłbym się ułożyć całej nowej
            ramówki. Co nie zmienia faktu, że duża część obecnej mi się nie podoba, a jak
            pojawiłaby się jakaś dobra, to by mi się spodobała. Inaczej pisząc, samochodu
            też bym nie zbudował, co nie znaczy, że nie może mi się on podobać lub nie,
            albo, że będzie mi się nim jechało wygodnie lub nie.

            > No dobrze. Mogę zrozumieć, że ramówka Trójki sprzed kilku lat jest dla Was
            > idealna (tylko która i sprzed ilu dokładnie, ciekawe czy sami to wiecie?), a
            > teraz w Trójce jest dno i degrengolada. Ale między ideałem a kloaką jest
            > pewna przestrzeń, prawda?

            I to jest jedyne w czym się zgadzamy. Sęk w tym, że mi się w obecnej Trójce
            jeszcze sporo rzeczy podoba, czego ciotka łaśkawie nie zauważa. ja tu jestem
            jednym z niewielu, którzy twierdzą, że Trójka wciąż żyje (tylko nie przez całą
            dobę).

            > I to jest to, o czym możemy podyskutować.

            To niech ciotka dyskutuje, a nie robi to, co dotychczas.

            > Jeśli tylko, rzecz jasna,
            > tak naprawdę mamy ochotę na forum Radio prowadzić dyskusje.

            Napisała ciotka, która non stop nie prowadzi dyskusji, lecz pluje i obraża.
            Brawo.

            > PS. Pozdrów swojego kumpla, Obserwatorka.

            Nie znam.
            • Gość: bonifacy Re: Podsumowanie IP: *.brewed.silesianet.pl 27.07.03, 00:03
              A teraz ciotka odpowie na odpowiedź, a potem kolega odpowie na odpowiedź na
              odpowiedź. Może lepiej umówcie się gdzieś, dajcie sobie parę razy po mordzie
              jak za dawnych szlacheckich czasów i będzie, panie, po kłopocie. Po kiego
              diabła mam marnować czas na poszukiwanie bezwartościowych postów? To jest
              FORUM, do jasnej, a nie czat! Ludzie się patrzą i zdrowie marnują.
              A w sumie to po co ja się wysilam.
              Jak bym miał resztki rozumu w głowie, to bym sobie dawno odpuścił to całe
              zamieszanie. Jak by radio było najważniejsze w życiu. Chyba jestem dziecinny
              jak cała reszta towarzystwa.
              Zdrowia życzę!
              Boni
              • Gość: Filip Re: Podsumowanie IP: *.lanet.wroc.pl 27.07.03, 00:25
                Gość portalu: bonifacy napisał(a):

                > (dużo mądrych rzeczy)

                Ma Pan rację. Dałem się wciągnąć jak dziecko.
                Ale to już ostatni raz, bo naprawdę naiwnie myślałem, ze może ciotka od tego
                małego bojkotu trochę otrzeźwiała i zacznie się bawić tylko w normalną i
                rzeczową dyskusję, bez tej całej reszty, z której jest znana. Jak widać,
                naiwny byłem i dałem się sprowokować.
                Przez co oświadczam, że ja więcej ciotce nie odpowiem. Dziękuję Panie Bonifacy
                za kubeł zimnej wody. Przydało się.

                Aha, to nie było (nie jest) tylko radio.
                To jest coś więcej.
          • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 12:29
            Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):
            > Filipie złoty!
            Droga Ciociu.
            Zastanawiam się dlaczego jesteś tak cięta na Filipa. I chyba wiem. Otóż jest
            inteligentny, ma własne zdanie i stara się go bronić. A poza tym ma rzadką
            cechę uczciwości i wierności własnym poglądom. Ja już niestety przestałem być
            aż takim idealistą. U Filipa taka postawa wynika z charakteru a nie z wieku.
            Ciocia zaś jest cyniczna, nie ma żadnych wartości i dlatego Filip tak Ciocię
            denerwuje.
            Inteligencji Cioci nie można odmówić, chociaż czasem chamstwo niektórych postów
            Cioci temu zaprzecza.
            > Problem polega na tym, że wbrew temu, co Ci się wydaje, wcale tutaj nie
            > dyskutujecie. A jak brzydka i niedobra ciotka zaproponuje dość ogólny temat,
            > to zdobywacie się na standardowe "przywrócić kukułkę", "przywrócić Powtórkę
            > o 13.00" itd. itp.
            Otóż dyskutujemy. Ciocia stosuje tu taką demagogię, że z powodzeniem mogłaby
            być zamiast Ulickiego w KRRiT, rzecznikiem Millera, w wydziale propagandy KC,
            bądź pisywać w Naszym Dziennku, lub być felietonistką Radia Maryja.
            Wiele merytorycznych wpisów, wiele merytorycznych wątków i wypowiedzi, a Ciocia
            z tego wysnuwa wniosek pasujący do z góry założonej tezy (kukułka, powtórka).
            Ciociu, mam nadzieję, że Ciocia potrafi czytać ze zrozumieniem, a tylko udaje,
            że nie rozumie tego co czyta dla swoich interesów.
            > No dobrze. Mogę zrozumieć, że ramówka Trójki sprzed kilku lat jest dla Was
            > idealna (tylko która i sprzed ilu dokładnie, ciekawe czy sami to wiecie?), a
            > teraz w Trójce jest dno i degrengolada.
            Ciociu były wpisy o pozytywach i negatywach. Były propozycje zmiany ramówki na
            bazie obecnej (z szacunku dla nowych słuchaczy). A najlepszą ramówką była ta z
            początku 2000 roku, choć niewątpliwie i ona by ewoluowała i obecnie wymagałaby
            także modyfikacji. Pisaliśmy o zmianach do zaakceptowania, o zmianach lepszych
            i gorszych.
            Co do zaś radia towarzyszącego, to jestem przeciw w Twoim rozumieniu. W moim
            rozumieniu radiem towarzyszącym są autorskie audycje muzyczne, Markomania, Mini-
            Max, LP3.
            Ale jeśli mówimy o kompromisie, to gdyby Ciotka przeczytała moje posty i
            propozycje ramówki to znalazłaby: między snem a dniem; poranne ZD3; akceptację
            dla Orzecha z pewnymi modyfikacjami, i powrót do dawnej formuły popołudniowego
            ZD3, nawet z Kowalewskim jako prowadzącym (co też jest w moim rozumieniu radiem
            towarzyszącym).
            Jestem natomiast przeciwny Radio towarzyszącemu w Ciociu rozumieniu w weekendy
            (poza Taką Niedzielą, porannym ZD3 i Zagadkową Niedzielą). Wtedy można sobie
            posłuchać radia mówiącego mądrze, grającego dobrze a nie muzycznej papki i
            bleblającego prezentera.
            I dla mnie takim radiem była Markomania (jeszcze jest), nawet Grakuchnia,
            Trójkowo-Flmowo (jest, tylko szkoda, że muzyka nie odpowiada omawianym filmom),
            Magda Jethon, popołudniowe ZD3 Kaczkowskiego, NMP (Jest tylko w porze dla
            nietoperzy), Pastelowy Świat Rocka, Odkurzone przeboje, Pod dachami Paryża,
            GIP, Muzyka elektroniczna, Manniak Niedzielny, Jest Siesta, Był i jest Mini-
            Max, jest Wejście Smaku.
            Koliber
            • Gość: koliber Re: Podsumowanie PS IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.03, 13:10
              Oczywiście Droga Ciociu w PR III czasem wg mnie było za dużo:
              Ossowskiego, Sztompke, Kordowicza, Dobroń, Semkowicz.

              Ale teraz nie ma ich wcale lub prawie w cale, a za to jest: play-lista, Rokos,
              Bugalski.
              Za dużo jest też lubianego przeze mnie Orzecha czy Kowalewskiego.
              A także Kostrzewy. (szczególnie popowego), a teraz w wakacje Niedźwiedzia
              (chilloutowego).
              Wszystko wymaga umiaru.
              Ale play-listy im mniej tym lepiej.
            • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 15:25
              Gość portalu: koliber napisał(a):

              > Co do zaś radia towarzyszącego, to jestem przeciw w Twoim rozumieniu. W moim
              > rozumieniu radiem towarzyszącym są autorskie audycje muzyczne, Markomania,
              > Mini - Max, LP3.

              No wiesz, Koliber. W ten sposób to sobie możemy gadać do znudzenia: ja swoje i
              Ty swoje. Ja rzeczywiście, pisząc "radio towarzyszące", mam na myśli
              przeciwieństwo audycji autorskich. Co nie znaczy, że takich audycji nie cenię,
              czy nie lubię posłuchać. Wprost przeciwnie. Natomiast nie wydaje mi się, żeby
              było sensowne nadawać je w dni powszednie w godzinach pracy. Szczególnie, że
              radio towarzyszące nie musi być, jak sądzę, miałkie i mdłe.
              • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 18:37
                Poczytaj ze zrozumieniem, że pewne formy radia towarzyszącego w Twoim
                rozumieniu (ale ze zróżnicowaną play-listą) dopuszczam ZD3, Orzech.
                • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 19:36
                  Gość portalu: koliber napisał(a):

                  > Poczytaj ze zrozumieniem, że pewne formy radia towarzyszącego w Twoim
                  > rozumieniu (ale ze zróżnicowaną play-listą) dopuszczam ZD3, Orzech.


                  Wygląda na to, że zarzut nieumiejętności czytania ze zrozumieniem jest ostatnio
                  bardzo trendy na forum Radio. Wyobraź sobie, że wyczytałam to, co mi zarzucasz,
                  że nie wyczytałam z Twojego postu.

                  Odpowiedziałam na ten wątek Twojego postu, który wydał mi się istotny.
                  • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 20:50
                    Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                    > Gość portalu: koliber napisał(a):
                    >
                    > > Poczytaj ze zrozumieniem, że pewne formy radia towarzyszącego w Twoim
                    > > rozumieniu (ale ze zróżnicowaną play-listą) dopuszczam ZD3, Orzech.
                    >
                    >
                    > Wygląda na to, że zarzut nieumiejętności czytania ze zrozumieniem jest
                    > ostatnio bardzo trendy na forum Radio. Wyobraź sobie, że wyczytałam to, co mi
                    > zarzucasz,że nie wyczytałam z Twojego postu.
                    Trendy-srendy. Mówmy po polsku (była kiedyś taka audycja w 3). Jeśli
                    przeczytałaś i zrozumiałaś a z Twojej wypowiedzi wynika, że nie wyczytałaś, to
                    znaczy, że posłużyłaś się demagogią.
                    > Odpowiedziałam na ten wątek Twojego postu, który wydał mi się istotny.
                    Cieszę się, że coś z moich wypowiedzi dla Ciebie jest istotne. Oczywiście masz
                    prawo do odnoszenia się do tych fragmentów które uznasz za istotne.
                    Pozdrawiam "merytoryczną" Ciocię.
                    Koliber
                    A-ha jeśli wszystkie radia są towrzyszące 24h na dobę, to tym bardziej jest
                    miejsce dla radia nietowarzyszącego lub towarzyszącego inaczej (szczególnie w
                    weekendy).
                    A Słoneczna trójka jako radio towarzysząe (tylko przez 3godz, a nie 6 i nie w
                    weekendy) mi odpowiadała.
                    • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 10:07
                      Gość portalu: koliber napisał(a):

                      > Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: koliber napisał(a):
                      > >
                      > > > Poczytaj ze zrozumieniem, że pewne formy radia towarzyszącego w Twoim
                      >
                      > > > rozumieniu (ale ze zróżnicowaną play-listą) dopuszczam ZD3, Orzech.
                      > >
                      > >
                      > > Wygląda na to, że zarzut nieumiejętności czytania ze zrozumieniem jest
                      > > ostatnio bardzo trendy na forum Radio. Wyobraź sobie, że wyczytałam to, co
                      > mi
                      > > zarzucasz,że nie wyczytałam z Twojego postu.
                      > Trendy-srendy. Mówmy po polsku (była kiedyś taka audycja w 3). Jeśli
                      > przeczytałaś i zrozumiałaś a z Twojej wypowiedzi wynika, że nie wyczytałaś,
                      to
                      > znaczy, że posłużyłaś się demagogią.


                      Litości!!! Z mojej wypowiedzi nie wynika, ani że wyczytałam, ani że nie
                      wyczytałam! Twój post, Kolibrze, był rozbudowany i wielowątkowy, a ja odniosłam
                      się tylko do jednego wątku (kwestii różnego rozumienia terminu "radio
                      towarzyszące"). Bardzo się cieszę, że z obecnej ramówki tolerujesz Orzecha i
                      coś tam jeszcze (jeśli dobrze pamiętam), i wcale nie zamierzałam tego
                      demagogicznie ignorować.

                      Jeśli uważasz, że należy ten fakt nagłośnić, to sam sobie załóż nowy wątek
                      pt. "Orzech ujdzie", bo w tym wątku mieliśmy rozmawiać o czymś innym, nie o
                      tym, co tolerujemy w nowej ramówce.


                      PS: Czy potrafisz wyjaśnić, dlaczego napisałeś: "merytoryczna" ciocia? Czy też
                      zrobiłeś to bez zastanowienia?
                      • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 11:34
                        Bo Ciocia czasem bywa kompletnie niemerytoryczna. Taki żarcik.
              • Gość: Jureek Re: Podsumowanie IP: 212.185.202.* 28.07.03, 18:38
                Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                > Gość portalu: koliber napisał(a):
                >
                > > Co do zaś radia towarzyszącego, to jestem przeciw w Twoim rozumieniu. W mo
                > im
                > > rozumieniu radiem towarzyszącym są autorskie audycje muzyczne, Markomania,
                >
                > > Mini - Max, LP3.
                >
                > No wiesz, Koliber. W ten sposób to sobie możemy gadać do znudzenia: ja swoje i
                > Ty swoje. Ja rzeczywiście, pisząc "radio towarzyszące", mam na myśli
                > przeciwieństwo audycji autorskich. Co nie znaczy, że takich audycji nie cenię,
                > czy nie lubię posłuchać. Wprost przeciwnie. Natomiast nie wydaje mi się, żeby
                > było sensowne nadawać je w dni powszednie w godzinach pracy. Szczególnie, że
                > radio towarzyszące nie musi być, jak sądzę, miałkie i mdłe.

                To może zaczniemy od zdefiniowania pojęć. Jak dla mnie radio towarzyszące, to takie, którego można słuchać robiąc coś innego, tzn. nie trzeba koncentrować się na słuchaniu radia. Taka definicja wcale nie wyklucza autorskich audycji muzycznych. Nie musi to być koniecznie od razu muzyka strasznie ambitna, ale dlaczego miałoby być tak, że jak muzykę wybiera komputer to wtedy towarzyszy, a jak wybiera człowiek to już nie towarzyszy? Może ciocia zechce mi to wyjaśnić, bo wiele razy już prosiłem o uzasadnienie wyższości playlisty, ale nie doczekałem się odpowiedzi.
                Jurek
                • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 19:48
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  > To może zaczniemy od zdefiniowania pojęć. Jak dla mnie radio towarzyszące, to
                  t
                  > akie, którego można słuchać robiąc coś innego, tzn. nie trzeba koncentrować
                  się
                  > na słuchaniu radia.


                  Masz rację. Powinniśmy najpierw zdefiniować "radio towarzyszące". Od razu
                  zaznaczam, że Twoja definicja mi się nie podoba. Jest skrajnie subiektywna.
                  Powinniśmy wyszczególnić jakieś cechy charakterystyczne tego, co moglibyśmy
                  nazywać "radiem towarzyszącym" niezależnie od osobistych odczuć i przekonań.

                  Moje propozycje:
                  1. brak podziału na audycje;
                  2. względnie różnorodna muzyka;
                  3. ewentualnie te nieszczęsne Smolarowe "krótkie formy radiowe".

                  Co do tego, czy muzykę ma układać człowiek czy komputer, jest mi to absolutnie
                  obojętne. Choć domyślam się, że jak się robi "radio towarzyszące" w
                  proponowanym przeze mnie rozumieniu tego pojęcia, to łatwiej zawczasu
                  zaprogramować sobie muzykę w komputerze.
                  • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 20:42
                    Na muzykę z komputera zgody nie ma.
                  • Gość: Jureek Re: Podsumowanie IP: 212.185.202.* 29.07.03, 10:38
                    Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                    > Masz rację. Powinniśmy najpierw zdefiniować "radio towarzyszące". Od razu
                    > zaznaczam, że Twoja definicja mi się nie podoba. Jest skrajnie subiektywna.

                    Może nie tyle subiektywna, co zbyt ogólna. Po prostu jest to definicja z punktu widzenia (a raczej słyszenia) słuchacza. W końcu (mam nadzieję) to dla słuchacza robione jrst radio i to słuchacz czuje, czy radio, którego słucha tylko "towarzyszy", czy też wymaga większego skupienia uwagi. Ale dobrze, przyjrzyjmy się definicji radia towarzyszącego bardziej szczegółowej zaproponowanej przez ciocię.

                    > Powinniśmy wyszczególnić jakieś cechy charakterystyczne tego, co moglibyśmy
                    > nazywać "radiem towarzyszącym" niezależnie od osobistych odczuć i przekonań.
                    >
                    > Moje propozycje:
                    > 1. brak podziału na audycje;

                    Nie bardzo rozumiem. Czyli, żeby z Trójki zrobić w paśmie dziennym radio naprawdę towarzyszące należałoby zlikwidować takie audycje jak "Trzecie śniadanie", "Za, a nawet przeciw", "Orzech i reszta", "ZD3", "Po szóstej muzyka"? A może to nie są audycje, ale w takim razie trzeba byłoby zdefiniować pojęcie audycji.

                    > 2. względnie różnorodna muzyka;

                    Zgoda, w tej chwili niestety tej różnorodności brakuje.

                    > 3. ewentualnie te nieszczęsne Smolarowe "krótkie formy radiowe".

                    Zgoda.

                    > Co do tego, czy muzykę ma układać człowiek czy komputer, jest mi to absolutnie
                    > obojętne.

                    Cioci obojętne, a mi nie. Wolałbym, żeby robił to człowiek. Ale przynajmniej cieszę się, że zgadzamy się w kwestii, że plejlista z komputera nie jest warunkiem koniecznym radia towarzyszącego.

                    > Choć domyślam się, że jak się robi "radio towarzyszące" w
                    > proponowanym przeze mnie rozumieniu tego pojęcia, to łatwiej zawczasu
                    > zaprogramować sobie muzykę w komputerze.

                    Ten argument rozumiem. Komputer zrobi to taniej i łatwiej, pytanie tylko, czy lepiej.
                    Jurek
                    • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 10:43
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      > > 1. brak podziału na audycje;
                      >
                      > Nie bardzo rozumiem. Czyli, żeby z Trójki zrobić w paśmie dziennym radio
                      napraw
                      > dę towarzyszące należałoby zlikwidować takie audycje jak "Trzecie
                      śniadanie", "
                      > Za, a nawet przeciw", "Orzech i reszta", "ZD3", "Po szóstej muzyka"? A może
                      to
                      > nie są audycje, ale w takim razie trzeba byłoby zdefiniować pojęcie audycji.

                      Faktycznie, zabrakło mi precyzji. Wydaje mi się, że "Trzecie śniadanie"
                      czy "Orzech i reszta" mają mało wspólnego z klasyczną audycją. Ale nawet jeśli,
                      to zgodzisz się chyba, że wszystkie wymienione przez Ciebie pozycje łączy to,
                      że dominuje w nich muzyka. I muzyka w TŚ jest en bloc taka sama jak u Orzecha.
                      Dla mnie właśnie w tym tkwi istota "radia towarzyszącego".

                      > > 2. względnie różnorodna muzyka;
                      >
                      > Zgoda, w tej chwili niestety tej różnorodności brakuje.

                      Nie wiem, czy brakuje różnorodności. Mi brakuje "nowoczesności", współczesnych
                      nurtów; a za dużo jest "złotych przebojów".

                      > > Co do tego, czy muzykę ma układać człowiek czy komputer, jest mi to absolu
                      > tnie
                      > > obojętne.
                      >
                      > Cioci obojętne, a mi nie. Wolałbym, żeby robił to człowiek. [...] Komputer
                      zrobi to taniej i łatwiej, pytanie tylko, czy l
                      > epiej.

                      Nie znam się na tym. Z tego, co piszesz, wynika, że korzysta się z jakiegoś
                      oprogramowania, które pomaga dobierać muzykę do playlisty. Czy tak?
                      • Gość: Jureek Re: Podsumowanie IP: 212.185.202.* 06.08.03, 12:48
                        Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                        > Faktycznie, zabrakło mi precyzji. Wydaje mi się, że "Trzecie śniadanie"
                        > czy "Orzech i reszta" mają mało wspólnego z klasyczną audycją. Ale nawet jeśli,
                        >
                        > to zgodzisz się chyba, że wszystkie wymienione przez Ciebie pozycje łączy to,
                        > że dominuje w nich muzyka.

                        Nie chciałbym wyjść na pieniacza, ale zgodzić się nie mogę. Uważam, że w "Za a nawet przeciw" muzyka nie dominuje. Ale załóżmy nawet, że we wszystkich tych audycjach dominuje muzyka. Nie jest to jednak żadna cecha charakteryzująca te audycje jako radio towarzyszące, bo są jeszcze inne audycje, które Ty za radio towarzyszące nie uznasz, a w których też dominuje muzyka.

                        > I muzyka w TŚ jest en bloc taka sama jak u Orzecha.
                        > Dla mnie właśnie w tym tkwi istota "radia towarzyszącego".

                        No to jesteśmy w domu. Według Cioci w radiu towarzyszącym muzyka ma być en bloc taka sama. Zmyliła mnie Cioci poprzednia wypowiedź o "względnie różnorodnej muzyce". A to przecież sprzeczność. Ciocia chciałaby, żeby muzyka była zhomogenizowana, a ja chciałbym naprawdę różnorodnej. W tym momencie problem sprowadza się nie do problemu "plejlista, czy nie", ale do tego na ile różnorodna może być taka plejlista. Niestety, plejlista trójki jest mocno monotonna. Myślę, że wynika to z tego, że oparta jest na guście muzycznym tylko dwóch osób. O tym, że można grać plejlistę, a jednocześnie nie trzeba w kółko powtarzać tych samych "kawałków po kawałku" świadczy np. niemieckie radio WDR Funkhaus Europa. Wyobraź sobie, że w paśmie dziennym (radio towarzyszące) usłyszysz tam nawet utwory z Polski. Nie wiem, ile utworów mają tam w plejliście, nie wiem ilu ludzi dobiera do niej utwory, ale jest naprawdę różnorodna.

                        > Nie znam się na tym. Z tego, co piszesz, wynika, że korzysta się z jakiegoś
                        > oprogramowania, które pomaga dobierać muzykę do playlisty. Czy tak?

                        Nie, nie tak. Chodziło mi o to, że prowadzący audycję Rokos lub Orzech nie dobiera sam granych utworów, a robi to za niego komputer, wybierając utwory z ułożonej przez kogoś innego plejlisty. To też pewnie cecha radia towarzyszącego, że rola prowadzącego ograniczona jest do minimum. Nie odpowiada on za całość audycji, ogranicza się do podania czasu, ewentualnie zapowiedzenia utworu.
                        Podsumowując, według Cioci, radio towarzyszące to takie, które gra homogeniczną muzykę (en bloc taką samą), oraz gdzie prowadzący ma jak najmniej do powiedzenia. Tak?
                        Jurek
              • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 20:45
                Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                > Gość portalu: koliber napisał(a):
                >
                > > Co do zaś radia towarzyszącego, to jestem przeciw w Twoim rozumieniu. W
                > > moim rozumieniu radiem towarzyszącym są autorskie audycje muzyczne,
                > > Markomania, Mini - Max, LP3.
                >
                > No wiesz, Koliber. W ten sposób to sobie możemy gadać do znudzenia: ja swoje
                > Ty swoje. Ja rzeczywiście, pisząc "radio towarzyszące", mam na myśli
                > przeciwieństwo audycji autorskich. Co nie znaczy, że takich audycji nie
                > cenię, czy nie lubię posłuchać. Wprost przeciwnie. Natomiast nie wydaje mi
                > się, żeby
                > było sensowne nadawać je w dni powszednie w godzinach pracy. Szczególnie, że
                > radio towarzyszące nie musi być, jak sądzę, miałkie i mdłe.

                Tylko że ono z definicji jest miałkie i mdłe.
                I ciężko jest robić go tak, by było inne.
                A cytat Twojej wypowiedzi udowadnia, że nie uwzględniasz moich poprzednich
                postów.
                • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 29.07.03, 10:17
                  Gość portalu: koliber napisał(a):

                  > Tylko że ono z definicji jest miałkie i mdłe.
                  > I ciężko jest robić go tak, by było inne.

                  Zdaje się, że nad definicją mieliśmy właśnie się zastanowić.

                  Poza tym ZD3 (sam chyba gdzieś to przyznawałeś) mieści się w formule "radia
                  towarzyszącego", a założę się o swoją sztuczną szczękę, że należy do Twoich
                  radiowych świętości.

                  Sam już się gubisz i sobie zaprzeczasz, ale to oczywiście ja jestem
                  demagogiczna i "merytoryczna", a jak trzeba, to i czytać ze zrozumieniem nie
                  potrafię.

                  > A cytat Twojej wypowiedzi udowadnia, że nie uwzględniasz moich poprzednich
                  > postów.

                  Chyba nie oczekujesz, że przystępując do "dyskusji" z Tobą (piszę w
                  cudzysłowie, bo sama nie wiem, o czym Ty chcesz ze mną właściwie dyskutować),
                  przeprowadzę kwerendę na forum i przestudiuję wszystkie Twoje posty z ostatnich
                  lat. Mało prawdopodobne, żeby udało mi się je zresztą przeczytać ze
                  zrozumieniem (w Twojej ocenie).
                  • Gość: koliber Re: Podsumowanie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 11:43
                    Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

                    > Gość portalu: koliber napisał(a):
                    >
                    > > Tylko że ono z definicji jest miałkie i mdłe.
                    > > I ciężko jest robić go tak, by było inne.
                    >
                    > Zdaje się, że nad definicją mieliśmy właśnie się zastanowić.
                    Mamy trochę inne.

                    > Poza tym ZD3 (sam chyba gdzieś to przyznawałeś) mieści się w formule "radia
                    > towarzyszącego", a założę się o swoją sztuczną szczękę, że należy do Twoich
                    > radiowych świętości.
                    Może być doskonałe jak kiedyś, niezłe (jesienią zeszłego roku) i kiepściutkie
                    jak teraz w wakacje.
                    > Chyba nie oczekujesz, że przystępując do "dyskusji" z Tobą (piszę w
                    > cudzysłowie, bo sama nie wiem, o czym Ty chcesz ze mną właściwie dyskutować),
                    Ciociu, Ciociu, przyganiał kocioł garnkowi. Ciocia z definicji odrzuca
                    wypowiedzi nie pasujące do jej obrazu rzeczywistości.
                    > przeprowadzę kwerendę na forum i przestudiuję wszystkie Twoje posty z
                    > ostatnich
                    > lat. Mało prawdopodobne, żeby udało mi się je zresztą przeczytać ze
                    > zrozumieniem (w Twojej ocenie).
                    Takiego masochizmu od Cioci nie wymagam. I ciocia czasem (dla czystej
                    demagogii) udaje, że nie rozumie, czasem zrozumieć nie chce.
                    Ale jak Ciocia jest lub chociaż stara się być merytoryczna to rozmawiamy.
                    Życząc umiejętności dyskusji
                    mimo wszystko pozdrawiam
                    Koliber
                    P.S. Czy Ciocia pracuje, bądż chce pracoać w 3?
                    • obserwator17 Re: Podsumowanie 29.07.03, 15:37
                      > Koliber
                      > P.S. Czy Ciocia pracuje, bądż chce pracoać w 3?

                      Kolibrze, a czy w trUjce ktokolwiek _pracuje_? "czy się stoi, czy się
                      leży..." :-)))

                      Nie, ciocia nie pracuje, ciocia związki z trUjką ma nieco hmmmm.... "odmiennej
                      natury". :-)
                    • Gość: ciocia Hela Re: Podsumowanie IP: *.acn.waw.pl 30.07.03, 10:45
                      Gość portalu: koliber napisał(a):

                      > P.S. Czy Ciocia pracuje, bądż chce pracoać w 3?


                      Obecnie jestem zatrudniona na etacie trolla, ale chciałabym dostać awans na
                      starszego trolla.
          • obserwator17 Re: Podsumowanie 27.07.03, 15:24
            > Ale między ideałem a kloaką jest pewna
            > przestrzeń, prawda? O tym sobie możemy podyskutować.
            > Jeśli tylko, rzecz jasna, tak naprawdę mamy ochotę
            > na forum Radio prowadzić dyskusje.

            Z tobą się nie da dyskutować, bo swoim poziomem sięgnęłaś/sięgnąłeś kloaki.
            Jeszcze dzien przed założeniem tego wątku obrażałaś/eś to forumowiczów, dzien
            przed założeniem tego wątku założyłaś/eś wątek "głowa obiego w kiblu", twoje
            postu były usuwane przez adminów ze względów na zaśmiecanie forum i naruszanie
            regulaminu (obrażanie innych uczestników).
            I ty chcesz z kimkolwiek dyskutować? Przeciez ty masz swoją tezę, a każdego,
            kto się z nią nie zgadza obrzucasz stekiem niewybrednych i wulgarnych epitetów.
            W dodatku robisz to anonimowo, bo nawet na prywatnego maila cię nie stać -
            jasne - po mailu mozna by cię było znaleźć, po co ryzykować, lepiej pluć zza
            węgła. Lepiej anonimowo wypisywać obrzydliwości, które admini muszą kasować.
            Obrzydliwie i tchórzliwe, bo nawet nie ma ci jak odpowiedzieć na priv.

            Forumowicze na pewno ideałem nie są. Ale ty na pewno nie jesteś między ideałem
            a kloaką. Wystarczy poczytać twoje wpisy z ostaniech dwóch tygodni (żeby już
            dalej nie sięgać), żeby zobaczyć, że nie jesteś między. Jesteś "w kloace". Od
            tego zaczęłaś/zacząłeś pobyt na forum i jak widać dobrze ci z tym. No to gadaj
            sam/sama ze sobą

            Na dyskusję to może ludzie mają ochotą. Ale nie z kimś takim jak ty. Z takimi
            jak ty się nie rozmawia, ręki im się nie podaje. Omija się takich. Ale po co ja
            to piszę? I tak do ciebie nie dotrze.
    • Gość: bonifacy Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.brewed.silesianet.pl 26.07.03, 21:18
      Wypociłem ot co:

      1. Rokos raus. Tzn. może sobie w Tró/Ujce pracować, ale nie antenie (mam
      uzasadniać, czy się rozumiemy?).

      2. Strzyczkowski tam gdzie był, ale mniej muzyki, więcej słowa (niech
      słowa "wchodzą" na muzykę, a nie na odwrót).

      3. Z audycji Orzecha zrobić blok rozrywkowo-muzyczny (wiem, że na upartego
      możnaby już teraz go tak określić, ale... czytaj dalej). Łatwo możnaby pogodzić
      tradycję PzR w środku dnia z koncepcją "szybkiego" radia, przeplatając muzykę z
      fragmentami PzR (naprzemiennie różne Skoczylasy, Federowicze i inne Jurki z
      propozycjami playlistowymi) - może dzięki temu ostałaby się owca w całości, a i
      wilkowi nie burczałoby w brzuchu.

      4. Wałek spowrotem (choć jeszcze bardziej wolałbym codziennie inszego
      prowadzącego poranne zd3, z uwzględnieniem Manna, Kaczkowskiego, Niedźwiedzia i
      kogo tam, panie, jeszcze), a Barona zamiast Rokosa - mógłby stworzyć przyjemny,
      Balonikowy programik poranny na wzór tego z radia Flash (jak kto nie wie, to
      trudno), z kącikiem muzyki francuskiej i jakimś normalnym (czytaj: bardziej niż
      obecnie wymagającym) konkursem. Możnaby mu też dowalić większość małych bloków
      programowych z obecnej audycji Orzecha (bo u Orzecha się już nie zmieszczą ani
      wpasują).

      5. Budzik go home - przedłużyć nockę. Inna wersja to nowy, godzinny programik
      od 5:00 pt. np. "To będzie dzień" cy cuś takie. Program miałby być próbą
      określenia jakich ważnych wydarzeń spodziewamy się w ciągu dnia i wspólnie
      z "To był dzień" tworzyłby informacyjną klamrę nad całym dniem. Do tego pogoda
      w wersji rozszerzonej co 15 lub 20 minut (do niej osobny prowadzący - żeby
      dopełnić plagiatu z TOK FM, proponuję Marka Horczyczaka) oraz częste przeglądy
      prasy. W międzyczasie muzyka dobra do wstawania (cokolwiek to znaczy).

      6. Nie wypowiadam się o zd3 popo, pulsie3 i ekspresie, bo nieczęsto ostatnimi
      laty słuchałem Trójki w tych godzinach.

      7. Klub 3 jak był, "To był dzień" skrócić do 15 min., a potem może być chill-
      out lub inna tego typu audycja, zależnie od pory roku i towarzyszących jej
      nastrojów.

      8. Nocka bez zmian.

      Pragnę jeszcze wspomnieć, że Trójka jako radio, które ma kształtować gusta
      muzyczne u so called młodej inteligencji, moim zdaniem pomija jednak pewne
      ważne nurty muzyczne i należałoby to naprawić. Zdecydowanie brakuje mi w
      programie porządnej elektroniki (nie chodzi mi o tzw. muzykę klubową, w którą
      bawi się Korsak w soboty i piątki, ale np. o Aphex Twin, Aube, Beefcake i różne
      inne Namlooki - nie wiem co prawda, czy Sebek nie grywa tego w swoich
      wtorkowych programach, bo nie było mi dane sprawdzić, ale nawet jeśli tak, to
      jest to za mało). A już tak zupełnie subiektywnie, to ucieszyłbym się na jakiś
      mały programik ambientowy, ot choćby raz w miesiącu.

      To tyle :) Sprawdzę jeszcze szybciutko ortografię i naciskam
      guziczek "wyślij" :D

      Boni-face
      • Gość: ciocia Hela Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.acn.waw.pl 28.07.03, 15:30
        Mi się podoba. Szczególnie pomysł na blok Orzecha i postulaty muzyczne. Uważam,
        że obecna playlista jest nazbyt zachowawcza.

        Tylko błagam, nie skracaj mi "To był dzień"!
        • Gość: bonifacy Re: Poważny wątek nt. możliwości kompromisu IP: *.brewed.silesianet.pl 28.07.03, 18:21
          Gość portalu: ciocia Hela napisał(a):

          > Tylko błagam, nie skracaj mi "To był dzień"!

          W sumie też podoba mi się w obecnej formie, ale jeśli chcieć by wcisnąć po niej
          jeszcze jakiś programik, to cięcie jest konieczne - muzyczna audycja tego typu
          nie może trwać 35 min; nawet proponowane 45 to jakby mało. W końcu jak
          kompromis, to kompromis. Pisząc to, co wyżej, nie miałem na myśli, że tak
          wyglądałaby "Trójka moich marzeń", ale myśle, że radio o takim m/w kształcie
          mogłoby mieć w obecnych realiach jakiś sens.
    • tuhanka Radio towarzyszące już było! 28.07.03, 21:43
      Radio towarzyszące było już w roku 1991 - i to na bardzo dobrym poziomie. Czyli
      można. Oto przykładowy fragment ramówki Programu III (od godziny 9 do 16) - z
      lipca 1991 - czyli niemal dokładnie 12 lat temu:

      Poniedziałek, 22 lipca 1991

      Serwis Trójki nadawany o pełnych godzinach


      9.05-15.05 Słuchaj razem z nami (stereo)
      9.05 Program prowadzi Barbara Marcinik
      - Kilka słów o?
      - Blues w pigułce
      - Rozmowy Trójki
      10.05 Codziennie powieść w wydaniu dźwiękowym:
      Rabinfranath Tagore ?Rozbicie? (odc.9)
      - Folk w pigułce
      11.05 Program prowadzi Tomasz Beksiński
      12.05 W tonacji Trójki prowadzi Marek Wiernik
      13.05 Program prowadzi Krystyna Sikora
      - Dawid Morell ?Bractwo róży? (odc.7)
      - Powtórka z rozrywki ?Kocham pana, panie Sułku?
      - słuchowisko Jacka Janczarskiego
      14.10 Trochę swinga
      15.05 Wakacje na dwóch kółkach
      15.10 Brum (stereo)

      P.S. Pełna ramówka z jednego lipcowego tygodnia AD 1991 na stronie
      Stowarzyszenia 3/5/7 - 357.prv.pl - w dziale Audycje - Radio przed
      laty...
      • Gość: Lesiek Re: Radio towarzyszące już było! IP: 195.205.139.* 29.07.03, 10:49
        Och, Tuhanko, przecież poranno-przedpołudniowa ramówka Trójki z lat 1994-2000
        też była czymś w rodzaju "radia towarzyszącego". Takich pasm, jak "Każdy gra
        inaczej" czy Muzyczna Poczta Wiernika/Żądy/Niedźwieckiego po prostu świetnie
        się słuchało w tle: w pracy albo przy różnych czynnościach domowych. Bo
        wiadomo, że radio poranne musi się różnić od wieczornego - co nie znaczy, że
        nie może być przygotowane z gustem, nie może być różnorodne muzycznie i
        zawierać interesujących treści.
        • Gość: martka Re: Radio towarzyszące już było! IP: *.duna.pl 29.07.03, 11:09
          Tak, to jest właśnie różnica. Parę lat temu radio towarzyszące w ciągu dnia, z
          założenia mniej ambitne niż audycje wieczorne, było mimo wszystko na poziomie i
          jak napisał Lesiek, przygotowane z gustem. Ale popatrzcie też na nazwiska:
          Beksiński, Marcinik, Wiernik... to ludzie, którzy mieli coś do powiedzenia.
          A teraz? Szkoda gadać... Ja w ogóle nie wyobrażam sobie dobrego radia
          towarzyszącego bez osobowości radiowych. To jest właśnie jeden z problemów tego
          radia, młodzi niby są i to nawet nieźli, ale co z tego, że albo w porze dla
          nietoperzy, albo na zastępstwach. A w porze przed- czy popołudniowej produkują
          sie ludzie, którzy niewiele mają do powiedzenia.

          Choć z drugiej strony jeżeli dziennikarz ma za zadanie podczas dwu- czy
          trzygodzinnej audycji przeczytać listę piosenek, którą zagra mu komputer,
          namówić ludzi do startowania w sms-owych konkursach to taka audycja jest
          skazana na miałakość i bablanie niestety...
          • tuhanka Re: Radio towarzyszące już było! 29.07.03, 12:24
            Właśnie to chciałam wykazać. Radio towarzyszące w godzinach przedpołudniowych
            było jeszcze w czasach, gdy stacje komercyjne ledwo raczkowały, tylko było to
            radio towarzyszące na wysokim poziomie. Teraz jest radio denerwujące, a nie
            towarzyszące, a jego poziom jest katastrofalny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka