Dodaj do ulubionych

znalazlam przepis

24.09.09, 02:38
na super drink
na okolicznosc pakowania - zaczelam przegladac szpargaly, co do
wyrzucenia, i wpadl mi w reke ten swistek... bede go musiala
opublikowac na forum Alkohole
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: znalazlam przepis 24.09.09, 16:03
      Tym razem coś mniej więcej w temacie.
      Otóż mam w domu rakiję, którą kilka lat temu przywiozłam z Chorwacji. Kupiłam wtedy butelczynę dla siebie i drugą, dla córki i zięcia. Moja "się zużyła", a ich, ponieważ przywykli kupować szlachetniejsze trunki, stała nierozpieczętowana, az przekazali mi ją razem z opuszczanym mieszkaniem.
      Plastikowy korek jest tak wciśnięty, że nie chce wyjść, a ja się boję, ze przy gwałtowniejszych zabiegach potłucze się butelka i się skaleczę. I tak stoi.... Nie wiem, czy jeszcze nadaje się do konsumpcji, ale ilekroć nie mam nic innego w domu, tylekroć próbuję się do niej dobrać.
      I od dwóch lat się nie udało big_grin
    • zettrzy Re: znalazlam przepis 28.09.09, 20:24
      oto przepis:

      miarka Citron
      pol miarki Apple Jack
      troche soku z limonki
      troche soku z pomaranczy
      mozna dodac nieco wody sodowej

      drink jest autorstwa Justina, ktory byl barmanem w Cedar Tavern...
      kiedy Cedar Tavern jeszcze istniala, czyli gdzies az do 2005 czy
      2006
      dzisiaj, chwala niech bedzie Bloombergowi, nie ma juz tego
      historycznego baru, nawet nie wiem co tam jest - chyba kolejne
      sushi; jeden wiecej powod aby nawiewac stad!
              • a74-7 Re: ajajjajajaj.... 30.09.09, 20:00
                jak wejdziesz tu


                www.in-the-spirit.co.uk/cocktails/browse_cocktails.php?type=thb
                - moze uda ci sie wylowic to co pilas , szklanka moze byc inna, ale
                moze bedziesz w stanie pamietac co w nim bylo przy podanych
                skladnikach .Klasyki maja z zasady te same skladniki , ale wiele
                coct .rozni sie nazwa w zaleznosci gdzie je (kraj)pijemy smile
                  • azalijazaza Re: ajajjajajaj.... 30.09.09, 21:00


                    Ingrédients du Cocktail pour 1 personne
                    # 2 cl de gin Gin City of London
                    # 2 cl de vermouth dry (martini, noilly prat)
                    # 2 cl de liqueur de cerises [Recette] crème de cerises
                    # 0.5 cl de marasquin marasquin
                              • felinecaline Dla skarzacych sie, ze "sie nie znaja na" 11.10.09, 12:33
                                Wlasnie jest godzina "apéro"
                                Janou, wywoluje Cie do tablicy.
                                Znow ogladam JL Petitrenaud, ktory wlasnie nawijal o gencjanie.
                                Wrzucilam sobie gencjane do "googla" i wyszedl mi...aperitif Volcan rodem z
                                Auvergne.
                                Mozesz dac nam mala lekcyjke o tym, co sie u Was pije.
                                Do aperitifu przedkolacyjnego ja tez cos dorzuce z Anjou.

                                https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/mf/ji/cvpa/2xaXnshvP6Q6AaanuX.jpg
                                • janou Re: Dla skarzacych sie, ze "sie nie znaja na" 11.10.09, 13:38
                                  No to jestem przy ....tablicywink
                                  Powiem Wam ze ja prawdziwa Owerniatka nie jestem,bo nie znosze tych
                                  apertiwow z gencjana,to naprawde specificzny smak,bardzo bardzo
                                  gorzki,a moj maz lubi.
                                  Co sie pije w Owernii oprocz tych z gencjana,no chyba jak wszedzie
                                  we Francji;whisky,Ricard i tez dobre czerwone wino albo rosé np.
                                  Rosé d'Anjou albo Rosé de Provence,bardzo smakowalo mi rosé ktore
                                  pilismy w restauracji na Lazurowym jest to wino ktore tylko "robi"
                                  sie wokol zatoki St Tropez podaje link:
                                  www.mavigne.com/vin.php?vid=122
                                  A propos programu w TV,bylismy kilka lat temu w Salers tam sa
                                  pejzaze,panoramy..nie da sie opisac dlatego wklejam link z fotkami i
                                  linki najbardziej znanych apero z Owernii.
                                  www.cantaloo.com/cantal_photos/photos_montagne.htm
                                  aveze.com/index.php
                                  fr.wikipedia.org/wiki/Suze
                                  www.suze.com/
                                  • felinecaline Re: Dla skarzacych sie, ze "sie nie znaja na" 11.10.09, 14:11
                                    To ja moze wyjasnie, co to jest ten Rysio (Ricard): surowcem podstawowym jest
                                    likier anyzkowy, koloru srednio mocnego naparu z herbaty.
                                    Zalewa sie go woda w specjalnej szklance (wysokiej i o niewielkiej srednicy,
                                    rozszerzajacej sie kielichowato ku gorze.
                                    Wpoda powinna byc bardzo zimna, nie nalezy dodawac lodu, bo rozpuszczajac sie
                                    zmniejsza stezenie anyzku i oslabia smak napoju.
                                    Prawidlowa, klasyczna proporcja to 1 czesc likieru na 4 czesci wody.
                                    Aperitif typowy dla poludniowych, goracych regionow Francji, saczy sie go powoli
                                    i leniwie w polcieniu, zagryzajac oliwkami.
                                    No czy nie odpowiedni napoj i zwyczaj dla sybarytow?
                                    • felinecaline Re: Dla skarzacych sie, ze "sie nie znaja na" 11.10.09, 14:17
                                      Acha, jeszcze zapomnialam dodac, ze Ricard to nazwa handlowa od nazwy koncernu
                                      Pernod-Ricard a aperitif nazywa sie Pastis.
                                      Po zalaniu woda z klarownego, "herbacianego" kolor zmienia sie w mleczno-
                                      seledynowy do zielonozoltego.
                                      A Votre santé - na wasze zdrowie - choc ja nie specjalnie lubie pastis jak i w
                                      ogole aromat anyzowy.
                                        • felinecaline Re: Dla skarzacych sie, ze "sie nie znaja na" 11.10.09, 18:12

                                          W barku Kicura, bedacegodosc nietypowym przedstawicielem andegawenskich
                                          konsumentow (bo mocno spolszczonym) sa nastepujace trunki:
                                          Z gatunku aperitifow tzn odawanych przed posilkiem w celu "zaostrzenia" apetytu:
                                          oczywiscie miedzynarodowa whisky, w tej chwili szkocki William Grants,
                                          Czysta ojczysta, zubrowka i lacka sliwowica, Debowa.
                                          Whisky jak to whisky, jak sie toto pije to kazdy wie, polskie trunki natomiast
                                          nader zadko pijemy w postaci "wyjsciowej" tzn prosto z butelki chlup w
                                          dziob.Jesli juz to tez raczej na digestif tzn po posilku, czasami, jesli ow
                                          posilek jest wyjatkowo obfity czy "ciezki" to jako odpowiednik tzw."trou
                                          normand" czyli normandzkiego przerywnika (doslownie:"dziury") miedzy jednym a
                                          drugim daniem.
                                          Zazwyczaj jednak ulegaja one "skocktailizowaniu" na jakistam sposob, jaki w
                                          danej chwili nam wydaje sie odpowiadac. Najczesciej z dodatkiem toniku, lodu i
                                          limonki tak w postaci soku jak i w kosteczke pokrojonego miazszu.
                                          Az wstyd, bo w tej chwili z francuskich aperitifow blaka sie po barku jedynie
                                          jakas w polowie oprozniona butelka Muscat'u (slodkie, biale wino z poludnia
                                          Francji od miejsca pochodzenia zwanego Muscat de Rivesaltes. Nieco podobne
                                          mogloby zajac tu miejsce wino "Samos".
                                          Na wykonczeniu tez w kicurowym barku jest butelka Soho - aperitifku z Litchi,
                                          dawniej bardzo go lubilam i ta butelka to "relikwia" po niezyjacej juz
                                          zaprzyjaznionej sasiadce, ktora kupowala go zawsze dla mnie a whisky dla Kicura
                                          i siebie, w okresie, kiedy wlasciwie byla jednym z domownikow.
                                          Bywa tez u nas Pinôt des Charentes bialy lub czerwony, wreszcie bywa owa
                                          wspomniana wczesniej nalewka gencjanowa pod nazwa "Suze".
                                          Jest tez i anyzowka, ale konsumowana jest przez nas niezwykle rzadko,
                                          wlasciwie nigdy tez zgodnie ze swoim klasycznym przeznaczeniem.
                                          Ja jestem jej glowna konsumentka w formie nierozcienczonej, kiedy zdarza mi sie
                                          miec ...biegunke.
                                          Natomiast w piwniczce, z daleka od kuchni, salonu i miejsc ogolnie mowiac
                                          "przechodnich" w ciemnosci i nalezytym im spokoju lezakuja sobie winka.
                                          Zawxze jest "na skladzie" biale wytrawne: do ryb, owocow morza, do...bigosu,
                                          ktory jednak gotuje bardzo rzadko.Pochodzenie rozne: z Alzacji oczywiscie
                                          Riesling i Gewurstaminer, z okolic blizszych nam spod Nantes Gros Plant i
                                          Muscadet - wszystkie oczywiscie wytrawne.
                                          Sa rozowe, z Prowansji w zabawnych, gruszkowatych butelkach - pierwsze rozowe,
                                          ktore zaszczepily mi umilowanie do tego rodzaju win kupowalam jeszcze za ...PRLu
                                          w katowickim
                                          Lux'ie" na tylach "Superjednostki".
                                          Potem, wskutek pobytu we Francji moje umilowanie sie ugruntowalo a znajomosc
                                          gatunkow poszerzala.
                                          Nieskromnie jednak przyznaje, ze najlepsze sa andegawenskie - Cabernet d'Anjou,
                                          Rosé d'Anjou czy Rosé de la Loire.
                                          Podaje je do bialych mies i drobiu,do wedlin - oczywiscie odpowiednio schlodzone
                                          (to samo dotyczy i bialych zreszta).
                                          Wreszcie czerwone - oczywiscie WYTRAWNE - miewamy burgundzkie i Bordoskie,
                                          Bergerac "zza rzeki " w stosunku do Bordeaux, z Langwedocji i Rousillon'u, no i
                                          oczywiscie znow nasze rodzime turenskie i Andegawenskie "przasne" wiejskie z
                                          okolic Saumur (50 km w gorke" Loary, sa "wiejskie" spod Brissac,znad rzeczki
                                          Aubance, z Rablay sur Layon, Martigné - Briand, winka z zaprzyjaznionego
                                          wyjatkowo czule Aubigné sur Layon, z Savennières - zreszta 3/4 Anjou to jedna
                                          wielka winnica a reszta to owoce.

                                          Wina czerwone podaje sie w temperaturze pokojowej, czesto zdekantowane -
                                          delikatnie przelane z oryginalnej butelki do odpowiedniej karafki (i jak
                                          tu...szpanowac etykieta?).
                                          Dobre do czerwonych mies, wedlin, dziczyzny.
                                          Byla pare lat temu tendencja o zgrozo! do schladzania win czerwonych -
                                          przyblakala sie skads z Hameryki czy Zjednoczonego Krolestwa z osiedlajacymi sie
                                          u nas chetnie Brytyjczykami. Na szczescie - jak sie przyblakala tak i wkrotce
                                          zablakala i przepadla.
                                          Osobny rozdzial to wina musujace i o nich bedzie...przy innej okazji ;-D
                                          Tymczasem doczytajcie i obejrzyjcie to:

                                          www.festus.pl/przewodnik/francja/dolinaloary/anjou_saumur.html
                                          Janou prosze o korekte, glownie w zakresie: "co do czego".




                                          • janou Re: Dla skarzacych sie, ze "sie nie znaja na" 12.10.09, 14:42
                                            felinecaline napisała:
                                            Janou prosze o korekte, glownie w zakresie: "co do czego".
                                            ************
                                            Korekty nie bedzie bo wszystko grawink
                                            Dodam tylko link o winie z mojego rodzinnego regionu Burgundii, na
                                            ktore trza miec "mocna" glowe bo wino kreci bardziej niz
                                            np.bordowskie,tak mam ja i wielu przyjaciel i znajomych.
                                            Jak wygram na loterii to kupie se butelke Romanée-Contibig_grin
                                            en.wikipedia.org/w/index.php?title=Domaine_de_la_Roman%C3%A9e-Conti&oldid=317566383
                                            www.festus.pl/przewodnik/francja/burgundia.html
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka