Gość: orto
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.09.04, 10:29
w niedzielę byłem w tatralandii na słowacji. Zaskoczyło mnie kilka rzeczy. 1.
metna i brudna woda w basenach, pływające plastry i inne nieprzyjemne rzeczy,
grzybica murowana po takiej kompieli. 2. setki naszych rodaków, autobusy z
calego południa Polski, na parkingu 80%samochdów to samochody z naszego
kraju, w basenach słychać wyłącznie polska mowę. 3. problem z informacją po
polsku, i z płaceniem złotówkami, co dziwu tym bardziej, że miażdżącą część
dochodu uzyskują od Polaków. Nasuwa się kilka refleksji. Nasi południowi
sąsiedzi są jeszcze daleko w tyle jeśli chodzi o obsługę turystyczną. Aż
prosi się o wybudowanie podobnego kompieliska w Polsce, interes pewny.
Ciekawe kiedy ruszą pracę na Antałówce w Zakopanem?