elsby 21.05.09, 17:32 Ten film sugeruje,że orangutany z bloku to Polska. Drogą takiego "uproszczenia" (jak i książka) należy do ich klubu-kojca, z oponą do huśtania. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hakon666 Nie idzcie na ten film ,widzialem go, lipa IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.09, 18:41 jest o niczym, nie czytalem książki ale w niej też podobno o nic nie chodzi. nie ma w tym filmie poczatku rozwiniecia ani zakonczenia. nie ma akcji, nie ma intrygi, jest zbitek luzno powiazanych scen, które nie skłądają się w całośc. pan recenzent z GW ma jedynie racje gdy pisze że koniec się rozmywa - rzeczywiscie, przez ostatnie pół godziny za kazdym razem mialem nadzieje ze to juz końcowa scena a to to się wlokło i wlokło. owszem, Szyc jest świetny i jest kilka śmiesznych dialogów, zabawnych scen i udanych momentów, tylko że nic z tego nie wynika. od początku do końca czekałem aż coś się wydarzy, niestety zawiodłem się. zapraszam na: indexfilmow.blogspot.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprezi Pulp fiction po polsku IP: *.bialystok.vectranet.pl 21.05.09, 18:46 juz nie moge sie doczekac tego filmu! nie chce nic komentowac przed obejrzeniem, bo to bez sesnu, ale mysle, że film bedzie wybitnie dobry. generalnie, to teraz w kinie pelno niczego, a wszystko podobne do siebie, az szkoda czasu marnowac. osobiscie nie przepadam za polskim kinem, nawet te wszysytkie kilery i dzien swira byly dla mnie, takie sobie. tutaj jednak wyczuwam hit kinowy, choc moze dla widzow "komercyjnych", ze tak ich nazwe, to sie moze nie spodobac. wg mnie narazie najlepszym polskim filmem, wspolczesnym, byl film pt. " 33 sceny z życia", ciekawe czy ten go pobije ? do zobaczenia w kinie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tj Re: Pulp fiction po polsku IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 21.05.09, 18:55 Książka ukołysała mnie do snu. A film niech da zarobić jego autorom. Odpowiedz Link Zgłoś
zalobanarodowa Re: Pulp fiction po polsku 22.05.09, 13:04 Nie idźcie na ten film, nie dajcie zarobić burakowi Szycowi i zadufanemu w sobie towarzystwu wzajemnej adoracji. Odpowiedz Link Zgłoś
bonniecameron Pulp fiction po polsku 22.05.09, 17:23 To chyba jakiś żart. Pulp fiction to prawdziwe arcydzieło, a co do Wojny polsko-ruskiej, to nie będę się wypowiadać, bo musiałabym użyć słownictwa, które postawi mnie na równi z bohaterami filmu... Nie wystarczy pokazać żuli i półinteligentów, żeby zrobić dobry film. Trzeba jeszcze zrobić to inteligentnie, a tego najważniejszego czynnika w Wojnie zabrakło. Odpowiedz Link Zgłoś
nett1980 Re: Pulp fiction po polsku 22.05.09, 23:21 Filmu jeszcze nie ogladalam, ale juz po zjawkach w tv widze jedna rzecz, ktora troche psuje efekt i atmosfere ksiazki, bohaterow przed 20 graja ludzie ok. 30. Czuje sie jakis falsz, brak swiezosci takiej Andzeli i innych, tylko Maslowska z puculowata buzia i Szyc pasuja. Dobrze, ze Silny jako dresiarz mogl byc lysy, bo inaczej lysiejacy Szyc musialby grac w peruce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoger Re: Pulp fiction po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 20:22 Dokładnie, jakiekolwiek porównywanie tego 'czegoś' do Pulp Fiction to jak splunięcie Quentinowi i całej rzeszy fanów w twarze. Tego, czego Wojnie brakuje to... za długo by wymieniać, amen i na półkę, głęboko za bollywoodzkimi produkcjami. Odpowiedz Link Zgłoś
stpaul Pulp fiction po polsku 23.05.09, 13:45 Ten film to bełkot. Jeśli ktoś lubi bełkot, to polecam. Jeśli nie, to szkoda dwóch dych i dwóch godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daddy Pulp fiction po polsku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 00:32 film jest genialny!!! polecam go wszystkim Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karel Got mit uns Pulp fiction po polsku IP: 62.121.129.* 24.05.09, 21:59 To niesamowite - panowie Sobolewski i Felis chyba powinni sobie zmienic zawod - takiego prymitywnego chłamu dawno nie widzialem - tępe, pelne prostackich efektów kino. Szyc niezły. Reszta pretensjonalna, infantylna. Mam wrazenie ze jak w/w panowie pochwala jakis film to absolutnie nie nalezy na niego isc. Casus 33 scen Szumowskiej Odpowiedz Link Zgłoś
robmar Pulp fiction po polsku 29.05.09, 03:15 Bardzo miły i przyjemny film. Polecam bo obejrzeć warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Galahad Pulp fiction po polsku IP: *.centertel.pl 29.05.09, 23:54 Pan raczy żartować czy też dostał Pan polecenie służbowe aby promować tego knota?! Ludzie wychodzą z kina a Pan daje się ponieść? Oczywiście mam wrażenie że od pewnego czasu filmy robione są przez artystów w ramach autoterapii (vide Szumowska i jej 33 sceny) widz jest w zasadzie nieważny kase i tak wyciąga się z budżetu. W ramach autoterapii Salon uwielbia filmy o blokersach i dresiarzach, bo utwierdzają ich w przekonaniu iż są ponad tym polskim syfem. Tego blokersowego czy dresiarskiego syfu nie znają, gó... wiedzą o ludziach z blokowisk bo żyją w innej rzeczywistości. To film dla gó...arzy z dobrych domów, którzy chcą poznać prawdę o polskiej rzeczywistości. Prawdę od początku do końca wymyśloną w głowie Masłowskiej. A ponieważ Masłowska myśli tak jak pisze a pisze tak jak wygląda to oczekiwanie sensu w tym wszytskim jest oczywiście bez sensu. Bez sensu jest też wydawanie pieniędzy na ten film. Odpowiedz Link Zgłoś
gsb Słaba reżyseria, dobre dialogi 30.05.09, 18:48 Ten film jest słabo wyreżyserowany, ale nie jest zły. Ratują go dialogi, aktorstwo (Roma Gąsiorowska jest wielka), absurdalne efekty specjalne. Mimo wszystko czasem film się zawiesza. Jest super scena, pomysłowy obrazek, a potem jakiś niewytłumaczalny "zwał"... Np. scena z Nataszą jest świetnie zagrana przez Bohasiewicz i beznadziejnie zmontowana. Natomiast Borys w tej scenie po prostu nie gra, jest poza rolą, szwenda się prywatnie obrażony, że ktoś gra mocniej od niego... To niedopuszczalne w takim filmie. Poza tym film jest bardzo średnio sfotografowany, stylizacja i groteskowość jest taka "w pół drogi", częściowo bez pomysłu po prostu zrobiony. Jedna scenka ze spadającym sidingiem bardzo jest udana we wszystkim. poza tym tylko momenty. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
ekwilybrystyka Pulp fiction po polsku 12.06.09, 09:46 Film jest niesamowity, a twierdzenie, że pokazuje negatywny obraz Polski jest chyba kolejnym objawem naszych kompleksów. Bardzo polecam, bo dawno nie widziałam tak dobrej polskiej produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anaruk Pulp fiction po polsku IP: 213.77.29.* 24.07.09, 12:53 Zrobiłeś PR dla filmu - łatwo Ci to przyszło? Zastanawiam się, czy ja bym tak też potrafił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kj - plama Pulp fiction po polsku IP: *.220.122.9.dsl.dynamic.eranet.pl 14.09.09, 06:57 To plama podwójna - "filmu jako filmu" i w dorobku krytyka T. Sobolewskiego. Takimi recenzjami przekreśla, to co napisał. Porównanie z "Pulp Fiction" jest nie na miejscu, przede wszystkim polski film ma poważne błędy reżyserskie - zbyt długie dialogi, powtórzenia sytuacyjne. Nie mówiąc o rzeczy podstawowej - nie ma przesłania i jest głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fajny Re: Pulp fiction po polsku IP: *.dsl.bell.ca 19.10.09, 23:52 Bo w Polsce przesłanie liczy się najbardziej, bo to się najlepiej sprzedaje. Tymczasem "Wojna..." jest filmem oryginalnym. Jest czymś nowym i świeżym. Tak jak autor recenzji wspomniał kilka razy, jest filmowym komiksem. Widać to m.in. w ustawieniach kamery. Kadry nieraz kojarzą się z komiksowym obrazkiem. Dużo tu opinii rozczarowanych widzów, którzy nastawiali się na film o czymś, właśnie z przesłaniem. Taki landszafcik z początkiem, rozwinięciem i zakończeniem. A tymczasem jest to filmowy Picasso: na pierwszy rzut oka to gó... bez składu i ładu, ale głebiej... Mnie osobiście kojarzy się z obejrzanym niedawno "Miasteczkiem Twin Peaks". Co do aktorstwa, mnie urzekła Sonia Bohosiewicz, o której tu się prawie nie wspomina. Bo że Szyc dał radę, to można powiedzieć nawet nie oglądając filmu. Tak każą mówić media, że wybitny aktor, chociaż jak dla mnie to on w każdym filmie chodzi i mówi tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś