positronium
16.07.18, 11:02
Nawiązując trochę do wątku o demonstracyjnym zachowaniu - czy dobrze wychowany człowiek manifestuje pogardę?
Przyjmijmy na potrzeby dyskusji, że jest to jak najbardziej uzasadnione uczucie; powiedzmy, że wobec udokumentowanego przypadku osoby, która dopuściła się ciężkiego kłamstwa, brzemiennego w konsekwencjach towarzyskich, ale nie prawnych.
Zatem - występek bez kary.
Ktoś z Was dałby upust uczuciom i pokazał, co myśli o takiej osobie?