Dodaj do ulubionych

Jak ustrzec się przed chłamowatymi filmami?

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 12:14
Ktore czesto bazują na chorobie psychicznej bohatera lub też reżysera. Oto
kilka przykladów, ktore wyjątkowo popsuly mi ostatnio humor:

"Crash"
"Pi"
"Zywot Mateusza"
"Kaspar Hauser"
kilka kompletnych klap z Renee Zellweger, np Jubilerka oraz ten ze
sklapowaniem (niby komedia - nie pamietam tytulu)

A oto przyklady filmow dobrych:
"Czlowiek, ktorego nie bylo"
"Zezowate szczęście"
"Eroica"
"Sanatorium pod klepsydrą"
Wiekszośc Bondów


S.S.




































Obserwuj wątek
    • Gość: supreme Re: Jak ustrzec się przed chłamowatymi filmami? IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 14:03
      Pi jest dobrym filmem, chociaz mozna mu wiele zarzucac-fakt. Powinines byc
      bardziej komunikatywny, bo wyliczanki 'co mi sie ostatnio podobalo a co nie' sa
      malo wartosciowe, ale zawsze sluza konfrontacji roznych zdan na temat filmow-to
      plus.
      • Gość: S. Stone Rzecz w tym, ze IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.03, 14:35
        ja nie akceptuje podejscia, w ktorym chory psychicznie (bohater Pi, Zywota
        Mateusza) staje sie osobą wartą analizy. Takich ciekawych indywiduów jest pelno
        w szpitalach psychiatrycznych i wystarczy minimum wiedzy rezysera/scenarzysty,
        aby zrozumieć, ze przebieg choroby psychicznej to nie jest ciekawy temat dla
        ludzi zyjacych w normalnej rzeczywistosci. Pi jest zwyklym gownem filmowym bez
        wzgledu na to ile dostalo nagrod. Crash ktory jest po stokroć wiekszym gownem
        tez dostal nagrode (chyba w Berlinie). To jest upadek kina, dno, syf, mogila.
        To nie jest zadna dziesiąta Muza - obecne kino jest jakąś tragiczną pomylką,
        ktora pretenduje do bycia sztuka. A propos Pi to idz i spytaj się
        jakiegokolwiek psychiatry jakie bylyby dalsze losy czlowieka, ktory
        postanowilby pomoc sobie wiertarką w zglebieniu tajemnic wlasnego mozgu. Albo
        co sądzi o kochaniu się z półzywymi i krawiącymi ofiarami wypadków
        samochodowych. To jest sztuka? To jest gówno smierdzace nie sztuka.

        Pozdrawiam

        S.S.



        • Gość: supreme Re: Rzecz w tym, ze IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 16:31
          Nie ma zamknietej definicji sztuki, a Pi jest filmem wybitnie artystycznym, a
          co najmniej awangardowym wsrod kina masowego! I coz to za rozroznienie czy film
          odwoluje sie do choroby psychicznej/manii/obsesji czy to np. zycia prostego
          fryzjera? Tworczosc Brunona S. tez prosta i klasyczna nazwana byc nie moze!
          wrecz przeciwnie! A argument: to jest guwno kojarzy mi sie z kiblem wystawionym
          kiedys w jednym z amerykanskich muzeow-wg.ekspertow to tez byla sztuka. Nie
          bede wspominac o kontrowersjach zwiazanych z pania Niez(s)nalska. Pi ma ogromna
          sile wyrazu, ekspresji, jest hipnotyzujacym filmem. To tyle mojej obrony ;-)
          • Gość: Lena NIE !!!!!!!!!!!!! IP: 80.48.96.* 31.08.03, 21:26
            Tylko nie Bondy !!!! Zastanawiałasię po 5-ciu minutach patrzenia /bo nie
            oglądania/ na taki film kto to ogląda....

            A więc o gustach się nie dyskutuje....
            • wh2 Re: NIE !!!!!!!!!!!!! 02.09.03, 17:36
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Tylko nie Bondy !!!! Zastanawiałasię po 5-ciu minutach patrzenia /bo nie
              > oglądania/ na taki film kto to ogląda....
              >
              > A więc o gustach się nie dyskutuje....


              bondy maja poprostu inna funkcje w kulturze niz np. kino wajdy
              • Gość: supreme Re: NIE !!!!!!!!!!!!! IP: *.legnica.sdi.tpnet.pl 02.09.03, 17:39
                a moze maja dysfunkcje kulturalna ;-)
                • wh2 Re: NIE !!!!!!!!!!!!! 03.09.03, 15:56
                  Gość portalu: supreme napisał(a):

                  > a moze maja dysfunkcje kulturalna ;-)

                  sama ( sam ) żeś jest dysfunkcja ! ;-)
    • wh2 Re: Jak ustrzec się przed chłamowatymi filmami? 02.09.03, 17:40
      Gość portalu: S. Stone napisał(a):

      > Ktore czesto bazują na chorobie psychicznej bohatera lub też reżysera. Oto
      > kilka przykladów, ktore wyjątkowo popsuly mi ostatnio humor:
      >
      > "Crash"
      > "Pi"
      > "Zywot Mateusza"
      > "Kaspar Hauser"
      > kilka kompletnych klap z Renee Zellweger, np Jubilerka oraz ten ze
      > sklapowaniem (niby komedia - nie pamietam tytulu)
      >
      > A oto przyklady filmow dobrych:
      > "Czlowiek, ktorego nie bylo"
      > "Zezowate szczęście"
      > "Eroica"
      > "Sanatorium pod klepsydrą"
      > Wiekszośc Bondów

      pytasz jak sie ustrzec wiec chcesz ich uniknac - po co w takim razie je
      ogladasz i jak sam piszesz psujesz sobie humor
      masz internet czytasz recenzje badz jesli nie chcesz sie sugerowac czyjac
      opinia jedynie krótkie "streszczenia"
      wiec gdzie lezy problem ?
      • Gość: S. Stone Mateusza i IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.09.03, 18:27
        Pi obejrzalem zachecony recenzjami. Coz mam powiedzieć, ze moim zdaniem autorzy
        tych recenzji byli kiepscy intelektualnie, ze pisali recenzję pod zamowienie,
        alno ze tak wielka dzieli mnie i ich przepasc w ocenie tych filmow?

        S.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka