Dodaj do ulubionych

program 1 polskiego radia - książka 12.08.2008

13.08.08, 13:53
witam, czy pamiętacie jaką książkę czytali wczoraj (około południa)
w programie 1 polskiego radia? to dla mnie ważne...
Obserwuj wątek
    • astat5577 Re: program 1 polskiego radia - książka 12.08.200 13.08.08, 17:34
      Około południa to chyba rewolwery niektórzy wyciągali?:)))
      Przykro mi magiczna królewno, ale nie umiem Ci pomóc, jedynki nie
      słucham, inne nawyki.
      • magiczna-krolewna Re: program 1 polskiego radia - książka 12.08.200 13.08.08, 18:26
        ja tak raz po raz słucham... szkoda, ze nie możesz mi pomóc :-(
        • mrzes Re: program 1 polskiego radia - książka 12.08.200 13.08.08, 20:39
          Ja też nie mogę ci pomóc z tych samych powodów, co astat5577. Nie słucham
          Jedynki i nie chcę słuchać. Tylko Trójka! Ale życzę powodzenia w poszukiwaniach. :-)
          • astat5577 do mrzesa 13.08.08, 21:19
            Uprzejmie proszę mrzesie ze mną się tu nie utożsamiać nijak.
            Albo nawet bardziej.
            Czy ja napisałam, czego słucham? Albo z jakich powodów?
            A może telewizji Trwam czy znaczy się radia Maryja?
            Utożsamiam się wyłącznie z neandertalskim na tym forum i koniec.
            Choć muzycznie niestety nie, no ale weź się dogadaj z perkusistą:)
            A Ty sobie miej swoje nawyki. O. Wolny kraj.
            • listen_radio do autorki 14.08.08, 09:09
              Witam magiczną królewnę! Cieszę się niezmiernie, że ktoś interesuje się książką
              czytaną w Programie 1, bo przeglądając to forum można ze smutkiem stwierdzić, że
              ludzie poza TrUjką i "super muzą" puszczaną w tym radiu niczym innym już się nie
              interesują. Książka, o którą pytasz, to Doris Lessing - "Ta trzecia". Czyta ją w
              tym tygodniu przed południem Grażyna Wolszczak. Pozdrawiam serdecznie!
              • kaa.lka Re: od autorki 14.08.08, 13:00
                ale tam zaraz super_muza..
                tez czytajo
                i bardziej_kulturalnie
                i jazzowo i filmowo
                iosobista odpowiedzialnosc za to co sie robi i mowi.


                ---
                nie bede mowic co jest gorsze w jedynce bo nie uchodzi, zwyczajnie
                nieuchodzi.

                wolna mysl wpisz sobie sam/a
                • astat5577 Re: od autorki 14.08.08, 13:26
                  Ładnie, że się przyznałeś:)
                  • astat5577 do kalki 14.08.08, 13:55
                    naprawdę serio się ucieszyłam.
                    Bo Wy musicie wreszcie zrozumieć, że nie ma barykady,
                    radiowcy/słuchacze. Jesteśmy dla siebie a nie przeciw sobie.
                    Kurcze, wiesz jak mnie boli kiedy z 5 lat temu wlazłam na Wasze
                    forum broniąc MN i usłyszałam 'kolejny misiaczek'. Policzek boli,
                    pamiętam do dziś, ale ja dalej tu walczę, choć to nie mój świat i
                    inaczej nie umiem. Ty też musisz. Wypieprzcie tych szefów, zróbcie
                    coś, ja więcej nie potrafię a nie mam czasu oflagować się ani
                    odwagi, żeby podpalić.
                    Jest źle i z tym źle trzeba walczyć, bo radio idzie w ludzi, to się
                    rozprzestrzenia na naród, zaraża toksycznie.
                    Nie wystarczy 'robić swoje', trzeba walczyć.
                    Już, już, idę po kawę:) I całkiem spokojnie:)
                    • kaa.lka Re: do kalki 14.08.08, 16:52
                      :)
                      w pierwszym odruchu cofnelam sie odczytujac. mialam wrazenie, ze
                      zwracasz sie do kogos innego. choc nomen omen w momencie pojelam, ze
                      wlasciwie rozumujac mialas do tego prawo:)
                      sprostuje: nie jestem mezczyzna, nigdy nie bylam choc zdaje sobie
                      sprawe ze wiele osob mnie podejrzewa i nie wierzy. przeciez nie
                      udowodnie bo to takie troche ghost story.taka jest siec.
                      prawde jednak powiadasz wspominajac o iscie faustowskim efekcie
                      zarazania toksynami, choc pewnie intencje jak w przypadku "mistrza"
                      byly dobre.
                      jedyne na co chcialabym zwrocic Ci uwage,to fakt, ze taki sam efekt
                      przynosi walka. np walka o pokoj:)
                      zatem, spokoju jednak.
                      ze swojej kalecznej strony moge zapewnic,ze sluchalam trojki nawet
                      wtedy kiedy trojka mnie nie sluchala.

                      bereni.ka
                      • magiczna-krolewna Re: do kalki 14.08.08, 20:09
                        hej! ja tylko pytałam o tytyuł książki... nie wiem, dlaczego taka
                        dyskusja się rozpętała ;-) DZIĘKUJĘ za podanie tytułu :-)
                        • mrzes Re: do kalki 17.08.08, 21:48
                          magiczna-krolewna napisała:

                          > hej! ja tylko pytałam o tytyuł książki... nie wiem, dlaczego taka
                          > dyskusja się rozpętała ;-)

                          To nie Twoja wina. Po prostu astat lubi pisać NIE NA TEMAT. To nie jest ani
                          pierwszy ani ostatni raz.
                          • astat5577 Re: do kalki 18.08.08, 12:11
                            No astat już taka jest.
                            Na koncercie Sigurowym można będzie mnie uwidzieć:) Mam bilety!!!!!
                            W ostatniej chwili, ale zawsze. To nie jest odnośnie tytułu książki,
                            to do minimaksowego grona, że nie będę siedzieć pod płotem:)
                            • astat5577 Re: do kalki 18.08.08, 16:39
                              I jeszcze jedno Wam powiem.
                              Pamiętam zebranie, znaczy u nas meeting to się nazywało, u Was
                              kolegium, siedzialam coraz bardziej osłupiała słuchając
                              zagranicznego szefa, który kazał mi wymagać od moich ludzi rzeczy
                              niemożliwych. Pozostali szefowie działów siedzieli cicho, ja nie
                              wytrzymałam i zapytałam, ludzie, jak każe nam się przebrać za żaby i
                              skakać to też to zrobimy?
                              Straciłam pracę. Ale szef też:)
                              A pozostali poukladali sobie życie zawodowe swoimi ścieżkami, nie są
                              żabami.
                              • kaa.lka Re: od kalki 19.08.08, 11:23
                                no bo ludzie to nie zaby.
                                nawet krolewny:)

                                pees
                                astat,
                                kazdy z nas mial kiedys meetregi,uwierz.jesli doswiadczenie
                                wyniesione z utraconej pracy uwazasz za wazne tylko dlatego, ze
                                uwalilas eks szefa, to nie masz czego wpisywac w swoje cv.ani tez
                                czego Ci gratulowac.
                                bylas po prostu nieskuteczna bo wytworzylas atmosfere gniewu we
                                wlasnej sprawie. no ale to sie nadaje raczej na forum <psychologia>.
                                jeszcze raz dzieki za uwage.
                                ka
                                • astat5577 Re: od kalki/do 19.08.08, 12:41
                                  Nie, nie o to mi chodzi i nie o atmosferę gniewu. To to samo co
                                  walka z komuną czy innym murem berlińskim. Przychodzi moment, kiedy
                                  mówi się nie.
                                  Dla każdego w innym momencie.
                                  • astat5577 Re: od kalki/do 20.08.08, 00:51
                                    I jeszcze jedno ka.alka, powinam kacczkowsko a nie publicznie, ale
                                    niech tam. Nie, nie o to chodzi, że 'uwaliłam szefa', obroniłam
                                    swoich ludzi przed absurdem. Taka była moja rola. I odpowiedzialność.
                                    A swoją drogą, bo jakoś radiowo muszę nawiązać, zawsze tak
                                    niezobowiązująco pytałam podczas rozmów kwalifikacyjnych 'a jakiego
                                    radia pan/pani słucha':)
                                    • kaa.lka Re: od kalki 20.08.08, 14:17
                                      astat,
                                      wyjasnilam juz dlaczego tak a nie inaczej widze pewne rzeczy.
                                      zrobilam to publicznie i serdecznie wszystkich radiofanow
                                      przepraszam za nie_radiowe przytyki.
                                      jesli masz ochote podyskutowac o swoich profesjon.alkach, zapraszam
                                      pod moj mail.badz jako rzeklam na forum psychologia.
                                      jeszcze raz pozdrawiam.
                                      kaa.lka
                                      • mrzes Re: od kalki 20.08.08, 15:29
                                        kaa.lka napisała:

                                        > serdecznie wszystkich radiofanow
                                        > przepraszam za nie_radiowe przytyki.

                                        Przeprosiny przyjęte. Pozdrowienia od radiofana.
                                        • astat5577 Re: od kalki 20.08.08, 15:58
                                          TO SĄ RADIOWE PRZYTYKI.
                                          A le już nie wiem jak inaczej, na własnym przykładzie wydawało mi
                                          się najprościej.
                                          Nie pójdę na forum psychologia, bo nie chodzę po forach, zależy mi
                                          na radiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka