Gość: uiuiuiu
IP: *.zakopane.sdi.tpnet.pl
10.08.03, 18:54
Własnie doszedłem do sienie po Sabałowej nocy. Z zapałem siadam przed
komputetem, żeby się szybko podzielić wrażeniami - i... pustka.
Nie ma pojęcia co Wam napisać. Ale było piknie, do cudu tys piknie. Eh.
Pasowanie na zbójników, poprzedzone wcale nie łatwymi zadaniami do
zrobienia,śmiechu co niemiara, watra - ogromniasta, kilkadziesiąt
kapel /Rumcyku - takiego jam session dawno nie widziałem/, dziewuchy rumiane
i wesołe - tańczyły ochotnie. Tylko łeb mnie boli jak diabli - nie wiem od
czego....
Ukłony dla ciaptoków, które zlekceważyły okazję do bycia w Bukowinie
Tatrzańskiej. Będziecie mieć szansę w przyszłym roku. Nie zaśpijcie.
ps. A najgłośniej darł się Uriel1 /hi hi hi/, który ma słabą głowę. Urielku -
to moja zemsta - wiesz za co. !!!!!!