Dodaj do ulubionych

CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE......

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.01, 12:04
mam nadzieje ze uda nam sie wspolnie stworzyc definicje, a przynajmniej
okreslic czym zajmuje sie sztuka XXI wieku......
madlen
Obserwuj wątek
    • jorgus Re: CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... 24.12.01, 01:38
      Sztuka zajmuje się tak wieloma rzeczami i jest w tej chwili tak powszechna, że
      nie uda znaleźć się wspólnego mianownika dla działań milionowej rzeszy
      artystów, usiłujących utrzymać się na powierzchni życia dzięki pracy swoich
      rąk. Pytanie wydaje mi się tak nieprecyzyjne, że trudno będzie uzyskać jakąś
      sensowną wypowiedź. Gdybyś zadał lepsze pytanie, chętnie potrudzę się, żeby
      wymyśleć coś mądrego. Dzięki jednak za podjęcie wątku, bo już rzygać się chce
      na te wszystkie antyżydowskie harce. Pozdrawiam.
      • madlen_hel Re: CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... 25.12.01, 12:51
        Może pytanie jest troche ogólne, ale powinnismy starac sie na nie odpowiedziec.
        Moglibyscie rozdzielic te dzialy sztuki XXI wieku , ktore wydaja sie
        bezuzyteczne........a moze waszym zdaniem nic sie moze uzyskac miana sztuki
        przez duze S? A jezeli ktos uwaza wszystkie wspoczesne dziela sa warte niech
        tez sie wypowie.......
        • jorgus Re: CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... 25.12.01, 23:30
          Ze sztuką jest troche tak jak z ewolucją. Jest wielowątkowa. Mutacje genetyczne
          powoduja powstawanie najdziwniejszych istot, które potem w kontakcie z
          nieprzyjazną przyrodą przeżywają lub nie. I w ten sposób wzmacniane są lub
          odrzucane poszczególne zmiany w genotypach. W sztuce również powstaje wiele
          dzieł, które albo idą z prądem - są tradycyjne w formie, albo "prowokują".
          Celem obu tych działań jest jedno - powielenie. Artyści chcą być powielani,
          chcą być wzorcem. Stosują przy tym najrozmaitsze strategie. Natomiast, prawdę
          mówiąc mają względnie niewielki wpływ na to, czy będą powielani. O tym decyduje
          przypadek, moda, w niewielkim stopniu talent, czy artyzm. Czasami się zdarza,
          że artysta zostaje po latach odkryty, myślimy wtedy, Boże, taki wspaniały
          artysta, wyprzedził swój czas. Nie, on po prostu nie trafił w swój czas.
          I tu ewolucja różni się od sztuki. W sztuce, która jest zapisana na trwałych
          nośnikach informacji - papier, płótno obrazu czy partytura jest możliwy powrót
          po latach. W ewolucji jest to niestety niemożliwe. Nieudany eskperyment
          ewolucyjny kończy się śmiercią.
          Jeżeli chodzi o te odrzucone dzieła, to nie podejmuję się o nich sądzić.
          Uważam, że generalizowanie, szeregowanie, itp. ma niewieliki sens. Jeżeli
          chodzi o sztukę, najsensowniejsze, co można powiedzieć o niej wynika z naszego
          osobistego doświadczenia obcowania z nią.Znałem wielu artystów, którzy, gdy
          widzieli coś interesującego mruczyli pod nosem -"To jest ładne, oj, ładne" I w
          gruncie rzeczy to jest najsensowniejsze, co można powiedzieć o dziele
          sztuki.Przekonywanie innych, że jakieś dzieło sztuki jest wartościowe, jest jak
          udowadnianie komuś, kto tego nie cierpi, że najsmaczniejszy jest kisiel
          żurawinowy Po tym, co powiedziałem jasne jest chyba jaki mam stosunek do tych
          wszystkich jałowych rozważań historyków sztuki.
          Pozdrawiam świątecznie.
          • Gość: Jerzy M. Co to jest SZTUKA IP: *.elnk.dsl.gtei.net 27.12.01, 22:20
            Fascynujace pytanie ktorego nie mozna zawezac do "wspolczesna" (bo ten ostatni
            przymiotnik jest juz dostatecznie nieprecyzyjny).

            Probowano juz wiele definicji i prowadzono setki dyskusji ktore nie daly zadnej
            sensownej odpowiedzi. W polowie 20tego wieku ktos wymyslil ze sztuka jest
            wszystko co jest tworem artysty. Pomijajac fakt ze jest to czysta tautologia
            (bo artysta jest ten kto tworzy sztuke) doprowadzilo to do takich dziwactw jak
            slynna historia gdy artysta (?) zrobil kupe do sloja a museum we Frankfurcie
            (chyba, w kazdym razie w Niemczech w latach 80tych) to wystawialo.

            Poniewaz jestem kolekcjonerem i spedzilem wiele (uroczych) godzin dyskutujac
            ten problem w gronie mojej rodziny i przjaciol artystow (wg mojej oceny)
            napisze dluzszy essej na ten temat i umieszcze na tym forum. Oczywiscie nikt
            sie ze mna nie zgodzi (i slusznie) ale moze to sprowokowac dalsza ciekawa
            wymiane pogladow.

            Pozdrawiam wszystkich ktorzy interesuja sie sztuka, cokolwiek rozumiejac pod ta
            nazwa. I szczesliwego Nowego Roku.
            • Gość: basia Re: Co to jest SZTUKA IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 00:39
              a co powiesz na stwierdzenie ze sztuka jest poszukiwaniem prawdy
              chce zebys na to spojrzal (pewnie tak zrobisz) przez pryzmat cezanne'a

              jezeli chodzi o te wspolczesna takze nie wiem do czego sie odniesc
          • Gość: erwas Re: CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... IP: 12.96.204.* 12.01.02, 07:16
            jorgus napisał(a):

            > Ze sztuką jest troche tak jak z ewolucją. Jest wielowątkowa.

            no i wszystkie watki naszej swiadomosci sa wyrazalne w sztuce. jezeli chodzi o
            objektywne ocenianie tych "wyrazen", idealnie powinnismy zajac stanowisko po za
            przypadkowym momentem w ewolucji.

            erwas

            Mutacje genetyczne
            >
            > powoduja powstawanie najdziwniejszych istot, które potem w kontakcie z
            > nieprzyjazną przyrodą przeżywają lub nie. I w ten sposób wzmacniane są lub
            > odrzucane poszczególne zmiany w genotypach. W sztuce również powstaje wiele
            > dzieł, które albo idą z prądem - są tradycyjne w formie, albo "prowokują".
            > Celem obu tych działań jest jedno - powielenie. Artyści chcą być powielani,
            > chcą być wzorcem. Stosują przy tym najrozmaitsze strategie. Natomiast, prawdę
            > mówiąc mają względnie niewielki wpływ na to, czy będą powielani. O tym decyduje
            >
            > przypadek, moda, w niewielkim stopniu talent, czy artyzm. Czasami się zdarza,
            > że artysta zostaje po latach odkryty, myślimy wtedy, Boże, taki wspaniały
            > artysta, wyprzedził swój czas. Nie, on po prostu nie trafił w swój czas.
            > I tu ewolucja różni się od sztuki. W sztuce, która jest zapisana na trwałych
            > nośnikach informacji - papier, płótno obrazu czy partytura jest możliwy powrót
            > po latach. W ewolucji jest to niestety niemożliwe. Nieudany eskperyment
            > ewolucyjny kończy się śmiercią.
            > Jeżeli chodzi o te odrzucone dzieła, to nie podejmuję się o nich sądzić.
            > Uważam, że generalizowanie, szeregowanie, itp. ma niewieliki sens. Jeżeli
            > chodzi o sztukę, najsensowniejsze, co można powiedzieć o niej wynika z naszego
            > osobistego doświadczenia obcowania z nią.Znałem wielu artystów, którzy, gdy
            > widzieli coś interesującego mruczyli pod nosem -"To jest ładne, oj, ładne" I w
            > gruncie rzeczy to jest najsensowniejsze, co można powiedzieć o dziele
            > sztuki.Przekonywanie innych, że jakieś dzieło sztuki jest wartościowe, jest jak
            >
            > udowadnianie komuś, kto tego nie cierpi, że najsmaczniejszy jest kisiel
            > żurawinowy Po tym, co powiedziałem jasne jest chyba jaki mam stosunek do tych
            > wszystkich jałowych rozważań historyków sztuki.
            > Pozdrawiam świątecznie.

        • Gość: basia Re: CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.02, 00:45
          madlen_hel napisał(a):

          > Może pytanie jest troche ogólne, ale powinnismy starac sie na nie odpowiedziec.
          > Moglibyscie rozdzielic te dzialy sztuki XXI wieku , ktore wydaja sie
          > bezuzyteczne........

          a kto oceni ktore sa bezuzyteczne
          nie ma bezuzytecznej sztuki!
          wowczas nie jest to sztuka
          nie wolno tego robic
          myslisz ze ludzie wspolczesni takim artystom jak picasso dali schwiters nie
          uznawali ich sztuki za bezuzyteczna?

          a moze waszym zdaniem nic sie moze uzyskac miana sztuki
          > przez duze S? A jezeli ktos uwaza wszystkie wspoczesne dziela sa warte niech
          > tez sie wypowie.......

          nie wiem co rozumiesz przez wspolczesna sztuke
          musisz zadac jakies precyzyjne pytanie
          np. czy performance jest sztuka przez duze S
          • Gość: stern Re: CZY SZTYKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.01.02, 09:54
            Gość portalu: basia napisał(a):

            > musisz zadac jakies precyzyjne pytanie
            > np. czy performance jest sztuka przez duze S

            a czy Kozyra jest artystką?
            • stern_de Re: CZY SZTKA WSPÓŁCZESNA JEST SZTUKA?-OPINIE...... 07.01.02, 11:39
              Gość portalu: stern napisał(a):

              > a czy Kozyra jest artystką?

              brak odpowiedzi oznacza "tak", "nie" czy "szkoda gadać"? :-)
            • Gość: Carmina Kim jest Kozyra? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 17:21
              Gość portalu: stern napisał(a):

              > Gość portalu: basia napisał(a):
              >
              > > musisz zadac jakies precyzyjne pytanie
              > > np. czy performance jest sztuka przez duze S
              >
              > a czy Kozyra jest artystką?

              Chyba nie artystka. Jest prowokatorka. Bulwersuje. Ale sztuka trzyma sie od niej
              z daleka.
              • Gość: g Re: Kim jest Kozyra? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 12.01.02, 23:10
                idiotką
              • Gość: erwas Re: Kim jest Kozyra? IP: 12.96.204.* 13.01.02, 00:37
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Gość portalu: stern napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: basia napisał(a):
                > >
                > > > musisz zadac jakies precyzyjne pytanie
                > > > np. czy performance jest sztuka przez duze S
                > >
                > > a czy Kozyra jest artystką?
                >
                > Chyba nie artystka. Jest prowokatorka.

                to jest definicja artys(tki/ty)? --> taka osoba, ktora nie prowokuje?
                cale pokolenia nie mogly pojac iluzji przestrzenno-perspektywicznych stworzonych
                przez takich znanych idiotow jak Giotto, Uccello i innych bulwersujacych
                prowokatorow Odrodzenia. pierwszy zgrabny bizon na scianie jaskinii na pewno
                wzbudzal oburzenie.
                skad ten gniew do Kozyry? wiem ze jej formy sa niekonwencjonalne i ze nie
                prezentuje sie bardzo imponujaco jako osoba. jednak wielu artystow przekornie
                wymysla coraz inne formy wyrazania sie i wielu artystow sa osobami nie do
                zniesienia.
                to chyba cos glebszego i mniej przemyslanego. wplyw prasy? opinia publiczna,
                instynkt stadny?
                "(...) inni z rokazu, dla mody, idac w stadzie - inni z tchorzostwa przed opinia"
                (Zeromski)

                erwas


                • jorgus Re: Kim jest Kozyra? 13.01.02, 23:35
                  Czy prowokacja może być skalowana? Czy można powiedzieć: taka sobie prowokacja,
                  a ta całkiem niezła, ta natomiast wydaje mi się mało prowokacyjna, proszę sobie
                  wyobrazić, że zupełnie mnie nie bulwersuje? Wydaje mi się, że we współczesnej
                  tzw. sztuce zbyt małą wagę przykłada się do warsztatu. Przecież niechęć
                  większości społeczeństwa, które wogóle nie kupuje tych "prowokacji" wynika
                  stąd, że myślą oni sobie, patrząc na te wypociny: "Mój Boże, przecież ja bym
                  tak też zrobi. Wielkie mycyje!" Artyści współcześni rzadko są mistrzami w
                  swoim fachu, robią "tak sobie" nadrabiając braki warsztatowe hucbą i zadymą,
                  A efekt jest taki, że przeciętnie inteligentny widz momentalnie to podskórnie
                  zauważa i traci cały szacunek do artysty i jego "sztuki".
                  • mram prowokacja ? 14.01.02, 05:54
                    Prowokacja jako środek że tak rzeknę
                    wyrazu
                    dopuszczalna była i jest
                    oceniamy i widzimy wartośc jej po
                    owocach przecież, nie po wstępie efekciarskim
                    tu najczęściej przykrość duża
                    bo wstęp ten a i owszem pierwszorzędny
                    reszta szkoda gadać...
                    a opinia większości tak zwanej
                    bardzo ważna jest i jako taka
                    pod uwagę brać być powinna
                    socjologów chyba...

                    Czy Kozyry żal nam tutaj
                    panie Yorgus
                    mnie ona nie wzrusza, nawet jak 129 raz napiszą
                    że powinna wzruszać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka