Dodaj do ulubionych

Archipelag zdjęć

IP: *.trlabs.ualberta.ca 24.10.03, 20:15
W lewackiej francji, szwecji i wiekszosci krajow Europy Zach.
jest "cool" manifestowanie w t-shirtach z gwiazda, sierpem i
portretami che i innych lewicowych zbrodniarzy. A przeciez to to
samo co obnoszenie sie ze swastyka czy portretem hitlera. No
coz, takie sa rezultaty lewackiego nastawienia wiekszosci mediow
i propagandy rzadowej, ktora jest co prawda mniej nachalna niz
dzialania goebbelsa ale skutki ma takie same.

Mam nadzieje, ze takie ksiazki rusza nieco ten beton, zwlaszcza,
ze niedlugo pokolenie 68 zacznie wreszcie znikac ze sceny
politycznej i medialnej. Kiedy doczekamy sie podobnej publikacji
o Lao Gai ?
Obserwuj wątek
    • Gość: kr A co myslisz o prasie i CBC w Kanadzie? IP: *.arc.ab.ca 24.10.03, 20:38
      Nie wymieniles kraju, ktory przeciez znasz?
      • Gość: bart Do kr IP: *.trlabs.ualberta.ca 24.10.03, 20:43
        Gość portalu: kr napisał(a):

        > Nie wymieniles kraju, ktory przeciez znasz?

        W Kanadzie jestem dopiero od 4 miesiecy (przeprowadzka ze
        Szwecji), wiec nie wyrobilem sobie jeszcze opinii.

        A Ty jak uwazasz ?

        Pozdrowienia,

        bart
        • Gość: widz i czytelnik No to trafiles z deszczczu pod rynne IP: *.g-mt.bostream.se 24.10.03, 23:25
          Kanade czesto porównuje sie do Szwecji
          • Gość: bart Re: No to trafiles z deszczczu pod rynne IP: *.trlabs.ualberta.ca 24.10.03, 23:56
            Gość portalu: widz i czytelnik napisał(a):

            > Kanade czesto porównuje sie do Szwecji

            Na razie nie widze zbyt wielu podobienstw - mieszkam w Albercie,
            ktora jest dosyc konserwatywna. Duzo nizsze podatki, platne
            uczelnie, panstwowa sluzba zdrowia pokrywa tylko podstawowe
            rzeczy, reszta jest na podstawie prywatnych ubezpieczen. So far
            so good, chociaz przyznam ze nie mam jeszcze najlepszego
            rozeznania w miejscowej polityce. MVH

            bart
            • Gość: Bywszy Kanadski Niskie Podatkie w Albercie??? w Kanadzie???? IP: *.012-2012-73746f3.cust.bredbandsbolaget.se 25.10.03, 09:54
              Gość portalu: bart napisał(a):

              > Gość portalu: widz i czytelnik napisał(a):
              >
              > > Kanade czesto porównuje sie do Szwecji
              >
              > Na razie nie widze zbyt wielu podobienstw - mieszkam w
              Albercie,
              > ktora jest dosyc konserwatywna. Duzo nizsze podatki, platne
              > uczelnie, panstwowa sluzba zdrowia pokrywa tylko podstawowe
              > rzeczy, reszta jest na podstawie prywatnych ubezpieczen. So
              far
              > so good, chociaz przyznam ze nie mam jeszcze najlepszego
              > rozeznania w miejscowej polityce. MVH
              >
              > bart
              Drogi Bartku,
              Cztery miesiace w Edmontonie, gdzie ja spedzilem 20 lat przed
              wyjazdem do Szwecji, nie oznacza ze wiesz o czym mowisz. Alberta
              ma akurat NAJWYZSZE podatki w calej Kanadzie. Tyle, ze "dla
              zmyly" nie sa one placone bezposrednio z kieszeni podatnika.
              Jakze inaczej bylaby mozliwa albertanska sluzba zdrowia ktora
              nie pobiera oplaty za wizyte u lekarza (w Szwecji 140Skr/70Pln
              lub 220Skr/110Pln) a za ubezpieczenie zdrowotne liczy sobie
              jedynie Can $88/600Skr/300Pln miesiecznie za CALA rodzine? W
              Szwecji za ubezpieczenie placi sie okolo 15% swojego dochodu.
              Tym bardziej, ze w Albercie jej KONSERWATYWNI mieszkancy nie
              placa rowniez zadnego GST/VAT/MOMS (tzn. inaczej niz w innych
              prowincjach Kanady placa jedynie VAT federalny). Tym bardziej
              jesli sie wie, ze w Kanadzie calkowity koszt opieki lekarskiej
              na jednego mieszkanca to ponad Can$180000/rocznie!!! Z czego
              utrzymuje sie dosc spora administracja prowincjonalna dwu
              milionowej ludnosci na ogromnym obszarze dwa razy wiekszym od
              Szwecji, z czego buduje sie chociazby drogi, jesli pamietac ze
              albertanski podatek dochodowy to mniej niz 5% od dochodow?
              Wystarczy przeciez porownac wydatki z dochodami czyli podatkami,
              zeby zrozumiec, ze istnieje gigantyczna dziura, ktorej nie
              pokrylyby ani 50 procentowe podatki ani 25 procentowy VAT!!!.
              Oczywiscie do tej dziury czesciowo doklada administracja
              federalna (rzad federalny pokrywa 50% opieki lekarskiej).
              Tajemnica ogromnej reszty to.... surowce naturalne. Oprocz
              podatkow, firmy wydobywajace rope naftowa (ktorej w Albercie jak
              Arabii Saudyjskiej skolko ugodno) placa ogromne oplaty
              licencyjne, o ktorych nie mowi sie glosno w Albercie, tak jak w
              Europie nie mowi sie glosno o GULAGu. Pozostale czesci Kanady
              tez nie moga narzekac na brak drzewa w lesie, zlota, etc.etc.
              Ten system wyjasnia i roznice w stosunku do Szwecji, ktora ma
              podobny PRZECIETNY poziom zycia (czyli brak ubostwa) i niskie
              podobne do amerykanskich podatki (bez obecnosci amerykanskiej
              nedzy). Mimo tego na swiecie jakos nie slychac ani o
              kanadyjskich Fordach ani o kanadyjskich Ericssonach, IKEA, etc
              etc. Kanadyjczycy ze swoja konserwatywna retoryka (w gebie to
              oni sa tak silni jak Amerykanie) poza granicami swojego kraju, a
              juz szczegolnie w Europie sa kompletnie bezradni i nie daja
              sobie nigdy rady z silna konkurencja. A to podatki za wysokie, a
              to biurokracja zbyt wielka, a to zbyt wielkie przywileje
              spoleczne a to zbyt silne zwiazki zawodowe. Ciekawe, ze
              jednoczesnie Amerykanie w tych samych warunkach wykupili ponad
              polowe Europy i dalej wala ze swoimi pieniedzmi. Konserwatywny
              kanadyjski socjalizm z niskimi podatkami, finansowany tym co sie
              wyniesie z lasu, to kolonialny system zapoczatkowany przez
              Anglikow, ktory odnosi sukcesy dzieki zaludnieniu 2 ludzi na
              kilometr kwadratowy, a nie dzieki swojej poprawnosci
              ideologicznej lub wydajnosci gospodarczej.
              Pytanie: Czym wobec tego Kanada goruje nad Szwecja? Odpowiedz
              bywalcy: Wspanialym chinskim jedzeniem, ktorego w Kanadzie
              pelno. W Szwecji tez sa chinskie restauracje ale odradzam..
              Pozdrowko z pieknego Sztokholmu
              • Gość: bart Re: Niskie Podatkie w Albercie??? w Kanadzie???? IP: *.trlabs.ualberta.ca 25.10.03, 23:03
                Drogi Bywszy Kanadski!

                Sorry, ale masz chyba problemy z logika albo definicja podatkow.
                Szwecja ma najwyzsze podatki na swiecie liczone w procentach BNP
                (mozesz sobie sprawdzic dane za 2002), wiec logicznie rzecz
                biorac podatki kanadyjskie musze byc nizsze (choc sa oczywiscie
                kraje o nizszych).

                W Szwecji placilem niemal 40% podatkow od dochodow plus 25%
                MOMS/VAT plus 200SEK za wizyte u lekarza (i 30% podatku od
                zyskow kapitalowych). Tutaj place okolo 25% plus 88CAD
                ubezpieczenia plus max 7%GST za podobna pensje. Moja uwaga
                dotyczyla podatkow od osob prywatnych, zreszta sam widze ile
                mialem pieniedzy w Gbg a ile w Edmonton i nie potrzebuje pouczen
                od kogos kto tu mieszkal 20 lat.

                > Arabii Saudyjskiej skolko ugodno) placa ogromne oplaty
                > licencyjne, o ktorych nie mowi sie glosno w Albercie, tak jak
                > w Europie nie mowi sie glosno o GULAGu.

                Duh ! Ale porownanie - oplaty licencyjne i holocaust Rosjan,
                czlowieku, czy ty zes sie z ksiezyca urwal ? Jak mozna
                porywnywac cos takiego ?

                > Ten system wyjasnia i roznice w stosunku do Szwecji, ktora ma
                > podobny PRZECIETNY poziom zycia (czyli brak ubostwa) i niskie
                > podobne do amerykanskich podatki (bez obecnosci amerykanskiej
                > nedzy).

                Szwecja ma podobne do USA niskie podatki ? DUHHH ! 52% versus
                18% BNP, sorry, ale nie lapie takiej logiki.

                >a juz szczegolnie w Europie sa kompletnie bezradni i nie daja
                > sobie nigdy rady z silna konkurencja. A to podatki za wysokie,

                Pieprzysz jak pobity. Sprawdz sobie lepiej kim jest np. Kerri
                Molinaro. "Nigdy" sobie nie daja rady, bo ty znasz wszystkich
                Kanadyjczykow w Europie, nie ?

                > polowe Europy i dalej wala ze swoimi pieniedzmi. Konserwatywny
                > kanadyjski socjalizm z niskimi podatkami, finansowany tym co
                sie
                > wyniesie z lasu, to kolonialny system zapoczatkowany przez
                > Anglikow, ktory odnosi sukcesy dzieki zaludnieniu 2 ludzi na
                > kilometr kwadratowy, a nie dzieki swojej poprawnosci
                > ideologicznej lub wydajnosci gospodarczej.

                A Szwecja i Finlandia maja rowniez niskie zageszczenie, kupe
                lasow i za to kurewskie podatki. Nawet jezeli poziom zycia jest
                porownywalny to ja wole placic mniej w Kanadzie.

                > Pytanie: Czym wobec tego Kanada goruje nad Szwecja? Odpowiedz
                > bywalcy: Wspanialym chinskim jedzeniem, ktorego w Kanadzie
                > pelno. W Szwecji tez sa chinskie restauracje ale odradzam..
                > Pozdrowko z pieknego Sztokholmu

                Jag antar att du har rest i hela Sverige och testat alla
                restauranger, eller hur ? Det aer alltid spaennande att traeffa
                folk som vet saa mycket och vill paapeka det foer de andra.

                W kazdym razie dzieki za odpowiedz na temat archipelagu Gulag.
                • Gość: Bywszy Kanadski Re: Niskie Podatkie w Albercie??? w Kanadzie???? IP: *.012-2012-73746f3.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.03, 10:21
                  Drogi Bartku,
                  Strasznie sie ciesze, ze z wlasnego dochodu placisz o wiele
                  mniejsze podatki w Kanadzie niz w Szwecji. Zreszta to dokladnie
                  tak jak to i ja sam pisalem w moim poscie. Istotnie, wlasnie z
                  tego powodu, ze wiekszosc albertanskich (kanadyjskich)
                  podatnikow "placi" male podatki a jednoczesnie ma spore, pod
                  wieloma wzgledami lepsze niz w Szwecji) przywileje spoleczne, to
                  wydaje im sie, ze tak wlasnie wyglada "prawdziwy" kapitalizm.
                  Zapominaja jednak zupelnie o dodatkowych funduszach "z lasu",
                  ktory umozliwia polityke podatkowa, ktora bylaby niemozliwa ani
                  w USA ani w Szwecji. Te dwa ostatnie kraje laczy wlasnie to, ze
                  to obywatele, a nie "las" (albo w przypadku Alberty ropa)
                  pokrywaja wydatki publiczne. USA wybraly polityke niskich
                  podatkow, Szwecja polityke wysokich, ale w obu wypadkach
                  obywatele dobrze wiedza za co placa. Niestety zupelnie pominales
                  moj przyklad dotyczacy ubezpieczenia na zdrowie. Jak to mozliwe,
                  ze Alberta Health (dla niewtajemniczonych to tamtejszy NFZ)
                  pobiera jedynie CAN$88/mies za ubezpieczenie rodziny o dowolnej
                  ilosci czlonkow, podczas gdy wydatki medyczne na jednego
                  kanadyjczyka przekraczaja CAN$18000/rocznie? Zwlaszcza wtedy gdy
                  np. emeryci sa w ogole zwolnieni ze wszelkich oplat? Naturalnie
                  nie chodzi mi wcale ani o pochwale Szwecji, ani USA (od strony
                  podatkowej), ale o mowienie o konserwatywnosci Kanady/Alberty w
                  sytuacji gdy mamy do czynienia z najwiekszym
                  krajem "socjalistycznym". Jezeli jeszcze nie slyszales o TAX
                  FREEDOM DAY, ani o kanadyjskim Fraser Institute z Vancouver to
                  radze ci poczytac ich materialy, a dowiesz sie bardzo wiele
                  ciekawych rzeczy na temat rzekomo niskich podatkow jakie masz
                  przyjemnosc placic. Wiekszosc twoich kolegow z UofA z pewnoscia
                  o nim bardzo dobrze wie. Coz, Sztokholm to nie Edmonton, nie ma
                  tu tylu wspanialych chinskich restauracji, za ktorymi na prawde
                  tesknie.
                  A w sprawie stosunku Kanady i Ameryki do Gulagu.... Przy pewnej
                  wizycie w ogromnej bibliotece UofT, czyli najbardziej
                  prestizowej uczelni kraju, z niemalym zdziwieniem dowiedzialem
                  sie, ze do 1965 roku wszystkie ksiazki z tkz. Europy Wschodniej,
                  katalogowane byly pod.... Rosja, USSR. Potem dowiedzialem sie,
                  ze to nie wyjatek, ale regula w calej Ameryce Pln. Nasze
                  odzyskanie niepodleglosci w 1918 roku to dla nich aberacja
                  historyczna, cos jakby rewolta poludniowych stanow w 19 wieku.
                  Poniewaz w Kanadzie jest duzo emigracji z Europy Wschodniej
                  wobec tego nie wyraza sie partnerskiego poparcia dla Rosji
                  glosno i na codzien. Ale w bibliotece UofA, w katalogu gdzie nie
                  docieraja ani Polacy, ani Ukraincy, panuje zupelnie inne
                  nastawienie.
                  • Gość: bart Re: Niskie Podatkie w Albercie??? w Kanadzie???? IP: *.trlabs.ualberta.ca 26.10.03, 21:00
                    Drogi BK,

                    > Zapominaja jednak zupelnie o dodatkowych funduszach "z lasu",
                    > ktory umozliwia polityke podatkowa, ktora bylaby niemozliwa

                    Zgadza sie, ale wytlumacz mi jeszcze raz jak fundusze z lasu i
                    ropy przekladaja sie na podatek ? Dyskusja byla na temat
                    podatkow, ktore sa nizsze w Albercie niz w Szwecji. To ze
                    dodatkowe fundusze na ochrone zdrowia ida z ropy nie jest
                    kwestia polityki fiskalnej (przynajmniej nie bezposrednio).

                    > podatkowej), ale o mowienie o konserwatywnosci Kanady/Albertyw
                    > sytuacji gdy mamy do czynienia z najwiekszym
                    > krajem "socjalistycznym".

                    Wszystko jest wzgledne i z pewnoscia znajdzie sie miejsce
                    bardziej konserwatywne. Ja porownuje Szwecje z Alberta i wybacz,
                    ale jezeli nie widzisz roznicy to chyba nie znasz Szwecji.
                    Przyklady: podatek progresywny, system edukacyjny, malzenstwa
                    homoseksualne itp. Jezeli nazywasz Kanade krajem
                    socjalistycznym bo pokrywa niskie podatki wplywami z surowcow
                    naturalnych to zyczylbym sobie wiecej takich krajow (np.
                    Norwegia).

                    > Jezeli jeszcze nie slyszales o TAX
                    > FREEDOM DAY, ani o kanadyjskim Fraser Institute z Vancouver to
                    > radze ci poczytac ich materialy, a dowiesz sie bardzo wiele
                    > ciekawych rzeczy na temat rzekomo niskich podatkow jakie masz
                    > przyjemnosc placic. Wiekszosc twoich kolegow z UofA z

                    Ok, dam ci rade, skoro przeniosles sie do Szwecji. W tym kraju
                    nie lubi sie zbytnio pouczania w tonie powyzszej wypowiedzi.
                    Takich ludzi nazywa sie oeversittare albo z niemiecka
                    besserwiesser. To tak na przyszlosc, a teraz do TFD, w Albercie
                    przypada on dla mnie June 24, w Szwecji gdzies w sierpniu (w
                    Kanadzie najpozniej w Quebec chyba 8 sierpnia). No wiec czego
                    sie mam ciekawego dowiedziec, ze place mniej tu niz w Szwecji ?
                    A to ze sa kraje o nizszych podatkach wiem doskonale.

                    > A w sprawie stosunku Kanady i Ameryki do Gulagu.... Przy
                    pewnej
                    > wizycie w ogromnej bibliotece UofT, czyli najbardziej
                    > prestizowej uczelni kraju, z niemalym zdziwieniem dowiedzialem
                    > sie, ze do 1965 roku wszystkie ksiazki z tkz. Europy
                    Wschodniej,
                    > katalogowane byly pod.... Rosja, USSR. Potem dowiedzialem sie,
                    > ze to nie wyjatek, ale regula w calej Ameryce Pln. Nasze
                    > odzyskanie niepodleglosci w 1918 roku to dla nich aberacja
                    > historyczna, cos jakby rewolta poludniowych stanow w 19 wieku.
                    > Poniewaz w Kanadzie jest duzo emigracji z Europy Wschodniej
                    > wobec tego nie wyraza sie partnerskiego poparcia dla Rosji
                    > glosno i na codzien. Ale w bibliotece UofA, w katalogu gdzie
                    nie
                    > docieraja ani Polacy, ani Ukraincy, panuje zupelnie inne
                    > nastawienie.

                    Dziekuje za wypowiedz, chetnie sprawdze jak to wyglada. Tak jak
                    pisalem, nie znam jeszcze Kanady z tej strony. Ciekaw jestem
                    tylko, jakie wrazenia bedziesz mial ze Szwecji, jak pozyjesz tam
                    nieco dluzej.

                    Pozdrawiam,
    • Gość: Bunny Re: Archipelag zdjęć... IP: 129.81.192.* 24.10.03, 20:50
      Gość portalu: bart napisał(a):

      > W lewackiej francji, szwecji i wiekszosci krajow Europy Zach.
      > jest "cool" manifestowanie w t-shirtach z gwiazda, sierpem i
      > portretami che i innych lewicowych zbrodniarzy. A przeciez to
      to
      > samo co obnoszenie sie ze swastyka czy portretem hitlera. No
      > coz, takie sa rezultaty lewackiego nastawienia wiekszosci
      mediow
      > i propagandy rzadowej, ktora jest co prawda mniej nachalna niz
      > dzialania goebbelsa ale skutki ma takie same.
      >
      > Mam nadzieje, ze takie ksiazki rusza nieco ten beton,
      zwlaszcza,
      > ze niedlugo pokolenie 68 zacznie wreszcie znikac ze sceny
      > politycznej i medialnej. Kiedy doczekamy sie podobnej
      publikacji o Lao Gai ?
      ===============================================================
      Wypada jeszcze dodac, ze zupelnie podobna (jak we Francji)
      sytuacja byla w USA. Praktycznie prawie nikt nie interesowal
      sie tutaj (i moze nawet nie chcial...) istnieniem 'gulagow'...

      • Gość: bart do Bunny IP: *.trlabs.ualberta.ca 24.10.03, 21:00
        Mozliwe, ale nikt w USA nie krzyczal po wydaniu "Czarnej Ksiegi
        Komunizmu", ze to klamstwa, jak to uczynila grupa postepowych
        intelektualistow francuskich. Z tego co wiem, nikt tez nie pisal
        peanow na temat Pol Pota, jak Jan Myrdal i grupa poslow
        socjaldemokratycznych w szwecji (i prosze mi tu nie pisac, ze
        USA popieralo PP bo doskonale o tym wiem). Chodzi mi wiec
        glownie o ideologiczne skurwienie wiekszosci "intelektualistow
        europejskich", ktorzy odrzucaja jako klamstwa to co im nie
        pasuje do obrazu swiata.
        • Gość: Tom Na pohybel czerwonym! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.03, 00:04
          Skurwienie intelektualne to bardzo trafne określenie lewicy- tej czerwonej i
          tej różowej. Nie trzeba szukać daleko- czyż nie znamy tego skurwienia w
          Polsce? Łączy ich niechęć do historii- stąd zwalczanie Instytutu Pamięci
          Narodowej ("zabawa profesorów"), niszczenie archiwów, hasła o grubej kresce i
          wybieraniu przyszłości (w domyśle- wypraniu przeszłości), oskarżenia o
          polowanie na czarownice (fakt, że te czarownice przez dziesięciolecia polowały
          na nas im nie przeszkadza). To nie kto inny wypisuje propagandowe bzdury rodem
          z "Trybuny Ludu" i "Żołnierza Wolności" także na tym forum.

          Całe dziesięciolecia prawda nie mogła się przebić przez komunistyczną
          propagandę, a i dziś są jeszcze niedobitki, zakochane w ZSRR, "ostatni
          komsomolcy". Gdy widzę takiego gościa noszącego T-shirt z gwiazdą lub Che-
          Guevarą, mam ochotę strzelić mu w ryj, wbrew swemu pogodnemu usposobieniu. Ot
          tak, w imię zasad i z szacunku dla zamordowanych.
    • Gość: psycholog Re: Arc-hip-elag założeń IP: 213.199.193.* 24.10.03, 21:30
      Francuskiemu inteligentowi nie mieściło się w głowie, że gułag
      pochłonął więcej ofiar - 10-12 milionów - niż wszystkie obozy
      hitlerowskie razem wzięte plus Verdun, Ypres i inne słynne
      rzezie I wojny światowej.
      ???.....zajęło to dyktatorom proletariatu więcej czasu i nie
      było tak nowoczesne i szybkie jak hitlerowskie........???
      ogromny, 500-stronicowy album
      ???.....szkoda że polacy w czasie wojny nie mogli jeżdzić
      samochodami i robić zdjęć jak esesmani w niemieckich jak
      zwykle krajoznawczych podróżach o czym dziś zniemczona tvp nie
      wie w pro niemieckiej propagandzie tow-lwinów..........???
      Na zdjęciach są więźniowie, ich oprawcy, poszczególne twarze i
      widoki placów budowy z tysiącami pracujących, są -
      jednoznacznie się kojarzące - stosy obuwia. Nie ma jednego -
      trupów. Fotografie rozstrzelanych, zamęczonych, zmarłych z
      głodu i zimna zalegają w zbiorach, których Kiznemu nie
      udostępniono. I - jak pisze "Liberation" - trudno oczekiwać, by
      zgodził się na ich udostępnienie ekspułkownik KGB Władimir
      Putin.
      ???>>>>>...w polszy to nawet nie wiemy kto jest kto jest eks
      nawet nie wiemy czego nie wiemy.........<<<<<<???
      Społeczeństwo rosyjskie jest nadal skłonne akceptować
      propagandę i kłamstwo. Jest wciąż obojętne wobec zbrodni i
      przestępstw popełnionych przeciw niemu przez państwo".
      ????>>>>.....polacy są neutralizowani przez różnych "wałęsów" w
      transformacji "trwania" i trwonienia.....<<<<???
      • Gość: janso USA TEZ MA SWOJ GULAG IP: *.radio / *.radiokrakow.pl 26.10.03, 08:55
        nazywa sie GUANTANAMO i lezy na wyspie KUBA. ciekawe, czy tam tez pojedzie
        kizny? skoro "gazeta" jest takimi obronca praw czlowieka, czemu nie
        zainteresuje sie aktualnymi zbrodniami zamiast po raz tysieczny odgrzewac
        sowieckiej kotley?
      • Gość: janso USA TEZ MA SWOJ GULAG IP: *.radio / *.radiokrakow.pl 26.10.03, 09:06
        nazywa sie GUANTANAMO i lezy na wyspie KUBA. ciekawe, czy tam tez pojedzie
        kizny? skoro "gazeta" jest takim obronca praw czlowieka, czemu nie zainteresuje
        sie aktualnymi zbrodniami zamiast po raz tysieczny odgrzewac sowieckiej kotley?
        • Gość: bart Re: USA TEZ MA SWOJ GULAG IP: *.trlabs.ualberta.ca 26.10.03, 21:02
          Gość portalu: janso napisał(a):

          > nazywa sie GUANTANAMO i lezy na wyspie KUBA. ciekawe, czy tam
          tez pojedzie
          > kizny? skoro "gazeta" jest takim obronca praw czlowieka,
          czemu nie zainteresuj
          > e
          > sie aktualnymi zbrodniami zamiast po raz tysieczny odgrzewac
          sowieckiej kotley?

          Dziecko, idz sobie poogladac Teletubbies.
          • katolik.nie.z.wyboru Re: USA TEZ MA SWOJ GULAG 26.10.03, 21:05
            Gość portalu: bart napisał(a):

            > Gość portalu: janso napisał(a):
            >
            > > nazywa sie GUANTANAMO i lezy na wyspie KUBA. ciekawe, czy tam
            > tez pojedzie
            > > kizny? skoro "gazeta" jest takim obronca praw czlowieka,
            > czemu nie zainteresuj
            > > e
            > > sie aktualnymi zbrodniami zamiast po raz tysieczny odgrzewac
            > sowieckiej kotley?
            >
            > Dziecko, idz sobie poogladac Teletubbies.
            A co to jest Guantanamo? Osrodek wypoczynkowy?
    • Gość: tomek 1 Re: Archipelag zdjęć IP: *.dial.netline.net.uk 24.10.03, 21:50
      Tu idzie o cos wiecej niz Archipelag. Tu idzie o przyjecie
      metody falszowania historii jako normy, i wiedzy i
      postepowania, dla przyszlych pokolen
    • Gość: Jan Gwiazdy na czapkach IP: *.hispeed.ch 25.10.03, 19:12
      Gość portalu: bart napisał(a):
      > W lewackiej francji, szwecji i wiekszosci krajow Europy Zach.
      > jest "cool" manifestowanie w t-shirtach z gwiazda, sierpem i
      > portretami che i innych lewicowych zbrodniarzy.

      Czesc Bart,
      W Szwajcarii tez tak jest. Che Guevare jeszcze moge zniesc (choc slabo), bo
      przynajmniej jako tako na tym zdjeciu wyglada. Czerwone gwiazdy mnie
      wpieprzaja, choc sa wieloznaczne, n.p. sa na piwie Heineken, patrz
      www.heineken.com
      Oczywiscie swastyka tez jest wieloznaczna, np. tak sa zaznaczane swiatynie na
      japonskich mapach, tym niemniej watpie, by takie tlumaczenie wystarczylo.
      Jakis czas temu widzialem palanta z czerwona gwiazda, karabinem i napisem RAF.
      Tu mi sie piesc scisnela, lecz potem rozluznila, sorry.

      Czasem demonstruja Kurdowie i pewnie maja racje, lecz czemu robia to pod
      symbolami holocaustu? Raz widzialem nawet plakat ze Stalinem.

      Notabene raz widzialem zapowiedz indyjskiego filmu o gosciu z czasow Gandhiego,
      ktory nawiazywal kontakty z Hitlerem przeciwko Anglii. W Indiach do dzis jest
      szanowany za madrosc polityczna. Tak ze wiele zalezy od punktu odniesienia.

      Ale to wszystko dowodzi olbrzymiej ignorancji. Moze i cos wiedza, ale nic to
      dla nich nie znaczy, nie czuja tego brzuchem (don't bellyfeel, jak by
      powiedzial Orwell). I to jest straszne, bo z durnych mysli moga powstawac durne
      czyny.

      A gosciom produkujacym tego rodzaju memorabilia powinni zamknac fabryki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka