Dodaj do ulubionych

14. TOP wszech czasów

01.01.08, 19:56
zespół wszech czasów - Led Zeppelin - rządzi!
Obserwuj wątek
    • astat5577 Re: 14. TOP wszech czasów 01.01.08, 22:13
      Nie tylko 14:)
    • freerock Re: 14. TOP wszech czasów 01.01.08, 22:41
      Nie mogłem sie oderwać od radia... ale wynik mnie nie zaskoczył :) Pozdrawiam.
      • un1 Jaki 14.? 02.01.08, 12:41
        Tutaj
        www.zloteprzeboje.pl/#/sp_top2.xml
        napisane jest że PIERWSZY;-).
        • pradziad3 Re: Jaki 14.? 02.01.08, 13:13
          un1 napisał:

          > Tutaj
          > www.zloteprzeboje.pl/#/sp_top2.xml
          > napisane jest że PIERWSZY;-).

          bleeeee!!!
          • imagistyk Wróżenie z fusów 02.01.08, 15:18
            Czy na podstawie wyników Topu można wysnuć wnioski o wieku głosujących trójkowiczów ?
            Jestem o dwie generacje starszy od Theagaty i dla mnie zespołem wszechczasów jest The Beatles.
            • theagata Re: Wróżenie z fusów 02.01.08, 20:23
              imagistyk napisał:
              > Jestem o dwie generacje starszy od Theagaty i dla mnie zespołem
              > wszechczasów jest The Beatles.

              nie wyobrażam sobie żeby z wiekiem zmieniło mi się
              np. w stronę The Beatles

              btw.
              ile to jest generacja, bo chcę wiedzieć jak bardzo mam się poczuć
              połechtana he he
              • imagistyk Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 12:23
                Jeżeli Theagata jest nickiem dziewczyny, którą Piotr Kaczkowski przepytywał na okoliczność tańca ze Stingiem, to generacja wynosi ze 20 lat.
                airborell !
                YES !!!!!!
                King Crimson !!!!!!!
                A co masz do komanda Pinka Fłojda czy Emersona z Lakiem i Palmerem ? Że o pięcioosobowym Genesisie nie wspomnę ?
                • nierozpoznawalny Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 13:22
                  Znam theagate tylko z głosu z nocnych duetów z Kosą i tez mogłbym zaryzykowac, ze dzielą nas podobne 20lat i iles tam generacji, ale to tylko statystyka i do takich wyjatkow jak ty, agatha czy, hue, hue, ja, ma sie to nijak.
                  Powinienem piać z zachwytu nad Beatlesami a jednak wole Zeppelinow, znam 15-latka ktory tez ich woli (i inne "dziwolągi" jak Crimson, Tools czy Porcupine Tree) a piosenki Beatlesow... toleruje :)
                  Zapomnijcie o wieku, zapomnijcie o tym ile lat was dzieli - to zabobony! Muzyka przeciez łączy :D
                • airborell Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 15:28
                  W ELP zawsze za dużo dla mnie było popisów dla popisów, brakowało dyscypliny, no
                  i ani jedna ich płyta nie jest wielka od początku do końca. Genesis - chyba
                  osobiście wolę skład czteroosobowy :).

                  Z Pink Floyd mam najwięcej problemów. Lubię ich i doceniam, ale uznanie, jakim
                  się cieszą, jest zupełnie nieproporcjonalne do ich rzeczywistej klasy. Jeżeli
                  Floydzi mają 8 utworów w TWC '06, a inne wielkie zespoły rocka progresywnego lat
                  60 i 70 w sumie 2 (Epitaph i Whiter Shade of Pale) to jak dla mnie coś jest nie
                  tak. O doborze tych utworów też można by porozmawiać (Money? Another Brick in
                  the Wall? WYWH? High Hopes?).
                • theagata Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 22:13
                  1. nigdy nie tańczyłam ze Stingiem ;)
                  2.moje 3 zespoły wszech czasów:
                  Led Zeppelin, King Crimson, Pink Floyd epoki Syda Barretta

                  bez nich nie byłoby The Mars Volta!
              • airborell Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 15:31
                Może inaczej. Sam nie jestem jakimś wielkim fanem Beatlesów - ale mam
                świadomość, że bez nich pewnie nie byłoby ani Zeppelinów, ani Floydów, ani tej
                całej rewolucji w muzyce, która nastąpiła pod koniec lat 60. Albo jeśli by była,
                to wyglądałaby zupełnie inaczej. Oni byli pionierami, oni wskazali drogę.
                Wszystkim.
                • astat5577 Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 15:54
                  hm, powiem prawie to samo co airborell, ale jakby z innej strony.
                  Mam tych swoich małolatów grających mi w garażu głównie covery i
                  Quinnów. Cały czas im powtarzam, że to oni muszą zmienić świat a nie
                  powielać. Tak jak Beatlesi.
                • imagistyk Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 19:45
                  airborell!
                  Moim zdaniem Pink Floyd po nagraniu"Dark Side..." w szybkim tempie stoczył się po równi pochyłej. "The Wall" jest osobistym rozliczeniem Watersa przede wszystkim z dzieciństwem ,a pózniej było juz tylko dno: efektowne,ale beznadziejne w porównaniu choćby z "Umma Gumma" . Szczerze się cieszę,że Gilmour nie chce reaktywować starej firmy i jest szczęśliwy grając to na, co ma ochotę.
                  Genesis zaś skończył się definitywnie na "Duke'u". Póżniej był już tylko Phil Collins Dysko Polo Band. Dużo kasy i hałasu, ale nic do słuchania.
                  Od Beatlesów wszystko się zaczęło i najbardziej cenię w nich skalę rozwoju artystycznego i przesłanie wypowiedziane przez Paula na koniec "Anthology" : 'All You Need Is LOVE!!!!!!!! "
                  Byłem ciekaw wieku głosujących trójkowiczów, gdyz przypomniał mi się jakiś tam ranking wszechczasów, gdzie najwięcej gwiazdek otrzymały albumy narane w latach 60-tych ubiegłego wieku. Okazało się, że dla redaktorów tego rankingu świat zatrzymał się w miejscu w tamtych latach.
                  • airborell Re: Wróżenie z fusów 03.01.08, 21:19
                    >> Moim zdaniem Pink Floyd po nagraniu"Dark Side..." w szybkim tempie stoczył
                    się po równi pochyłej.

                    Ja już "Ciemnej strony" nie potrafię słuchać. Ale to pewnie dlatego, że tak
                    strasznie ograna. Poza tym jestem zagorzałym watersowcem.
        • astat5577 Re: Jaki 14.? 02.01.08, 16:42
          unie pierwszy, już wiem, dlaczego tak lubię krakusów:)))
        • theagata Re: Jaki 14.? 02.01.08, 20:15
          un1 napisał:

          > Tutaj
          > www.zloteprzeboje.pl/#/sp_top2.xml
          > napisane jest że PIERWSZY;-).

          ja nie wierzę p. Niedźwieckiemu, bo na 12. był "Kashmir" ;)
    • boruta_wwa Re: 14. TOP wszech czasów 02.01.08, 19:48
      miło się słuchało ale w porównaniu z zeszły rokiem i prowadzącym M.
      Niedźwedzkim to marnie wypadło :(

      dodam jeszcze tylko od siebie, że dla mnie zespołem wszechczasów
      jest Pink Floyd, oczywiście z R. Watersem..
      b.
      • airborell Re: 14. TOP wszech czasów 02.01.08, 20:29
        W zeszłym roku prowadził jakiś M.Niedźwiedzki? Bo ja nie znam takiego.

        I czy w ogóle w tegorocznym zestawieniu były jakieś nowe (w sensie - takie,
        których nie było w zeszłym roku) utwory?

        (Dla mnie zespołami wszech czasów są Yes, King Crimson i Van der Graaf
        Generator. Znów się ich nie doczekałem).
        • jarka63 Re: 14. TOP wszech czasów 03.01.08, 17:13
          Wydaje mi się, że głosuje się ciągle na ten sam zestaw utworów,i
          dlatego nie słucham Topu, bo jest po prostu nudny.Choć w zeszłym
          roku miło było dowiedzieć się, przy jakim utworze pierwszy raz
          całował się Piotr Metz.
          • airborell Re: 14. TOP wszech czasów 03.01.08, 19:02
            Ditto. Chociaż ja i tak słucham :).
          • nierozpoznawalny Re: 14. TOP wszech czasów 04.01.08, 08:56
            jarka63 napisała:
            > ..... Choć w zeszłym
            > roku miło było dowiedzieć się, przy jakim utworze pierwszy raz
            > całował się Piotr Metz.

            No cóż - różne bywają zboczenia, te jest raczej niegroźne :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka